Ocalona
Były takie dni, kiedy nie chciałam już żyć. Leżałam w łóżku i czułam, że zapadam się w bezkresną czarną otchłań. Świat był szary, a ja samotna, smutna, bezsilna. Nie miałam siły walczyć, już dawno oddaliłam się od Boga, życie przygniatało mnie swoim ciężarem. Padła diagnoza: depresja.
Były takie dni, kiedy nie chciałam już żyć. Leżałam w łóżku i czułam, że zapadam się w bezkresną czarną otchłań. Świat był szary, a ja samotna, smutna, bezsilna. Nie miałam siły walczyć, już dawno oddaliłam się od Boga, życie przygniatało mnie swoim ciężarem. Padła diagnoza: depresja.
Logo źródła: Głos Ojca Pio Piotr Kwiatek OFMCap
Od dwóch tysięcy lat słowa modlitwy "Ojcze nasz" wybrzmiewają na ustach milionów ludzi w katedrach i katakumbach, na polach bitew i w zacisznych pokojach, w chwilach trwogi i momentach triumfu. To nie tylko formuła modlitewna, ale przewrót kopernikański duchowej rzeczywistości, stawiający świat do góry nogami, rozrywający najciemniejsze zasłony lęku i odsłaniający największą tajemnicę - tajemnicę ojcostwa Boga.
Od dwóch tysięcy lat słowa modlitwy "Ojcze nasz" wybrzmiewają na ustach milionów ludzi w katedrach i katakumbach, na polach bitew i w zacisznych pokojach, w chwilach trwogi i momentach triumfu. To nie tylko formuła modlitewna, ale przewrót kopernikański duchowej rzeczywistości, stawiający świat do góry nogami, rozrywający najciemniejsze zasłony lęku i odsłaniający największą tajemnicę - tajemnicę ojcostwa Boga.
Uczniowie na ‘własnej skórze’ doświadczają, jak wielka przepaść jest między wyobrażeniami o pobożności i bliskości z Panem a doświadczeniem próby i pokus. I do nas wtedy Jezus mówi: „miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”.
Uczniowie na ‘własnej skórze’ doświadczają, jak wielka przepaść jest między wyobrażeniami o pobożności i bliskości z Panem a doświadczeniem próby i pokus. I do nas wtedy Jezus mówi: „miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”.
Stajemy dziś na Górze Wniebowstąpienia i – bądźmy szczerzy – paru z nas wciąż wpatruje się w niebo jak apostołowie: zdziwieni, że Jezus „rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba” (Łk 24,51). Ile razy możemy usłyszeć: „Gdyby Pan Jezus był tu na ziemi, wszystko wyglądałoby inaczej”. Tyle że On jest! Sam przecież to powiedział: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Problem leży nie w tym, co by zrobił Jezus, gdyby tu był, bo przecież właśnie jest (!) lecz w tym, co my zrobiliśmy z Kościołem i obecnością Pana w nim.
Stajemy dziś na Górze Wniebowstąpienia i – bądźmy szczerzy – paru z nas wciąż wpatruje się w niebo jak apostołowie: zdziwieni, że Jezus „rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba” (Łk 24,51). Ile razy możemy usłyszeć: „Gdyby Pan Jezus był tu na ziemi, wszystko wyglądałoby inaczej”. Tyle że On jest! Sam przecież to powiedział: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Problem leży nie w tym, co by zrobił Jezus, gdyby tu był, bo przecież właśnie jest (!) lecz w tym, co my zrobiliśmy z Kościołem i obecnością Pana w nim.
Przebywać w świątyni i wielbić Boga. Świątynia jest miejscem, gdzie przebywa Bóg. Od wniebowstąpienia staje się miejscem błogosławieństwa i przebywania człowieka. W tej ‘świątyni’: czy to kościół czy łono natury, w duszy człowieka czy w wytworach jego geniuszu, Bóg jest dla nas łaskawy, a my jesteśmy Jego świadkami.
