onet.pl
Po śmierci papieża Franciszka oczy świata zwróciły się ku Watykanowi. Przed Kolegium Kardynalskim stoi jedno z najważniejszych zadań – wybór następcy św. Piotra. Jak przebiega to niezwykłe, ściśle tajne wydarzenie, którego zasady sięgają średniowiecza?
Po śmierci papieża Franciszka oczy świata zwróciły się ku Watykanowi. Przed Kolegium Kardynalskim stoi jedno z najważniejszych zadań – wybór następcy św. Piotra. Jak przebiega to niezwykłe, ściśle tajne wydarzenie, którego zasady sięgają średniowiecza?
Jezus jest delikatnym, nienarzucającym się nauczycielem. Jego słowo budzi w nas umarłą nadzieję. On jest dyskretny. Zostawia nam wolność, choć porusza pragnienia.
Jezus jest delikatnym, nienarzucającym się nauczycielem. Jego słowo budzi w nas umarłą nadzieję. On jest dyskretny. Zostawia nam wolność, choć porusza pragnienia.
O sposobie przeżywania misji następcy Apostoła Piotra świadczy przede wszystkim imię, jakie wybrał Jorge Bergoglio. Imię: Franciszek, wskazuje na prostotę i ubóstwo – dwa filary duchowości Świętego z Asyżu. Natomiast program pontyfikatu zmarłego papieża odczytać można w symbolice herbu, jakim się posługiwał.
O sposobie przeżywania misji następcy Apostoła Piotra świadczy przede wszystkim imię, jakie wybrał Jorge Bergoglio. Imię: Franciszek, wskazuje na prostotę i ubóstwo – dwa filary duchowości Świętego z Asyżu. Natomiast program pontyfikatu zmarłego papieża odczytać można w symbolice herbu, jakim się posługiwał.
Maria Magdalena płacze przy pustym grobie – dopóki nie usłyszy swojego imienia wypowiedzianego przez Tego, którego kocha. Spotkanie ze Zmartwychwstałym nie zaczyna się od dowodów, lecz od relacji, od miłości, która daje nowe oczy. Czy nasze serce jest gotowe rozpoznać Żyjącego, który woła nas po imieniu?
Maria Magdalena płacze przy pustym grobie – dopóki nie usłyszy swojego imienia wypowiedzianego przez Tego, którego kocha. Spotkanie ze Zmartwychwstałym nie zaczyna się od dowodów, lecz od relacji, od miłości, która daje nowe oczy. Czy nasze serce jest gotowe rozpoznać Żyjącego, który woła nas po imieniu?
"Znajomy luteranin przyszedł na basen i zawołał: »Witaj biskupie!«. Usłyszał to mężczyzna, który zainteresował się słowem »biskup« i zapytał, co ono znaczy. Wyjaśniłem mu więc, czym jest diecezja i czym się zajmuję. Wtedy zwrócił się do mnie: »Mógłbyś się za mnie pomodlić?«. Odpowiedziałem: »Oczywiście, ale teraz?«. »Tak, teraz«". Bp Dávid Tencer OFMCap w wywiadzie dla DEON.pl opowiada o Kościele pod kołem podbiegunowym, relacjach z luteranami oraz o tym, dlaczego basen na Islandii to dobre miejsce do Ewangelizacji.
"Znajomy luteranin przyszedł na basen i zawołał: »Witaj biskupie!«. Usłyszał to mężczyzna, który zainteresował się słowem »biskup« i zapytał, co ono znaczy. Wyjaśniłem mu więc, czym jest diecezja i czym się zajmuję. Wtedy zwrócił się do mnie: »Mógłbyś się za mnie pomodlić?«. Odpowiedziałem: »Oczywiście, ale teraz?«. »Tak, teraz«". Bp Dávid Tencer OFMCap w wywiadzie dla DEON.pl opowiada o Kościele pod kołem podbiegunowym, relacjach z luteranami oraz o tym, dlaczego basen na Islandii to dobre miejsce do Ewangelizacji.
Świadectwo kobiet. Rola kobiet w tradycji judaistycznej była drugorzędna. Ich świadectwo nie uważano za ważne. Kobiety, jednak, stały się pierwszymi świadkami zmartwychwstania, dużo bardziej niż Dwunastu. Ich rola była fundamentalna w obwieszczeniu orędzia wielkanocnego.
Świadectwo kobiet. Rola kobiet w tradycji judaistycznej była drugorzędna. Ich świadectwo nie uważano za ważne. Kobiety, jednak, stały się pierwszymi świadkami zmartwychwstania, dużo bardziej niż Dwunastu. Ich rola była fundamentalna w obwieszczeniu orędzia wielkanocnego.
