Przedświąteczne szaleństwo w korpo!

Przedświąteczne szaleństwo w korpo!
(fot. Piotr Barejka)
Stowarzyszenie Wiosna /br

Gdy Radek wpadł na ten "szalony" pomysł, był nowy w firmie. - Czy zapracowani ludzie z dużej korporacji będą mieli chęci i czas, żeby pomóc komuś biednemu? Czy te światy mogą się połączyć? - zastanawiał się zanim wysłał maila z tytułem "Zróbcie ze mną SZLACHETNĄ PACZKĘ".

Grupy przyjaciół, firmy, szkoły, sąsiedzi, orkiestra, a nawet Klub Kobiet 50+. Wymieniać można w nieskończoność, bo wśród Darczyńców Paczki są najróżniejsze grupy. W pomoc angażuje się także sama Para Prezydencka, znani sportowcy oraz artyści.

To dzięki nim, SZLACHETNA PACZKA może zmieniać świat na lepsze. Oto kilka historii niezwykłych ludzi, którzy wyznają zasadę "Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego".

Motor napędowy

Gdy Radek wpadł na ten "szalony" pomysł, był nowy w firmie. - Czy zapracowani ludzie z dużej korporacji, będą mieli chęci i czas, żeby pomóc komuś biednemu? Czy te światy mogą się połączyć? - zastanawiał się, zanim wysłał maila z tytułem "Zróbcie ze mną SZLACHETNĄ PACZKĘ". Zaczęli kilka lat temu. W pierwszą Paczkę zaangażowało się 20 osób, pomogli 1 rodzinie. Teraz angażują się setki pracowników. Rok temu przygotowali pomoc aż dla 4 rodzin.

Przedświąteczne szaleństwo w korpo! - zdjęcie w treści artykułu

W firmie podejście do przygotowania Paczki jest projektowe. Planowanie, cele, podział zadań, realizacja. I radość z sukcesu. Radkowi w organizacji pomaga cały zespół: Monika, Emilia i Kuba. - Z roku na rok byliśmy coraz lepiej zorganizowani - opowiada Radek.

Plakaty na drzwiach, ogłoszenia w kuchni, mailingi. Na każdym piętrze ciasta pieczone przez ochotników - częstujesz się, wrzucasz pieniądze do "paczkowej" skarbonki.

Dziewczyny z księgowości wymyśliły licytację voucherów na rozliczenie PIT- ów za pracownika. Powstał "barometr finansowy", dzięki któremu wszyscy mogą śledzić postępy w zbiórce pieniędzy. Wybierają rodzinę, wspólnie głosując. Obecnie firma dokłada do paczki drugie tyle, ile uda się uzbierać pracownikom.

- Czuję, że zwyczajnie nie mam prawa zasłaniać się brakiem czasu - opowiada Emilia. - SZLACHETNA PACZKA przypomina  o tym, że radość innych jest największą nagrodą. Nagrodą, która rekompensuje każdy trud.

- W moim odczuciu Paczka to nie tylko dobra materialne, szeleszczący papier prezentów, projekt logistyczny, ale to przede wszystkim ludzie po obu stronach. Dzięki niej mamy szansę lepiej budować silniejsze relacje międzyludzkie, a tego nam chyba coraz bardziej brakuje w tym naszym szarym, pragmatycznym, nowoczesnym świecie - podsumowuje Radek.

- Okazało się, że paczka jest motorem napędowym działania nie tylko dla rodzin, ale też dla nas - darczyńców.

Sąsiedzki Dream Team

Podwarszawska sypialnia. Duże domy, zadbane trawniki, drogie samochody. Wysokie szpalery żywopłotów szczelnie oddzielają od siebie sąsiadów. Mocno zapracowani dyrektorzy i prezesi wymieniają kurtuazyjne "dzień dobry". Na tym kończą się ich relacje.

Aż do pewnego listopadowego, zimnego wieczoru, kiedy w każdym domu przy Kwiatowej odzywa się dzwonek do drzwi.

"Dobry wieczór, jestem Państwa sąsiadką. Żółty dom, 2 białe psy. Czy mogłabym zająć chwilę?" - Anna odwiedziła wszystkie 11 domów przy swojej ulicy. Zapukała do obcych ludzi, żeby zapytać, czy zrobią razem z nią SZLACHETNĄ PACZKĘ dla jednej z potrzebujących rodzin.

Najpierw była wolontariuszką, potem postanowiła zostać też darczyńcą. - Nie wiem kto był bardziej zaskoczony - ja, że to zrobiłam, czy moi sąsiedzi - śmieje się dzisiaj. - W ten sposób poznałam wszystkich z mojej ulicy.

I wszyscy zaangażowali się w Paczkę - dodaje. Jedni przekazali pieniądze, inni robili zakupy, jeszcze inni zajęli się pakowaniem i transportem. Pierwszy raz zrobili to 4 lata temu.

Teraz to ich coroczna tradycja: - Już w październiku sąsiedzi pytają, kiedy zacznę zbierać na Paczkę.

Nazywamy się Dream Team Kwiatowa Street - uśmiecha się Anna. Najmłodsi z nich są koło czterdziestki, najstarsi po siedemdziesiątce, a już za chwilę dołączy do nich kolejne pokolenie. - Paczka stała się pretekstem do budowania sąsiedzkich relacji - podsumowuje Kasia. - Nawet zaowocowała pierwszą w historii "ulicznicą", czyli letnim spotkaniem na ulicy, takim z grillem i paleniem ogniska.

Jeden procent, który zmienia  świat 

Takie i inne historie dzieją się dzięki wsparciu dobroczyńców, którzy co roku przekazują dla SZLACHETNEJ PACZKI swój 1%. Dzięki niemu wolontariusze docierają do rodzin w potrzebie, którym PACZKA pomaga walczyć z bezsilnością. Darczyńcy w gronie rodziny i przyjaciół robią coś ważnego.

W XIV edycji SZLACHETNA PACZKA dotarła z pomocą i inspiracją do zmiany do 19 580 potrzebujących rodzin.

Paczka łączy biednych i bogatych, jednoczy ludzi. Dzięki temu mogą wydarzać się takie cuda!

Twój 1% może zmienić świat.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Przedświąteczne szaleństwo w korpo!
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.