Amerykański papież przed wyzwaniem. Trump, migracja i sztuczna inteligencja

Amerykański papież przed wyzwaniem. Trump, migracja i sztuczna inteligencja
Fot. Depositphotos
Niedziela/Onet/łs

Prezydent Donald Trump nazywa go „liberałem”, a jego administracja szuka poparcia dla bombardowań Iranu, cytując Biblię. Tymczasem papież Leon XIV, pierwszy w historii Amerykanin na Stolicy Piotrowej, odpowiada modlitwą przeciwko „złudzeniu wszechmocy” i publikuje encyklikę o zagrożeniach ze strony sztucznej inteligencji. Mimo publicznych tarć, 4 lipca 2026 roku doszło do bezprecedensowego gestu – Ojciec Święty zasiadł do prywatnej kolacji w rzymskiej rezydencji ambasadora USA z okazji 250. rocznicy Deklaracji Niepodległości. To starcie dwóch wizji świata: politycznego interesu mocarstwa i uniwersalnego przesłania Ewangelii.

Ambasador Stanów Zjednoczonych przy Stolicy Apostolskiej Brian Burch ujawnił, że kilkugodzinne spotkanie w rezydencji miało charakter osobisty i pozbawione było oficjalnego protokołu dyplomatycznego. Przy stole rozmawiano o Chicago – rodzinnym mieście papieża – sporcie, życiu misyjnym oraz sytuacji międzynarodowej. Menu było typowo amerykańskie, a papieżowi towarzyszyła rodzina dyplomaty. Ambasador Burch podkreślił w rozmowie z portalem „Avvenire”, że był to gest ogromnej życzliwości wobec Stanów Zjednoczonych, pokazujący, że papież „kocha swoją ojczyznę”.

DEON.PL POLECA


Fronty sporu: od migracji po broń atomową

Mimo uprzejmości w relacjach osobistych, różnice programowe między Watykanem a Waszyngtonem są wyraźne. Największe napięcia budzi polityka migracyjna oraz sposób godzenia działań administracji Trumpa z katolicką nauką społeczną. Donald Trump nie szczędzi papieżowi krytyki w mediach społecznościowych, twierdząc na platformie Truth Social, że Leon XIV jest „słaby w kwestii przestępczości” i „beznadziejny w polityce zagranicznej”. Prezydent zarzucił również Ojcu Świętemu, że ten rzekomo akceptuje dążenia Iranu do posiadania broni jądrowej, czemu Watykan stanowczo zaprzecza.

Szymon Turkowski z „Magazynu Kontakt” zauważa, że konflikt zaostrzył się 7 kwietnia, gdy papież potępił groźby Trumpa wobec Iranu. Gdy prezydent pisał o „śmierci całej cywilizacji”, Leon XIV nazwał takie zachowanie niedopuszczalnym. Papież ostrzegał w Bazylice Świętego Piotra, że imię Boga nie może być wciągane w „dyskurs śmierci”, co było czytelną aluzją do retoryki „świętej wojny” stosowanej przez Pentagon. Pete Hegseth, amerykański sekretarz wojny, organizuje tam comiesięczne modlitwy, podczas których pastorzy przekonują, że „nie ma silniejszego pancerza niż Jezus Chrystus”.

Duchowy przywódca, nie polityk

Watykański publicysta Andrea Tornielli podkreśla jednak, że wystąpienia papieża nie mają charakteru politycznego. „Następca Piotra jest i zawsze pozostaje przywódcą duchowym” – pisze Tornielli dla Vatican Media. Według niego, gdy Leon XIV mówi o przyjmowaniu migrantów czy sztucznej inteligencji, nie działa jako suweren państwa, ale jako pasterz głoszący Ewangelię. Tornielli przypomina, że symboliczna suwerenność doczesna Watykanu służy jedynie zapewnieniu papieżowi niezależności od jakiejkolwiek władzy światowej.

Ambasador Burch zaznaczył, że papież nie kwestionuje prawa państw do ochrony granic, ale domaga się zachowania równowagi między bezpieczeństwem a godnością człowieka. Leon XIV zapewnił dyplomatę, że jego symboliczne wizyty u migrantów, jak ta na Lampedusie, nie są wymierzone w USA, lecz mają charakter duszpasterski. Mimo braku bezpośrednich rozmów telefonicznych między papieżem a prezydentem, kontakty między administracją a Stolicą Apostolską pozostają regularne.

Sztuczna inteligencja jako nowa wieża Babel

Nowym polem konfliktu stała się pierwsza encyklika Leona XIV poświęcona sztucznej inteligencji (AI), opublikowana w maju 2026 roku. Papież porównuje w niej rozwój modeli AI do biblijnej wieży Babel, ostrzegając przed pychą i koncentracją władzy w rękach najbogatszych korporacji. „Małe, lecz bardzo wpływowe grupy mogą ukierunkowywać informację i konsumpcję, warunkować procesy demokratyczne” – ostrzega Ojciec Święty w swoim dokumencie.

Stanowisko to uderza w politykę Donalda Trumpa, który zainwestował 500 miliardów dolarów w sektor AI i odroczył ustawę o rządowej kontroli nad firmami technologicznymi. Prezydent argumentuje, że nie chce, aby cokolwiek blokowało przewagę USA nad Chinami. Leon XIV pisze zaś w swojej encyklice, że bez odpowiednich ram prawnych zmiana będzie zarządzana wyłącznie przez „logikę technokratyczną” tych, którzy posiadają infrastrukturę i dane.

DEON.PL POLECA

 

 

Amerykanie oceniają papieża i prezydenta

Ataki Donalda Trumpa na papieża zaczynają odbijać się na jego poparciu. Sondaż IPSOS z maja 2026 roku pokazuje, że 57 proc. Amerykanów negatywnie ocenia sposób, w jaki prezydent odnosi się do Ojca Świętego. Wśród katolików ten odsetek wzrasta do 61 procent. Szczególny opór budzi aktywność Trumpa w mediach społecznościowych, w tym publikowanie wygenerowanych przez AI obrazów, na których prezydent występuje w szatach Chrystusa – nie akceptuje tego aż 87 proc. badanych.

Leon XIV cieszy się sympatią 41 proc. Amerykanów, podczas gdy negatywną opinię o nim ma jedynie 16 proc. obywateli. Co ciekawe, mimo trwającego sporu z Białym Domem, te wskaźniki pozostają stabilne od początku jego pontyfikatu. Sprzeciw wobec retoryki Trumpa jest szczególnie silny wśród Latynosów, gdzie wynosi on 71 proc., co może mieć kluczowe znaczenie w nadchodzących procesach politycznych.

Wspólne cele i brak planów wizyty

Mimo napięć, istnieją obszary, w których Watykan i Waszyngton dążą do podobnych celów. Ambasador Burch wymienił wśród nich dążenie do pokoju między Rosją a Ukrainą, stabilizację na Bliskim Wschodzie oraz nierozprzestrzenianie broni jądrowej. „Papież jest zainteresowany współpracą tam, gdzie jest ona możliwa” – stwierdził dyplomata.

Pytany o ewentualną podróż Leona XIV do Stanów Zjednoczonych, ambasador Burch ocenił, że obecnie nie ma takich planów. Powodem nie są jednak napięcia z prezydentem, ale chęć uniknięcia wrażenia nadmiernego związania papieża z jego ojczyzną. Leon XIV chce podkreślać uniwersalny charakter swojego pontyfikatu, co wpisuje się w tradycję jego poprzedników, którzy starali się być pasterzami całego świata, a nie konkretnych narodów. Szymon Turkowski podsumowuje, że powolność watykańskiej dyplomacji i „okrągłe słowa” mogą ostatecznie okazać się większą siłą niż agresywna retoryka polityczna.

Niedziela/Onet/łs

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Maria Mazurek, Ryszard Tadeusiewicz, Marcin Wierzchowski

Czy można się zaprzyjaźnić z robotem?

Kiedy w domu Alicji pojawia się nowy członek rodziny – Basia, robot humanoidalny – rodzą się też nowe pytania. Czy życie domowników stanie się teraz łatwiejsze? Czy Basia będzie...

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Amerykański papież przed wyzwaniem. Trump, migracja i sztuczna inteligencja
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.