„Niech święto radosne Paschalnej Ofiary / Składają jej wierni uwielbień swych dary”. Obchodzimy dzisiaj „święto radosne”. Jezus, Baranek bez skazy, przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, „pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy” (Por. Sekwencja wielkanocna). Julianna z Norwich, mistyczka, zwraca nam uwagę, że „święto radosne”, inne jest w niebie, a inne na ziemi, zgodnie ze słowami Jezusa: „bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi.
„Niech święto radosne Paschalnej Ofiary / Składają jej wierni uwielbień swych dary”. Obchodzimy dzisiaj „święto radosne”. Jezus, Baranek bez skazy, przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, „pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy” (Por. Sekwencja wielkanocna). Julianna z Norwich, mistyczka, zwraca nam uwagę, że „święto radosne”, inne jest w niebie, a inne na ziemi, zgodnie ze słowami Jezusa: „bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi.
„Słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary” (Łk 24, 11). To pierwsza reakcja uczniów Jezusa na sensację, z którą przybiegły do nich od pustego grobu kobiety, twierdząc, że spełniły się słowa Mistrza i On rzeczywiście zmartwychwstał. I dla nas wieść o powrocie Chrystusa do życia wydawać się będzie jedynie pustosłowiem, jeśli nie łączy nas z Nim osobista relacja, jeśli nasza więź z Nim jest martwa. Ale nic straconego! Wielkanoc to dobry czas na zmartwychwstawanie, na ożywianie tego, co obumarłe.
„Słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary” (Łk 24, 11). To pierwsza reakcja uczniów Jezusa na sensację, z którą przybiegły do nich od pustego grobu kobiety, twierdząc, że spełniły się słowa Mistrza i On rzeczywiście zmartwychwstał. I dla nas wieść o powrocie Chrystusa do życia wydawać się będzie jedynie pustosłowiem, jeśli nie łączy nas z Nim osobista relacja, jeśli nasza więź z Nim jest martwa. Ale nic straconego! Wielkanoc to dobry czas na zmartwychwstawanie, na ożywianie tego, co obumarłe.
‘Zabrano Pana’. Maria nie mówi o tym, że ‘zabrano ciało’ Pana. Nie zdaje sobie sprawy, że nikt Go nie zabrał, ale że On usunął kamień z naszych grobów, byśmy zaczęli żyć. Maria żyje swoim wyobrażeniem, podobnie, jak często my żyjemy w okowach przyzwyczajeń, skojarzeń i naszych ‘spodziewaliśmy się’.
‘Zabrano Pana’. Maria nie mówi o tym, że ‘zabrano ciało’ Pana. Nie zdaje sobie sprawy, że nikt Go nie zabrał, ale że On usunął kamień z naszych grobów, byśmy zaczęli żyć. Maria żyje swoim wyobrażeniem, podobnie, jak często my żyjemy w okowach przyzwyczajeń, skojarzeń i naszych ‘spodziewaliśmy się’.
‘Wrócił do siebie, dziwiąc się...’ Doświadczenie znaków i zrozumienie ich to proces, który się dokonuje w duchu każdego z uczniów. Piotr nie spotkał Jezusa przy grobie. Miejscem spotkania był ‘dom’ – ‘u siebie’, gdzie dzielimy się słowem i chlebem pośród braci.
‘Wrócił do siebie, dziwiąc się...’ Doświadczenie znaków i zrozumienie ich to proces, który się dokonuje w duchu każdego z uczniów. Piotr nie spotkał Jezusa przy grobie. Miejscem spotkania był ‘dom’ – ‘u siebie’, gdzie dzielimy się słowem i chlebem pośród braci.
mł / ml / KAI
Wielka Sobota nazywana jest dniem ciszy. Bóg jest w grobie. A przecież właśnie tego dnia On pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy. Zstępuje do piekieł.
Wielka Sobota nazywana jest dniem ciszy. Bóg jest w grobie. A przecież właśnie tego dnia On pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy. Zstępuje do piekieł.
W Wielką Sobotę Kościół nie sprawuje Mszy św. Trwa przy Grobie Pańskim. Uczniowie pouciekali przestraszeni. Wczuję się w ich przeżycia. Nie szukamy winnych, nikogo nie musimy o nic oskarżać. Wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji. Stoimy z daleka, czekając na miłosierne spojrzenie Jezusa.
