Stanisław Grygiel / "Życie Duchowe"
Jest za wcześnie, żeby oceniać spuściznę duchową pozostawioną nam przez Jana Pawła II. Wszystko, co teraz się mówi, odzwierciedla nade wszystko pierwsze wrażenia i pierwsze myśli oparte na emocjach. Niewątpliwie odsłania się w nich głębokie doświadczenie wiary przeżywanej w łączności ze zmarłym Papieżem. Niemniej emocje utrudniają dotarcie do głębszych pokładów tego, czym on żył i co nam zostawił. Potrzeba będzie pracowitej i długotrwałej refleksji, aby móc sprostać treści jego przesłania.
Radio Watykańskie
Prawdziwej demokracji nie buduje się na śmierci. Przypomniał o tym episkopat Boliwii w związku z przypadkami krwawych samosądów, do jakich dochodzi w różnych częściach tego południowoamerykańskiego kraju.
Ktoś nazwał kiedyś abp. Celesitno Migliore „najtwardszym zderzakiem Watykanu”. Teraz ten żelazny, konserwatywny dyplomata przybywa do Warszawy jako nowy nuncjusz apostolski w Polsce.
Przed niemal każdą pielgrzymką Benedykta XVI wieszczę, że będzie to jego najtrudniejsza podróż apostolska. Nie inaczej napiszę w przededniu papieskiej wizyty w Wielkiej Brytanii.
Częściej ostatnio mówimy o wrogach i obrońcach krzyża, niż o Chrystusie, który na krzyżu umarł dla naszego zbawienia. A przecież bez Niego krzyż nie miałby żadnego znaczenia…
Na początku nigdy nie mamy pewności, czy człowiek, który stoi przede mną, jest "moim powołaniem". Bywa że ludzie sami siebie oszukują, że znaleźli wybranka lub wybrankę. Zakochują się raczej w swoim wyobrażeniu o osobie, którą poznali - mówi o. Andrzej Kamiński OP
W obliczu sekularyzacji, licznych barier kulturowych i politycznych potrzeba głosu przewodniego, który zamiast burzyć, będzie budował mosty. Z takim założeniem powstało Radio Watykańskie.
Wojna na symbole to najbardziej niszczycielska z bezkrwawych batalii. Bezlitosna, niebiorąca jeńców, zostawiająca głębokie rany. Wystarczy popatrzeć dziś na ulice Nowego Jorku i Warszawy.
Posługa katechety jest wyjątkowa. Jeżeli można mówić o sukcesach katechety, to zamierzonym i oczekiwanym sukcesem jest właśnie sytuacja, kiedy uczeń zaczyna żyć tym, co usłyszał na katechezie.
Andrzej Niczypor SJ, Iwona Małek
Wspominając w Kościele Katolickim świętych i błogosławionych, dodajemy niekiedy przydomek wielki wychowawca. I o ile nie budzi to określenie żadnego zdziwienia gdy mówimy o takich postaciach jak św. Jan Bosko czy bł. Edmund Bojanowski, znak zapytania pojawia się gdy mowa o św. Ignacym z Loyoli. Czy i jemu przysługuje owo określenie? Co dzisiaj ma do zaoferowania młodym ludziom pedagogika ignacjańska?
Niewielu spotykam uśmiechniętych polityków, urzędników, nauczycieli. Czyż nie szkoda życia na ciągłe przygnębienie i utyskiwania. W pracy narzekamy, w rodzinie zrzędzimy a w kościele spuszczamy z powagą oczy, by nie zmącić grobowej ciszy.
Nie wierzę w hierarchię kościelną, która przez samą swoją hierarchiczność miałaby sprawić, że jest moim nauczycielem. Wierzę pojedynczym księżom, pojedynczym ludziom - mówi aktor, Kazimierz Kaczor.
Małżeństwa mieszane wyznaniowo nie są dobrze widziane w żadnej religii. Młodzi różnych wyznań, którzy chcą się pobrać, muszą być przygotowani na pokonanie wielu przeszkód – tak przed ślubem, jak i w życiu małżeńskim.
Krótko po ogłoszeniu przez Jana Pawła II encykliki Evangelium vitae (1995) odbyło się na KUL-u sympozjum na jej temat. Jeden z uczestników dyskusji, po wysłuchaniu referatów ukazujących panoramę zagadnień podjętych w papieskim dokumencie, wyraził odczuwany niedosyt, że mało jest w nim mowy o ekologii, a przecież ona także jest ważna, gdy mówimy o problematyce życia. Pamiętam odpowiedź ks. prof. Andrzeja Szostka, jednego z głównych prelegentów tego sympozjum: w encyklice nie jest mało na temat ochrony środowiska; tam po prostu nic o tym nie ma! Dlaczego autor encykliki chciał w niej pisać wyłącznie o życiu ludzkim?
Ksiądz Jerzy Popiełuszko za życia opiekował się wszystkimi potrzebującymi. Także teraz, ponad ćwierć wieku po swojej tragicznej śmierci, nie przestaje pomagać tym, którzy proszą go o duchowe wsparcie.
Wojciech Żmudziński SJ / "Być dla innychi"
"Jakiś czas temu kupiłam biżuterię z Nepalu" - pisze moja rozmówczyni. "Po jakimś czasie dowiedziałam się, że to, co brałam za ozdobny ornament jest w istocie symbolem dordże.
– Zawsze spałem przy otwartym oknie. Któregoś dnia, wracam do domu, a ten jest cały obity moskitierami. Pytam jednej z sióstr: „Dlaczego zrobiliście z mojego domu więzienie?” Ona tłumaczy mi, to dlatego iż ktoś groził, że wrzuci kobrę do łóżka, gdy będę spał...
By odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw zastanowić się, co stanowi o istocie „bycia chrześcijaninem”. Nie jest to sprawa ani osobistych upodobań ani preferowanego stylu życia.
„Kiedy w Trydencie zaczęła się ta przygoda, nie miałam żadnego programu, nie wiedziałam nic. Idea Ruchu była w Bogu, projekt w Niebie”. Dzisiaj ten Ruch obecny jest w 180 krajach, należy do niego ok. 140 tys. ludzi i co ciekawe, na jego czele zawsze będzie stać kobieta. Focolari – ognisko domowe.
W tej coraz bardziej złożonej, niejednoznacznej sytuacji, Kościół nadal ma szansę bycia istotnym elementem tożsamości, ale musi podjąć wysiłek, by jego wiarygodność jako „eksperta od spraw człowieka” nie uległa dekonstrukcji.
{{ article.description }}