Benedykt XVI jest wielki, ponieważ pokazał, że to nie Kuria Watykańska jest "centrum Kościoła" tylko urząd papieża, a papież, będąc człowiekiem, nie może udawać, że "jest Bogiem".
Benedykt XVI jest wielki, ponieważ pokazał, że to nie Kuria Watykańska jest "centrum Kościoła" tylko urząd papieża, a papież, będąc człowiekiem, nie może udawać, że "jest Bogiem".
To, o czym przypomina nam dziś, niejako na odchodnym, Benedykt XVI - wprowadzając Kościół w okres Wielkiego Postu - odsyła nas ku źródłom wiary. Bo "w istocie wszystko bierze początek z Miłości i zmierza do Miłości".
To, o czym przypomina nam dziś, niejako na odchodnym, Benedykt XVI - wprowadzając Kościół w okres Wielkiego Postu - odsyła nas ku źródłom wiary. Bo "w istocie wszystko bierze początek z Miłości i zmierza do Miłości".
Myślę, że rezygnacja Benedykta XVI przyniesie bardzo dobre owoce dla całego Kościoła. Jego decyzja wywołała szeroką dyskusję, zrodziło się wiele pytań. Między innymi to fundamentalne - kto jest najważniejszy w Kościele?
Myślę, że rezygnacja Benedykta XVI przyniesie bardzo dobre owoce dla całego Kościoła. Jego decyzja wywołała szeroką dyskusję, zrodziło się wiele pytań. Między innymi to fundamentalne - kto jest najważniejszy w Kościele?
Polski Kościół - coraz wyraźniej to widzimy - w szybkim tempie i na naszych oczach przestaje być jedynym nauczycielem narodu, a staje się jednym z wielu równorzędnych partnerów publicznej debaty. Uprzywilejowane miejsce, które miał jeszcze niedawno, stopniowo traci.
Polski Kościół - coraz wyraźniej to widzimy - w szybkim tempie i na naszych oczach przestaje być jedynym nauczycielem narodu, a staje się jednym z wielu równorzędnych partnerów publicznej debaty. Uprzywilejowane miejsce, które miał jeszcze niedawno, stopniowo traci.
Niektórym ludziom wierzącym nie wystarczą słowa o fizycznej i duchowej słabości Benedykta XVI, którymi wyjaśnił swoją abdykację. Przecież nie może to tak prosto wyglądać - powiadają. Musi być jakieś drugie dno całej tej sprawy. Za wszystkim muszą stać sprzysiężone siły zła.
Niektórym ludziom wierzącym nie wystarczą słowa o fizycznej i duchowej słabości Benedykta XVI, którymi wyjaśnił swoją abdykację. Przecież nie może to tak prosto wyglądać - powiadają. Musi być jakieś drugie dno całej tej sprawy. Za wszystkim muszą stać sprzysiężone siły zła.
Od jakiegoś czasu w najróżniejszych sytuacjach przychodzą mi na myśl słowa Jezusa, przypomniane przez Jana Pawła II w pierwszym akapicie Listu apostolskiego "Novo millennio ineunte" wydanego na zakończenie Roku Jubileuszowego 2000...
Od jakiegoś czasu w najróżniejszych sytuacjach przychodzą mi na myśl słowa Jezusa, przypomniane przez Jana Pawła II w pierwszym akapicie Listu apostolskiego "Novo millennio ineunte" wydanego na zakończenie Roku Jubileuszowego 2000...
Cuda dokonywane przez Jezusa Chrystusa niewiele miały wspólnego ze spektakularnymi zjawiskami, jakich wyczekują dzisiaj fani wielu prywatnych objawień. Przemiana wody w wino, rozmnożenie chleba, uzdrowienie teściowej Piotra, to cuda bardzo przyziemne, bardzo praktyczne.
Cuda dokonywane przez Jezusa Chrystusa niewiele miały wspólnego ze spektakularnymi zjawiskami, jakich wyczekują dzisiaj fani wielu prywatnych objawień. Przemiana wody w wino, rozmnożenie chleba, uzdrowienie teściowej Piotra, to cuda bardzo przyziemne, bardzo praktyczne.
Miały w codzienności przypominać o obecności Boga. Kiedyś je stawiano w różnych miejscach. Dziś - niestety - jest ich coraz mniej...
Miały w codzienności przypominać o obecności Boga. Kiedyś je stawiano w różnych miejscach. Dziś - niestety - jest ich coraz mniej...
