Nie musimy dziś sądzić, kto jest pszenicą, a kto kąkolem – to zadanie należy do Boga. Naszym jest szukanie skarbu, który On już dla nas przygotował, i cierpliwe znoszenie zła, które na tej ziemi zawsze będzie rosło tuż obok dobra.
Nie musimy dziś sądzić, kto jest pszenicą, a kto kąkolem – to zadanie należy do Boga. Naszym jest szukanie skarbu, który On już dla nas przygotował, i cierpliwe znoszenie zła, które na tej ziemi zawsze będzie rosło tuż obok dobra.
Można modlić się gorliwie, używać pięknych religijnych słów i jednocześnie prosić Boga o coś, co wypływa przede wszystkim z własnych ambicji. Ewangelia o matce Jakuba i Jana pokazuje, że prawdziwa modlitwa nie polega na przekonywaniu Boga do naszych planów, lecz na odkrywaniu i przyjmowaniu Jego woli – nawet wtedy, gdy jest ona zupełnie inna od naszych oczekiwań.
Można modlić się gorliwie, używać pięknych religijnych słów i jednocześnie prosić Boga o coś, co wypływa przede wszystkim z własnych ambicji. Ewangelia o matce Jakuba i Jana pokazuje, że prawdziwa modlitwa nie polega na przekonywaniu Boga do naszych planów, lecz na odkrywaniu i przyjmowaniu Jego woli – nawet wtedy, gdy jest ona zupełnie inna od naszych oczekiwań.
Jezus wyjaśnia uczniom przypowieść o siewcy, tłumacząc, jak różne „podłoża” serca przyjmują Słowo Boże. Owocność wiary nie zależy jednak od człowieka, lecz od Boga. Misją chrześcijanina jest wierne przekazywanie Słowa, a nie zapewnianie sobie sukcesu czy „obfitego plonu”.
Jezus wyjaśnia uczniom przypowieść o siewcy, tłumacząc, jak różne „podłoża” serca przyjmują Słowo Boże. Owocność wiary nie zależy jednak od człowieka, lecz od Boga. Misją chrześcijanina jest wierne przekazywanie Słowa, a nie zapewnianie sobie sukcesu czy „obfitego plonu”.
Jezusowe ‘Ja jestem winnym krzewem’ jest kolejnym obrazem, który Pan wykorzystuje w janowej ewangelii do opisania swojej misji. Wino rozwesela serce człowieka, jak mówi psalmista. To symbol radości i miłości. To znak, od którego Jezus zaczął czynienie cudów w ewangelii św. Jana, przemieniając wodę w wino. To także obraz życia we wspólnocie. Ona ma za zadanie ‘trwanie w Nim’, miłowanie się wzajemnie Jego miłością. To jest ‘przynoszenie owocu’ dobra, wierności i zaangażowania w budowanie wspólnoty, nawet jeśli czasami to wymaga wysiłku.
Jezusowe ‘Ja jestem winnym krzewem’ jest kolejnym obrazem, który Pan wykorzystuje w janowej ewangelii do opisania swojej misji. Wino rozwesela serce człowieka, jak mówi psalmista. To symbol radości i miłości. To znak, od którego Jezus zaczął czynienie cudów w ewangelii św. Jana, przemieniając wodę w wino. To także obraz życia we wspólnocie. Ona ma za zadanie ‘trwanie w Nim’, miłowanie się wzajemnie Jego miłością. To jest ‘przynoszenie owocu’ dobra, wierności i zaangażowania w budowanie wspólnoty, nawet jeśli czasami to wymaga wysiłku.
Maria Magdalena przyszła do grobu pogrążona w smutku i przekonana, że wszystko się skończyło. Dopiero gdy Jezus zwrócił się do niej po imieniu, rozpoznała Zmartwychwstałego. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Bóg często przychodzi do nas wtedy, gdy wydaje się, że pozostały już tylko łzy i cisza.
Maria Magdalena przyszła do grobu pogrążona w smutku i przekonana, że wszystko się skończyło. Dopiero gdy Jezus zwrócił się do niej po imieniu, rozpoznała Zmartwychwstałego. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Bóg często przychodzi do nas wtedy, gdy wydaje się, że pozostały już tylko łzy i cisza.
Trudne relacje rodzinne. Dla chrześcijan więzy krwi są ważne, ale one zawsze pozostaną względne. Rolą rodziny jest towarzyszyć nam w rozwoju i podprowadzić pod konkretny wybór życiowy. Wiązanie dzieci emocjonalne i nieprzygotowanie ich do pójścia własną drogą, jest nadużyciem. Duża część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach. Dzieci usamodzielniając się nie robią krzywdy rodzicom, lecz spełniają swój obowiązek.
Trudne relacje rodzinne. Dla chrześcijan więzy krwi są ważne, ale one zawsze pozostaną względne. Rolą rodziny jest towarzyszyć nam w rozwoju i podprowadzić pod konkretny wybór życiowy. Wiązanie dzieci emocjonalne i nieprzygotowanie ich do pójścia własną drogą, jest nadużyciem. Duża część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach. Dzieci usamodzielniając się nie robią krzywdy rodzicom, lecz spełniają swój obowiązek.
Czy naprawdę potrzebujemy niezwykłych znaków, by uwierzyć? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada tym, którzy domagają się kolejnych dowodów Jego mocy. Przypomina, że prawdziwa wiara rodzi się nie z sensacyjnych wydarzeń, ale z otwartego serca, które potrafi dostrzec Boga w codzienności.