Przebywać w świątyni i wielbić Boga. Świątynia jest miejscem, gdzie przebywa Bóg. Od wniebowstąpienia staje się miejscem błogosławieństwa i przebywania człowieka. W tej ‘świątyni’: czy to kościół czy łono natury, w duszy człowieka czy w wytworach jego geniuszu, Bóg jest dla nas łaskawy, a my jesteśmy Jego świadkami.
Maryja z pośpiechem idzie w góry – nie dla własnej korzyści, ale by dzielić się radością i obecnością Boga. Jej nawiedzenie staje się znakiem wypełniania się Bożych obietnic, odpowiedzią na długoletnie oczekiwanie Elżbiety. W tym cichym, domowym spotkaniu ukryta jest wielka tajemnica wiary: Bóg działa przez bliskich, prostych i posłusznych. Czy i my potrafimy rozpoznać ten czas nawiedzenia w zwyczajnych wydarzeniach naszego życia?
Maryja z pośpiechem idzie w góry – nie dla własnej korzyści, ale by dzielić się radością i obecnością Boga. Jej nawiedzenie staje się znakiem wypełniania się Bożych obietnic, odpowiedzią na długoletnie oczekiwanie Elżbiety. W tym cichym, domowym spotkaniu ukryta jest wielka tajemnica wiary: Bóg działa przez bliskich, prostych i posłusznych. Czy i my potrafimy rozpoznać ten czas nawiedzenia w zwyczajnych wydarzeniach naszego życia?
Logo źródła: Głos Ojca Pio ks. Przemysław Artemiuk
Ogień zwykle kojarzy się z trudnym do opanowania żywiołem, który wszystko pochłania i niszczy. Nie sposób jednak wyobrazić sobie świata bez niego. Człowiek nauczył się korzystać z jego dobrodziejstw i w pewnym stopniu go opanował. Nie zawładnął nim jednak nigdy na stałe. Taką moc ma jedynie Bóg.
Ogień zwykle kojarzy się z trudnym do opanowania żywiołem, który wszystko pochłania i niszczy. Nie sposób jednak wyobrazić sobie świata bez niego. Człowiek nauczył się korzystać z jego dobrodziejstw i w pewnym stopniu go opanował. Nie zawładnął nim jednak nigdy na stałe. Taką moc ma jedynie Bóg.
Jezus zapowiada uczniom, że doznają teraz smutku, ale rozradują się, kiedy Go znowu powtórnie zobaczą. Nie jest to pożegnanie. To raczej zapowiedź, klucz do interpretacji tego, co ma się zdarzyć. Powtórne spotkanie z Jezusem nie jest zapowiedzią sądu i odrzucenia, ale wypełnienia i ‘rozradowania się’.
Jezus zapowiada uczniom, że doznają teraz smutku, ale rozradują się, kiedy Go znowu powtórnie zobaczą. Nie jest to pożegnanie. To raczej zapowiedź, klucz do interpretacji tego, co ma się zdarzyć. Powtórne spotkanie z Jezusem nie jest zapowiedzią sądu i odrzucenia, ale wypełnienia i ‘rozradowania się’.
Na szczęście są tacy chrześcijanie jak św. Karol de Foucauld i jest takie oblicze chrześcijaństwa, które autentycznie umiłowało ostatnie miejsce dla siebie, aby w centrum swego doświadczenia postawić najsłabszych, najbardziej kruchych, bezdomnych, pozbawionych praw, zranionych w Kościele, marginalizowanych z powodu swojego statusu ekonomicznego, pochodzenia, języka, religii, orientacji…
Na szczęście są tacy chrześcijanie jak św. Karol de Foucauld i jest takie oblicze chrześcijaństwa, które autentycznie umiłowało ostatnie miejsce dla siebie, aby w centrum swego doświadczenia postawić najsłabszych, najbardziej kruchych, bezdomnych, pozbawionych praw, zranionych w Kościele, marginalizowanych z powodu swojego statusu ekonomicznego, pochodzenia, języka, religii, orientacji…
Uczniowie nie rozumieją ani tego, co się dzieje, ani tego, co mówi do nich Pan. Są zamknięci na słowa Jezusa. Żyją w świecie własnych lęków i strachu. Nadchodzi jednak godzina, kiedy smutek uczniów zamieni się w radość, ich serce zacznie "pałać".
