Mieczysław Łusiak SJ
W życiu każdego z nas dokonują się cuda. Jeśli ich nie dostrzegamy, to Bóg się na nas nie obraża, ale na pewno jest to ze stratą dla nas.
W życiu każdego z nas dokonują się cuda. Jeśli ich nie dostrzegamy, to Bóg się na nas nie obraża, ale na pewno jest to ze stratą dla nas.
Mówimy: "wierzę" lub "nie wierzę". Ale co mamy na myśli? Na rzeczywistość wiary - pisze Dariusz Kowalczyk SJ - możemy spojrzeć w trzech perspektywach: w co wierzę? Jak wierzę? Komu wierzę?
Mówimy: "wierzę" lub "nie wierzę". Ale co mamy na myśli? Na rzeczywistość wiary - pisze Dariusz Kowalczyk SJ - możemy spojrzeć w trzech perspektywach: w co wierzę? Jak wierzę? Komu wierzę?
Chodzenie do Kościoła jest oddawaniem kultu Jedynemu Bogu. Ma sens tylko wówczas, jeśli nie uznajemy w życiu innych bożków.
Chodzenie do Kościoła jest oddawaniem kultu Jedynemu Bogu. Ma sens tylko wówczas, jeśli nie uznajemy w życiu innych bożków.
Jeśli szukam w życiu tylko tego, co byłoby dobre dla mnie, nie licząc się z oczekiwaniami i potrzebami innych ludzi, nie szukam prawdziwego dobra.
Jeśli szukam w życiu tylko tego, co byłoby dobre dla mnie, nie licząc się z oczekiwaniami i potrzebami innych ludzi, nie szukam prawdziwego dobra.
Logo źródła: Różaniec Krzysztof R. Jaśkiewicz
Poznała smak bogactwa i ubóstwa, zdrowia i choroby, miłości ze strony ludzi i brutalnego odrzucenia, odwrócenia się od Boga i głębokiej zażyłości z Nim. Dzisiaj jest kandydatką na ołtarze.
Poznała smak bogactwa i ubóstwa, zdrowia i choroby, miłości ze strony ludzi i brutalnego odrzucenia, odwrócenia się od Boga i głębokiej zażyłości z Nim. Dzisiaj jest kandydatką na ołtarze.
Logo źródła: Tygodnik Powszechny Piotr Mucharski, Artur Sikora
Kościół nie musi stawiać murów. Jeżeli dla kogoś świat jest aż tak zły, że potrzebuje się od niego grodzić, ten działa poza misją Kościoła - mówi bp Grzegorz Ryś.
Kościół nie musi stawiać murów. Jeżeli dla kogoś świat jest aż tak zły, że potrzebuje się od niego grodzić, ten działa poza misją Kościoła - mówi bp Grzegorz Ryś.
Jan Maria Szewek OFM
Św. Franciszek z Asyżu (XII/XIII w.) według pierwszego wskazania internetowych wyszukiwarek to najczęściej jeden z największych świętych Kościoła powszechnego, założyciel trzech zakonów czy patron ekologów. A jak postrzegali go jemu współcześni? Dziś, 4 października, w uroczystość św. Franciszka odpowiedzi na to pytanie szukamy we wczesnych źródłach franciszkańskich.
Św. Franciszek z Asyżu (XII/XIII w.) według pierwszego wskazania internetowych wyszukiwarek to najczęściej jeden z największych świętych Kościoła powszechnego, założyciel trzech zakonów czy patron ekologów. A jak postrzegali go jemu współcześni? Dziś, 4 października, w uroczystość św. Franciszka odpowiedzi na to pytanie szukamy we wczesnych źródłach franciszkańskich.
Mieczysław Łusiak SJ
Uczniowie Pana Jezusa nie mają pozdrawiać nikogo w drodze. Mają iść do domów, by dać im pokój. Dużo bardziej niż krótkich pozdrowień ludzie potrzebują pokoju.
Uczniowie Pana Jezusa nie mają pozdrawiać nikogo w drodze. Mają iść do domów, by dać im pokój. Dużo bardziej niż krótkich pozdrowień ludzie potrzebują pokoju.
Marek Wójtowicz SJ / Grzegorz Kisiel SJ
Święty Franciszek (1182-1226) w swojej młodości prowadził dość beztroskie, życie. Lubił śpiewać i tańczyć, był duszą towarzystwa.
Święty Franciszek (1182-1226) w swojej młodości prowadził dość beztroskie, życie. Lubił śpiewać i tańczyć, był duszą towarzystwa.
Stanisław Groń SJ
Błogosławiony o. Jan Beyzym (1850-1912), jezuita, był pionierem pracy misyjnej wśród trędowatych na Madagaskarze. Do dziś zachwyca jego oddanie i heroizm w służbie ludziom praktycznie wykluczonym ze społeczeństwa. Chrześcijańska postawa o. Beyzyma w okazywaniu miłosierdzia cierpiącym bliźnim do dziś jest budującym wzorem dla wielu.