Nieoczekiwana decyzja Benedykta XVI o rezygnacji z "urzędu piotrowego" wywołała w polskich mediach prawdziwe trzęsienie ziemi. Niemal natychmiast pojawili się w nich różnorakiej maści dyżurni eksperci od spraw Watykanu.W tym chórze rzetelnych ocen, analiz i komentarzy, dało się zauważyć też głosy zgoła fałszywe. Do tych ostatnich zaliczyłbym - jako ktoś, kto od lat mieszka i pracuje w kraju muzułmańskim - niektóre z tych, komentujących i oceniających postawę Benedykta XVI wobec islamu.
Nieoczekiwana decyzja Benedykta XVI o rezygnacji z "urzędu piotrowego" wywołała w polskich mediach prawdziwe trzęsienie ziemi. Niemal natychmiast pojawili się w nich różnorakiej maści dyżurni eksperci od spraw Watykanu.W tym chórze rzetelnych ocen, analiz i komentarzy, dało się zauważyć też głosy zgoła fałszywe. Do tych ostatnich zaliczyłbym - jako ktoś, kto od lat mieszka i pracuje w kraju muzułmańskim - niektóre z tych, komentujących i oceniających postawę Benedykta XVI wobec islamu.
Wszystkich nas zaskoczyła papieska zapowiedź, że 28 lutego o godz. 20.00 zakończy swoje urzędowanie. Natychmiast wszystkie media, zwłaszcza te najmniej sprzyjające Kościołowi, podjęły ten niezwykle sensacyjny temat, snując najdziwniejsze dywagacje, dlaczego odchodzi, co jest prawdziwą przyczyną tego odejścia i jaka będzie przyszłość już nie tylko Benedykta XVI, ale wręcz całego Kościoła katolickiego.
Wszystkich nas zaskoczyła papieska zapowiedź, że 28 lutego o godz. 20.00 zakończy swoje urzędowanie. Natychmiast wszystkie media, zwłaszcza te najmniej sprzyjające Kościołowi, podjęły ten niezwykle sensacyjny temat, snując najdziwniejsze dywagacje, dlaczego odchodzi, co jest prawdziwą przyczyną tego odejścia i jaka będzie przyszłość już nie tylko Benedykta XVI, ale wręcz całego Kościoła katolickiego.
Nawet rezygnacja Ojca świętego Benedykta XVI nie zatrzymała obrotów ziemi ani jej obiegu wokół słońca. Świat toczy się dalej, chciałby się powiedzieć, w najlepsze (oby).
Nawet rezygnacja Ojca świętego Benedykta XVI nie zatrzymała obrotów ziemi ani jej obiegu wokół słońca. Świat toczy się dalej, chciałby się powiedzieć, w najlepsze (oby).
Dożywotnie funkcje w dzisiejszym świecie uchodzą za przeżytek. Dożywotnio można być ojcem lub dziadkiem, ale nie papieżem społeczności liczącej 1,2 mld osób, zwłaszcza gdy samemu podupada się na zdrowiu. Benedykt XVI wie o tym lepiej od innych.
Dożywotnie funkcje w dzisiejszym świecie uchodzą za przeżytek. Dożywotnio można być ojcem lub dziadkiem, ale nie papieżem społeczności liczącej 1,2 mld osób, zwłaszcza gdy samemu podupada się na zdrowiu. Benedykt XVI wie o tym lepiej od innych.
"W naszej epoce coraz silniejszy jest wpływ sekularyzmu, a z drugiej strony powszechnie odczuwa się potrzebę spotkania z Bogiem. Oby więc nie zabrakło dziś możliwości dawania miejsca intensywnemu słuchaniu Słowa w ciszy i modlitwie" (Benedykt XVI).
"W naszej epoce coraz silniejszy jest wpływ sekularyzmu, a z drugiej strony powszechnie odczuwa się potrzebę spotkania z Bogiem. Oby więc nie zabrakło dziś możliwości dawania miejsca intensywnemu słuchaniu Słowa w ciszy i modlitwie" (Benedykt XVI).
Benedykt XVI złożył Kościołowi konkretną propozycję na przeżycie Wielkiego Postu: tuż przed jego początkiem ogłosił swoją abdykację, wraz z jego końcem możemy zaś spodziewać się nowego papieża. Ta propozycja to udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie, które brzmi: Kościele, ile z siebie dajesz, by trwać?
