Żeby poznać testament Benedykta XVI, nie trzeba czekać na oficjalną informację z Watykanu. Wszystko zostało powiedziane już na samym początku. I to u nas - w Krakowie.
Żeby poznać testament Benedykta XVI, nie trzeba czekać na oficjalną informację z Watykanu. Wszystko zostało powiedziane już na samym początku. I to u nas - w Krakowie.
Kończy się pewna epoka. Papież odchodzi z urzędu spokojnie, dostojnie, z wielką godnością. Dał nam czas na pogodzenie się z faktami, a zarazem impuls do otwarcia na nieoczekiwane decyzje, jakie mogą podejmować kolejni następcy.
Kończy się pewna epoka. Papież odchodzi z urzędu spokojnie, dostojnie, z wielką godnością. Dał nam czas na pogodzenie się z faktami, a zarazem impuls do otwarcia na nieoczekiwane decyzje, jakie mogą podejmować kolejni następcy.
Piotr wyszedł z łodzi… na słowo Pana! To Pan mu powiedział: "Przyjdź! Przyjdź do Mnie". Piotr wychodzi z łodzi, bo Pan go woła do siebie.
Piotr wyszedł z łodzi… na słowo Pana! To Pan mu powiedział: "Przyjdź! Przyjdź do Mnie". Piotr wychodzi z łodzi, bo Pan go woła do siebie.
Logo źródła: Radio Watykańskie Radio Watykańskie / drr
Benedykt XVI był największym Papieżem-kaznodzieją od czasów Grzegorza Wielkiego. Jego pontyfikat bezpośrednio łączy się z poprzednim. Oba wprowadziły nas w epokę katolicyzmu ewangelicznego - powiedział Radiu Watykańskiemu George Weigel, biograf Jana Pawła II.
Benedykt XVI był największym Papieżem-kaznodzieją od czasów Grzegorza Wielkiego. Jego pontyfikat bezpośrednio łączy się z poprzednim. Oba wprowadziły nas w epokę katolicyzmu ewangelicznego - powiedział Radiu Watykańskiemu George Weigel, biograf Jana Pawła II.
Czy należy się spodziewać kadencyjności pontyfikatów przyszłych papieży? Raczej nie.
Czy należy się spodziewać kadencyjności pontyfikatów przyszłych papieży? Raczej nie.
Gdybym nie miała w tym temacie wiedzy, czy też doświadczenia spotkania się z ofiarami nadużyć seksualnych (dokonanych nie tylko przez duchownych), to myślę, że po tych tekstach zaczęłabym podejrzliwie przyglądać się każdemu księdzu i jego kontaktom z dziećmi, odradzałabym moim znajomym, mającym dzieci w wieku szkolnym, aby broń Boże nie powierzali swoich dzieci kapłanom, a na każdą kurię diecezjalną czy zakonną patrzyłabym jak na strukturę mafijną, która ukrywa przestępców.
Gdybym nie miała w tym temacie wiedzy, czy też doświadczenia spotkania się z ofiarami nadużyć seksualnych (dokonanych nie tylko przez duchownych), to myślę, że po tych tekstach zaczęłabym podejrzliwie przyglądać się każdemu księdzu i jego kontaktom z dziećmi, odradzałabym moim znajomym, mającym dzieci w wieku szkolnym, aby broń Boże nie powierzali swoich dzieci kapłanom, a na każdą kurię diecezjalną czy zakonną patrzyłabym jak na strukturę mafijną, która ukrywa przestępców.
Od lat zaciera się różnica między księdzem pracującym na parafii a urzędnikiem egzekwującym powinności obywatela względem skarbówki czy ZUSu. Nie chodzi tu bynajmniej o kontrolowanie kieszeni lecz czegoś bardziej osobistego - ludzkiego sumienia.
Od lat zaciera się różnica między księdzem pracującym na parafii a urzędnikiem egzekwującym powinności obywatela względem skarbówki czy ZUSu. Nie chodzi tu bynajmniej o kontrolowanie kieszeni lecz czegoś bardziej osobistego - ludzkiego sumienia.
