Modlitwa przez internet i bańki mydlane? Tak ewangelizuje ksiądz Teodor

Modlitwa przez internet i bańki mydlane? Tak ewangelizuje ksiądz Teodor
(fot. Teobańkologia / youtube.com)
Aleteia.org / kk

W rozmowie z portalem Aleteia.org ksiądz Teodor Sawielewicz opowiada skąd wziął się pomysł na relacje live z modlitwą przez internet.

Modlitwę prowadzi na kanale na YouTube oraz facebookowym fanpage’u "TeoBańkologia księdza Teodora". Skąd ta nazwa? Bańki mydlane to wielka pasja księdza Teodora. "Spędziłem wiele czasu na przeglądaniu internetowych filmików z tworzeniem bardzo skomplikowanych konstrukcji mydlanych - bańki w bańce, tornado w bańce czy karuzele z baniek. Zobaczyłem też, że wiele osób przekazuje przy tym jakieś ważne dla nich treści. Zrodziło się we mnie pytanie: «A może by w taki sposób mówić o Ewangelii?»" - wspomina na łamach Aletei.org duchowny.
Wielu z facebookowych obserwatorów, którzy dołączają się do modlitwy online, to osoby poszukujące wspólnoty. Ks. Sawielewicz ujawnia, że "około 20% z odbiorców mieszka za granicą" i nie posiada w parafii grup modlitewnych, z którymi mogłyby spędzać czas. 
"Staram się ich tak ukierunkowywać, żeby nasze spotkania nie opierały się jedynie na emocjach, ale przede wszystkim na wierze. Jak będą mieli wiarę, to nie może się to nie przełożyć na ich praktykowanie w kościele w «realu»" - podkreśla.

W wolnym czasie organizuje pokazy bańkowe, które skracają dystans. "Jak wynika z mojego doświadczenia, wielu zainteresuje się przekazywanymi treściami, a część poprosi o spowiedź lub rozmowę w kwestiach duchowych. I oto właśnie chodzi. Bo internetowa ambona nie może zastępować spotkania z żywym Bogiem na mszy św. czy adoracji, ale ma do niego zachęcać" - opisuje swoją działalność.
Duszpasterz ma nadzieję, że modlitwa przez internet to tylko początek. Zaznacza, że dla niego "osobistą porażką byłoby, gdyby ktoś na tym poprzestał, a nie wywołał się, by poszukać czegoś więcej", dlatego określa swoją działalność jako "pre-ewangelizację"".
Jak wygląda modlitwa internetowa? "Modlitwa zaczyna się od ogłoszenia, połączonego ze skrzynką intencji, w której można złożyć swoje sprawy". Podczas każdej modlitwy pojawia się ich kilka tysięcy, a nowe napływają już w trakcie, dlatego ksiądz Teodor nie jest w stanie wszystkich wymienić, ale uważa, że "to nie jest najistotniejsze, bo to nie ja wysłuchuję tych próśb. To Pan Bóg na nie patrzy. (…)  Cały czas się tego uczę się, że nie muszę wszystkiego kontrolować i ogarniać, że On wystarczy".

Zbieranie intencji to też dobra okazja, by wyjaśnić wiernym, że Bóg działa na swój sposób, który czasem może być dla nas tajemniczy. Mimo tego modlitwa powinna zawsze być konkretna.
Jest mu bliska duchowość charyzmatyczna i korzysta z niej w trakcie modlitwy, dając się prowadzić natchnieniu Duchowi Świętemu. Dużo korzysta z Pisma Świętego, które jest nieodłącznym elementem każdego live’u będącego modlitwą wstawienniczą, a czasem różańcem.
Modlitwy trwają już od kwietnia 2018 roku, a ksiądz Teodor widzi, że "owoce są bardzo duże". Uczestnicy dzielili się świadectwami pogłębienia wiary, uzdrowienia ciała i psychiki.
"Drugim owocem jest działanie Ducha Świętego na przykład w postaci daru łez, daru radości czy daru pokoju. Pamiętam słowa jednego ze świadectw: «Każda z tych modlitw zmienia moje serce - powoli staje się wolna od lęku i strachu. Relacja z Bogiem daje mi życie, wyrywa z więzienia». Takie słowa powodują, że człowiek czuje sens działania, które podjął i prowadzi" - podsumowuje.
Modlitwa przez internet i bańki mydlane? Tak ewangelizuje ksiądz Teodor - zdjęcie w treści artykułu

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Szymon Żyśko

Zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga, dlatego najbliżej Niego jesteśmy, będąc sobą.

Byli ludźmi takimi jak ty. Żyli intensywnie i kochali to, co robili. Ich historie to dowód na to, że niebo można odnaleźć tu i...

Skomentuj artykuł

Modlitwa przez internet i bańki mydlane? Tak ewangelizuje ksiądz Teodor
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.