Błogosławiony o. Jan Beyzym (1850-1912), jezuita, był pionierem pracy misyjnej wśród trędowatych na Madagaskarze. Do dziś zachwyca jego oddanie i heroizm w służbie ludziom praktycznie wykluczonym ze społeczeństwa. Chrześcijańska postawa o. Beyzyma w okazywaniu miłosierdzia cierpiącym bliźnim do dziś jest budującym wzorem dla wielu.
Mieczysław Łusiak SJ
Jeśli będąc na drodze nie idziemy, wówczas marnujemy drogę. Droga jest po to, by nią iść. Można też zatrzymać się w życiu. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy chcemy za wszelką cenę zachować to, co mamy. Albo gdy nie chcemy się rozwijać w naszym człowieczeństwie. Albo gdy najważniejszą rzeczą staje się wygodne i łatwe życie. Gdy się zatrzymamy, tracimy życie.
Jeśli będąc na drodze nie idziemy, wówczas marnujemy drogę. Droga jest po to, by nią iść. Można też zatrzymać się w życiu. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy chcemy za wszelką cenę zachować to, co mamy. Albo gdy nie chcemy się rozwijać w naszym człowieczeństwie. Albo gdy najważniejszą rzeczą staje się wygodne i łatwe życie. Gdy się zatrzymamy, tracimy życie.
Logo źródła: arrupe Centrum Arrupe
Celem proponowanej metody jest uświadomienie uczniom, że każda trudna sytuacja ma swoje pozytywne strony i jest nie tylko problemem do rozwiązania, ale przede wszystkim wyzwaniem, okazją. Ponadto trudne sytuacje niosą ze sobą jakieś istotne, wartościowe przesłanie.
Celem proponowanej metody jest uświadomienie uczniom, że każda trudna sytuacja ma swoje pozytywne strony i jest nie tylko problemem do rozwiązania, ale przede wszystkim wyzwaniem, okazją. Ponadto trudne sytuacje niosą ze sobą jakieś istotne, wartościowe przesłanie.
Mieczysław Łusiak SJ
Dlaczego dla Boga dzieci są takie ważne, że aż prawie zrównuje je ze sobą, mówiąc: "Kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje"? Na pewno nie ze względu na zasługi, bo ich dzieci nie mają.
Dlaczego dla Boga dzieci są takie ważne, że aż prawie zrównuje je ze sobą, mówiąc: "Kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje"? Na pewno nie ze względu na zasługi, bo ich dzieci nie mają.
Opowieść bł. Ojca Jana Beyzyma SJ (1850-1912), przyjaciela trędowatych z "wyobraźnią miłosierdzia".
Opowieść bł. Ojca Jana Beyzyma SJ (1850-1912), przyjaciela trędowatych z "wyobraźnią miłosierdzia".
PK
W Karmelu otrzymała imię Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza. Jej Rodzice, Ludwik i Zelia Martin zostali beatyfikowani w 2009 przez Benedykta XVI, a kanonizowani w 2015 roku przez Franciszka. Jest patronką tych, którzy pokornie szukają Boga, a kiedy Go znajdują są zatroskani o wieczne zbawienie innych ludzi. To właśnie dlatego św. Teresa z Lisieux jest opiekunką wszystkich misjonarzy.
W Karmelu otrzymała imię Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza. Jej Rodzice, Ludwik i Zelia Martin zostali beatyfikowani w 2009 przez Benedykta XVI, a kanonizowani w 2015 roku przez Franciszka. Jest patronką tych, którzy pokornie szukają Boga, a kiedy Go znajdują są zatroskani o wieczne zbawienie innych ludzi. To właśnie dlatego św. Teresa z Lisieux jest opiekunką wszystkich misjonarzy.
Mieczysław Łusiak SJ
Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: "Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki".
Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: "Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki".
Mieczysław Łusiak SJ
Jan powiedział do Jezusa: "Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy; i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami".
Jan powiedział do Jezusa: "Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy; i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami".
Opowieść bł. Ojca Jana Beyzyma SJ (1850-1912), przyjaciela trędowatych z "wyobraźnią miłosierdzia".
Opowieść bł. Ojca Jana Beyzyma SJ (1850-1912), przyjaciela trędowatych z "wyobraźnią miłosierdzia".
Stanisław Biel SJ
W dzisiejszej Ewangelii uderza rozdźwięk między tolerancją i otwartością Jezusa, a mentalnością Jego uczniów.
W dzisiejszej Ewangelii uderza rozdźwięk między tolerancją i otwartością Jezusa, a mentalnością Jego uczniów.
Logo źródła: Życie Duchowe ks. Alfons Józef Skowronek
Za klarownym tytułem tego szkicu kryje się barwne spektrum ujęć problemu. Zacznijmy od szatana. Jeden z katolickich teologów w pokaźnym dziele święci swe pożegnanie z diabłem, inny, protestancki, utrzymuje, że duchy i demony należą do świata, z którym nauki przyrodnicze i technika kategorycznie się rozprawiły.
Za klarownym tytułem tego szkicu kryje się barwne spektrum ujęć problemu. Zacznijmy od szatana. Jeden z katolickich teologów w pokaźnym dziele święci swe pożegnanie z diabłem, inny, protestancki, utrzymuje, że duchy i demony należą do świata, z którym nauki przyrodnicze i technika kategorycznie się rozprawiły.