- "Golgota Młodych" pozwala nam zobaczyć siebie w prawdzie, odsłania rzeczy, o których czasem w ogóle nie chcemy myśleć, że w nas są. Odsłaniamy rany człowieka, wyciągamy brudy na wierzch i na głos mówimy rzeczy, które może czasem ciężko jest powiedzieć w kościele - mówi Szymon Janowski OFMCap. 
- "Golgota Młodych" pozwala nam zobaczyć siebie w prawdzie, odsłania rzeczy, o których czasem w ogóle nie chcemy myśleć, że w nas są. Odsłaniamy rany człowieka, wyciągamy brudy na wierzch i na głos mówimy rzeczy, które może czasem ciężko jest powiedzieć w kościele - mówi Szymon Janowski OFMCap. 
Piotr Żyłka/ Brat Marek z Taizé
Ktoś pomyślała, że jakaś matka po prostu idzie po swoje dziecko.U nas jest taki zwyczaj, że małe dzieci w trakcie modlitwy siedzą wokół przeora. Tym razem też było dwoje albo troje. Inna osoba pomyślała, że ta kobieta podchodzi po błogosławieństwo, bo niektórzy też tak robili. Jednak stało się coś zupełnie innego. Zadała bratu Rogerowi cios nożem. Jak się okazało, był śmiertelny - o tragicznej śmierci brata Rogera opowiada brat Marek z Taizé. 
Ktoś pomyślała, że jakaś matka po prostu idzie po swoje dziecko.U nas jest taki zwyczaj, że małe dzieci w trakcie modlitwy siedzą wokół przeora. Tym razem też było dwoje albo troje. Inna osoba pomyślała, że ta kobieta podchodzi po błogosławieństwo, bo niektórzy też tak robili. Jednak stało się coś zupełnie innego. Zadała bratu Rogerowi cios nożem. Jak się okazało, był śmiertelny - o tragicznej śmierci brata Rogera opowiada brat Marek z Taizé. 
Pewien gospodarz powiedział przy śniadaniu przyciszonym głosem, że to zaszczyt, że ich odwiedziliśmy i czuje się jakby wygrali w totolotka. „Przecież tędy nie przechodzi żadna pielgrzymka. Szansa, że będziecie nocować akurat w Maśluchach była jedna na milion. A że wybierzecie właśnie nasz dom?” Dzień wcześniej, z przejęciem słuchaliśmy historii jego życia, jak wstawiennictwo Maryi uratowało ze śmiertelnej choroby jego młodego syna. Uczyliśmy się prostej wiary i spontanicznej ufności Bogu
Pewien gospodarz powiedział przy śniadaniu przyciszonym głosem, że to zaszczyt, że ich odwiedziliśmy i czuje się jakby wygrali w totolotka. „Przecież tędy nie przechodzi żadna pielgrzymka. Szansa, że będziecie nocować akurat w Maśluchach była jedna na milion. A że wybierzecie właśnie nasz dom?” Dzień wcześniej, z przejęciem słuchaliśmy historii jego życia, jak wstawiennictwo Maryi uratowało ze śmiertelnej choroby jego młodego syna. Uczyliśmy się prostej wiary i spontanicznej ufności Bogu
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Popatrzyłeś kiedyś na swoje zachowanie w ten sposób? Pamiętaj, że Niebo polega właśnie na tym.
Popatrzyłeś kiedyś na swoje zachowanie w ten sposób? Pamiętaj, że Niebo polega właśnie na tym.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Nie powinniśmy więc nigdy gardzić ani sobą, ani innymi. Gardząc kimkolwiek, oddalamy się od Boga. Pogarda pociąga za sobą wiele różnych grzechów.
Nie powinniśmy więc nigdy gardzić ani sobą, ani innymi. Gardząc kimkolwiek, oddalamy się od Boga. Pogarda pociąga za sobą wiele różnych grzechów.
Logo źródła: Blogi bieguny.blog.deon.pl
To nie ma końca, idziemy i idziemy, a oni nadal śpiewają i się cieszą. Boli mnie głowa i trzymam się myśli, że jeszcze tylko jeden dzień.
To nie ma końca, idziemy i idziemy, a oni nadal śpiewają i się cieszą. Boli mnie głowa i trzymam się myśli, że jeszcze tylko jeden dzień.
"Czasami można spotkać taką myśl, że jak idziesz za Jezusem, to masz krzyże, a jak sobie dajesz spokój, to masz spokój. Życie tego nie potwierdza" - mówi bp Adrian Galbas SAC.
"Czasami można spotkać taką myśl, że jak idziesz za Jezusem, to masz krzyże, a jak sobie dajesz spokój, to masz spokój. Życie tego nie potwierdza" - mówi bp Adrian Galbas SAC.
Od marca 2020 roku działa strona internetowa zasobów archiwalnych „Posłańca Serca Jezusowego”. Jak dotąd zdigitalizowano 1118 wydań „Posłańca” i udostępniono 39169 dokumentów. Po krótkiej rejestracji użytkownika, możliwy jest całkowicie bezpłatny dostęp do „Posłańca”.
Od marca 2020 roku działa strona internetowa zasobów archiwalnych „Posłańca Serca Jezusowego”. Jak dotąd zdigitalizowano 1118 wydań „Posłańca” i udostępniono 39169 dokumentów. Po krótkiej rejestracji użytkownika, możliwy jest całkowicie bezpłatny dostęp do „Posłańca”.
