Po powołaniu pierwszych uczniów, Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność. Głosi Ewangelię, czyni znaki i cuda. Pierwszym Jego cudem zapisanym przez św. Marka jest uzdrowienie opętanego. Przypadek czy raczej już na samym początku Ewangelista chce nam powiedzieć, że głównym celem działalności Jezusa na ziemi nie jest "rozmnażanie chleba", "przemienianie wody w wino" czy "uciszanie żywiołów", ale uciszanie nieczystych duchów, którym Chrystus za każdym razem będzie surowo rozkazywał: "Milcz i wyjdź z niego" (Mk 1,25). Żadnej prośby, żadnego dialogu ze złem, żadnej pertraktacji, tylko Milcz i wyjdź!
Stanisław Biel SJ
Św. Marek napisał swoją Ewangelie dla katechumenów; stąd ważne miejsce stanowi w niej walka ze złem, z demonami. Pierwszym cudem, który opisuje jest uzdrowienie człowieka opętanego przez złego ducha. W czasach Jezusa wiele chorób, zwłaszcza psychicznych przypisywano wpływowi złych duchów, czyli demonów.
Lubimy myśleć, że Jezus jest kochającym pasterzem, który z wielką czułością troszczy się o swoje owieczki. Nie ma w tym nic złego, bo jest to prawda. Jednak w dzisiejszych czytaniach poznamy trochę innego Pasterza.
Mieczysław Łusiak SJ
To jest chyba dość częste, że w obliczu trudności mamy ochotę "wygarnąć" Panu Bogu: "Nic Cię to nie obchodzi, że ginę?". Tymczasem trudności, jakie nam się przytrafiają w życiu nie oznaczają, że giniemy...
Dyskusja nad wolnością badań naukowych nie słabnie. Raz po raz media donoszą o kolejnych przełamanych barierach i granicach. Jak długo chodzi tylko o pokonanie ograniczeń technicznych, wszystko jest w porządku, czasem jednak wydaje się, że chodzi o coś więcej. Zdarza się, że przełamywane ograniczenia dotyczą nade wszystko kwestii moralnych.
Ewangelie są ogromnym bogactwem, z którego możemy czerpać. Ważne jednak, by do Ewangelii nieustannie powracać, ponieważ w tej szkole bycia uczniem Jezusa uczymy się całe życie.
Za oceanem są potęgą: niewykluczone, że za rok będą mieli swojego człowieka w Białym Domu. Nad Wisłą praktycznie nie istnieją, choć robią, co mogą, by i u nas rozkwitła wiara w objawienia ich Księgi.
Mieczysław Łusiak SJ
Co jest siłą nasienia? Dlaczego nasiona są dobrym obrazem królestwa Bożego? Ziarno ma bogaty skład. Ma w sobie wiele substancji odżywczych. Jest bardzo skondensowane w swej treści. Przez to ma wielką siłę witalną.
Mieczysław Łusiak SJ
Uczniowie Pana Jezusa nigdy nie stracą pokoju. Jeśli spotkają człowieka "godnego pokoju", ich pokój będzie się udzielał również temu człowiekowi i będą trwać w pokoju razem z nim.
Mieczysław Łusiak SJ
Wiara w Ewangelię nie jest warunkiem zbawienia, ona jest środkiem. Aby wejść do Nieba trzeba być przygotowanym do życia tam, trzeba być podobnym do Boga. A to osiąga się przez odpowiednią szkołę. Tą szkołą jest wiara w Ewangelię. Kto wierzy w Ewangelię, uczy się miłości, czyli życia w Niebie.
Franciszek Salezy, choć mianowany został biskupem Genewy, ze względu na zakaz kalwinów nie mógł sprawować swojego urzędu w tym mieście. Dzięki swojej dobroci i łagodnemu usposobieniu, przywrócił do jedności z Kościołem katolickim ok. 70 tysięcy kalwinów. Praktykował tzw. devotio moderna, duchowość podkreślającą rozwój naturalnych cnót przez otwarcie się człowieka na działanie Bożej łaski. W miejsce surowych umartwień zalecał rozwijanie ducha modlitwy i służby wobec bliźnich.
Co jest na tyle charakterystyczne dla duchowości ignacjańskiej, że stanowi jej wyróżnik? Tym, co ją wyróżnia, są środki pozwalające czerpać z bogactwa Objawienia, a przede wszystkim słowa opisujące właściwą drogę ku Bogu Ojcu. Popatrzmy zatem na duchowość Ćwiczeń w perspektywie charakterystycznych dla niej słów.
Mieczysłąw Łusiak SJ
Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: "Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie". Odpowiedział im: "Któż jest moją matką i którzy są braćmi?"
Monika Florek-Mostowska w audycji LABIRYNT MORALNY rozmawia z ks. dr Robertem Skrzypczakiem na temat życia seksualnego katolików.
Mieczysław Łusiak SJ
Dla tych ludzi, którzy mówili, że Jezus ma ducha nieczystego nie było ważne to, iż Jezus czyni dobro. Dla nich argumentem za odrzuceniem Jezusa było to, że On nie postępuje według ich wskazówek, że obala wiele ich przekonań, a oni uważali się za nieomylnych. I to jest właśnie ów grzech przeciwko Duchowi Świętemu: uważać się za nieomylnego i odrzucać Jezusa pomimo poznania Go takim, jakim On faktycznie jest.
Stanisław Biel SJ
Niedziela w Tygodniu modlitw o jedność chrześcijan przypomina obraz powołania uczniów. Schemat powołania jest bardzo prosty: Jezus powołuje, uczeń odpowiada. Jest to jakby wzorcowa scena. Co jednak w niej uderza?
Dzisiejsze czytania mogą być dla wielu z nas niezrozumiałe, a nawet budzić niepokój. W Kościołach usłyszymy o przemijaniu i o końcu świata, który jest bliski. Ale co to właściwie znaczy i czy musimy się czegoś obawiać?
Podobnie jak tydzień temu, dzisiejsza Ewangelia opowiada nam o powołaniu uczniów. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał Szymona i Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami... Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba i jego brata Jana, którzy byli w łodzi i naprawiali sieci i zaraz ich powołał (por. Mk 1,16-20).
Sierra Leone - to zupełnie inny świat. Mimo ogromnego ubóstwa, codziennie wita nas piękne słońce i radośni ludzie. Jak tu nie wielbić Boga - podkreślają goście audycji Misje Nie z Tej Ziemi - ks. Stanisław Markowski i ks. Grzegorz Kowalczyk.
Chrystus przewidując trudności z jakimi zmagać się będą chrześcijanie, modli się dla nich o jedność doskonałą, wzorowaną na Trójcy Świętej: “jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w Tobie […] aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy" (J 17, 21-22).
{{ article.description }}