Był "poszukiwaczem" prawdy. Szukał, dopytywał, choć nie miał pewności. Jego postawa może nam bardzo pomóc w duchowej głuchocie, na którą wszyscy cierpimy. Bez wyjątku.
Był "poszukiwaczem" prawdy. Szukał, dopytywał, choć nie miał pewności. Jego postawa może nam bardzo pomóc w duchowej głuchocie, na którą wszyscy cierpimy. Bez wyjątku.
Deon.pl
Znaleźć ukojenie. To jest pragnienie, które nosimy w sercach. Szukamy łagodności i pokory, odnalezienia drogi do Boga, Jego odpoczynku, który miałby stać się naszym pokojem. Znajdziemy ukojenie ucząc się od Jezusa łagodności, uniżenia i drogi służby.
Znaleźć ukojenie. To jest pragnienie, które nosimy w sercach. Szukamy łagodności i pokory, odnalezienia drogi do Boga, Jego odpoczynku, który miałby stać się naszym pokojem. Znajdziemy ukojenie ucząc się od Jezusa łagodności, uniżenia i drogi służby.
Czasami przypowieść o zagubionej owcy budzi sprzeczne uczucia; dlaczego to ona jest ważniejsza od pozostałych? Jednak nie jest to odrzucenie pozostałych, ale troska o najsłabszych. Tak, jak boląca część ciała zwraca na siebie większą uwagę, tak i grzesznicy są "bardziej miłowani" przez Boga, bo potrzebują więcej miłości.
Czasami przypowieść o zagubionej owcy budzi sprzeczne uczucia; dlaczego to ona jest ważniejsza od pozostałych? Jednak nie jest to odrzucenie pozostałych, ale troska o najsłabszych. Tak, jak boląca część ciała zwraca na siebie większą uwagę, tak i grzesznicy są "bardziej miłowani" przez Boga, bo potrzebują więcej miłości.
Wizerunek Maryi ukazał się, kiedy z płaszcza Juana Diego wysypały się kwitnące w grudniu róże. Biskup upadł na kolana i przepraszał za swe niedowiarstwo. Ten płaszcz do dzisiaj jest przechowywany w sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe. Po badaniach stwierdzono, że nie ma on znanych barwników, ani też śladów malowania pędzlem. Co więcej, i to jest prawdziwy cud, takie płótno indiańskie z agawy ulega biodegradacji po około 20 latach, a wizerunek z Guadalupe powstał prawie 500 lat temu.
Wizerunek Maryi ukazał się, kiedy z płaszcza Juana Diego wysypały się kwitnące w grudniu róże. Biskup upadł na kolana i przepraszał za swe niedowiarstwo. Ten płaszcz do dzisiaj jest przechowywany w sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe. Po badaniach stwierdzono, że nie ma on znanych barwników, ani też śladów malowania pędzlem. Co więcej, i to jest prawdziwy cud, takie płótno indiańskie z agawy ulega biodegradacji po około 20 latach, a wizerunek z Guadalupe powstał prawie 500 lat temu.
Deon.pl
Dzisiaj za mało szukamy przebaczenia. Usprawiedliwiamy się, udając, że nie ma zła. Wtedy nie jesteśmy zdolni usłyszeć: „wstań i idź do domu!”.
Dzisiaj za mało szukamy przebaczenia. Usprawiedliwiamy się, udając, że nie ma zła. Wtedy nie jesteśmy zdolni usłyszeć: „wstań i idź do domu!”.
Chcielibyśmy, żeby Kościół był wspólnotą, gdzie jedni są życzliwie nastawieni do drugich. Pragniemy, by był On bardziej jak ‘szpital polowy’, działający z łagodnością i miłosierdziem, ale w praktyce zbyt często staje się wokandą sądową, gdzie są paragrafy, kanony, osądy i wyroki. Trudno nam być wspólnie. Zbyt często jesteśmy jedni przeciw drugim. Nie umiemy rozmawiać o słabościach, czy o grzechu, pomagając podnieść się z upadków, a nie obwiniać i nakładać ciężary na tych, którzy i tak ich nie są w stanie ponieść.