Czy naprawdę potrzebujemy niezwykłych znaków, by uwierzyć? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada tym, którzy domagają się kolejnych dowodów Jego mocy. Przypomina, że prawdziwa wiara rodzi się nie z sensacyjnych wydarzeń, ale z otwartego serca, które potrafi dostrzec Boga w codzienności.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Czy można przestrzegać prawa i jednocześnie minąć się z jego sensem? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada faryzeuszom, którzy oskarżają Jego uczniów o złamanie szabatu. Pokazuje, że ponad rygorystycznym trzymaniem się przepisów zawsze stoi miłosierdzie, dobro człowieka i miłość Boga.
Czy można przestrzegać prawa i jednocześnie minąć się z jego sensem? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada faryzeuszom, którzy oskarżają Jego uczniów o złamanie szabatu. Pokazuje, że ponad rygorystycznym trzymaniem się przepisów zawsze stoi miłosierdzie, dobro człowieka i miłość Boga.
W świecie pełnym pośpiechu i napięcia Jezus przypomina, że serce człowieka znajduje prawdziwe ukojenie tylko w Nim. Jego zaproszenie jest otwarte dla wszystkich, którzy pragną odnaleźć pokój, nadzieję i siłę do dalszej drogi.
W świecie pełnym pośpiechu i napięcia Jezus przypomina, że serce człowieka znajduje prawdziwe ukojenie tylko w Nim. Jego zaproszenie jest otwarte dla wszystkich, którzy pragną odnaleźć pokój, nadzieję i siłę do dalszej drogi.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Znać i mimo to nie przyjmować Słowa. Wypowiedź Jezusa to ‘krzyk serca’. Nie ma nas wystraszyć. To nie jest potępienie a raczej zachęta do zastanowienia się i nawrócenia. Zbyt często udajemy, że tych słów nie słyszymy. Mamy świadomość słabości i grzechów, ale tak, jakby to słowo napomnienia było dla nas zaskoczeniem. Ale ono świadczy przede wszystkim o tym, że Pan nie rezygnuje z nikogo. Wzywa do nawrócenia i przemiany.
Znać i mimo to nie przyjmować Słowa. Wypowiedź Jezusa to ‘krzyk serca’. Nie ma nas wystraszyć. To nie jest potępienie a raczej zachęta do zastanowienia się i nawrócenia. Zbyt często udajemy, że tych słów nie słyszymy. Mamy świadomość słabości i grzechów, ale tak, jakby to słowo napomnienia było dla nas zaskoczeniem. Ale ono świadczy przede wszystkim o tym, że Pan nie rezygnuje z nikogo. Wzywa do nawrócenia i przemiany.
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Wyobraźmy sobie rolnika, który wychodzi na pole z workiem drogocennego ziarna, i zamiast siać je ostrożnie, w równych rządkach, tam gdzie ziemia jest żyzna, zaczyna po prostu rozrzucać je na oślep. Rzuca na ubitą ścieżkę, w kępy ostrych cierni, na skały. Powiemy: szaleniec, marnotrawca. A jednak Jezus w dzisiejszej Ewangelii maluje przed nami dokładnie taki obraz, mówiąc: „Oto siewca wyszedł siać” (Mt 13,3). I w tym jednym zdaniu kryje się najwspanialsza nowina o tym, jaki jest Bóg i jaka jest Jego miłość.
Wyobraźmy sobie rolnika, który wychodzi na pole z workiem drogocennego ziarna, i zamiast siać je ostrożnie, w równych rządkach, tam gdzie ziemia jest żyzna, zaczyna po prostu rozrzucać je na oślep. Rzuca na ubitą ścieżkę, w kępy ostrych cierni, na skały. Powiemy: szaleniec, marnotrawca. A jednak Jezus w dzisiejszej Ewangelii maluje przed nami dokładnie taki obraz, mówiąc: „Oto siewca wyszedł siać” (Mt 13,3). I w tym jednym zdaniu kryje się najwspanialsza nowina o tym, jaki jest Bóg i jaka jest Jego miłość.
Niedoskonałość wspólnot chrześcijańskich. Opowieść o zasiewie nie jest tylko historią ziarna w glebie indywidualnego życia. To także historia wspólnoty chrześcijańskiej, gdzie jest żyzna gleba, miejsca skaliste i ciernie. Także we wspólnocie jesteśmy zachęcani, aby słuchać Słowa wiedząc, że nie przynosimy owocu tylko indywidualnie, ale też jako uczniowie, świadkowie Pana na świecie.
Niedoskonałość wspólnot chrześcijańskich. Opowieść o zasiewie nie jest tylko historią ziarna w glebie indywidualnego życia. To także historia wspólnoty chrześcijańskiej, gdzie jest żyzna gleba, miejsca skaliste i ciernie. Także we wspólnocie jesteśmy zachęcani, aby słuchać Słowa wiedząc, że nie przynosimy owocu tylko indywidualnie, ale też jako uczniowie, świadkowie Pana na świecie.
„My opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Słowa Piotra o opuszczeniu wszystkiego i pójściu za Panem są realizacją tej propozycji, jaką Jezus składa swoim naśladowcom, ale i pokazują bezradność człowieka, kiedy skoncentruje się na swoim wysiłku i możliwościach. Nie w naszej mocy jest tak żyć. Jedynym kryterium, jakim możemy się posługiwać jest ‘opuścić... z powodu Ewangelii’.
„My opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Słowa Piotra o opuszczeniu wszystkiego i pójściu za Panem są realizacją tej propozycji, jaką Jezus składa swoim naśladowcom, ale i pokazują bezradność człowieka, kiedy skoncentruje się na swoim wysiłku i możliwościach. Nie w naszej mocy jest tak żyć. Jedynym kryterium, jakim możemy się posługiwać jest ‘opuścić... z powodu Ewangelii’.
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.