Jeden z moich znajomych, śmiało zasługujący na miano ekspata (albo ekspaty, czyli wysokiej klasy specjalisty, który dobrowolnie opuścił ojczyznę i pracuje za granicą) postanowił (bez żadnej z mojej strony zachęty) podzielić się ze mną spostrzeżeniem z kategorii "Polska z oddali".
Jeden z moich znajomych, śmiało zasługujący na miano ekspata (albo ekspaty, czyli wysokiej klasy specjalisty, który dobrowolnie opuścił ojczyznę i pracuje za granicą) postanowił (bez żadnej z mojej strony zachęty) podzielić się ze mną spostrzeżeniem z kategorii "Polska z oddali".
KAI / drr
- Jeśli Kościół w Polsce na bieżąco będzie działał w duchu sprawiedliwości wobec ofiar i sprawców, podejmie pracę prewencyjną i spróbuje przekonać media, co Kościół w tym kierunku zamierza robić lub - jak wiem - już coś robi, wtedy rzetelnie podejdzie do problemu nadużyć seksualnych wśród ludzi Kościoła - uważa ks. prof. Hans Zollner SJ, dyrektor Instytutu Psychologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.
- Jeśli Kościół w Polsce na bieżąco będzie działał w duchu sprawiedliwości wobec ofiar i sprawców, podejmie pracę prewencyjną i spróbuje przekonać media, co Kościół w tym kierunku zamierza robić lub - jak wiem - już coś robi, wtedy rzetelnie podejdzie do problemu nadużyć seksualnych wśród ludzi Kościoła - uważa ks. prof. Hans Zollner SJ, dyrektor Instytutu Psychologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.
Lektura "10 kluczowych wydarzeń pontyfikatu Benedykta XVI" opublikowana przez KAI, a za nią także przez portal Deon.pl wydaje mi się z jednej strony zaskakująca, a z drugiej niezwykle przewidywalna i w pewnej mierze smutna. Mniej niż o to co się na niej znalazło chodzi mi o to co zostało pominięte. Braki te mogą być bowiem objawem niezbyt dobrej kondycji autorów tego tekstu.
Lektura "10 kluczowych wydarzeń pontyfikatu Benedykta XVI" opublikowana przez KAI, a za nią także przez portal Deon.pl wydaje mi się z jednej strony zaskakująca, a z drugiej niezwykle przewidywalna i w pewnej mierze smutna. Mniej niż o to co się na niej znalazło chodzi mi o to co zostało pominięte. Braki te mogą być bowiem objawem niezbyt dobrej kondycji autorów tego tekstu.
Ks. Franciszek Longchamps de Bérier pogubił się trochę w materii, w której nie jest specjalistą. Jednak jego wina może okazać się błogosławioną. Bo zaczynamy głośno rozmawiać o sprawach, które wcześniej nie były postawione w sposób oczywisty.
Ks. Franciszek Longchamps de Bérier pogubił się trochę w materii, w której nie jest specjalistą. Jednak jego wina może okazać się błogosławioną. Bo zaczynamy głośno rozmawiać o sprawach, które wcześniej nie były postawione w sposób oczywisty.
Ludzie biedni przychodzą żebrać do furt klasztornych, przedsionków kościelnych, ponieważ wierzą, że w tych miejscach otrzymają wsparcie. Jednak bezdomni i ubodzy wyciągający rękę po kilka groszy oczekują nie tylko pomocy materialnej, lecz nade wszystko szacunku i współczucia.
Ludzie biedni przychodzą żebrać do furt klasztornych, przedsionków kościelnych, ponieważ wierzą, że w tych miejscach otrzymają wsparcie. Jednak bezdomni i ubodzy wyciągający rękę po kilka groszy oczekują nie tylko pomocy materialnej, lecz nade wszystko szacunku i współczucia.
Mgła ma to do siebie, że nam zacieśnia widzenie, sprawia, że nie potrafimy widzieć jasno. Wiatr by się przydał...
Mgła ma to do siebie, że nam zacieśnia widzenie, sprawia, że nie potrafimy widzieć jasno. Wiatr by się przydał...
