Robert Grzywacz SJ
Szymon wie, że wezwanie Jezusa sprzeciwia się zdrowemu rozsądkowi. Jest doświadczonym rybakiem. I jego bogate doświadczenie podpowiada mu, że po całonocnej porażce, angażującej wszystkie siły i zdolności, trudno oczekiwać sukcesu za dnia.
Szymon wie, że wezwanie Jezusa sprzeciwia się zdrowemu rozsądkowi. Jest doświadczonym rybakiem. I jego bogate doświadczenie podpowiada mu, że po całonocnej porażce, angażującej wszystkie siły i zdolności, trudno oczekiwać sukcesu za dnia.
Główne przesłanie, jakie Maryja przekazała światu za pośrednictwem Bernadety było wezwanie do nawrócenia, pokuty i modlitwy w intencji nawrócenia grzeszników.
Główne przesłanie, jakie Maryja przekazała światu za pośrednictwem Bernadety było wezwanie do nawrócenia, pokuty i modlitwy w intencji nawrócenia grzeszników.
Mieczysław Łusiak SJ
Odpoczynek jest wolą Boga. Powinniśmy więc o niego dbać. To na pewno nie jest przypadkowe, że zostaliśmy stworzeni w taki sposób, iż musimy odpoczywać. Ważne jest więc jak odpoczywamy. Kiedy Jezus chciał, by uczniowie odpoczęli, poszedł z nimi na "miejsce pustynne". Zabawa w tłumie ludzi też może być jakąś formą odpoczynku.
Odpoczynek jest wolą Boga. Powinniśmy więc o niego dbać. To na pewno nie jest przypadkowe, że zostaliśmy stworzeni w taki sposób, iż musimy odpoczywać. Ważne jest więc jak odpoczywamy. Kiedy Jezus chciał, by uczniowie odpoczęli, poszedł z nimi na "miejsce pustynne". Zabawa w tłumie ludzi też może być jakąś formą odpoczynku.
W powszechnej świadomości wiernych Lourdes kojarzy się głównie z cudownymi uzdrowieniami. A mnie intryguje fakt, że Bernadetta, która sama cierpiała na gruźlicę, chociaż widziała Matkę Bożą.
W powszechnej świadomości wiernych Lourdes kojarzy się głównie z cudownymi uzdrowieniami. A mnie intryguje fakt, że Bernadetta, która sama cierpiała na gruźlicę, chociaż widziała Matkę Bożą.
Mieczysław Łusiak SJ
Ta historia ze śmiercią Jana Chrzciciela jest potwierdzeniem tego, że same wyrzuty sumienia na nic się nie zdadzą. Od człowieka mającego wyrzuty sumienia do człowieka dobrego droga jest bardzo daleka. Herod chętnie słuchał Jana Chrzciciela, który był jego sumieniem, ale nie potrafił go nie zabić.
Ta historia ze śmiercią Jana Chrzciciela jest potwierdzeniem tego, że same wyrzuty sumienia na nic się nie zdadzą. Od człowieka mającego wyrzuty sumienia do człowieka dobrego droga jest bardzo daleka. Herod chętnie słuchał Jana Chrzciciela, który był jego sumieniem, ale nie potrafił go nie zabić.
Od rozpoczęcia Vaticanum II minęło 50 lat. Dlaczego go zwołano? Co dał Kościołowi? Dlaczego właśnie sobór powszechny? Papież Jan XXIII mówił, że nagły pomysł zwołania soboru uważa za natchnienie Ducha Świętego, będące odpowiedzią na gorące modlitwy. Ówczesny papieski sekretarz stanu, kardynał Tardini, który jako pierwszy o tym usłyszał, szczerze wyznał później iż uznał, że Jan XXIII na chwilę stracił rozum...
Od rozpoczęcia Vaticanum II minęło 50 lat. Dlaczego go zwołano? Co dał Kościołowi? Dlaczego właśnie sobór powszechny? Papież Jan XXIII mówił, że nagły pomysł zwołania soboru uważa za natchnienie Ducha Świętego, będące odpowiedzią na gorące modlitwy. Ówczesny papieski sekretarz stanu, kardynał Tardini, który jako pierwszy o tym usłyszał, szczerze wyznał później iż uznał, że Jan XXIII na chwilę stracił rozum...