Uczniowie nie rozumieją ani tego, co się dzieje, ani tego, co mówi do nich Pan. Są zamknięci na słowa Jezusa. Żyją w świecie własnych lęków i strachu. Nadchodzi jednak godzina, kiedy smutek uczniów zamieni się w radość, ich serce zacznie "pałać".
voxdomini.pl / tk
Bł. Kolumban Marmion to mało znany, lecz niezwykle ceniony irlandzki benedyktyn. Był pisarzem, opatem i założycielem klasztoru Mont-César w Lowanium. Pozostawił po sobie wiele życiowych myśli, które mogą nam pomóc w chwilach kryzysu.
Bł. Kolumban Marmion to mało znany, lecz niezwykle ceniony irlandzki benedyktyn. Był pisarzem, opatem i założycielem klasztoru Mont-César w Lowanium. Pozostawił po sobie wiele życiowych myśli, które mogą nam pomóc w chwilach kryzysu.
Aleteia Polska / ml
Żyjemy w świecie, gdzie jedzenie często pojawia się na naszych stołach jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – przetworzone, gotowe, często bez świadomości jego pochodzenia. Procesy industrializacji i cyfryzacji sprawiły, że rolnictwo, niegdyś filar gospodarek, oddaliło się od naszej codziennej świadomości. Jednak ostatnie lata – wojna na Ukrainie i związane z nią problemy z transportem zbóż, czy pandemia, która obnażyła kruchość globalnych łańcuchów dostaw – boleśnie przypomniały nam, że bez darów ziemi bylibyśmy skazani na głód. To właśnie w tym kontekście warto na nowo spojrzeć na starą, często zapomnianą tradycję – Dni Krzyżowe.
Żyjemy w świecie, gdzie jedzenie często pojawia się na naszych stołach jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – przetworzone, gotowe, często bez świadomości jego pochodzenia. Procesy industrializacji i cyfryzacji sprawiły, że rolnictwo, niegdyś filar gospodarek, oddaliło się od naszej codziennej świadomości. Jednak ostatnie lata – wojna na Ukrainie i związane z nią problemy z transportem zbóż, czy pandemia, która obnażyła kruchość globalnych łańcuchów dostaw – boleśnie przypomniały nam, że bez darów ziemi bylibyśmy skazani na głód. To właśnie w tym kontekście warto na nowo spojrzeć na starą, często zapomnianą tradycję – Dni Krzyżowe.
Duch Prawdy oznajmia rzeczy przyszłe. Słowo tu użyte oznacza „powtarzać, ponownie oznajmiać, interpretować”. Rzeczywistość poznawania jest dynamiczna. Duch Święty pomaga nam rozumieć i lepiej przeżywać konkretne sytuacje. Rzeczy przyszłe to nie przepowiednie i horoskopy.
Duch Prawdy oznajmia rzeczy przyszłe. Słowo tu użyte oznacza „powtarzać, ponownie oznajmiać, interpretować”. Rzeczywistość poznawania jest dynamiczna. Duch Święty pomaga nam rozumieć i lepiej przeżywać konkretne sytuacje. Rzeczy przyszłe to nie przepowiednie i horoskopy.
Logo źródła: WAM dm
Łzy smutku mogą skonfrontować nas z naszym prawdziwym ja, oczyścić serce, przywrócić pierwotna radość i zwrócić się do Boga. O tym pisze Richard Rohr w swojej książce „Łzy rzeczy”.
Łzy smutku mogą skonfrontować nas z naszym prawdziwym ja, oczyścić serce, przywrócić pierwotna radość i zwrócić się do Boga. O tym pisze Richard Rohr w swojej książce „Łzy rzeczy”.
nypost.com / jpost.com / tk
Odkrycie agencji kosmicznej NASA może wskazywać dokładną datę śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. Jak czytamy w Biblii, w czasie wydarzeń na Golgocie miało miejsce tajemnicze zjawisko na niebie. Naukowcy ustalili, czym mogło ono być i kiedy dokładnie nastąpiło.
