Papież Franciszek potrafi zaskakiwać. Niektórych doprowadza nawet swoimi słowami czy ideami do wściekłości (oczywiście, motywowanej troską o ‘poprawność nauczania’ i unikania współczesnych ‘herezji’). Ostatnie informacje o tym, że wybiera się na początku grudnia na konferencję klimatyczną do Dubaju, tylko dodatkowo rozsierdzają co niektórych.
Papież Franciszek potrafi zaskakiwać. Niektórych doprowadza nawet swoimi słowami czy ideami do wściekłości (oczywiście, motywowanej troską o ‘poprawność nauczania’ i unikania współczesnych ‘herezji’). Ostatnie informacje o tym, że wybiera się na początku grudnia na konferencję klimatyczną do Dubaju, tylko dodatkowo rozsierdzają co niektórych.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny... Często te słowa są odbierane jako ‘groźba’ i wywołują w nas niepokój. Wpisane są w ‘mowę eschatologiczną’, ale nie są ‘straszakiem’. Jezus nigdy nie grozi człowiekowi, nawet największym grzesznikom. Oddaje swoje życie za wszystkich.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny... Często te słowa są odbierane jako ‘groźba’ i wywołują w nas niepokój. Wpisane są w ‘mowę eschatologiczną’, ale nie są ‘straszakiem’. Jezus nigdy nie grozi człowiekowi, nawet największym grzesznikom. Oddaje swoje życie za wszystkich.
Na świętego Marcina, czyli… 11 listopada Kościół wspomina świętego biskupa, Marcina z Tours. To właściwy święty na nasze czasy, albo raczej problemy. Szczególnie dwie przestrzenie możemy mu powierzyć. Pierwsza to Europa Zachodnia i Wschodnia, które ciągle są w drodze (wydaje się bardzo wyboistej), do tego, by w pełni mówić jednym głosem – żyć w jedności. Druga to ubodzy, których tysiące przemierzają świat w poszukiwaniu lepszego życia.
Na świętego Marcina, czyli… 11 listopada Kościół wspomina świętego biskupa, Marcina z Tours. To właściwy święty na nasze czasy, albo raczej problemy. Szczególnie dwie przestrzenie możemy mu powierzyć. Pierwsza to Europa Zachodnia i Wschodnia, które ciągle są w drodze (wydaje się bardzo wyboistej), do tego, by w pełni mówić jednym głosem – żyć w jedności. Druga to ubodzy, których tysiące przemierzają świat w poszukiwaniu lepszego życia.
Postawa wolności wobec dóbr, ‘mądrości’ w zarządzaniu nimi wielokrotnie jest wyśmiewana, jako nieżyciowa, niedzisiejsza, naiwna… Faryzeusze 'podrwiwali sobie' z Jezusa, dosłownie ‘kręcili nosem’. To jest pokusa, na którą jesteśmy wystawieni. Ale to jest ubóstwo i słabość ‘krzyża’, w którym jest nasze zbawienie.
Postawa wolności wobec dóbr, ‘mądrości’ w zarządzaniu nimi wielokrotnie jest wyśmiewana, jako nieżyciowa, niedzisiejsza, naiwna… Faryzeusze 'podrwiwali sobie' z Jezusa, dosłownie ‘kręcili nosem’. To jest pokusa, na którą jesteśmy wystawieni. Ale to jest ubóstwo i słabość ‘krzyża’, w którym jest nasze zbawienie.
Leon I był pierwszym papieżem, któremu nadano przydomek ‘Wielki’. Wyróżniał się erudycją. Miał wielkie zdolności dyplomatyczne, wielokrotnie wykorzystywane przez papieży i władców. Walczył o czystość wiary, zmagając się z wieloma herezjami. Miał wielkie poważanie w Kościołach Zachodu i Wschodu. Przy słabości władzy cesarskiej, stawał w obronie Rzymu i mieszkańców miasta wobec najeźdźczych plemion Hunów i Wandalów. 10 listopada Kościół wspomina życie i dokonania św. Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła.
Leon I był pierwszym papieżem, któremu nadano przydomek ‘Wielki’. Wyróżniał się erudycją. Miał wielkie zdolności dyplomatyczne, wielokrotnie wykorzystywane przez papieży i władców. Walczył o czystość wiary, zmagając się z wieloma herezjami. Miał wielkie poważanie w Kościołach Zachodu i Wschodu. Przy słabości władzy cesarskiej, stawał w obronie Rzymu i mieszkańców miasta wobec najeźdźczych plemion Hunów i Wandalów. 10 listopada Kościół wspomina życie i dokonania św. Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła.
