Przywiązanie do dóbr materialnych, lęk przed zmianą, powodują głęboki kryzys, nawet u tego, kto ma szczerą intencję pójścia za Panem. Człowiek staje się bankrutem.
Przywiązanie do dóbr materialnych, lęk przed zmianą, powodują głęboki kryzys, nawet u tego, kto ma szczerą intencję pójścia za Panem. Człowiek staje się bankrutem.
Świat nigdy nie radził sobie z tym, by mieć zrównoważony stosunek do dzieci. Przesadzamy w tworzeniu wokół dzieci jakiejś nienaturalnej otoczki oczekiwań, naiwnych planów, idealizowanej przyszłości, co rodzi nadopiekuńczość i brak zdrowych relacji. Albo z drugiej strony, dziecko staje się kłopotem, trudnym do uniesienia ciężarem, niechcianym i niepotrzebnym ‘gościem’, który staje w poprzek ludzkich planów swobodnego i przyjemnego życia, a zatem chcemy go wyeliminować. Jedna i druga skrajność mówi wiele o naszym ‘człowieczeństwie’ albo raczej o nieradzeniu sobie z nim.
Świat nigdy nie radził sobie z tym, by mieć zrównoważony stosunek do dzieci. Przesadzamy w tworzeniu wokół dzieci jakiejś nienaturalnej otoczki oczekiwań, naiwnych planów, idealizowanej przyszłości, co rodzi nadopiekuńczość i brak zdrowych relacji. Albo z drugiej strony, dziecko staje się kłopotem, trudnym do uniesienia ciężarem, niechcianym i niepotrzebnym ‘gościem’, który staje w poprzek ludzkich planów swobodnego i przyjemnego życia, a zatem chcemy go wyeliminować. Jedna i druga skrajność mówi wiele o naszym ‘człowieczeństwie’ albo raczej o nieradzeniu sobie z nim.
Wątpiący uczniowie. To dowód ‘autentyczności’ orędzia wielkanocnego. Ewangelista nie kreuje rzeczywistości, nie upiększa jej. Takie jest życie i doświadczenie ucznia – mała wiara. Apostołowie nie wierzą świadectwu niewiast, mamy niewiernego Tomasza, błądzących uczniów. To wszystko się składa na wielkanocne doświadczenie.
Wątpiący uczniowie. To dowód ‘autentyczności’ orędzia wielkanocnego. Ewangelista nie kreuje rzeczywistości, nie upiększa jej. Takie jest życie i doświadczenie ucznia – mała wiara. Apostołowie nie wierzą świadectwu niewiast, mamy niewiernego Tomasza, błądzących uczniów. To wszystko się składa na wielkanocne doświadczenie.
„Nie przeszkadzajcie im”. Uczniowie mają błędne wyobrażenie, co jest właściwe w oczach Pana. Nie patrzą na to, co wewnątrz, ale na zewnętrzne pozory. Jezus broni dzieci, bo one są jedynymi, przychodzącymi do Niego bezinteresownie. Dzieci wyczuwają instynktownie nieszczerość.
„Nie przeszkadzajcie im”. Uczniowie mają błędne wyobrażenie, co jest właściwe w oczach Pana. Nie patrzą na to, co wewnątrz, ale na zewnętrzne pozory. Jezus broni dzieci, bo one są jedynymi, przychodzącymi do Niego bezinteresownie. Dzieci wyczuwają instynktownie nieszczerość.
Zamysł Boga nie jest przeciwko człowiekowi, nie jest nieznośnym ciężarem. Jego dziełem jest łączyć. Bóg nie wystawia człowieka na próbę niemożliwą do spełnienia.
Zamysł Boga nie jest przeciwko człowiekowi, nie jest nieznośnym ciężarem. Jego dziełem jest łączyć. Bóg nie wystawia człowieka na próbę niemożliwą do spełnienia.
Życie każdego z nas toczy się w zwyczajności miejsc i osób. Jezus poucza także każdego z nas, nie wyrywając ze zwyczajnych środowisk naszego życia. Chce jednak formować nas w uważności, bez niepotrzebnych rozproszeń.
Życie każdego z nas toczy się w zwyczajności miejsc i osób. Jezus poucza także każdego z nas, nie wyrywając ze zwyczajnych środowisk naszego życia. Chce jednak formować nas w uważności, bez niepotrzebnych rozproszeń.
Miłość to bycie z drugim w krzyżu nawet wtedy, kiedy nic nie możemy uczynić. Możemy tylko ‘współ-czuć’, przekraczając próg samotności. Krzyż wziął się ze współczucia Boga do człowieka, który się zagubił. Z naszego doświadczenia współczucia ‘obok krzyża’ rodzi się nowy człowiek. 