Benedykt XVI złożył Kościołowi konkretną propozycję na przeżycie Wielkiego Postu: tuż przed jego początkiem ogłosił swoją abdykację, wraz z jego końcem możemy zaś spodziewać się nowego papieża. Ta propozycja to udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie, które brzmi: Kościele, ile z siebie dajesz, by trwać?
Środa popielcowa przypomina nam o kruchości ludzkiego życia. Dziś jestem, a jutro może mnie nie być. Boimy się śmierci, a jeszcze bardziej boimy się umierania. Święty Łukasz wypowiada w Ewangelii ostre słowa "jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie" (por. Łk 13,1-5). Czy oznacza to, że nawrócenie chroni przed śmiercią i przemijaniem?
Środa popielcowa przypomina nam o kruchości ludzkiego życia. Dziś jestem, a jutro może mnie nie być. Boimy się śmierci, a jeszcze bardziej boimy się umierania. Święty Łukasz wypowiada w Ewangelii ostre słowa "jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie" (por. Łk 13,1-5). Czy oznacza to, że nawrócenie chroni przed śmiercią i przemijaniem?
10 lutego będzie na pewno dniem, który historia zapamięta jako dzień ogłoszenia rezygnacji przez Benedykta XVI. Na Bliskim Wschodzie data ta będzie mieć dodatkowe znaczenie, bowiem posługę patriarchalną w Damaszku objął Jan X, kolejny patriarcha prawosławny rytu bizantyjskiego.
10 lutego będzie na pewno dniem, który historia zapamięta jako dzień ogłoszenia rezygnacji przez Benedykta XVI. Na Bliskim Wschodzie data ta będzie mieć dodatkowe znaczenie, bowiem posługę patriarchalną w Damaszku objął Jan X, kolejny patriarcha prawosławny rytu bizantyjskiego.
Benedykt XVI i cały Kościół potrzebują teraz przede wszystkim jednej rzeczy - naszej wspólnej modlitwy.
Benedykt XVI i cały Kościół potrzebują teraz przede wszystkim jednej rzeczy - naszej wspólnej modlitwy.
Benedykt XVI przyznał się do słabości. Mało kto oczekiwałby tego od Papieża, zwłaszcza w kontekście jego odejścia z urzędu. Ojciec Święty tym gestem większość z nas zaskoczył, niektórym być może podciął skrzydła, a nawet stał się powodem specyficznego zgorszenia. Uważam jednak, że ten śmiały krok jest aktem wielkiej pokory i otwartości na Ducha. Ten Papież w swoich wystąpieniach jest precyzyjny, nie pisze zbędnych słów. Z pewnością starannie przygotował to, co chciał powiedzieć. Dwie rzeczy szczególnie mnie zaintrygowały.
Benedykt XVI przyznał się do słabości. Mało kto oczekiwałby tego od Papieża, zwłaszcza w kontekście jego odejścia z urzędu. Ojciec Święty tym gestem większość z nas zaskoczył, niektórym być może podciął skrzydła, a nawet stał się powodem specyficznego zgorszenia. Uważam jednak, że ten śmiały krok jest aktem wielkiej pokory i otwartości na Ducha. Ten Papież w swoich wystąpieniach jest precyzyjny, nie pisze zbędnych słów. Z pewnością starannie przygotował to, co chciał powiedzieć. Dwie rzeczy szczególnie mnie zaintrygowały.
Ogłoszoną dziś decyzję Benedykta XVI o jego rychłej abdykacji okrywa zasłona tajemnicy. Znając Ojca Świętego, możemy jednak być pewni, że decyzja ta została "skonsultowana" z Bogiem i głęboko przemyślana.
Ogłoszoną dziś decyzję Benedykta XVI o jego rychłej abdykacji okrywa zasłona tajemnicy. Znając Ojca Świętego, możemy jednak być pewni, że decyzja ta została "skonsultowana" z Bogiem i głęboko przemyślana.
Niemal natychmiast po ogłoszeniu bezprecedensowej decyzji Benedykta XVI, która moim zdaniem zasługuje na miano heroicznej, pokazującej wielkość Papieża, jego odwagę i miłość do Kościoła, dla którego gotów jest na wszystko, pojawiły się w mediach spekulacje na temat jego następcy.
Niemal natychmiast po ogłoszeniu bezprecedensowej decyzji Benedykta XVI, która moim zdaniem zasługuje na miano heroicznej, pokazującej wielkość Papieża, jego odwagę i miłość do Kościoła, dla którego gotów jest na wszystko, pojawiły się w mediach spekulacje na temat jego następcy.