Deon.pl
Mamy trudność, by uznać roztropność rządcy. Najbardziej wolny jest ten, kto potrafi się dzielić.
Mamy trudność, by uznać roztropność rządcy. Najbardziej wolny jest ten, kto potrafi się dzielić.
W dniu 9 listopada Kościół obchodzi rocznicę poświęcenia swojej najważniejszej świątyni, ‘matki i głowy’ wszystkich kościołów świata. Bóg chce zbudować w świecie ‘świątynię duchową’, wspólnotę, która będzie mu oddawała cześć. Wiemy jednak, że miejsca, gdzie wspólnota się gromadzi, gdzie oddaje cześć Bogu mają swoje znaczenie, są ważne. Budynki sakralne Kościoła są cennym dziedzictwem religijnym i historycznym. Świątynia z kamienia jest symbolem żywego kościoła, ‘duchową budowlą’ wzniesioną z ‘żywych kamieni’. 9 listopada to dzień wspomnienia rocznicy poświęcenia bazyliki laterańskiej w Rzymie, katedry papieskiej od IV wieku.
W dniu 9 listopada Kościół obchodzi rocznicę poświęcenia swojej najważniejszej świątyni, ‘matki i głowy’ wszystkich kościołów świata. Bóg chce zbudować w świecie ‘świątynię duchową’, wspólnotę, która będzie mu oddawała cześć. Wiemy jednak, że miejsca, gdzie wspólnota się gromadzi, gdzie oddaje cześć Bogu mają swoje znaczenie, są ważne. Budynki sakralne Kościoła są cennym dziedzictwem religijnym i historycznym. Świątynia z kamienia jest symbolem żywego kościoła, ‘duchową budowlą’ wzniesioną z ‘żywych kamieni’. 9 listopada to dzień wspomnienia rocznicy poświęcenia bazyliki laterańskiej w Rzymie, katedry papieskiej od IV wieku.
Ten fragment z początku Ewangelii jest zapowiedzią jej finału. Pan przychodzi do swojej świątyni, oczyszcza ją i wypędza przekupniów. Na żądanie znaku uwiarygodnienia i potwierdzenia Jego władzy, zapowiada zniszczenie i odbudowę świątyni - Jego śmierć i zmartwychwstanie, inaugurujące nowe i ostateczne sanktuarium.
Ten fragment z początku Ewangelii jest zapowiedzią jej finału. Pan przychodzi do swojej świątyni, oczyszcza ją i wypędza przekupniów. Na żądanie znaku uwiarygodnienia i potwierdzenia Jego władzy, zapowiada zniszczenie i odbudowę świątyni - Jego śmierć i zmartwychwstanie, inaugurujące nowe i ostateczne sanktuarium.
Jan urodził się w Szkocji, przyjęła go Anglia, Francja go wykształciła, w Niemczech przechowywane są jego szczątki. Był bardzo światłym człowiekiem, przenikliwym filozofem, wybitnym teologiem, utalentowanym matematykiem. Wstąpił do franciszkanów. Jan Paweł II nazwał go ‘piewcą Słowa wcielonego’ oraz ‘obrońcą Niepokalanego Poczęcia’. 8 listopada Kościół wspomina błogosławionego Jana Dunsa Szkota, franciszkanina.
Jan urodził się w Szkocji, przyjęła go Anglia, Francja go wykształciła, w Niemczech przechowywane są jego szczątki. Był bardzo światłym człowiekiem, przenikliwym filozofem, wybitnym teologiem, utalentowanym matematykiem. Wstąpił do franciszkanów. Jan Paweł II nazwał go ‘piewcą Słowa wcielonego’ oraz ‘obrońcą Niepokalanego Poczęcia’. 8 listopada Kościół wspomina błogosławionego Jana Dunsa Szkota, franciszkanina.
Życie nie jest jakimś jednorazowym heroicznym aktem. Jest ciężarem, który trzeba nieść z cierpliwością i w powszedniej szarości. Trzeba też iść za Jezusem. Próba przymuszenia Pana, aby szedł po moich śladach, pochodzi od złego ducha.
Życie nie jest jakimś jednorazowym heroicznym aktem. Jest ciężarem, który trzeba nieść z cierpliwością i w powszedniej szarości. Trzeba też iść za Jezusem. Próba przymuszenia Pana, aby szedł po moich śladach, pochodzi od złego ducha.
