Bogusław Szpakowski SAC
Księża, z racji swojej posługi duszpasterskiej, katechetycznej i charytatywnej, w naturalny sposób budzą zaufanie wśród dzieci i ich rodziców. Gdy dopuszczają się wobec dziecka zachowań pedofilskich, nie tylko ranią i bezczeszczą jego ciało, ale „mordują jego duszę". Doświadczenia Kościoła w takich krajach, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Irlandia, potwierdzają, że księża będący sprawcami pedofilnych przestępstw powinni zostać osądzeni i skazani, zgodnie z obowiązującym cywilnym prawem karnym, oraz powinni być pozbawieni możliwości wykonywania czynności kapłańskich.
Księża, z racji swojej posługi duszpasterskiej, katechetycznej i charytatywnej, w naturalny sposób budzą zaufanie wśród dzieci i ich rodziców. Gdy dopuszczają się wobec dziecka zachowań pedofilskich, nie tylko ranią i bezczeszczą jego ciało, ale „mordują jego duszę". Doświadczenia Kościoła w takich krajach, jak Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Irlandia, potwierdzają, że księża będący sprawcami pedofilnych przestępstw powinni zostać osądzeni i skazani, zgodnie z obowiązującym cywilnym prawem karnym, oraz powinni być pozbawieni możliwości wykonywania czynności kapłańskich.
Logo źródła: Posłaniec Marek Orzechowski
Każdego dnia jeden Belg umiera w wyniku eutanazji. Zdecydowana większość z nich odchodzi z tego świata w domach, odebranie życia rzadko ma miejsce w zakładach opieki czy w szpitalach. 80 procent Belgów opowiada się za eutanazją. Ponad 70 procent przypadków ma miejsce w północnej części kraju – w katolickiej Flandrii. W przepisach prawa czynność odebrania życia nazywa się “pomocą w umieraniu”. W sąsiadującej z Belgią Holandii, która jako pierwsza wprowadziła taką możliwość – szacuje się, że co dwudziesty zgon spowodowany jest eutanazją.
Każdego dnia jeden Belg umiera w wyniku eutanazji. Zdecydowana większość z nich odchodzi z tego świata w domach, odebranie życia rzadko ma miejsce w zakładach opieki czy w szpitalach. 80 procent Belgów opowiada się za eutanazją. Ponad 70 procent przypadków ma miejsce w północnej części kraju – w katolickiej Flandrii. W przepisach prawa czynność odebrania życia nazywa się “pomocą w umieraniu”. W sąsiadującej z Belgią Holandii, która jako pierwsza wprowadziła taką możliwość – szacuje się, że co dwudziesty zgon spowodowany jest eutanazją.
Logo źródła: Wychowawca ks. Wojciech Bołoz / "Wychowawca" marzec 2010
Narodowy Dzień Życia – 24 marca – święto, które zostało uchwalone przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 2004 roku. W latach ubiegłych obchody odbywały się pod hasłami: „Dom pełen skarbów”, „Być ojcem – rola życia”, „Razem na zawsze”, „Jestem mamą – to moja kariera”, „Stawiam na rodzinę!”, a w roku bieżącym – „Solidarność międzypokoleniowa”. Celem kampanii jest afirmacja wartości rodzinnych i budowanie pozytywnego klimatu wokół rodziny.
Narodowy Dzień Życia – 24 marca – święto, które zostało uchwalone przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 2004 roku. W latach ubiegłych obchody odbywały się pod hasłami: „Dom pełen skarbów”, „Być ojcem – rola życia”, „Razem na zawsze”, „Jestem mamą – to moja kariera”, „Stawiam na rodzinę!”, a w roku bieżącym – „Solidarność międzypokoleniowa”. Celem kampanii jest afirmacja wartości rodzinnych i budowanie pozytywnego klimatu wokół rodziny.
W XVI – XVIII w. sieć kilkudziesięciu szkół prowadzonych przez zakon jezuitów pokrywała szerokie połacie Rzeczypospolitej. Szkoły te słynęły z gruntownego wykształcenia, nowoczesnych metod dydaktycznych oraz propagowania szerokiego dostępu do oświaty. W Polsce – po kasacie zakonu, po zaborach, wojnach, po okresie komunizmu i wielu zawirowaniach dziejowych – zakon jezuitów prowadzi obecnie dwie szkoły średnie i dwie uczelnie wyższe.
W XVI – XVIII w. sieć kilkudziesięciu szkół prowadzonych przez zakon jezuitów pokrywała szerokie połacie Rzeczypospolitej. Szkoły te słynęły z gruntownego wykształcenia, nowoczesnych metod dydaktycznych oraz propagowania szerokiego dostępu do oświaty. W Polsce – po kasacie zakonu, po zaborach, wojnach, po okresie komunizmu i wielu zawirowaniach dziejowych – zakon jezuitów prowadzi obecnie dwie szkoły średnie i dwie uczelnie wyższe.