Człowiek fanatyczny początkowo sprawia wrażenie dającego wiele wolności, szeroko otwierającego drzwi. Wszystko wolno, na wszystko można sobie pozwolić. Ale z czasem ta przestrzeń się zawęża. Robi się ciasno.
Człowiek fanatyczny początkowo sprawia wrażenie dającego wiele wolności, szeroko otwierającego drzwi. Wszystko wolno, na wszystko można sobie pozwolić. Ale z czasem ta przestrzeń się zawęża. Robi się ciasno.
Krzysztof Pałys OP / facebook.com
"Przez lata myślałem, że tak samo mają wszyscy zakonnicy i księża, potem odkryłem, że to jednak kompletnie niezasłużony dar" - pisze dominikanin.
"Przez lata myślałem, że tak samo mają wszyscy zakonnicy i księża, potem odkryłem, że to jednak kompletnie niezasłużony dar" - pisze dominikanin.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Ono nie jest naszym ostatecznym przeznaczeniem, ale jest potrzebne i może być owocne, jeśli tylko chcemy.
Ono nie jest naszym ostatecznym przeznaczeniem, ale jest potrzebne i może być owocne, jeśli tylko chcemy.
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Naśladowanie Jezusa w życiu codziennym jest równie trudne jak chodzenie po wodzie, ale mocne oparcie się na Nim daje gwarancję powodzenia.
Naśladowanie Jezusa w życiu codziennym jest równie trudne jak chodzenie po wodzie, ale mocne oparcie się na Nim daje gwarancję powodzenia.
Opactwo Benedyktynów Tyniec / jb
"Kojarzą nam się przede wszystkim z tym, co zakazane, z ograniczeniem naszej wolności" - podkreśla benedyktyn. Jak zacząć myśleć o nich inaczej?
"Kojarzą nam się przede wszystkim z tym, co zakazane, z ograniczeniem naszej wolności" - podkreśla benedyktyn. Jak zacząć myśleć o nich inaczej?
"Ci, którzy pójdą za Jezusem zyskają nie tyle coś, co zyskają siebie, to, kim są. Nie, co mogą zdobyć, kupić, nabyć, ale kogo mogą zyskać - siebie" - mówi abp Grzegorz Ryś.
"Ci, którzy pójdą za Jezusem zyskają nie tyle coś, co zyskają siebie, to, kim są. Nie, co mogą zdobyć, kupić, nabyć, ale kogo mogą zyskać - siebie" - mówi abp Grzegorz Ryś.
Kiedy nasza życiowa sytuacja przypomina tę, w której znaleźli się uczniowie w dzisiejszej Ewangelii, to bardzo trudno jest nam uwierzyć, że idący po wzburzonym jeziorze Jezus jest naprawdę Jezusem, a nie kolejnym zagrożeniem.
Kiedy nasza życiowa sytuacja przypomina tę, w której znaleźli się uczniowie w dzisiejszej Ewangelii, to bardzo trudno jest nam uwierzyć, że idący po wzburzonym jeziorze Jezus jest naprawdę Jezusem, a nie kolejnym zagrożeniem.
Jedną z charakterystycznych cech wnętrz kościołów jest to, że płonie w nich wiele świec. Dlaczego?
Jedną z charakterystycznych cech wnętrz kościołów jest to, że płonie w nich wiele świec. Dlaczego?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Nie należy jednak dążyć do głębokiej wiary po to, by czynić cuda. Cuda są zawsze dziełem Boga, nigdy naszym, nawet wtedy, gdy nasza wiara jest sto razy większa od ziarna gorczycy.
Nie należy jednak dążyć do głębokiej wiary po to, by czynić cuda. Cuda są zawsze dziełem Boga, nigdy naszym, nawet wtedy, gdy nasza wiara jest sto razy większa od ziarna gorczycy.
„Możesz zjeść kilogramy Pana Jezusa i nic się nie zmieniasz. To bez sensu” – mówi dominikanin. Co wnosi duchowa obecność Jezusa?
„Możesz zjeść kilogramy Pana Jezusa i nic się nie zmieniasz. To bez sensu” – mówi dominikanin. Co wnosi duchowa obecność Jezusa?
Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bo jak mawiał św. Jan Paweł II, to co ma wartość, dużo kosztuje.
Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bo jak mawiał św. Jan Paweł II, to co ma wartość, dużo kosztuje.
s. Barbara Janusz
"Stałam na korytarzu. Nie pamiętam o czym myślałam, ale znów moją uwagę zatrzymał jego wizerunek. Nasze spojrzenia spotkały się ze sobą. Powiedziałam mu wtedy: Co się tak patrzysz? I tak tu nie przyjdę! (…) Szybko zrozumiałam te moje uniki przed wzrokiem, to wzbranianie się przed poznaniem tajemnicy - po prostu chciałam uciec przed powołaniem…” – pisze siostra służebniczka.
"Stałam na korytarzu. Nie pamiętam o czym myślałam, ale znów moją uwagę zatrzymał jego wizerunek. Nasze spojrzenia spotkały się ze sobą. Powiedziałam mu wtedy: Co się tak patrzysz? I tak tu nie przyjdę! (…) Szybko zrozumiałam te moje uniki przed wzrokiem, to wzbranianie się przed poznaniem tajemnicy - po prostu chciałam uciec przed powołaniem…” – pisze siostra służebniczka.