Pan Bóg prowadzi nas do siebie swoimi drogami. Często realizuje nasze pragnienia i pomysły inaczej niż to sobie zakładaliśmy. To, jednak, co najważniejsze to słuchać Go i naśladować. 7 listopada Kościół wskazuje na postać o. Antoniego Baldinucciego, jezuity, misjonarza ludowego, gorliwego apostoła. Należał do grupy jezuickich świętych mówców i kaznodziejów, którzy pod koniec XVII i na początku XVIII wieku z gorliwością i sukcesem głosili Chrystusa we Włoszech.
Pan Bóg prowadzi nas do siebie swoimi drogami. Często realizuje nasze pragnienia i pomysły inaczej niż to sobie zakładaliśmy. To, jednak, co najważniejsze to słuchać Go i naśladować. 7 listopada Kościół wskazuje na postać o. Antoniego Baldinucciego, jezuity, misjonarza ludowego, gorliwego apostoła. Należał do grupy jezuickich świętych mówców i kaznodziejów, którzy pod koniec XVII i na początku XVIII wieku z gorliwością i sukcesem głosili Chrystusa we Włoszech.
Zmuszaj się do wejścia na ucztę. To swego rodzaju sprzeczność, bo Bóg chce, byśmy wybierali Go w wolności. I On nas zostawia wolnymi. Rozpięty na krzyżu, przyciąga nas do siebie. To nie przymus krucjat i miecza. To dobrowolne wydanie się za każdego.
Zmuszaj się do wejścia na ucztę. To swego rodzaju sprzeczność, bo Bóg chce, byśmy wybierali Go w wolności. I On nas zostawia wolnymi. Rozpięty na krzyżu, przyciąga nas do siebie. To nie przymus krucjat i miecza. To dobrowolne wydanie się za każdego.
Leonard pochodził ze znamienitej rodziny frankońskiej. Jego ojcem chrzestnym miał być sam król Chlodwig I. Ćwiczył się w rycerstwie, ale ostatecznie stał się pustelnikiem. Jego sława rozniosła się po całej ówczesnej Europie. Był jednym z najpopularniejszych świętych średniowiecza. Jego kult był żywy także w Polsce, o czym świadczy krypta świętego w katedrze wawelskiej w Krakowie, gdzie byli chowani polscy władcy. Był czczony przede wszystkim przez prosty lud. 6 listopada Kościół wspomina św. Leonarda, pustelnika.
Leonard pochodził ze znamienitej rodziny frankońskiej. Jego ojcem chrzestnym miał być sam król Chlodwig I. Ćwiczył się w rycerstwie, ale ostatecznie stał się pustelnikiem. Jego sława rozniosła się po całej ówczesnej Europie. Był jednym z najpopularniejszych świętych średniowiecza. Jego kult był żywy także w Polsce, o czym świadczy krypta świętego w katedrze wawelskiej w Krakowie, gdzie byli chowani polscy władcy. Był czczony przede wszystkim przez prosty lud. 6 listopada Kościół wspomina św. Leonarda, pustelnika.
Deon.pl
Jezus zachęca nas, byśmy odeszli od logiki ‘coś za coś’, przestali być interesowni. Tylko wtedy będziemy w stanie upodobnić się do Pana. To dziwne ‘błogosławieństwo’. To nie ideologia, lecz wybór wiary. Ze względu na miłość Boga i pragnienie naśladowania Go.
Jezus zachęca nas, byśmy odeszli od logiki ‘coś za coś’, przestali być interesowni. Tylko wtedy będziemy w stanie upodobnić się do Pana. To dziwne ‘błogosławieństwo’. To nie ideologia, lecz wybór wiary. Ze względu na miłość Boga i pragnienie naśladowania Go.
Muszę przyznać, że po tym trwającym przez miesiąc Synodzie biskupów w Rzymie, jestem pod wielkim wrażeniem. Co prawda nie do końca było wiadomo, czego się spodziewać, bo po raz pierwszy takie spotkanie było w nowej formule, z wieloma osobami świeckimi i spoza watykańskich przestrzeni. Czuć było narastające obawy, że to spotkanie przerodzi się w coś, co będzie próbą rozsadzenia Kościoła od środka, zwłaszcza po doniesieniach o napięciach i kontrowersjach ze spotkań kontynentalnych. Tymczasem bardzo namacalnie widać działanie Ducha Świętego, bo owoce, które można dostrzec, choćby w dokumencie synodalnym po pierwszej części i po opowiadaniach uczestników, są bardzo obiecujące.