Chcielibyśmy, żeby Kościół był wspólnotą, gdzie jedni są życzliwie nastawieni do drugich. Pragniemy, by był On bardziej jak ‘szpital polowy’, działający z łagodnością i miłosierdziem, ale w praktyce zbyt często staje się wokandą sądową, gdzie są paragrafy, kanony, osądy i wyroki. Trudno nam być wspólnie. Zbyt często jesteśmy jedni przeciw drugim. Nie umiemy rozmawiać o słabościach, czy o grzechu, pomagając podnieść się z upadków, a nie obwiniać i nakładać ciężary na tych, którzy i tak ich nie są w stanie ponieść.
Nawrócenie i wyznanie grzechów. To nie tyle ‘czynienie pokuty’, ale raczej zmiana sposobu myślenia, przeorientowanie postawy wnętrza, a za tym idzie zmiana zewnętrznego zachowania. To raczej całkowita ‘zmiana kursu’, a nie tylko ‘kosmetyka’ duchowa.
Nawrócenie i wyznanie grzechów. To nie tyle ‘czynienie pokuty’, ale raczej zmiana sposobu myślenia, przeorientowanie postawy wnętrza, a za tym idzie zmiana zewnętrznego zachowania. To raczej całkowita ‘zmiana kursu’, a nie tylko ‘kosmetyka’ duchowa.
Bliskość ‘królestwa niebieskiego’ jest widoczna w działalności uczniów: uzdrawianiu… przywracaniu do życia… oczyszczaniu… uwalnianiu od złego ducha… To zalecenie, które każdy uczeń powinien wprowadzać w życie. Nie dla własnej korzyści, ale darmowo.
Bliskość ‘królestwa niebieskiego’ jest widoczna w działalności uczniów: uzdrawianiu… przywracaniu do życia… oczyszczaniu… uwalnianiu od złego ducha… To zalecenie, które każdy uczeń powinien wprowadzać w życie. Nie dla własnej korzyści, ale darmowo.
8 grudnia Kościół czci Maryję Pannę w tajemnicy jej Niepokalanego Poczęcia. Tradycja Kościoła widzi w tym początek ‘nowego stworzenia’. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi został jednak ostatecznie sformułowany i ogłoszony 8 XII 1854 r. przez Piusa IX. Dlaczego tyle czasu zabrało Kościołowi, aby ogłosić ten dogmat, choć intuicję tej prawdy miał od początku?
8 grudnia Kościół czci Maryję Pannę w tajemnicy jej Niepokalanego Poczęcia. Tradycja Kościoła widzi w tym początek ‘nowego stworzenia’. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi został jednak ostatecznie sformułowany i ogłoszony 8 XII 1854 r. przez Piusa IX. Dlaczego tyle czasu zabrało Kościołowi, aby ogłosić ten dogmat, choć intuicję tej prawdy miał od początku?
Kiedy został biskupem, dopiero przygotowywał się do przyjęcia chrztu. Był jeszcze katechumenem. Jako cesarski urzędnik doskonale znał się na prawie, ale nie na Piśmie Świętym. Został jednym z czterech Doktorów Kościoła w pierwszych wiekach jego funkcjonowania. Zawsze był otoczony ludźmi, którzy przychodzili do niego ze swoimi problemami, a on służył im pomocą. 7 grudnia Kościół wspomina w liturgii św. Ambrożego.
Kiedy został biskupem, dopiero przygotowywał się do przyjęcia chrztu. Był jeszcze katechumenem. Jako cesarski urzędnik doskonale znał się na prawie, ale nie na Piśmie Świętym. Został jednym z czterech Doktorów Kościoła w pierwszych wiekach jego funkcjonowania. Zawsze był otoczony ludźmi, którzy przychodzili do niego ze swoimi problemami, a on służył im pomocą. 7 grudnia Kościół wspomina w liturgii św. Ambrożego.