Tomasz Kopczyński SJ
W Polsce rządzonej przez komunistów było zaledwie kilka enklaw, gdzie człowiek mógł przez chwilę odetchnąć, poczuć się wolnym, przede wszystkim zaś usłyszeć prawdę. Jedną z nich bez wątpienia był Kościół.
W Polsce rządzonej przez komunistów było zaledwie kilka enklaw, gdzie człowiek mógł przez chwilę odetchnąć, poczuć się wolnym, przede wszystkim zaś usłyszeć prawdę. Jedną z nich bez wątpienia był Kościół.
Logo źródła: Życie Duchowe Marcin Przeciszewski
Polska, jak i cały region Europy Środkowowschodniej, przeżywa dziś okres istotnych przemian historycznych. Winien być to zatem czas szczególnej refleksji, rozeznania i odpowiedzialności, do której każdy z nas – i świeckich, i kapłanów – jest powołany.
Polska, jak i cały region Europy Środkowowschodniej, przeżywa dziś okres istotnych przemian historycznych. Winien być to zatem czas szczególnej refleksji, rozeznania i odpowiedzialności, do której każdy z nas – i świeckich, i kapłanów – jest powołany.
portretjp2.pl
„Santo subito!” - wołaliśmy, jednym głosem, z głębi jednego serca, podczas pogrzebu Jana Pawła II.
„Santo subito!” - wołaliśmy, jednym głosem, z głębi jednego serca, podczas pogrzebu Jana Pawła II.
Theodor Herr
Ciągle stawiane jest pytanie: czy Kościół posiada jakiekolwiek uprawnienia do zajmowania się sprawami gospodarczo-społecznymi? Czy w ogóle ma prawo mieszać się do dziedzin, które go właściwie nie dotyczą?
Ciągle stawiane jest pytanie: czy Kościół posiada jakiekolwiek uprawnienia do zajmowania się sprawami gospodarczo-społecznymi? Czy w ogóle ma prawo mieszać się do dziedzin, które go właściwie nie dotyczą?
W miarę upływu lat od śmierci o. Stanisława Musiała (1938-2004), jezuity, zainteresowanie jego życiem i działalnością nie tylko nie ustaje, ale zdaje się nieustannie wzrastać, o czym świadczą obchody kolejnych rocznic jego śmierci, poświęcone mu publikacje czy też organizowane spotkania na jego temat. Bardzo ważnym źródłem do pełniejszego poznania o. Musiała jest jego, nieodkryta dotąd, bogata twórczość epistolarna. Redakcja „Życia Duchowego” przygotowuje do wydania prywatne listy o. Stanisława do rodziny. Poniżej publikujemy przygotowaną z tej okazji rozmowę z siostrami o. Stanisława: Marią Sułkowską i Barbarą Twaróg, która będzie dołączona do listów.
W miarę upływu lat od śmierci o. Stanisława Musiała (1938-2004), jezuity, zainteresowanie jego życiem i działalnością nie tylko nie ustaje, ale zdaje się nieustannie wzrastać, o czym świadczą obchody kolejnych rocznic jego śmierci, poświęcone mu publikacje czy też organizowane spotkania na jego temat. Bardzo ważnym źródłem do pełniejszego poznania o. Musiała jest jego, nieodkryta dotąd, bogata twórczość epistolarna. Redakcja „Życia Duchowego” przygotowuje do wydania prywatne listy o. Stanisława do rodziny. Poniżej publikujemy przygotowaną z tej okazji rozmowę z siostrami o. Stanisława: Marią Sułkowską i Barbarą Twaróg, która będzie dołączona do listów.
„Cóż jest moją nową pustynią?” – zadawał sobie pytanie Thomas Merton, kiedy został mistrzem nowicjuszy. „Imię jej jest «współczucie». Żadna pustynia nie jest tak straszliwa, tak piękna, tak sucha i tak owocna jak pustynia współczucia” – odpowiadał.
„Cóż jest moją nową pustynią?” – zadawał sobie pytanie Thomas Merton, kiedy został mistrzem nowicjuszy. „Imię jej jest «współczucie». Żadna pustynia nie jest tak straszliwa, tak piękna, tak sucha i tak owocna jak pustynia współczucia” – odpowiadał.
Z czym się kojarzy Wielki Post? Z pokutą, wyrzeczeniem, jałmużną? Wszystkie te wymiary są niewątpliwie ważne, ale okres, który przeżywamy, jest również doskonałą okazją do kroku, na który jest się nam zwykle ciężko zdecydować – do przebaczenia i pojednania. Nie ma co ukrywać – przebaczać jest trudno, zwłaszcza gdy nasze rany są głębokie i świeże.