Logo źródła: charaktery Piotr Sikora
Medytacja staje się coraz bardziej popularna wśród katolików. Niektórzy witają ten trend z radością, inni podchodzą do medytacji z obawą, bo wątpią, czy to praktyka chrześcijańska. Co na to Kościół Katolicki?
Medytacja staje się coraz bardziej popularna wśród katolików. Niektórzy witają ten trend z radością, inni podchodzą do medytacji z obawą, bo wątpią, czy to praktyka chrześcijańska. Co na to Kościół Katolicki?
Mieczysław Łusiak SJ
Na drogę należy brać tylko to, co jest naprawdę potrzebne; to, co pomaga iść, a nie przeszkadza. My niestety często skupiamy się na tym, co utrudnia drogę do Nieba, co nas obciąża, przygniatając wręcz do ziemi. Jesteśmy więc mało praktyczni.
Na drogę należy brać tylko to, co jest naprawdę potrzebne; to, co pomaga iść, a nie przeszkadza. My niestety często skupiamy się na tym, co utrudnia drogę do Nieba, co nas obciąża, przygniatając wręcz do ziemi. Jesteśmy więc mało praktyczni.
Logo źródła: arrupe Centrum Arrupe
Nie rozumiemy się, bo nie słuchamy się nawzajem. Zanim nasz rozmówca skończy mówić, to już mamy przygotowaną ripostę i nie staramy się zrozumieć, co tak naprawdę ma nam do powiedzenia.
Nie rozumiemy się, bo nie słuchamy się nawzajem. Zanim nasz rozmówca skończy mówić, to już mamy przygotowaną ripostę i nie staramy się zrozumieć, co tak naprawdę ma nam do powiedzenia.
Logo źródła: Posłaniec Jarosław Mikuczewski SJ / Posłaniec Serca Jezusowego / slo
Dziękuję, że mnie wysłuchałeś, byłeś pierwszą osobą od kilku miesięcy, która poświęciła mi więcej niż 5 minut. Ja bardziej potrzebuję wysłuchania niż nowej pary dżinsów...
Dziękuję, że mnie wysłuchałeś, byłeś pierwszą osobą od kilku miesięcy, która poświęciła mi więcej niż 5 minut. Ja bardziej potrzebuję wysłuchania niż nowej pary dżinsów...
KAI / psd
Luty 1990 r., kiedy Prymas Glemp znajdował się w krytycznym stanie uświadomił mi kim on dla nas był, skoro najważniejsze osoby w państwie z takim zaangażowaniem i poświęceniem walczyły o ratowanie jego życia - powiedział KAI znany chirurg, prof. Wojciech Noszczyk.
Luty 1990 r., kiedy Prymas Glemp znajdował się w krytycznym stanie uświadomił mi kim on dla nas był, skoro najważniejsze osoby w państwie z takim zaangażowaniem i poświęceniem walczyły o ratowanie jego życia - powiedział KAI znany chirurg, prof. Wojciech Noszczyk.
Mieczysław Łusiak SJ
Wiara wymaga otwartości na absolutną nowość i uznania, że gdy chodzi o poznanie Boga, to "wiem, że nic nie wiem", póki On sam mi się nie objawi.
Wiara wymaga otwartości na absolutną nowość i uznania, że gdy chodzi o poznanie Boga, to "wiem, że nic nie wiem", póki On sam mi się nie objawi.
Wszyscy znamy takie filmy jak: "Braveheart" i "Władca Pierścieni". Dwie wrogie siły, dwie armie, potężni dowódcy, walka dobra ze złem, prawdy z fałszem, odwagi z tchórzostwem. Smak ucisku i zwycięstwa. Nie jest to tylko fikcja, ale najprawdziwsza rzeczywistość, w której żyjemy.
Wszyscy znamy takie filmy jak: "Braveheart" i "Władca Pierścieni". Dwie wrogie siły, dwie armie, potężni dowódcy, walka dobra ze złem, prawdy z fałszem, odwagi z tchórzostwem. Smak ucisku i zwycięstwa. Nie jest to tylko fikcja, ale najprawdziwsza rzeczywistość, w której żyjemy.