Piątek 22 lutego - święto katedry św. Piotra, Apostoła, a zarazem wspomnienie św. Małgorzaty z Kortony, franciszkańskiej tercjarki. W tym dniu Jezus Miłosierny przekazał siostrze Faustynie Kowalskiej, aby namalowano Jego obraz z napisem "Jezu ufam tobie." To też i moje święto - kolejna rocznica nawrócenia.
Piątek 22 lutego - święto katedry św. Piotra, Apostoła, a zarazem wspomnienie św. Małgorzaty z Kortony, franciszkańskiej tercjarki. W tym dniu Jezus Miłosierny przekazał siostrze Faustynie Kowalskiej, aby namalowano Jego obraz z napisem "Jezu ufam tobie." To też i moje święto - kolejna rocznica nawrócenia.
Benedykt XVI jest wielki, ponieważ pokazał, że to nie Kuria Watykańska jest "centrum Kościoła" tylko urząd papieża, a papież, będąc człowiekiem, nie może udawać, że "jest Bogiem".
Benedykt XVI jest wielki, ponieważ pokazał, że to nie Kuria Watykańska jest "centrum Kościoła" tylko urząd papieża, a papież, będąc człowiekiem, nie może udawać, że "jest Bogiem".
To, o czym przypomina nam dziś, niejako na odchodnym, Benedykt XVI - wprowadzając Kościół w okres Wielkiego Postu - odsyła nas ku źródłom wiary. Bo "w istocie wszystko bierze początek z Miłości i zmierza do Miłości".
To, o czym przypomina nam dziś, niejako na odchodnym, Benedykt XVI - wprowadzając Kościół w okres Wielkiego Postu - odsyła nas ku źródłom wiary. Bo "w istocie wszystko bierze początek z Miłości i zmierza do Miłości".
Myślę, że rezygnacja Benedykta XVI przyniesie bardzo dobre owoce dla całego Kościoła. Jego decyzja wywołała szeroką dyskusję, zrodziło się wiele pytań. Między innymi to fundamentalne - kto jest najważniejszy w Kościele?
Myślę, że rezygnacja Benedykta XVI przyniesie bardzo dobre owoce dla całego Kościoła. Jego decyzja wywołała szeroką dyskusję, zrodziło się wiele pytań. Między innymi to fundamentalne - kto jest najważniejszy w Kościele?
Polski Kościół - coraz wyraźniej to widzimy - w szybkim tempie i na naszych oczach przestaje być jedynym nauczycielem narodu, a staje się jednym z wielu równorzędnych partnerów publicznej debaty. Uprzywilejowane miejsce, które miał jeszcze niedawno, stopniowo traci.
Polski Kościół - coraz wyraźniej to widzimy - w szybkim tempie i na naszych oczach przestaje być jedynym nauczycielem narodu, a staje się jednym z wielu równorzędnych partnerów publicznej debaty. Uprzywilejowane miejsce, które miał jeszcze niedawno, stopniowo traci.
Niektórym ludziom wierzącym nie wystarczą słowa o fizycznej i duchowej słabości Benedykta XVI, którymi wyjaśnił swoją abdykację. Przecież nie może to tak prosto wyglądać - powiadają. Musi być jakieś drugie dno całej tej sprawy. Za wszystkim muszą stać sprzysiężone siły zła.
Niektórym ludziom wierzącym nie wystarczą słowa o fizycznej i duchowej słabości Benedykta XVI, którymi wyjaśnił swoją abdykację. Przecież nie może to tak prosto wyglądać - powiadają. Musi być jakieś drugie dno całej tej sprawy. Za wszystkim muszą stać sprzysiężone siły zła.
Od jakiegoś czasu w najróżniejszych sytuacjach przychodzą mi na myśl słowa Jezusa, przypomniane przez Jana Pawła II w pierwszym akapicie Listu apostolskiego "Novo millennio ineunte" wydanego na zakończenie Roku Jubileuszowego 2000...
Od jakiegoś czasu w najróżniejszych sytuacjach przychodzą mi na myśl słowa Jezusa, przypomniane przez Jana Pawła II w pierwszym akapicie Listu apostolskiego "Novo millennio ineunte" wydanego na zakończenie Roku Jubileuszowego 2000...