Barbara Surma
Adwent ma przygotować na świętowanie Bożego Narodzenia. Coraz częściej jednak święta są przeżywane w oderwaniu od tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Jezus znajduje miejsce w żłóbku pod choinką, ale trudniej Mu znaleźć mieszkanie w ludzkim sercu. Tajemnicę przychodzącego Dziecka najłatwiej odczytują dzieci. Jak przygotować ich na spotkanie z Jezusem?
Mieczysław Łusiak SJ
Ten świat trzeba naprawić. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Ale kto ma to zrobić? Istotną rolę odegrali w tym prorocy. Jeszcze większą Pan Jezus. Jednak ani Eliasz, ani Jan Chrzciciel, ani nawet Pan Jezus nie wyręczą w naprawianiu świata nas, zwykłych ludzi.
Na obrazku prymicyjnym umieściłem zdanie mojego ulubionego patrona, św. Ireneusza z Lyonu: "Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem". Cóż za perspektywa? Zwięźle wyraża samą istotę chrześcijaństwa.
Ogień to żywioł, który potrafi spalić domy, lasy, pola uprawne i wszystko, co stanie na jego drodze. Ogień - źle użyty czy niekontrolowany - może pochłaniać i niszczyć. Tę jednak "funkcję" ognia w tej chwili raczej pomijamy. Z ogniem kojarzą się nam rzeczy zdecydowanie dobre, dobroczynne. Ogień jest konieczny do życia. Dosłownie na równi z powietrzem, którym oddychamy, i z wodą, która oczyszcza, gasi pragnienie i w całej przyrodzie podtrzymuje procesy życiowe.
Katechizm Kościoła Katolickiego
Biblia, historia narodów i dzieje poszczególnych ludzi, historia kultury i wierzeń religijnych obfitują w przykłady energicznego i wytrwałego poszukiwania Boga. Dokumenty te dostarczają wielu dowodów na to, że człowiek jest istotą religijną, czyli w naturalny sposób nastawioną i wyczuloną na to, co święte. Mimo to człowiek, choć wyposażony w wszelkie dary potrzebne do poznania Boga, skazany jest na szukanie go niejako "po omacku".
Przez cały Adwent dominującym kolorem jest fioletowy. Dziś jest inaczej. Idąc do Kościoła, zobaczymy księży ubranych na różowo. Dlaczego tak jest? I co to ma wspólnego z Janem Chrzcicielem i naszym życiem?
Samo rozróżnienie na przestrzeń sacrum i profanum jest nietrafione. Chrystus przełamuje ten podział. Wszystko, co nie jest grzechem, jest potencjalnym sacrum. Grzech jest profanum, bo oddziela od Boga.
Nie czuję się dyrektorem! Jestem przede wszystkim kapłanem i zakonnikiem. Żyję, by służyć. Oczywiście mam świadomość odpowiedzialności, zobowiązania, by prowadzić to, czego się podjąłem - rozmowa o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR.
Celem zajęć jest refleksja nad Świętami Bożego Narodzenia, ich symboliką i znaczeniem, przygotowanie ozdoby świątecznej do sali lekcyjnej oraz ułożenie życzeń świątecznych, które gdyby się spełniły zmieniłyby świat na lepszy.
Celem prezentowanej metody pracy jest zaangażowanie uczniów w uważne słuchanie i poprzez interaktywne zajęcia ułatwienie im przyswojenia chronologii Starego Testamentu z wykorzystaniem motywu biblijnej Arki Przymierza.
Celem prezentowanej metody pracy jest zaangażowanie uczniów w uważne słuchanie i poprzez interaktywne zajęcia ułatwienie im przyswojenia chronologii Starego Testamentu oraz umiejscowienia konkretnych postaci i wydarzeń we ich szerszym kontekście historycznym.
Celem zajęć jest kształtowanie w uczniach umiejętności twórczego myślenia oraz umotywowanie ich do refleksji nad własnym życiem w kontekście eschatologicznym.
Stawiamy pytanie o sens Adwentu… To samo pytanie postawmy inaczej: Co może nam dać Adwent?
Trzeba mieć naprawdę stalowe nerwy, żeby przez dłuższy czas wytrzymać czyjeś fochy i nie eksplodować. W przypadku Boga nazywa się to wiernością.
Mieczysław Łusiak SJ
Znane polskie przysłowie mówi: "Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził". To przysłowie jest tak mądre, że obejmuje nawet Pana Boga - On też nie potrafi wszystkim dogodzić. Ale On się tym za bardzo nie przejmuje i robi swoje: wkracza w historię świata i każdego człowieka, aby nas zbawić.
Stanisław Morgalla SJ
Musicie stać się jak dzieci! - nakazał uczniom Jezus. Co wspólnego mogło mieć dziecko z wielkością, władzą, znaczeniem czy - w bardziej uduchowionych głowach - świętością? Czy to nie są sprawy tylko dla dorosłych, silnych, dojrzałych i uduchowionych? - rekolekcje o. Stanisława Morgalli SJ.
Mieczysław Łusiak SJ
Byłby w błędzie ktoś, kto sądziłby, że Maryja była tak wierną służebnicą Pańską, ponieważ była niepokalanie poczęta (czyli bez grzechu pierworodnego). Rzecz ma się odwrotnie: to dlatego, że była tak wierna, Bóg tak Ją obdarował.
Słowa Jezusa: "Nie bój się!" postawiły Piotra na nogi i pomogły zaufać. Dlatego ten apostoł jest mi szczególnie bliski, bo i ja musiałem zostać podniesiony z ziemi ku górze. To właśnie czyni w nas łaska, pomaga spojrzeć dalej i głębiej, nie raz, nie dwa, ale na okrągło.
Pan Jezus chce wejść w nasze życie, by wszystko w nim odnowić. On usuwa z naszych serc niepotrzebne lęki i niepokoje, pragnąc, by nasze serca ożywione były nadzieją. Tylko Jezus przyjęty jako dar od Ojca, może przemienić nasze życie, przywrócić mu sens i uczynić piękniejszym. Oby coraz więcej było w nas Jezusowego światła.
Cichy człowiek to nie jakieś lelum-polelum, któremu wszystko jedno, co z nim robią ani poplecznik, podlizujący się dla uzyskania korzyści. Łagodny jest ten, kto panuje nad swoim gniewem i nie wierzga, kiedy coś mu nie w smak.
{{ article.description }}