Należał do znamienitej śląskiej rodziny Odrowążów. Był w pierwszym pokoleniu polskich dominikanów. Habit zakonny przyjął od świętego Dominika, którego spotkał i podziwiał w Rzymie. Zasłynął z cudownej obrony Wrocławia przed najazdem tatarskim. Jest przykładem duchownych zaangażowanych w obronę polskich miast i miejsc kultu, jak bł. Sadok, obrońca Sandomierza i przeor Augustyn Kordecki w obronie Jasnej Góry. 20 lipca Kościół wspomina błogosławionego Czesława.
Należał do znamienitej śląskiej rodziny Odrowążów. Był w pierwszym pokoleniu polskich dominikanów. Habit zakonny przyjął od świętego Dominika, którego spotkał i podziwiał w Rzymie. Zasłynął z cudownej obrony Wrocławia przed najazdem tatarskim. Jest przykładem duchownych zaangażowanych w obronę polskich miast i miejsc kultu, jak bł. Sadok, obrońca Sandomierza i przeor Augustyn Kordecki w obronie Jasnej Góry. 20 lipca Kościół wspomina błogosławionego Czesława.
Logo źródła: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Ojciec Leon Knabit o sporze wokół liturgii mszy św.: "Jeśli ktoś chce przyjąć Komunię z szacunkiem, to z szacunkiem przyjmie i na stojąco na rękę. A jak ktoś chce obrazić Pana Jezusa, choćby na klęcząco, choćby upadł na twarz, jak zechce – grzech nadużycia będzie popełniał. Najważniejszą rzeczą w liturgii jest miłość, trzeba o tym pamiętać"
Ojciec Leon Knabit o sporze wokół liturgii mszy św.: "Jeśli ktoś chce przyjąć Komunię z szacunkiem, to z szacunkiem przyjmie i na stojąco na rękę. A jak ktoś chce obrazić Pana Jezusa, choćby na klęcząco, choćby upadł na twarz, jak zechce – grzech nadużycia będzie popełniał. Najważniejszą rzeczą w liturgii jest miłość, trzeba o tym pamiętać"
ks. Jan Kaczkowski
Co ksiądz Jan myślał o przedsoborowej mszy? Znany duchowny miał na ten temat mocno wyrobione zdanie, którego nie bał się bronić.
Co ksiądz Jan myślał o przedsoborowej mszy? Znany duchowny miał na ten temat mocno wyrobione zdanie, którego nie bał się bronić.
marca.com / kb
Leonardo Bonucci wraz z reprezentacją Włoch został piłkarskim mistrzem Europy. Oprócz rywalizacji sportowej piłkarz musiał się mierzyć również z ciężką chorobą syna, a w tych mistrzostwach, w jednej drużynie grał z nim sam Bóg.
Leonardo Bonucci wraz z reprezentacją Włoch został piłkarskim mistrzem Europy. Oprócz rywalizacji sportowej piłkarz musiał się mierzyć również z ciężką chorobą syna, a w tych mistrzostwach, w jednej drużynie grał z nim sam Bóg.
facebook.com/krzysztof.dzienkowski / jb
Skąd wiedzieć, który głos naprawdę nam pomaga, a który przeszkadza? Przeczytajcie radę jezuity.
Skąd wiedzieć, który głos naprawdę nam pomaga, a który przeszkadza? Przeczytajcie radę jezuity.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Aby wejść do Nieba, nie wystarczy sama wiara w to, że Jezus jest Bogiem. Dużo bardziej potrzebna jest przemiana serca zgodna z Jego nauką.
Aby wejść do Nieba, nie wystarczy sama wiara w to, że Jezus jest Bogiem. Dużo bardziej potrzebna jest przemiana serca zgodna z Jego nauką.
Jeśli chodzi o życie duchowe, to ukuło się powiedzenie, że "nie ma wakacji od Pana Boga". Rozumiem jego przesłanie, ale chciałbym dopisać do tego "gwiazdkę".
Jeśli chodzi o życie duchowe, to ukuło się powiedzenie, że "nie ma wakacji od Pana Boga". Rozumiem jego przesłanie, ale chciałbym dopisać do tego "gwiazdkę".
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Co może przynieść nam odpoczynek i dlaczego warto o niego dbać?
Co może przynieść nam odpoczynek i dlaczego warto o niego dbać?
Logo źródła: Strefa Wodza youtube.com / jb
"Nie mogłem się od tego uwolnić i wtedy spotkałem ojca Stanisława, który już nie słyszał, nie widział, zatrzymał się i powiedział: bracie, jestem już 70 lat w tym zakonie i ani jednego dnia nie żałuję, i poszedł dalej" - wspomina dominikanin.
"Nie mogłem się od tego uwolnić i wtedy spotkałem ojca Stanisława, który już nie słyszał, nie widział, zatrzymał się i powiedział: bracie, jestem już 70 lat w tym zakonie i ani jednego dnia nie żałuję, i poszedł dalej" - wspomina dominikanin.
Przyszły święty, obdarowany charyzmatem życia ukrytego, wyjątkowym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej umartwiał się, głosił kazania i służył wiernym jako spowiednik. W 1482 roku, kiedy dżuma nawiedziła Kraków, nazwał ją „jubileuszem” lub „miłościwym czasem”. Chodził po ulicach, posługiwał chorym, udzielał sakramentów i… prosił Boga, by pozwolił mu umrzeć.
Przyszły święty, obdarowany charyzmatem życia ukrytego, wyjątkowym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej umartwiał się, głosił kazania i służył wiernym jako spowiednik. W 1482 roku, kiedy dżuma nawiedziła Kraków, nazwał ją „jubileuszem” lub „miłościwym czasem”. Chodził po ulicach, posługiwał chorym, udzielał sakramentów i… prosił Boga, by pozwolił mu umrzeć.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Radykalizm nie wymaga agresji.
Radykalizm nie wymaga agresji.
Święty Bernard z Clairvaux w jednym ze swoich kazań poświęconych Maryi niezwykle pięknie wyraził oczekiwanie Boga i ludzkości na „tak” Maryi, zwracając się do Niej z błaganiem: „Wyczekuje anioł na odpowiedź, bo trzeba mu już było powrócić do Boga, który go posłał (...) o Pani, wyrzeknij słowo, (...)”. W taki oto sposób „prosi” Bóg o wolną zgodę Maryi podjętą w wolności, aby stać się człowiekiem.
Święty Bernard z Clairvaux w jednym ze swoich kazań poświęconych Maryi niezwykle pięknie wyraził oczekiwanie Boga i ludzkości na „tak” Maryi, zwracając się do Niej z błaganiem: „Wyczekuje anioł na odpowiedź, bo trzeba mu już było powrócić do Boga, który go posłał (...) o Pani, wyrzeknij słowo, (...)”. W taki oto sposób „prosi” Bóg o wolną zgodę Maryi podjętą w wolności, aby stać się człowiekiem.
"Można kochać biednych, których niszczą bezduszne „prawa rynku”, ale tych, których niszczy alkoholizm albo popełnione przestępstwo? Czy nie ma w nas pokusy podpowiadania Bogu, kogo powinien, a kogo nie powinien kochać? A w której grupie umieszczamy siebie samych? Kto z nas „jest bez grzechu”? - pyta abp Grzegorz Ryś.
"Można kochać biednych, których niszczą bezduszne „prawa rynku”, ale tych, których niszczy alkoholizm albo popełnione przestępstwo? Czy nie ma w nas pokusy podpowiadania Bogu, kogo powinien, a kogo nie powinien kochać? A w której grupie umieszczamy siebie samych? Kto z nas „jest bez grzechu”? - pyta abp Grzegorz Ryś.
Deon.pl
Pamiętasz kolorowy, rozśpiewany tłum na Rynku? Tańczących młodych na Błoniach? Pielgrzymów oklaskujących policyjne suki i obdarowujących policjantów wodą i kanapkami?
Pamiętasz kolorowy, rozśpiewany tłum na Rynku? Tańczących młodych na Błoniach? Pielgrzymów oklaskujących policyjne suki i obdarowujących policjantów wodą i kanapkami?
Przez wieki nabożeństwo szkaplerza należało do najpopularniejszych form kultu maryjnego. Do jego rozpowszechnienia przyczyniły się m.in. obietnice Maryi, jakie złożyła św. Szymonowi Stockowi przekazując mu szkaplerz. Przede wszystkim obietnica, że każdy, kto będzie go nosił będzie zbawiony i nie trafi do piekła.
Przez wieki nabożeństwo szkaplerza należało do najpopularniejszych form kultu maryjnego. Do jego rozpowszechnienia przyczyniły się m.in. obietnice Maryi, jakie złożyła św. Szymonowi Stockowi przekazując mu szkaplerz. Przede wszystkim obietnica, że każdy, kto będzie go nosił będzie zbawiony i nie trafi do piekła.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Z wielkim trudem przychodzi nam stawiać każdego człowieka na równi ze sobą. I tu różnimy się od Boga.
Z wielkim trudem przychodzi nam stawiać każdego człowieka na równi ze sobą. I tu różnimy się od Boga.
facebook.com/xradek.rakowski / jb
"Nigdy nie chciałbym nikogo zniewolić, przywiązać, ale chciałbym, żeby wzięli to co chcą, co jest dla nich wartościowe i żeby szli dalej. Bardzo chciałbym dać im korzenie, żeby wiedzieli, że są chciani, kochani, akceptowani i wsparci, a jednocześnie skrzydła, żeby „lecieli”, gdzie chcą, bo są wolni" - napisał duszpasterz.
"Nigdy nie chciałbym nikogo zniewolić, przywiązać, ale chciałbym, żeby wzięli to co chcą, co jest dla nich wartościowe i żeby szli dalej. Bardzo chciałbym dać im korzenie, żeby wiedzieli, że są chciani, kochani, akceptowani i wsparci, a jednocześnie skrzydła, żeby „lecieli”, gdzie chcą, bo są wolni" - napisał duszpasterz.
Co dzieje się w sercu człowieka, który dorasta we wspólnocie Kościoła, a w wieku 18 lat decyduje się na dokonanie aktu apostazji? Co musi nastąpić, by po latach zmienił swoje nastawienie i znów aktywnie żył w Kościele?
Co dzieje się w sercu człowieka, który dorasta we wspólnocie Kościoła, a w wieku 18 lat decyduje się na dokonanie aktu apostazji? Co musi nastąpić, by po latach zmienił swoje nastawienie i znów aktywnie żył w Kościele?
facebook.com/lech.dorobczynski / jb
"Chcemy, by Kościół był bardziej święty? Każdy - KAŻDY! - musi być bardziej święty. Innej drogi nie ma" - napisał franciszkanin.
"Chcemy, by Kościół był bardziej święty? Każdy - KAŻDY! - musi być bardziej święty. Innej drogi nie ma" - napisał franciszkanin.
„Nad słabowitym dzieciątkiem pochylił się św. Franciszek z Asyżu. Przynieśli je do niego, a on popatrzył i wypowiedział słowa, które zostały z chłopcem na całe życie - „O buona ventura” czyli „dobra przyszłość” czy też „dobry los”.  Czy tak wyglądała ta scena możemy się tylko domyślać, ale Bonawentura stało się imieniem zakonnym, które otrzymał Giovanni di Fidanza, kiedy wstąpił do franciszkanów. Pod tym też imieniem 15 lipca wspomina go Kościół.
„Nad słabowitym dzieciątkiem pochylił się św. Franciszek z Asyżu. Przynieśli je do niego, a on popatrzył i wypowiedział słowa, które zostały z chłopcem na całe życie - „O buona ventura” czyli „dobra przyszłość” czy też „dobry los”.  Czy tak wyglądała ta scena możemy się tylko domyślać, ale Bonawentura stało się imieniem zakonnym, które otrzymał Giovanni di Fidanza, kiedy wstąpił do franciszkanów. Pod tym też imieniem 15 lipca wspomina go Kościół.