Święty bunt i młodzi w procesie decyzyjnym w Kościele
Wsłuchując się w papieskie słowa skierowane do bardzo konkretnych grup młodych na różnych kontynentach warto zadać kilka pytań o ich sytuację w Kościele w Polsce.
Uważni obserwatorzy bez trudu dostrzegli, że w minionym tygodniu zarówno w wypowiedziach papieża Leona XIV, jak i w mediach watykańskich, sporo miejsca zajęły sprawy ludzi młodych. Jak z perspektywy Stolicy Apostolskiej wygląda ich życie i przed jakimi stają problemami?
Do uczestników rozpoczętego 24 lipca br. w portugalskim Lamego II Spotkania "Rejoice" Następca św. Piotra najpierw mówił o radości. Zachęcał ich, aby przeżywali radość w rodzinach, szkołach, parafiach, ruchach i wspólnotach. Mówił, że to Jezus jest źródłem radości i jedności. – On jest z nami i to On jest powodem naszej radości! – powiedział Papież w wideo przesłaniu. Zwrócił też uwagę na charakterystyczne dla wielu młodych pragnienie prawdy, sprawiedliwości i miłości oraz niezgodę na zadowalanie się przemijającymi wartościami.
Równocześnie Leon XIV wspomniał też o niepokoju, który noszą w sobie młodzi. Nie tylko zaapelował, by się go nie bali, ale zachęcił ich, by wykorzystali go do zbliżania się do Chrystusa i dawania świadectwa wartościom Ewangelii. W słowach obecnego Papieża zabrzmiały też nuty znane z nauczania jego poprzednika, Franciszka. Chodzi o marzenia. Franciszek niejednokrotnie wzywał, aby nie rezygnować z marzeń. – Mocno zakorzenieni w słowie Jezusa, czytając codziennie Ewangelię, nigdy nie przestawajcie marzyć o ziemi, na której panują pokój i braterstwo, patrzeć na świat ze zdumieniem i stawiać czoła przyszłości w świetle nadziei – powiedział Leon XIV do młodych Portugalczyków. I dodał wezwanie, aby nie pozwolili sobie ukraść nadziei.
Namawiał ich też, by pytali Boga o swoje miejsce w Kościele i świecie: o powołanie do małżeństwa, kapłaństwa lub życia zakonnego. A przypominając, że święci są głęboko ludzcy, prosił: – Bądźcie zatem tak ludzcy jak Chrystus, a z pewnością zmienicie ten świat na lepsze.
A do czego Papież zachęcał Peruwiańczyków, uczestniczących w diecezjalnych dniach młodzieży prałatury terytorialnej Chota i Cutervo? Także w krótkim przesłaniu wideo do tych młodych zawarte są wyraźne echa słów papieża Franciszka. – Jezus nie chce, abyście byli "młodymi z kanapy" – uśpionymi albo zadomowionymi w wygodnym przekonaniu, że "zawsze tak się robiło" – powiedział Leon XIV i wprost stwierdził, że tamtejszy Kościół potrzebuje ich "świętego buntu". Doprecyzował, że chodzi o niespożytą energię młodych i ich pragnienie, by "rzeczywistości naznaczone cierpieniem przemieniać w przestrzenie nadziei".
Leon XIV zwrócił się także do młodych Brazylijczyków uczestniczących w Festiwalu Halleluya 2026 w Brazylii. Apelując do nich, aby nie tracili misyjnego zapału Papież powiedział: – Także dzisiaj wielu ludzi potrzebuje usłyszeć, że to Jezus odpowiada na ich najgłębsze pragnienia, objawiając człowiekowi prawdę o nim samym. Dlatego odważnie głoście, że życie bez Chrystusa jest życiem bez łaski!. Prosząc, by nie lękali się Chrystusa, Leon XIV przywołał słowa Benedykta XVI, który od początku swego pontyfikatu zapewniał, że Jezus niczego nie odbiera, lecz daje wszystko. – Drodzy młodzi, pozwólcie, aby Duch Święty rozpalił w was na nowo jeszcze większą miłość, zdolną przemienić waszą młodość w siłę ewangelizacyjną i uczynić każdego z was żywym kamieniem w budowaniu "miasta pokoju", którego tak bardzo pragniemy, albo – jak mówił św. Augustyn – Miasta Bożego obecnego pośród miasta ludzi – prosił Papież.
Wsłuchując się w papieskie słowa skierowane do bardzo konkretnych grup młodych na różnych kontynentach warto zauważyć także inne informacje dotyczące tej grupy wiekowej, podawane przez watykańskie media. Np. tę mówiącą, że podczas zgromadzenia Stowarzyszenia Konferencji Episkopatów Afryki Wschodniej (AMECEA) w stolicy Kenii Nairobi delegaci młodego pokolenia zaapelowali o większy wpływ na kształt Kościoła. Wyjaśniali, że wyobrażają sobie Kościół jako dom, w którym mogą czuć się sprawcami przemian. Wezwali wschodnioafrykańskich biskupów do "wsłuchania się w nasz głos, refleksji nad naszą rzeczywistością i towarzyszenia nam w naszej drodze całym sercem". Argumentowali, że Kościół powinien wsłuchać się w troski młodych ludzi, włączając ich w proces decyzyjny i planowanie duszpasterskie diecezji, ponieważ są oni nie tylko jego przyszłością, ale też jego teraźniejszością.
Nawiązując do młodzieży brazylijskiej trzeba także odnotować wyniki przeprowadzonych wśród niej badań. Z ankiet wynika, że młodzi katolicy w Brazylii oczekują od Kościoła większego skupienia się na świętości, solidnym nauczaniu doktryny i poszanowaniu liturgii. Najbardziej interesuje ich świętość i wiara chrześcijańska. Największą przeszkodę na drodze wiary stanowi dla nich niegodne sprawowanie liturgii oraz nadmierny nacisk na kwestie społeczno-polityczne, którymi są znużeni. Jak podaje serwis Vatican News, badania zostały przeprowadzone przez Komisję Episkopatu ds. Młodzieży, Papieski Uniwersytet Katolicki w Rio de Janeiro (Wydział Teologiczny) i Porto Alegre (Obserwatorium Młodzieży PUCRS), oraz Katedrę UNESCO ds. Młodzieży, Edukacji i Społeczeństwa (UCB). Ich wyniki zostały opublikowane na zakończenie posiedzenia Rady Głównej Episkopatu Brazylii. I dają do myślenia nie tylko Kościołowi w Brazylii. Pokazują bowiem, że młodzi szukają solidnej formacji.
W kontekście tak dużej koncentracji materiałów o młodzieży płynących ze Stolicy Apostolskiej oczywiste wydaje się pytanie, czego szukają, oczekują, pragną młodzi polscy katolicy. Powtarzana przez niektórych jak mantra teza, że polska młodzież laicyzuje się najszybciej na świecie, nie może być traktowana jako usprawiedliwienie dla bezradnego opuszczania rąk w parafiach. Z przywołanych wyżej przykładów wynika jasno, że młodych trzeba angażować w życie wspólnoty, nie traktując ich tylko jako pasywnych odbiorców religijnych treści. Biskupi z Afryki Wschodniej nie bali się zaprosić na swoje obrady młodych i wysłuchać nie tylko wyrazów wdzięczności, ale również postulatów mówiących np. o włączeniu ich w proces decyzyjny. Czy w Polsce takie spotkanie jest niemożliwe? Czy Kościół w naszej Ojczyźnie nie potrzebuje "świętego buntu" młodych?


Skomentuj artykuł