Mieczysław Łusiak SJ
Jezus zwariował z miłości! Co gorsza - to zwariowanie jest całkowicie świadome i chciane przez Niego. Nie jest wynikiem chwilowego stanu emocjonalnego, ale autentycznej Miłości. Kto potrafi być tak "zwariowanym", ten szybko będzie doświadczał szczęścia, bo nie ma nic wspanialszego od sytuacji, gdy pełną kontrolę nad naszym postępowaniem przejmuje prawdziwa Miłość.
Pojęcie "nowej ewangelizacji" nie jest nowe, pochodzi jeszcze od Pawła VI. Fakt, że bez trudu je dziś przyjmujemy, świadczy o przekonaniu, że właśnie papież Benedykt XVI może sobie z tym wyzwaniem poradzić.
Oby z całą wyrazistością dotarło do nas to, że Miłość Boga Ojca do Syna Przedwiecznego jest odwieczna i nieskończona, absolutnie wierna i uszczęśliwiająca. To dokładnie taką Miłość - Jezus zaofiarowuje nam, mnie, każdemu i każdej!
Podczas, gdy katolicyzm i prawosławie są stosunkowo dość jednolite teologicznie, protestantyzm dzieli się teologicznie na kilka wyznań. Najbardziej teologicznie podzielony jest protestantyzm, jeśli chodzi o naukę o sakramentach: Sakrament Chrztu Świętego i Sakrament Ołtarza.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus przywołał do siebie niektórych swoich uczniów, by uczynić ich najściślejszym gronem swoich współpracowników. Dał im misję, czyli określone zadania do wykonania. Wśród tych zadań pierwszym jest towarzyszenie Mu. Ich podstawową misją nie jest więc dokonywanie takich czy innych wspaniałych rzeczy, ale towarzyszenie Jezusowi. Można by zadać pytanie o znaczenie takiej misji - czy towarzyszenie Jezusowi to tak ważna rzecz?
Kosmiczny wymiar Eucharystii - będący wyrazem duchowości prawosławnej - wypływa z jej bezpośredniej relacji do Chrystusa, który powiedział o sobie Ja jestem światłością świata (J 8, 12) oraz z relacji do królestwa Bożego: I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową (Ap 21, 1).
Mieczysław Łusiak SJ
Ludzie "cisnęli się" do Jezusa. Szło do Niego wielkie mnóstwo ludzi. Jezus jednak oddalał się od nich. Pozwalał im się zbliżyć, ale gdy pomógł najbardziej potrzebującym, oddalał się. Jezusowi nie chodzi o tłumy zwolenników...
U wybrzeży wyspy Giglio doszło do katastrofy włoskiego statku wycieczkowego "Costa Concordia". Kapitan znalazł się wśród pierwszych ludzi uciekających ze statku. Proponuje uczniom refleksję nad ich postawami w sytuacjach, gdy ich wiara jest próbowana przez burze, mielizny i podwodne skały.
Osoba nieobeznana z bizantyńską tradycją liturgiczną, wchodząc do cerkwi podczas nabożeństwa, zwykle niemal od razu zachwyca się pięknem, które tam odnajduje. Urzekać ją może bogato zdobiony ikonostas oraz umieszczone w nim ikony. Może podziwiać błyszczące w świetle świec zdobione szaty duchownych. Może wsłuchiwać się w rytmiczny dźwięk dzwoniącej kadzielnicy, z której wydobywa się woń miła Bogu i ludziom. Może wreszcie zauroczyć się śpiewem cerkiewnym, który płynie z ust uczestników nabożeństwa ku chwale Boga.
Mieczysław Łusiak SJ
Pytaniem: "Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego?" Jezus daje nam wyraźnie do zrozumienia, że zaniechanie czynienia dobra jest złem.
Gdyby Bóg chciał, żeby świat był czarno-biały, stworzyłby dwa kolory. Mnogość wszystkiego czasem oznacza konflikt, a jednak właśnie tak został stworzony świat.
Mieczysław Łusiak SJ
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat wśród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze rzekli do Niego: "Patrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno?"
Zuzanna Radzik
Zaledwie od 50 lat Kościół cieszy się ze swoich żydowskich korzeni, a o "starszych braciach“ mówi z szacunkiem. Po kilkunastu stuleciach wrogości, na Soborze Watykańskim II przyszedł czas na zastanowienie się nad stosunkiem chrześcijan do żydów.
Mieczysław Łusiak SJ
Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: "Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?"
Stanisław Biel SJ
Pierwsi uczniowie przybyli z Galilei, by żyć we wspólnocie Jana Chrzciciela, czynić pokutę, nauczyć się czegoś od niego. Tymczasem ich mistrz wskazał im Jezusa jako Mesjasza. Posłuchali go i poszli za Nim. Pierwsze spotkanie z Jezusem było dla nich tak ważne, że zapamiętali miejsce, datę, godzinę; było łaską, która zapadła bardzo głęboko w ich serca.
W najbliższych dniach rozpocznie się kolejny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan w Kościele w Polsce. 50 lat temu rozpoczął się Sobór Watykański II, który niemało miejsca poświęcił dialogowi z niekatolikami, który nazywamy dialogiem ekumenicznym.
Zaraz po chrzcie w Jordanie Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność i powołuje uczniów. Pierwszym z nich jest św. Andrzej, który w Kościele prawosławnym nosi dotąd przydomek “pierwszego powołanego". Drugi z uczniów, nie jest wymieniony z imienia, ale jak nietrudno się domyśleć, był nim autor dzisiejszej Ewangelii - św. Jan.
Bardzo często myślimy, że nasze życie nie ma jasno określonego celu. Żyjemy z dnia na dzień, dryfując w bliżej nieokreślonym kierunku. Dzisiejsze czytania są przeznaczone dla tych wszystkich, którzy chcą powiedzieć: "Nie zgadzam się. Chcę by moje życie było inne. Chcę rozpocząć wielką przygodę".
Cały stworzony świat, który jest dobry i trwa nieustannie w kosmicznej liturgii, ten cały wszechświat jest znakiem obecności Boga. Dlatego św. Ireneusz z Lyonu pisał: "Stworzenie samo wskazuje na swego Stwórcę, dzieło pozwala rozpoznać Tego, kto je wykonał, a świat objawia Tego, który go uporządkował".
Mieczysław Łusiak SJ
Jedną z podstawowych cech Jezusa jest to, że nie dzieli ludzi na złych i dobrych. I On uczy nas, że nigdy nie będziemy dobrzy, jeśli nie zrezygnujemy z dzielenia ludzi na te dwie kategorie. Przemianę wewnętrzną, której wszyscy potrzebujemy, trzeba zacząć od zaprzestania takiego dzielenia ludzi.
{{ article.description }}