Miłość to bycie z drugim w krzyżu nawet wtedy, kiedy nic nie możemy uczynić. Możemy tylko ‘współ-czuć’, przekraczając próg samotności. Krzyż wziął się ze współczucia Boga do człowieka, który się zagubił. Z naszego doświadczenia współczucia ‘obok krzyża’ rodzi się nowy człowiek. 
Jednego, czego nam teraz w Polsce na pewno nie potrzeba, to sporów o symbole, także te o charakterze religijnym, o wieszanie krzyży, zdejmowanie ich, dyskusji, co wolno, a czego nie wolno w tym względzie w przestrzeni publicznej i do kogo ona należy. Decyzja władz Warszawy o ‘zdjęciu krzyży’ w budynkach publicznych zaskoczyła wielu z nas i, niestety, budzi demony złej przeszłości. Nie, nie będzie żadnej ‘wojny religijnej’. Jesteśmy na to już za mądrzy, ale poczucie rozczarowania zostaje.
Jednego, czego nam teraz w Polsce na pewno nie potrzeba, to sporów o symbole, także te o charakterze religijnym, o wieszanie krzyży, zdejmowanie ich, dyskusji, co wolno, a czego nie wolno w tym względzie w przestrzeni publicznej i do kogo ona należy. Decyzja władz Warszawy o ‘zdjęciu krzyży’ w budynkach publicznych zaskoczyła wielu z nas i, niestety, budzi demony złej przeszłości. Nie, nie będzie żadnej ‘wojny religijnej’. Jesteśmy na to już za mądrzy, ale poczucie rozczarowania zostaje.
Jezus stanął pośrodku mimo zamkniętych drzwi. Strach dzieli i zamyka ludzi. Przyjmują postawę obronną i atakują innych. Jezus przychodzi ‘pomimo’ naszych zamknięć i nieporadności. Wspólnota nie powinna skupiać się na własnych nieszczęściach, ale trwać w Jego imieniu, otwierając się na Jego miłość.
Jezus stanął pośrodku mimo zamkniętych drzwi. Strach dzieli i zamyka ludzi. Przyjmują postawę obronną i atakują innych. Jezus przychodzi ‘pomimo’ naszych zamknięć i nieporadności. Wspólnota nie powinna skupiać się na własnych nieszczęściach, ale trwać w Jego imieniu, otwierając się na Jego miłość.
„Ty pójdź za Mną!” Jezus uzmysławia Piotrowi jaka jest jego rola. Jest tak wiele rzeczy, które nas rozpraszają na drodze Bożej, domysłów, pytań, które zadajemy, uzależniając od tego nasze zaangażowanie. Jezus przywołuje Piotra do skoncentrowania się na swoim powołaniu i misji.
„Ty pójdź za Mną!” Jezus uzmysławia Piotrowi jaka jest jego rola. Jest tak wiele rzeczy, które nas rozpraszają na drodze Bożej, domysłów, pytań, które zadajemy, uzależniając od tego nasze zaangażowanie. Jezus przywołuje Piotra do skoncentrowania się na swoim powołaniu i misji.
W dzisiejszej Ewangelii wybrzmiewa dobitnie konieczność uleczenia rany potrójnego zaparcia. Doświadczenie grzechu u Piotra nie jest ostatecznym słowem w tej historii. Uzdalnia go do zrozumienia misterium krzyża Pańskiego, jako miejsca miłości i przebaczenia oraz do przyjęcia go. Wyrywa go więc z polegania na własnej sprawiedliwości.
W dzisiejszej Ewangelii wybrzmiewa dobitnie konieczność uleczenia rany potrójnego zaparcia. Doświadczenie grzechu u Piotra nie jest ostatecznym słowem w tej historii. Uzdalnia go do zrozumienia misterium krzyża Pańskiego, jako miejsca miłości i przebaczenia oraz do przyjęcia go. Wyrywa go więc z polegania na własnej sprawiedliwości.
W święto św. Andrzeja Boboli SJ, męczennika jedności, jesteśmy wezwani, aby odnajdywać w sobie przestrzeń do przebaczenia i pojednania, wsłuchując się w słowa modlitwy Pana.
W święto św. Andrzeja Boboli SJ, męczennika jedności, jesteśmy wezwani, aby odnajdywać w sobie przestrzeń do przebaczenia i pojednania, wsłuchując się w słowa modlitwy Pana.
„Oni nie są ze świata”. Uczniowie, tak, jak Jezus, uznają swoje pochodzenie od Boga. ‘Nie są ze świata’, bo czują się synami i żyją jak bracia. Są też przez Jezusa posłani do świata. Ta misja nie jest zarezerwowana dla wybranych. Każdy uczeń jest posłany przez Boga do braci, którzy są ‘na świecie’.
