Papież: życie konsekrowane to nie wolontariat

Papież: życie konsekrowane to nie wolontariat
(fot. CTV)
7 lat temu
Logo źródła: Radio Watykańskie Radio Watykańskie / CTV / mh

Przykład ubóstwa św. Jana Bosko powinien inspirować każdego członka założonego przez niego zgromadzenia do życia wstrzemięźliwego i bliskiego ludziom biednym oraz do transparencji i odpowiedzialności w zarządzaniu dobrami. Wskazał to Papież, spotykając się z uczestnikami kapituły generalnej salezjanów i ich nowo wybranym zarządem. Przypomniał znamiona salezjańskiego charyzmatu: hasło "praca i wstrzemięźliwość" oraz ewangelizację młodzieży i jej edukację z zastosowaniem wypracowanego przez ks. Bosko zapobiegawczego systemu wychowania. Podjął też sprawę powołań.

"Nieraz powołanie do życia konsekrowanego mylone jest z wyborem wolontariatu i ta wypaczona wizja nie przynosi dobra zgromadzeniom zakonnym - mówił Franciszek. - Przyszły rok 2015, poświęcony życiu konsekrowanemu, będzie sprzyjającą okazją, by przedstawić młodzieży piękno tego życia. W każdym razie trzeba unikać wizji cząstkowych, by nie wzbudzać odpowiedzi na powołanie, które byłyby kruche i słabo umotywowane. Apostolskie powołania są zazwyczaj owocem dobrego duszpasterstwa powołaniowego. Troska o powołania wymaga specyficznego podejścia: przede wszystkim modlitwy, potem właściwych działań, zwracania uwagi na potrzeby danej osoby, odważnej propozycji, towarzyszenia, włączania rodzin".

Powołaniem salezjanów jest przede wszystkim edukacja młodzieży.

"Pracując z młodzieżą, spotykacie świat młodzieżowego wykluczenia - kontynuował Ojciec Święty. - A to jest straszne dzisiaj. Straszne jest pomyśleć, że ponad 75 mln młodych ludzi jest bez pracy tutaj na Zachodzie!

Pomyślmy o wielkich rozmiarach bezrobocia z tylu negatywnymi konsekwencjami. Pomyślmy o uzależnieniach, które są niestety liczne, ale pochodzą ze wspólnego źródła, jakim jest brak prawdziwej miłości. Wyjście naprzeciw młodzieży zepchniętej na margines wymaga odwagi, ludzkiej dojrzałości i dużo modlitwy. I do tej pracy trzeba posyłać najlepszych, tak, najlepszych! Może grozić, że ulegnie się entuzjazmowi, posyłając na to pogranicze ludzi dobrej woli, ale nieodpowiednich. Dlatego konieczne jest uważne rozeznanie i stałe towarzyszenie im. Kryterium jest takie: idą tam najlepsi. Powiesz może: «Potrzebuję tego człowieka tutaj na przełożonego albo żeby studiował teologię...». Ale jeżeli masz tę misję, poślij go tam, do młodzieży na marginesie. Poślij tam najlepszych!" - zaapelował Franciszek do salezjańskich przełożonych.

 

Więcej»

 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Papież: życie konsekrowane to nie wolontariat
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.