Dramat podczas białego tygodnia w Sosnowcu. Społeczność wspiera lubianego kapłana
Dzieci przychodzące w środę na nabożeństwa w ramach tzw. „białego tygodnia” do parafii NMP Częstochowskiej w Sosnowcu uczestniczyły we mszy odprawianej na zewnątrz kościoła. Przyczyną był pożar, który wybuchł w części mieszkalnej budynku przy ulicy Reja. Wydarzenie to wywołało natychmiastową reakcję lokalnej społeczności, która zmobilizowała się do pomocy swojemu proboszczowi.
Ogień pojawił się w obiekcie, który pełni funkcję świątyni, a dawniej służył jako cechownia kopalni. Pożar objął plebanię i zakrystię, stanowiące integralną część kompleksu. Według relacji świadków i służb, dzięki szybkiej interwencji strażaków udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się płomieni na dach oraz główną część kościoła.
Ogień w dawnej cechowni
Skutki zdarzenia są poważne. Doszczętnie spłonął jeden z pokoi, wysokie temperatury doprowadziły do wybicia okien, a inne pomieszczenia zostały silnie zakopcone. Konieczna jest całkowita wymiana instalacji elektrycznej oraz czyszczenie wnętrza świątyni, która mimo braku bezpośredniego kontaktu z ogniem, została zadymiona. Wiele elementów wyposażenia nie nadaje się już do użytku.
Mimo strat materialnych, kluczowym elementem historii stała się postać proboszcza, księdza Edwarda Darłaka. Mieszkańcy Kazimierza i Porąbki opisują go jako człowieka skromnego, empatycznego i unikającego luksusów. Jego dom nie jest „opływającą w bogactwa willą”, lecz skromnym lokum zlokalizowanym bezpośrednio przy parafii.
Wspólnota silniejsza niż pożar
Reakcja na dramat duszpasterza nastąpiła niemal natychmiastowo. Już w czwartek mieszkańcy skrzyknęli się, aby wspólnie usuwać skutki pożaru i sprzątać pogorzelisko. W pomoc zaangażowała się również Szkoła Podstawowa nr 35 im. Armii Krajowej w Sosnowcu, która w mediach społecznościowych nazwała księdza „wielkim społecznikiem” i człowiekiem, na którego zawsze można było liczyć.
W komentarzach internauci podkreślają autentyczność duszpasterską księdza Darłaka. Jeden z mieszkańców przytoczył sytuację z bierzmowania, podczas której proboszcz oddał otrzymane w podziękowaniu kwiaty nauczycielom religii. Inni zauważają, że jest to kapłan, który nie stawia kwestii finansowych na pierwszym miejscu, unikając sztywnego cennika za posługi religijne.
Mobilizacja mieszkańców Sosnowca
Solidarność z proboszczem deklarują nie tylko osoby głęboko wierzące. Pojawiają się głosy, że w obliczu takiego dramatu światopogląd schodzi na dalszy plan, a liczy się pomoc „fantastycznemu człowiekowi”. Prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński, również zapowiedział wsparcie ze strony miasta w usuwaniu skutków pożaru.
Obecnie priorytetem jest zabezpieczenie budynku i przywrócenie go do stanu używalności. Oprócz pracy fizycznej przy sprzątaniu, planowane jest uruchomienie zbiórki pieniędzy na remont spalonych pomieszczeń i wymianę zniszczonych instalacji. Jak podkreślają zaangażowani w pomoc mieszkańcy, przy tak dużym wsparciu wspólnoty odbudowa tego, co zniszczył ogień, jest tylko kwestią czasu.
Facebook/łs


Skomentuj artykuł