W życiu często doświadczamy "rozdwojenia". Niby służymy Bogu przez modlitwę i lekturę Pisma Świętego, ale w codziennych decyzjach tak naprawdę służymy światu i samym sobie.
W życiu często doświadczamy "rozdwojenia". Niby służymy Bogu przez modlitwę i lekturę Pisma Świętego, ale w codziennych decyzjach tak naprawdę służymy światu i samym sobie.
Bóg przejmuje się losem człowieka. Uzdrawia chorych i nieszczęśliwych, pokrzepia zmęczonych i zmartwionych, nie pozwala cierpieć głodu. Cudów z Ewangelii Jezus dokonuje także dzisiaj, kiedy jesteśmy blisko Niego i żyjemy błogosławieństwami.
Bóg przejmuje się losem człowieka. Uzdrawia chorych i nieszczęśliwych, pokrzepia zmęczonych i zmartwionych, nie pozwala cierpieć głodu. Cudów z Ewangelii Jezus dokonuje także dzisiaj, kiedy jesteśmy blisko Niego i żyjemy błogosławieństwami.
Narcyz Putz urodził się w zaborze pruskim, ale aktywnie działał na rzecz społeczności polskiej na terenie Wielkopolski. Był społecznie zaangażowany w odbudowywanie państwowości polskiej. Dbał o polskich chłopów i rolników. Zginął jako męczennik w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau w czasie II wojny światowej. 5 grudnia wspominamy w liturgii błogosławionego księdza Narcyza Putza, jednego ze 108 męczenników II wojny światowej, wyniesionych do chwały ołtarzy przez Jana Pawła II.
Narcyz Putz urodził się w zaborze pruskim, ale aktywnie działał na rzecz społeczności polskiej na terenie Wielkopolski. Był społecznie zaangażowany w odbudowywanie państwowości polskiej. Dbał o polskich chłopów i rolników. Zginął jako męczennik w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau w czasie II wojny światowej. 5 grudnia wspominamy w liturgii błogosławionego księdza Narcyza Putza, jednego ze 108 męczenników II wojny światowej, wyniesionych do chwały ołtarzy przez Jana Pawła II.
Jezus mówi o "szczęśliwych oczach", które patrzą na to, co widzą apostołowie i przyjmują prawdę im objawioną. Jesteśmy uprzywilejowani. Nasze oczy patrzą i nasze uszy słyszą o wypełnieniu Bożych obietnic. Nie jesteśmy naocznymi świadkami, ale zostaliśmy pouczeni i daliśmy posłuch tej nauce.
Jezus mówi o "szczęśliwych oczach", które patrzą na to, co widzą apostołowie i przyjmują prawdę im objawioną. Jesteśmy uprzywilejowani. Nasze oczy patrzą i nasze uszy słyszą o wypełnieniu Bożych obietnic. Nie jesteśmy naocznymi świadkami, ale zostaliśmy pouczeni i daliśmy posłuch tej nauce.
Św. Barbara, wspominana 4 grudnia, należy do grona tak zwanych Czternastu Świętych Wspomożycieli. Jest patronką dobrej śmierci, przyzywaną w godzinach utrapienia. Jej wielkim czcicielem był św. Stanisław Kostka. Zginęła jako męczennica za wiarę z ręki własnego ojca. Czczona jest w Kościele wschodnim i zachodnim. Przyjrzymy się dzisiaj postaci św. Barbary, dziewicy i męczennicy, orędującej za ludźmi ciężkiej i niebezpiecznej pracy.
Św. Barbara, wspominana 4 grudnia, należy do grona tak zwanych Czternastu Świętych Wspomożycieli. Jest patronką dobrej śmierci, przyzywaną w godzinach utrapienia. Jej wielkim czcicielem był św. Stanisław Kostka. Zginęła jako męczennica za wiarę z ręki własnego ojca. Czczona jest w Kościele wschodnim i zachodnim. Przyjrzymy się dzisiaj postaci św. Barbary, dziewicy i męczennicy, orędującej za ludźmi ciężkiej i niebezpiecznej pracy.