„Oni nie są ze świata”. Uczniowie, tak, jak Jezus, uznają swoje pochodzenie od Boga. ‘Nie są ze świata’, bo czują się synami i żyją jak bracia. Są też przez Jezusa posłani do świata. Ta misja nie jest zarezerwowana dla wybranych. Każdy uczeń jest posłany przez Boga do braci, którzy są ‘na świecie’.
Przykazania traktujemy często formalistycznie. Ich przestrzeganie nie wydaje się być przejawem miłości, ale obowiązkiem, czasami ciężarem. Warto się przyjrzeć temu, jakie wyobrażenia we mnie dominują w tym względzie, bo Jezus mówi jasno: ich przestrzeganie pokazuje naszą miłość i przyjaźń z Nim. 
Przykazania traktujemy często formalistycznie. Ich przestrzeganie nie wydaje się być przejawem miłości, ale obowiązkiem, czasami ciężarem. Warto się przyjrzeć temu, jakie wyobrażenia we mnie dominują w tym względzie, bo Jezus mówi jasno: ich przestrzeganie pokazuje naszą miłość i przyjaźń z Nim. 
Deon.pl
Często próbujemy radzić sobie sami, bez Boga. To jest jednak ślepy zaułek. Trzeba zdobyć się na odwagę, by przyjąć i wyznać, że „On zwyciężył świat”. 
Często próbujemy radzić sobie sami, bez Boga. To jest jednak ślepy zaułek. Trzeba zdobyć się na odwagę, by przyjąć i wyznać, że „On zwyciężył świat”. 
Za oknem piękna pogoda, słońce, błękit nieba, choć dwa dni temu w szwedzkiej Uppsali, przywitały mnie chmury i deszcz. Jakże inaczej wygląda świat, kiedy aura nam sprzyja. Biorę udział w międzynarodowym spotkaniu współbraci jezuitów, redaktorów naczelnych czasopism i mediów o charakterze społeczno-kulturalnym. I stąd pomysł na ten felieton, czyli kilka refleksji o roli podróżowania w naszym życiu.
Za oknem piękna pogoda, słońce, błękit nieba, choć dwa dni temu w szwedzkiej Uppsali, przywitały mnie chmury i deszcz. Jakże inaczej wygląda świat, kiedy aura nam sprzyja. Biorę udział w międzynarodowym spotkaniu współbraci jezuitów, redaktorów naczelnych czasopism i mediów o charakterze społeczno-kulturalnym. I stąd pomysł na ten felieton, czyli kilka refleksji o roli podróżowania w naszym życiu.
Głosić Ewangelię wszędzie. Zwykle utożsamiamy nasze życie religijne z liturgią, modlitwą czy praktykami duchowymi w kościołach czy kaplicach. Głosimy, jednak Ewangelię całym naszym życiem, we wszelkich jego przejawach. Nic nie jest wykluczone.
Głosić Ewangelię wszędzie. Zwykle utożsamiamy nasze życie religijne z liturgią, modlitwą czy praktykami duchowymi w kościołach czy kaplicach. Głosimy, jednak Ewangelię całym naszym życiem, we wszelkich jego przejawach. Nic nie jest wykluczone.
„Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat”. Każdy z nas potrzebuje być częścią ważnej historii. Wiedzieć, skąd jest i po co przyszedł na świat, po co żyje. To jest zadanie, przed jakim każdy z nas staje, odkryć swoje powołanie i być mu wiernym.
„Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat”. Każdy z nas potrzebuje być częścią ważnej historii. Wiedzieć, skąd jest i po co przyszedł na świat, po co żyje. To jest zadanie, przed jakim każdy z nas staje, odkryć swoje powołanie i być mu wiernym.
Ciemność ma nadzieję, że ujarzmiła światłość. Ale świat zostanie ocalony, smutek zamieni się w radość. Świat bardzo często rzuca wyzwanie człowiekowi wierzącemu. Nie przyjmuje świadectwa, wystawia na próbę, a nawet prześladuje. To nie jest powód do rozpaczy.
Ciemność ma nadzieję, że ujarzmiła światłość. Ale świat zostanie ocalony, smutek zamieni się w radość. Świat bardzo często rzuca wyzwanie człowiekowi wierzącemu. Nie przyjmuje świadectwa, wystawia na próbę, a nawet prześladuje. To nie jest powód do rozpaczy.
Uczniowie żyją w świecie swoich niepokojów i strachu. Nie pojmują tego, co Jezus mówi. Są zamknięci w świecie swoich wyobrażeń i niepokojów. Ważne jednak, że słyszą Słowo. Ono przyniesie owoc i zostanie zrozumiane w swoim czasie.
Uczniowie żyją w świecie swoich niepokojów i strachu. Nie pojmują tego, co Jezus mówi. Są zamknięci w świecie swoich wyobrażeń i niepokojów. Ważne jednak, że słyszą Słowo. Ono przyniesie owoc i zostanie zrozumiane w swoim czasie.