Z czym się kojarzy Wielki Post? Z pokutą, wyrzeczeniem, jałmużną? Wszystkie te wymiary są niewątpliwie ważne, ale okres, który przeżywamy, jest również doskonałą okazją do kroku, na który jest się nam zwykle ciężko zdecydować – do przebaczenia i pojednania. Nie ma co ukrywać – przebaczać jest trudno, zwłaszcza gdy nasze rany są głębokie i świeże.
Logo źródła: Posłaniec Edward Czaja SJ
Dobrze jest zacząć od lektury Ewangelii. Czyli: nie czytać zaraz całej Biblii, ale zacząć od Ewangelii, na przykład od tekstu św. Marka, stanowiącego opowiadanie bardzo żywe i jednocześnie bardzo głębokie. To pierwsze spotkanie z Pismem Świętym może następnie zostać pogłębione, poszerzone. Ważne jest, żeby na początku posługiwać się odpowiednimi pomocami, łatwymi do zrozumienia objaśnieniami do poszczególnych ksiąg.
Dobrze jest zacząć od lektury Ewangelii. Czyli: nie czytać zaraz całej Biblii, ale zacząć od Ewangelii, na przykład od tekstu św. Marka, stanowiącego opowiadanie bardzo żywe i jednocześnie bardzo głębokie. To pierwsze spotkanie z Pismem Świętym może następnie zostać pogłębione, poszerzone. Ważne jest, żeby na początku posługiwać się odpowiednimi pomocami, łatwymi do zrozumienia objaśnieniami do poszczególnych ksiąg.
Logo źródła: Posłaniec Urszula Janicka-Krzywda
Dzień rozpoczynający okres Wielkiego Postu, nazywany w Polsce Popielcem czy też Popielcową bądź Wstępną Środą, był w tradycyjnej kulturze nie tylko przejściem od karnawałowej wesołości do rozpamiętywania Męki Pańskiej, ale także ważnym ogniwem w dorocznym cyklu obrzędowym.
Dzień rozpoczynający okres Wielkiego Postu, nazywany w Polsce Popielcem czy też Popielcową bądź Wstępną Środą, był w tradycyjnej kulturze nie tylko przejściem od karnawałowej wesołości do rozpamiętywania Męki Pańskiej, ale także ważnym ogniwem w dorocznym cyklu obrzędowym.
Główna teza ateizmu jest w każdym czasie ta sama: Bóg nie istnieje, gdyż nie potwierdza tego doświadczenie empiryczne.
Główna teza ateizmu jest w każdym czasie ta sama: Bóg nie istnieje, gdyż nie potwierdza tego doświadczenie empiryczne.
Logo źródła: Przegląd Powszechny Krzysztof Ołdakowski SJ / "Przegląd Powszechny"
Drogą do pogłębionej religijności jest dzisiaj przede wszystkim osobiste doświadczenie. Duchowość, nawet jeśli trochę przytłumiona, jest u każdego ciągłym sygnałem do stawiania najważniejszych pytań, na które sami nie znamy odpowiedzi. Człowiek przerasta siebie i potrzebuje drugiego, a ostatecznie Boga, by poznać bliżej siebie.
Drogą do pogłębionej religijności jest dzisiaj przede wszystkim osobiste doświadczenie. Duchowość, nawet jeśli trochę przytłumiona, jest u każdego ciągłym sygnałem do stawiania najważniejszych pytań, na które sami nie znamy odpowiedzi. Człowiek przerasta siebie i potrzebuje drugiego, a ostatecznie Boga, by poznać bliżej siebie.
Logo źródła: Przegląd Powszechny Małgorzata Bilska / "Przeglad Powszechny"
"Polski katolicyzm zawiera taką liczbę naddatków, że trudno oceniać autentyczną religijność Polaków. Sekularyzacja nie może tego zniszczyć, bo dotyczy samej religii, a nie tożsamości. Nasza wiara, duchowość, świadomość teologiczna, nawet uczestnictwo w kulcie jest słabe i szczątkowe. Ale Polacy czują, że jeśli to zniknie, to stracą wszystko, co ich określa, więc nie chcą się tego wyrzec" Z dr. hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, rozmawia Małgorzata Bilska.
"Polski katolicyzm zawiera taką liczbę naddatków, że trudno oceniać autentyczną religijność Polaków. Sekularyzacja nie może tego zniszczyć, bo dotyczy samej religii, a nie tożsamości. Nasza wiara, duchowość, świadomość teologiczna, nawet uczestnictwo w kulcie jest słabe i szczątkowe. Ale Polacy czują, że jeśli to zniknie, to stracą wszystko, co ich określa, więc nie chcą się tego wyrzec" Z dr. hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, rozmawia Małgorzata Bilska.