Deon.pl
Setnik ufa całkowicie władzy Jezusa, która pochodzi „z góry”, od Boga. Ta ufność zadziwia nawet samego Jezusa i stawia ją swoim uczniom jako wzór do naśladowania.
Setnik ufa całkowicie władzy Jezusa, która pochodzi „z góry”, od Boga. Ta ufność zadziwia nawet samego Jezusa i stawia ją swoim uczniom jako wzór do naśladowania.
Żyjemy w świecie niezwykle podzielonym pod względem ideowym, religijnym, ekonomicznym. Różnice zamiast się zmniejszać, stają się coraz bardziej wyraźne i pogłębiają się. A jednocześnie, jak nigdy dotąd w historii nie mieliśmy tak namacalnych dowodów na to, jak jesteśmy współzależni od siebie. Jak wybory jednych mają wpływ na życie i dobrostan innych, czasami bardzo odległych fizycznie i zupełnie nieświadomych niebezpieczeństwa.
Żyjemy w świecie niezwykle podzielonym pod względem ideowym, religijnym, ekonomicznym. Różnice zamiast się zmniejszać, stają się coraz bardziej wyraźne i pogłębiają się. A jednocześnie, jak nigdy dotąd w historii nie mieliśmy tak namacalnych dowodów na to, jak jesteśmy współzależni od siebie. Jak wybory jednych mają wpływ na życie i dobrostan innych, czasami bardzo odległych fizycznie i zupełnie nieświadomych niebezpieczeństwa.
Czuwajcie! Możemy czuwać lękowo, obawiając się czegoś, albo z nadzieją i emocją, jak na niespodziankę. Jezus w swoich zapowiedziach nie grozi nam ani nie straszy. Zachęca do uważności i ufności w moc Boga, bo ‘noc’ jest także czasem próby.
Czuwajcie! Możemy czuwać lękowo, obawiając się czegoś, albo z nadzieją i emocją, jak na niespodziankę. Jezus w swoich zapowiedziach nie grozi nam ani nie straszy. Zachęca do uważności i ufności w moc Boga, bo ‘noc’ jest także czasem próby.
Karol de Foucauld, mając blisko trzydzieści lat, przeszedł wielką duchową przemianę i z hulaki, utracjusza, który był cały egoizmem, bezbożnością, pragnieniem zła… Bardziej świnią niż człowiekiem, stał się ubogim mnichem. Miał odwagę wołać: Boże, jeśli istniejesz, daj mi się poznać! Kościół wspomina w liturgii bł. Karola de Foucauld 2 grudnia.
Karol de Foucauld, mając blisko trzydzieści lat, przeszedł wielką duchową przemianę i z hulaki, utracjusza, który był cały egoizmem, bezbożnością, pragnieniem zła… Bardziej świnią niż człowiekiem, stał się ubogim mnichem. Miał odwagę wołać: Boże, jeśli istniejesz, daj mi się poznać! Kościół wspomina w liturgii bł. Karola de Foucauld 2 grudnia.
Czuwajcie i módlcie się. Ta postawa jest zaprzeczeniem wmawianego chrześcijaństwu ‘opium dla ludu’. Chrześcijanin nie ucieka ze świata w marzenia o jakiejś idylli. Czuwa i modli się, bo modlitwa syci serce oczekujące. ‘W każdej chwili’, bo one wszystkie kształtują naszą przyszłość.
Czuwajcie i módlcie się. Ta postawa jest zaprzeczeniem wmawianego chrześcijaństwu ‘opium dla ludu’. Chrześcijanin nie ucieka ze świata w marzenia o jakiejś idylli. Czuwa i modli się, bo modlitwa syci serce oczekujące. ‘W każdej chwili’, bo one wszystkie kształtują naszą przyszłość.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}