Uratowało nas "Jezu, Ty się tym zajmij". Wiele razy [ŚWIADECTWO]

Uratowało nas "Jezu, Ty się tym zajmij". Wiele razy [ŚWIADECTWO]
fot. Travis Grossen / Unsplash
2 miesiące temu
Świadectwo anonimowe

Osiem lat związku z nierówną walką o czystość i wciąż brak decyzji o ślubie u jednej ze stron. W końcu ultimatum: decyduj się, bo ja nie mogę tak dłużej. Ta sytuacja prowadzi donikąd. "Jezu, Ty się tym zajmij".

Jest decyzja, ślub w ciągu trzech miesięcy. Przeżyte w czystości. Prośba o grawer na obrączkach:

"Jezu, Ty się tym zajmij", ale napis by się nie zmieścił. Zostają imiona i data. Skromny obiad na trzydzieści osób, piękna oprawa mszy i gruntowne przygotowanie duchowe do przyjęcia sakramentu. Proporcje ważności zachowane.

Koniec problemów? Skądże! Brak pracy u jednej ze stron, małe zarobki u drugiej, wystarcza do pierwszego w wynajętej kawalerce. Jak rozwinąć parę w rodzinę? "Jezu, Ty się tym zajmij". Mijają dwa lata, sytuacja się nie poprawia, za to pojawia się dziecko. Czekają na nowe życie i wszystko się cudownie naprawia, pojawia się praca i nowa lepsza praca u drugiego. Wystarcza na wszystkie potrzeby, bez zaciskania pasa. Jest perspektywa na własne mieszkanie, na nowe auto. Rodzi się piękne, zdrowe dziecko. Rodzina jest pełna. Jezu, Ty się tym zająłeś. Nie w takiej kolejności, jak nam się roiło, ale dostaliśmy więcej, niż prosiliśmy. Ślub, dziecko, pracę i, mamy nadzieję, dom.

Chwała Panu!

 

***

Jeśli przeżyłeś/przeżyłaś/przeżyliście coś podobnego, poniższy formularz jest od tego, aby się tym podzielić. Niech również Twoje/Wasze świadectwo stanie się tym, co utwierdzi wiarę innych!

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
oprac. Karol Wilczyński
10,70 zł
15,29 zł

Pięć słów, które mogą zmienić wszystko

„Jezu, Ty się tym zajmij – i wszystko jasne. Cudowna modlitwa, dzięki której rozwiążą się wszystkie moje problemy”.

Ale czy na pewno? I czy na pewno zadziała w taki...

Skomentuj artykuł

Uratowało nas "Jezu, Ty się tym zajmij". Wiele razy [ŚWIADECTWO]
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.