Odkrycie agencji kosmicznej NASA może wskazywać dokładną datę śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. Jak czytamy w Biblii, w czasie wydarzeń na Golgocie miało miejsce tajemnicze zjawisko na niebie. Naukowcy ustalili, czym mogło ono być i kiedy dokładnie nastąpiło.
DEON.pl
Czas kampanii wyborczej jest dla wielu osób trudny i wymagający. Warto prosić wtedy Boga o wsparcie, by także w polityce dokonywała się Jego wola, z której dla każdego człowieka płynie dobro. Jeśli martwisz się nadchodzącymi wyborami - módl się taką modlitwą. 
Czas kampanii wyborczej jest dla wielu osób trudny i wymagający. Warto prosić wtedy Boga o wsparcie, by także w polityce dokonywała się Jego wola, z której dla każdego człowieka płynie dobro. Jeśli martwisz się nadchodzącymi wyborami - módl się taką modlitwą. 
Sytuacja jest bardzo trudna. Uczniowie Jezusa czują się zagubieni. Przyszłość jest niewiadomą, która ich przeraża. Zapowiedź krzyża, prześladowań wywołuje w nich lęk. Cierpienie, odrzucenie nie kojarzy im się z miłością.
Sytuacja jest bardzo trudna. Uczniowie Jezusa czują się zagubieni. Przyszłość jest niewiadomą, która ich przeraża. Zapowiedź krzyża, prześladowań wywołuje w nich lęk. Cierpienie, odrzucenie nie kojarzy im się z miłością.
DEON.pl / pk
Dzień Matki to nie tylko okazja do wyrażenia wdzięczności za codzienną miłość i poświęcenie naszych Mam, ale także moment, by spojrzeć na niezwykłe kobiety, które poprzez macierzyństwo osiągnęły świętość. Święta Monika, Joanna Beretta Molla, Rita, Zelia Martin, Elżbieta Węgierska, Brygida Szwedzka i Felicyta - każda z nich pokazuje, że bycie matką to nie tylko dar, ale i droga świętości. Poznaj ich historie - pełne wiary, cierpienia i niegasnącej nadziei.
Dzień Matki to nie tylko okazja do wyrażenia wdzięczności za codzienną miłość i poświęcenie naszych Mam, ale także moment, by spojrzeć na niezwykłe kobiety, które poprzez macierzyństwo osiągnęły świętość. Święta Monika, Joanna Beretta Molla, Rita, Zelia Martin, Elżbieta Węgierska, Brygida Szwedzka i Felicyta - każda z nich pokazuje, że bycie matką to nie tylko dar, ale i droga świętości. Poznaj ich historie - pełne wiary, cierpienia i niegasnącej nadziei.
W historii świeckiej, którą zazwyczaj piszą zwycięzcy, mamy swego rodzaju ‘usprawiedliwianie przestępstwa’. Bóg natomiast przyznaje rację ofiarom przemocy. Historia nie jest ostatecznie tryumfem zła. Bóg podtrzymuje biednych i uciśnionych.
W historii świeckiej, którą zazwyczaj piszą zwycięzcy, mamy swego rodzaju ‘usprawiedliwianie przestępstwa’. Bóg natomiast przyznaje rację ofiarom przemocy. Historia nie jest ostatecznie tryumfem zła. Bóg podtrzymuje biednych i uciśnionych.
Ks. Paweł Rytel-Andrianik (Vatican News) / pzk
Po Ewangelii Księga Psalmów to druga najważniejsza książka świata. Każdego dnia podczas Mszy św. czytany czy śpiewany jest psalm w ćwierć milionach samych katolickich parafii i kościołów świata, nie licząc jeszcze setki tysięcy miejsc, gdzie gromadzą się prawosławni, protestanci czy Żydzi – podkreślił ks. Wojciech Węgrzyniak, wykładowca krakowskiego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.
Po Ewangelii Księga Psalmów to druga najważniejsza książka świata. Każdego dnia podczas Mszy św. czytany czy śpiewany jest psalm w ćwierć milionach samych katolickich parafii i kościołów świata, nie licząc jeszcze setki tysięcy miejsc, gdzie gromadzą się prawosławni, protestanci czy Żydzi – podkreślił ks. Wojciech Węgrzyniak, wykładowca krakowskiego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.