"Nie miała dość sił, żeby uratować samą siebie". Gwiazda "Glee" zginęła, ratując dziecko

"Nie miała dość sił, żeby uratować samą siebie". Gwiazda "Glee" zginęła, ratując dziecko
(fot. PAP/EPA/NINA PROMMER)
4 tygodnie temu
radiozet.pl / kk

Aktorka Naya Rivera, znana z serialu "Glee", kilka dni temu utonęła w jeziorze Piru. Śledczy ujawnili kulisy tragicznej śmierci aktorki.

Żeglarze pływający po jeziorze zobaczyli dryfującego w pontonie chłopca. Okazało się, że to 4-letni Josey, syn Nayi Rivery, który pływał po jeziorze z mamą. Jej ciało odnaleziono w poniedziałek.

Śledczy ustalili, że mama z dzieckiem wyszli z łodzi żeby popływać. Doszło do wypadku i Rivera usiłowała uratować swoje dziecko.

"Naya prawdopodobnie znalazła się w wodzie wczesnym popołudniem, a powodem mogło być to, że łódź zaczęła dryfować. Podejrzewamy, że udało jej się wciągnąć syna z powrotem na łódź, ale nie miała dość sił, żeby uratować samą siebie" - mówią policjanci, którzy doszli do takich wniosków po rozmowie z synem.

Wyświetl ten post na Instagramie.

I'll love you forever, I'll like you for always, as long as I'm living, my baby you'll be. Happy birthday Josey! Love Mommy ❤️

Post udostępniony przez Naya Rivera (@nayarivera)

Aktorka miała 33 lata. Jej najbardziej znana rola to cheerleaderka Santana Lopez z musicalowego serialu "Glee". Samotnie wychowywała dziecko.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

"Nie miała dość sił, żeby uratować samą siebie". Gwiazda "Glee" zginęła, ratując dziecko
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

"Nie miała dość sił, żeby uratować samą siebie". Gwiazda "Glee" zginęła, ratując dziecko
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.