Muszę przyznać, że po tym trwającym przez miesiąc Synodzie biskupów w Rzymie, jestem pod wielkim wrażeniem. Co prawda nie do końca było wiadomo, czego się spodziewać, bo po raz pierwszy takie spotkanie było w nowej formule, z wieloma osobami świeckimi i spoza watykańskich przestrzeni. Czuć było narastające obawy, że to spotkanie przerodzi się w coś, co będzie próbą rozsadzenia Kościoła od środka, zwłaszcza po doniesieniach o napięciach i kontrowersjach ze spotkań kontynentalnych. Tymczasem bardzo namacalnie widać działanie Ducha Świętego, bo owoce, które można dostrzec, choćby w dokumencie synodalnym po pierwszej części i po opowiadaniach uczestników, są bardzo obiecujące.
Pokazać się ludziom. Jezus mocno krytykuje ekshibicjonizm i bigoterię przewodników judaizmu, ale można to odnieść także do ludzi Kościoła. Nie chodzi o ich przekonania, ale o obłudę, o brak konsekwencji, pozory głębokiego życia duchowego. Taka dwulicowość grozi każdemu z nas.
Pokazać się ludziom. Jezus mocno krytykuje ekshibicjonizm i bigoterię przewodników judaizmu, ale można to odnieść także do ludzi Kościoła. Nie chodzi o ich przekonania, ale o obłudę, o brak konsekwencji, pozory głębokiego życia duchowego. Taka dwulicowość grozi każdemu z nas.
Wstyd. Żyjemy w świecie, który zatracił poczucie ‘wstydu’. Promowane jako wartość, sukces, znaczenie, wielkość są nierzadko rzeczy, które do niedawna uchodziły za wstydliwe. Dla chrześcijanina ‘wstydem’ jest brak pokory, wywyższanie się, poniżanie innych.
Wstyd. Żyjemy w świecie, który zatracił poczucie ‘wstydu’. Promowane jako wartość, sukces, znaczenie, wielkość są nierzadko rzeczy, które do niedawna uchodziły za wstydliwe. Dla chrześcijanina ‘wstydem’ jest brak pokory, wywyższanie się, poniżanie innych.
Hubert pochodził z królewskiego rodu Merowingów. Był rozmiłowany w polowaniach. Prowadził swobodne, a nawet hulaszcze życie. Po wizji białego jelenia, w którego porożu jaśniał krzyż, nawrócił się i potem, jako biskup, gorliwie szerzył chrześcijaństwo. Jego kult jako patrona myśliwych był kiedyś bardzo popularny w wielu krajach Europy. 3 listopada Kościół wspomina św. Huberta. To starogermańskie imię oznacza ‘sławny rozumem’.
Hubert pochodził z królewskiego rodu Merowingów. Był rozmiłowany w polowaniach. Prowadził swobodne, a nawet hulaszcze życie. Po wizji białego jelenia, w którego porożu jaśniał krzyż, nawrócił się i potem, jako biskup, gorliwie szerzył chrześcijaństwo. Jego kult jako patrona myśliwych był kiedyś bardzo popularny w wielu krajach Europy. 3 listopada Kościół wspomina św. Huberta. To starogermańskie imię oznacza ‘sławny rozumem’.
Deon.pl
Jezus wchodzi do domu przywódcy faryzeuszów, choć ma z nimi trudne relacje. Wcześniejsze spotkania z nimi nie były dla Pana łatwe. Wielokrotnie zarzucał im, że mają w sobie "kwas śmierci", obłudę, że ich wnętrza są pełne ździerstwa i niegodziwości. Ale mówi do nich, przychodzi do ich domów, bo chce ich uleczyć.
Jezus wchodzi do domu przywódcy faryzeuszów, choć ma z nimi trudne relacje. Wcześniejsze spotkania z nimi nie były dla Pana łatwe. Wielokrotnie zarzucał im, że mają w sobie "kwas śmierci", obłudę, że ich wnętrza są pełne ździerstwa i niegodziwości. Ale mówi do nich, przychodzi do ich domów, bo chce ich uleczyć.
Pamięć o zmarłych nie jest domeną chrześcijan. Wszystkie ludy, we wszystkich epokach, na swój sposób czciły zmarłych, oddawały im cześć. Łączyło się to zwykle z różnymi zwyczajami. Kościół wspomina 2 listopada tych, którzy odeszli i są w czyśćcu. W Polce nazywamy ten dzień Zaduszkami bądź Dniem Zadusznym.
Pamięć o zmarłych nie jest domeną chrześcijan. Wszystkie ludy, we wszystkich epokach, na swój sposób czciły zmarłych, oddawały im cześć. Łączyło się to zwykle z różnymi zwyczajami. Kościół wspomina 2 listopada tych, którzy odeszli i są w czyśćcu. W Polce nazywamy ten dzień Zaduszkami bądź Dniem Zadusznym.