Mieczysław Łusiak SJ
Nie ma śmierci! To ludzie wymyślili śmierć, widząc człowieka, który zasypia, by już nie obudzić się dla ziemskiej rzeczywistości. To, co nazywamy śmiercią jest po prostu zaśnięciem, tyle że nie dla chwilowego odpoczynku, ale dla wiecznego.
Nie ma śmierci! To ludzie wymyślili śmierć, widząc człowieka, który zasypia, by już nie obudzić się dla ziemskiej rzeczywistości. To, co nazywamy śmiercią jest po prostu zaśnięciem, tyle że nie dla chwilowego odpoczynku, ale dla wiecznego.
Mieczysław Łusiak SJ
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego.
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego.
Mariusz Han SJ
Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu…
Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu…
W kościołach amerykańskich 3 lutego po mszy popularny jest zwyczaj błogosławienia gardeł. Ma to związek ze św. Błażejem, biskupem Sebasty, miasta położonego na terenie dzisiejszej Turcji. Tradycja podaje, że zginął on jako męczennik około roku 316. Od wiekόw przetrwała pamięć o nim jako orędowniku i opiekunie wiernych, zwłaszcza w chorobach gardła, choć pewnie bardzo niewielki odsetek poddających się tej krόtkiej ceremonii mogłoby coś o św. Błażeju powiedzieć.
W kościołach amerykańskich 3 lutego po mszy popularny jest zwyczaj błogosławienia gardeł. Ma to związek ze św. Błażejem, biskupem Sebasty, miasta położonego na terenie dzisiejszej Turcji. Tradycja podaje, że zginął on jako męczennik około roku 316. Od wiekόw przetrwała pamięć o nim jako orędowniku i opiekunie wiernych, zwłaszcza w chorobach gardła, choć pewnie bardzo niewielki odsetek poddających się tej krόtkiej ceremonii mogłoby coś o św. Błażeju powiedzieć.
Mieczysław Łusiak SJ
Pan Jezus nie był mile widziany w swoim rodzinnym mieście. Nie polegało to jednak na tym, że skoro tylko się pojawił, to zaraz wyrzucili Go z miasta. Przeciwnie! Przyjęli Go, pozwolili czytać i przemawiać w synagodze. Nawet "przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego". Odrzucenie Jezusa polegało na czymś innym.
Pan Jezus nie był mile widziany w swoim rodzinnym mieście. Nie polegało to jednak na tym, że skoro tylko się pojawił, to zaraz wyrzucili Go z miasta. Przeciwnie! Przyjęli Go, pozwolili czytać i przemawiać w synagodze. Nawet "przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego". Odrzucenie Jezusa polegało na czymś innym.
Artur Wenner SJ
Gdy Jezus przemawiał "oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione". Takie oczy ma człowiek, który się czegoś spodziewa. Jezus jest przyjęty pozytywnie wtedy, gdy odpowiada na ludzkie oczekiwania. Jednak zaraz pojawia się zdziwienie i powątpiewanie. Pomiędzy wypowiedzianym przez Boga słowem, a człowiekiem mogą pojawić się liczne przeszkody.
Gdy Jezus przemawiał "oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione". Takie oczy ma człowiek, który się czegoś spodziewa. Jezus jest przyjęty pozytywnie wtedy, gdy odpowiada na ludzkie oczekiwania. Jednak zaraz pojawia się zdziwienie i powątpiewanie. Pomiędzy wypowiedzianym przez Boga słowem, a człowiekiem mogą pojawić się liczne przeszkody.
Logo źródła: Radio Watykańskie Radio Watykańskie / Ks. Krzysztof Syrek SAC / pz
Chciałem kiedyś pójść z grupą pielgrzymów na zbocze w Nazarecie, o którym wspomina dzisiejsza Ewangelia: "Wyrzucili Go z miasta i zaprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić".
Chciałem kiedyś pójść z grupą pielgrzymów na zbocze w Nazarecie, o którym wspomina dzisiejsza Ewangelia: "Wyrzucili Go z miasta i zaprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić".