Bł. Alojzy i Maria Quattrocchi – historia pięknej miłości.

Bł. Alojzy i Maria Quattrocchi – historia pięknej miłości.
Bł. Alojzy i Maria Quattrocchi - www.santiebeati.it
Czwartek, 06:00

Wspomnienie liturgiczne świętych czy błogosławionych przypada zwykle na ich dzień śmierci – narodzin dla nieba. W przypadku małżeństwa Quattrocchich, symbolika daty wyznaczonej jako wspomnienie liturgiczne tych dwojga, dodatkowo podkreśla znaczenie i wartość drogi, którą wybrali. Otóż 25 listopada Alojzy Beltrame Quattrocchi i Maria Corsini zawarli związek małżeński. Był rok 1905, a oni w bazylice Santa Maria Maggiore rozpoczęli wspólną podróż przez życie.

W październiku 2021 minęło dwadzieścia lat, od kiedy małżonkowie Quattrocchi wspólnie, co wydarzyło się pierwszy raz w dziejach Kościoła, zostali wprowadzeni do grona błogosławionych. Od tego momentu za świętych uznano rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus – Ludwika Martin i Zelię Guerin. W Hiszpanii, w archidiecezji madryckiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny małżeństwa Tomasza Alvira i Franciszki Dominguez Susin. We Włoszech, w Rzymie, na szczeblu diecezjalnym, toczy się proces beatyfikacyjny Licii Gualandris i Settimio Manelliego. W Polsce oczekujemy na beatyfikację rodziny Ulmów, a także rodziców Jana Pawła II – Emilii i Karola Wojtyłów.

W małżeństwie jedno potrzebuje drugiego, jedno daje drugiemu siłę i wsparcie. Każda nitka jest wpleciona w osnowę i razem tworzą ten cudowny materiał, jakim jest nierozdzielna wspólnota obojga. Tak właśnie jest w małżeństwie. Nitka za nitką zostaje wpleciona w osnowę, wątek i osnowa są złączone w Bogu tak ściśle, że jedno bez drugiego nie ma racji bytu nigdy, nawet w wieczności” (Maria Quattrocchi).

Każda z tych par szła przez życie swoją drogą. Żyli w innych realiach i z innymi problemami przychodziło im się mierzyć. Inaczej zasłużyli się dla nieba, co szczególnie w odniesieniu do rodziny Ulmów, ich męczeńskiej śmierci trzeba zauważyć. To, co jednak zawsze będzie najważniejsze, kiedy będziemy przyglądali się błogosławionym czy świętym rodzinom to to, że wzór, który nam zostawili opiera się na jednym, najważniejszym we wspólnej drodze słowie – RAZEM. Powierzać się Bogu w pełni nie trzeba w pojedynkę, nie w samotności, nie w odosobnieniu, oddzieleniu od innych, ale można razem, we dwoje, w rodzinie jako mąż i żona, aż po kres dni, które są dane. A istotą jest „świętość dwojga”.

„Polecam cię Bogu jako coś mojego własnego, bo wszystko, co moje, należy całkowicie do Niego. Bóg na pewno ci pomoże” (Maria).

„Uratowałaś moją duszę od zwątpienia, wybawiłaś od jałowej oschłości, która by ją doprowadziła do śmierci” (Alojzy).

Alojzy i Maria – razem przez 46 lat.

Alojzy urodził się w 1880 roku w Katanii na Sycylii. Maria przyszła na świat w 1884 roku, a pochodziła z Florencji. Ich rodziny w pewnym momencie podjęły decyzje o zamieszkaniu w Rzymie i tam też splotły się ich losy. On ukończył prawo i był cenionym prawnikiem, który mógł zrobić karierę w sferach rządowych, ale zaangażowanie w politykę nie było jego wyborem. Swoją postawą jednak – świadectwem życia pokazywał innym jak iść do Boga. Ona natomiast zdobyła wykształcenie humanistyczne. Talent literacki, który wykazywała zaowocował różnymi publikacjami o charakterze religijnym. Były wśród nich między innymi publikacje poświęcone chrześcijańskiej rodzinie i wychowaniu dzieci, a także pisma formacyjne i ascetyczne.

On od najwcześniejszych lat uczestniczył codziennie we Mszy świętej, ona głęboko przeżyła przyjęcie Pierwszej Komunii Świętej. Oboje mieli w sobie wielką wrażliwość na Boże sprawy. Alojzy poszerzał wiedzę teologiczną na wieczorowych kursach teologicznych na Uniwersytecie Gregoriańskim. Ona angażowała się w różnorodne działania charytatywne. Była katechetką, dbała o chorych. Była pielęgniarką, wolontariuszką Czerwonego Krzyża. Dyżurowała w szpitalach wojskowych. Przeszła kurs z zakresu chirurgii i chorób tropikalnych a także zdobyła prawo jazdy i mogła prowadzić ambulanse wojskowe. Ponadto obydwoje należeli do Akcji Katolickiej, Frontu Rodziny czy Odrodzenia Chrześcijańskiego… Ich aktywności – zaangażowania w życie Kościoła – było wiele, ale nade wszystko byli rodziną, co więcej wielopokoleniową. Poza dziećmi, byli jeszcze rodzice i dziadkowie. Byli rodziną, która codziennie uczestniczyła w Eucharystii, razem klękała do modlitwy, a w 1920 roku uroczyście oddała się w opiekę Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Bł. małżonkowie Quattrocchi - Unknown author, Public domain, via Wikimedia CommonsBł. małżonkowie Quattrocchi - Unknown author, P.d., via Wiki. Comm.Momentem szczególnym w historii rodziny był czas oczekiwania na narodziny czwartego dziecka. Ciąża nie przebiegała prawidłowo. Istniało zagrożenie życia obojga – matki i dziecka. Lekarze sugerowali wykonanie aborcji. Małżonkowie oddali sprawę Bogu, powierzyli się opiece Maryi. Na świat przyszła zdrowa Enrichetta.

W dwudziestym roku małżeństwa Alojzy i Maria złożyli ślub czystości, a ich wspólna ziemska droga zakończyła się w 1951 roku, kiedy zmarł Alojzy.

Straciłam odłamek skalnej bryły, którą razem tworzyliśmy. Ten jednolity głaz był chciany przez Boga i uświęcony przez sakrament małżeństwa, stworzony i uformowany przez wzajemne zrozumienie i miłość (Maria).

Maria odeszła czternaście lat później. Pozostawiła nam jednak piękne świadectwo. Jej książka – „Radiografia małżeństwa” to opowieść o małżeńskiej codzienności. Warto też sięgnąć do kilkuset listów, które są bezpośrednim zapisem tego, co rodzinie przynosiło życie. Zachowało się 268 listów małżonków do siebie i aż 746 ich listów do dzieci.

W październiku roku 2001 Jan Paweł II, w obecności trójki z czworga potomstwa Quattrocchich wprowadził ich rodziców do grona błogosławionych. Mówił wówczas: Błogosławieni małżonkowie… utrzymali zapalone światło wiary… przeżyli zwyczajne życie w sposób nadzwyczajny.

Modlitwa do św. Józefa dla narzeczonych

Przy ołtarzu wraz z Ojcem Świętym stanęli 95-letni Filip (ksiądz Tarcisio) oraz 92-letni Cezary (ojciec Paolino, trapista). Nie było z już nimi Stefanii (zmarłej siostry, benedyktynki), ale relikwie do ołtarza w Bazylice Świętego Piotra przyniosła, ta, która miała się nigdy nie urodzić – 87-letnia Enrichetta (konsekrowana świecka). To ona towarzyszyła rodzicom do końca ich dni. Enrichetta zmarła w 2012 roku w Rzymie. W sierpniu 2021, ogłoszono, że Ojciec Święty Franciszek uznał także heroiczność cnót najmłodszej córki błogosławionego małżeństwa.

Małżonkowie Quattrocchi są patronami małżeństw i rodzin chrześcijańskich. Ich grób znajduje się w Rzymie w krypcie sanktuarium Matki Bożej Miłości (Santuario della Madonna del Divino Amore).

Historyczka, bibliotekarka i nauczycielka. Absolwentka jezuickiego DA XAVERIANUM w Opolu.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
George Augustin
18,83 zł
26,90 zł

Wy, rodziny, jesteście nadzieją Kościoła i świata! Bóg – Ojciec, Syn i Duch Święty – stworzył ludzkość na swój obraz, aby miała ona udział w Jego miłości, aby była rodziną rodzin i cieszyła się tym...

Skomentuj artykuł

Bł. Alojzy i Maria Quattrocchi – historia pięknej miłości.
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.