Papież: nie otworzyłem furtki dla rozwodów

Papież: nie otworzyłem furtki dla rozwodów
(fot. G. Gałązka / galazka.deon.pl)
5 lat temu
Catholic News Agency / kw

"Te zmiany były potrzebne" - powiedział papież o dekretach przyspieszających procesy o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Dodał, że chciał je wprowadzić już Pius X.

Podczas podróży powrotnej z Filadelfii do Rzymu, Franciszek - zgodnie z tradycją - udzielił 40-minutowego wywiadu grupie dziennikarzy. Jedno z pytań dotyczyło ostatnich zarządzeń papieża w sprawie usprawnienia procesu stwierdzania nieważności małżeństwa. Jean Marie Guenois z francuskiego Le Figaro zapytał go, czy te dokumenty nie tworzą de facto "katolickiego rozwodu" oraz dlaczego zamknięto dyskusję na ten temat.

W odpowiedzi Franciszek podkreślił, że tym motu proprio (dekretem) zamknął on drogę, która mogłaby prowadzić do rozwodu. "Ci, którzy uznają to [rozwiązanie] za katolicki rozwód mylą się. Ostatni dokument zamknął tę furtkę przez którą mogłaby przejść [możliwość] rozwodu" - stwierdził Papież.

"Ten dokument, to motu proprio, usprawnia procesy i je przyspiesza. Ale nie wprowadza rozwodów, bo małżeństwa nie da się rozwiązać, jeśli jest sakramentem. I Kościół nie może tego zmienić. To doktryna, że ten sakrament jest nierozwiązywalny".

Zmiany - jak stwierdził Papież - były potrzebne i prosili o nie uczestnicy zeszłorocznego Synodu, mówiąc że wiele osób czeka na rozwiązanie sprawy 10-15 lat. "Jest jeden wyrok, potem kolejny. Potem znów apelacja, kolejna i jeszcze kolejna. I tak bez końca" - skomentował tę sytuację Franciszek.

Ojciec Święty potwierdził, że chodziło tylko o zmiany proceduralne, które chciał wprowadzić nawet papież Pius X, ale "nie miał ani czasu, ani możliwości, aby to zrobić".

Franciszek w odpowiedzi na pytanie francuskiego dziennikarza stwierdził również, że to, na czym Kościół musi się skupić, to proces przygotowania do małżeństwa: "Często myślę o tym, że aby zostać księdzem, trzeba przygotowywać się osiem lat, a nie jest określone, że Kościół potem nie zabierze ci tego stanu kapłaństwa".

Papież dodał również: "Ale na coś, co ma trwać przez całe życie, oni robią cztery kursy! Cztery razy... Coś nie jest w porządku. I z tym czymś musi zmierzyć się Synod: jak przygotować się do małżeństwa. To jedna z najtrudniejszych rzeczy".

Papież Franciszek dokonał znaczących zmian w procesie stwierdzania nieważności małżeństwa. Postanowił, by uprościć i przyspieszyć proces kanoniczny o stwierdzenie nieważności małżeństwa. W Watykanie opublikowano dwa motu proprio: "Mitis Iudex Dominus Iesus" - dotyczący zmian w Kodeksie Prawa Kanonicznego oraz «Mitis et misericors Iesus» - zmian w Kodeksie Kanonów Kościołów Wschodnich.

Ojciec Święty postanowił, że dla stwierdzenia nieważności małżeństwa nie będzie już konieczne zgodne orzeczenie dwóch instancji, a do zawarcia nowego małżeństwa kanonicznego wystarczy orzeczenie trybunału pierwszej instancji. Nie ma zatem obowiązku apelacji od pierwszego orzeczenia.

Trybunał może składać się tylko i wyłącznie z biskupa diecezjalnego, choć nie może on być wyłącznym sędzią na terenie swojej diecezji i ma obowiązek ustanowienia trybunału, na którego czele zawsze stać ma duchowny. Może on być wspomagany przez sędziów świeckich.

Zmiany wejdą w życie 8 grudnia b.r.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Papież: nie otworzyłem furtki dla rozwodów
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.