Papież: najsłabsi cierpią pierwsi, gdy brak praworządności i bezpieczeństwa

Papież: najsłabsi cierpią pierwsi, gdy brak praworządności i bezpieczeństwa
(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)
PAP / kk

Papież Franciszek powiedział w sobotę podczas spotkania z przedstawicielami włoskiej policji, że kiedy brakuje praworządności i bezpieczeństwa, to pierwsi cierpią z tego powodu najsłabsi, bo mają mniej środków, by się bronić.

W czasie audiencji dla 7 tys. policjantów przybyłych do Watykanu Franciszek mówił: "Każda niesprawiedliwość uderza przede wszystkim w najuboższych i wszystkich, którzy z różnych powodów mogą nazwać się ostatnimi".

"Ostatni w naszym świecie to ci, którzy zostawiają swoją ziemię z powodu wojny oraz ubóstwa i muszą zacząć wszystko od nowa w zupełnie nowych warunkach" - wyjaśnił. "Ostatni to ci, którzy stracili dom i pracę i z trudem utrzymują rodzinę; to ci, którzy żyją zepchnięci na margines i są chorzy bądź są ofiarami niesprawiedliwości i nadużyć" - dodał papież w czasie spotkania w uroczystość świętego Michała Archanioła, patrona policji.

Franciszek apelował o "kulturę legalności, szacunku i bezpieczeństwa". Jak zauważył, bez tych fundamentów "w żadnym kontekście społecznym nie można dążyć do dobra wspólnego", bo powstanie "plątanina interesów prywatnych, oderwanych od siebie i przeciwnych".

"Dobra społeczeństwa nie przynosi dobro większości czy poszanowanie praw prawie wszystkich, ale wynika ono z dobra zbiorowości jako zbioru osób" - oświadczył papież. Dodał, że wartości solidarności i pokoju mogą zmienić "świat i historię".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Victor Codina SJ
27,93 zł
39,90 zł

Jeśli chcemy znaleźć Jezusa, musimy udać się do Nazaretu

Za sprawą papieża Franciszka w Kościele dokonują się głębokie przemiany. Franciszek wzywa do przekraczania murów kościołów i wychodzenia na ulice oraz na wszelkie peryferia: społeczne, intelektualne...

Skomentuj artykuł

Papież: najsłabsi cierpią pierwsi, gdy brak praworządności i bezpieczeństwa
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.