Josef Maureder SJ
„Co w sensie duchowym przynosi człowiekowi czas pomiędzy nowicjatem, początkiem życia zakonnego, a trzecią probacją, ostatnim etapem formacji zakonnej jezuitów?" - słyszę często takie pytanie. Czy chodzi tylko o przyswojenie sobie pewnej wymiernej wiedzy i zdobycie określonych umiejętności duszpasterskich, czy może o coś więcej?
„Co w sensie duchowym przynosi człowiekowi czas pomiędzy nowicjatem, początkiem życia zakonnego, a trzecią probacją, ostatnim etapem formacji zakonnej jezuitów?" - słyszę często takie pytanie. Czy chodzi tylko o przyswojenie sobie pewnej wymiernej wiedzy i zdobycie określonych umiejętności duszpasterskich, czy może o coś więcej?
Marcello de Carvalho Azevedo SJ
Z czysto socjologicznego punktu widzenia życie zakonne, szczególnie w krajach rozwiniętych, przedstawia obraz dość niepokojący w aktualnej sytuacji Kościoła. Wydaje się ono kurczyć i zanikać, nieuchronnie zmierzać ku upadkowi, naznaczone zmarszczkami starości, niezdolne do owocowania czy wręcz sterylne. Brakuje młodych ludzi, którzy by widzieli w nim inspirującą formę życia i możliwość urzeczywistniania szlachetnych pragnień służenia Bogu i bliźniemu.
Z czysto socjologicznego punktu widzenia życie zakonne, szczególnie w krajach rozwiniętych, przedstawia obraz dość niepokojący w aktualnej sytuacji Kościoła. Wydaje się ono kurczyć i zanikać, nieuchronnie zmierzać ku upadkowi, naznaczone zmarszczkami starości, niezdolne do owocowania czy wręcz sterylne. Brakuje młodych ludzi, którzy by widzieli w nim inspirującą formę życia i możliwość urzeczywistniania szlachetnych pragnień służenia Bogu i bliźniemu.
Logo źródła: Wzrastanie Teresa Nowak / "Wzrastanie"
– W dziejach Kościoła było dużo dziewic konsekrowanych – mówi pionierka polskich dziewic konsekrowanych, siostra Zofia Prochownik ze Skawiny. – Niektóre nawet konsekrowali papieże i kardynałowie. Wspomnę choćby Marcelinę, rodzoną siostrę świętego Ambrożego, którą w roku 353 konsekrował w Rzymie sam papież Liberiusz, nakładając welon na jej głowę. Dziewicą konsekrowaną była również święta Genowefa, urodzona w roku 422 niedaleko Paryża. Ta świątobliwa dziewczyna, która nigdy nie rozstawała się z krzyżem, ofiarowanym jej przez świętego Germana, po śmierci swoich rodziców udała się do Paryża, gdzie na ręce miejscowego biskupa złożyła ślub czystości. Wkrótce wokół niej zaczęły się gromadzić młode pobożne paryżanki, pragnące pójść w ślady tej przyszłej świętej.
– W dziejach Kościoła było dużo dziewic konsekrowanych – mówi pionierka polskich dziewic konsekrowanych, siostra Zofia Prochownik ze Skawiny. – Niektóre nawet konsekrowali papieże i kardynałowie. Wspomnę choćby Marcelinę, rodzoną siostrę świętego Ambrożego, którą w roku 353 konsekrował w Rzymie sam papież Liberiusz, nakładając welon na jej głowę. Dziewicą konsekrowaną była również święta Genowefa, urodzona w roku 422 niedaleko Paryża. Ta świątobliwa dziewczyna, która nigdy nie rozstawała się z krzyżem, ofiarowanym jej przez świętego Germana, po śmierci swoich rodziców udała się do Paryża, gdzie na ręce miejscowego biskupa złożyła ślub czystości. Wkrótce wokół niej zaczęły się gromadzić młode pobożne paryżanki, pragnące pójść w ślady tej przyszłej świętej.
Marek Wójtowicz SJ / "Posłaniec"
Chyba każdy z nas spotkał ludzi szczerze kochających Kościół, troszczących się o niego. Nie krytykują oni Kościoła, nie wytykają mu zaniedbań. Wiedzą bowiem, że jako rzeczywistość nie tylko boska, ale i ludzka, jest on obciążony grzechem. Dlatego nie zniechęcają się, gdyż w tym właśnie Kościele mogą spotkać Jezusa Chrystusa.
Chyba każdy z nas spotkał ludzi szczerze kochających Kościół, troszczących się o niego. Nie krytykują oni Kościoła, nie wytykają mu zaniedbań. Wiedzą bowiem, że jako rzeczywistość nie tylko boska, ale i ludzka, jest on obciążony grzechem. Dlatego nie zniechęcają się, gdyż w tym właśnie Kościele mogą spotkać Jezusa Chrystusa.