W Wielką Sobotę Kościół nie sprawuje Mszy św. Trwa przy Grobie Pańskim. Uczniowie pouciekali przestraszeni. Wczuję się w ich przeżycia. Nie szukamy winnych, nikogo nie musimy o nic oskarżać. Wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji. Stoimy z daleka, czekając na miłosierne spojrzenie Jezusa.
vaticannews.va / tk
W każdą piątą niedzielę Wielkiego Postu w Bazylice św. Piotra wystawiana jest chusta, którą św. Weronika otarła twarz Jezusowi. Może to się wydawać zaskakujące, gdyż przyjęło się, że prawdziwym welonem Weroniki jest ten przechowywany w Manopello. Okazuje się jednak, że Chrystus zostawił nam więcej niż jedno oblicze. Każde z nich jest prawdziwe i za każdym z nich kryje się niezwykła historia.
W każdą piątą niedzielę Wielkiego Postu w Bazylice św. Piotra wystawiana jest chusta, którą św. Weronika otarła twarz Jezusowi. Może to się wydawać zaskakujące, gdyż przyjęło się, że prawdziwym welonem Weroniki jest ten przechowywany w Manopello. Okazuje się jednak, że Chrystus zostawił nam więcej niż jedno oblicze. Każde z nich jest prawdziwe i za każdym z nich kryje się niezwykła historia.
Ostatnie słowo z krzyża "powierzam ducha mego" (paradídōmi) jest ostatnim wyrazem miłości Jezusa do człowieka przed ukrzyżowaniem. Oddaje wszystko dla naszego zbawienia – pisze ks. Wiesław Baniak w komentarzu do ostatnich siedmiu mów Chrystusa na krzyżu.
Ostatnie słowo z krzyża "powierzam ducha mego" (paradídōmi) jest ostatnim wyrazem miłości Jezusa do człowieka przed ukrzyżowaniem. Oddaje wszystko dla naszego zbawienia – pisze ks. Wiesław Baniak w komentarzu do ostatnich siedmiu mów Chrystusa na krzyżu.
Ostatnie słowa Jezusa. To są zawsze szczególne chwile, kiedy uczestniczymy w pożegnaniach. Podobnie i z Jezusem na krzyżu. Wsłucham się w Jego ostatnie słowa, które kieruje do Matki, ucznia, czy do ogółu. One są skierowane także do mnie.
Ostatnie słowa Jezusa. To są zawsze szczególne chwile, kiedy uczestniczymy w pożegnaniach. Podobnie i z Jezusem na krzyżu. Wsłucham się w Jego ostatnie słowa, które kieruje do Matki, ucznia, czy do ogółu. One są skierowane także do mnie.
Czy można modlić się o pieniądze? Wiele osób uważa, że to nie wypada. A jeszcze więcej - że Bóg troszczy się tylko o nasz rozwój wiary, a nie o nasz budżet. Jak jest naprawdę? O tym w rozmowie z Martą Łysek mówi bp Piotr Przyborek. 
Czy można modlić się o pieniądze? Wiele osób uważa, że to nie wypada. A jeszcze więcej - że Bóg troszczy się tylko o nasz rozwój wiary, a nie o nasz budżet. Jak jest naprawdę? O tym w rozmowie z Martą Łysek mówi bp Piotr Przyborek. 
mł / ml
W Wielki Czwartek rozpoczyna się najważniejszy czas w całym roku. Zacznij ten dzień od tej jednej rzeczy.
W Wielki Czwartek rozpoczyna się najważniejszy czas w całym roku. Zacznij ten dzień od tej jednej rzeczy.
wp.pl / jh
Choć dla wielu Wielkanoc to czas spotkań przy stole i świątecznych przygotowań, dla Ewy Ziętek te święta mają przede wszystkim wymiar duchowy. W rozmowie ze Złotą Sceną aktorka przyznaje, że z roku na rok coraz bardziej wraca do religijnych korzeni Wielkiego Tygodnia, uczestnicząc w nabożeństwach, drogach krzyżowych i Triduum Paschalnym.
Choć dla wielu Wielkanoc to czas spotkań przy stole i świątecznych przygotowań, dla Ewy Ziętek te święta mają przede wszystkim wymiar duchowy. W rozmowie ze Złotą Sceną aktorka przyznaje, że z roku na rok coraz bardziej wraca do religijnych korzeni Wielkiego Tygodnia, uczestnicząc w nabożeństwach, drogach krzyżowych i Triduum Paschalnym.
Jezus ‘wstaje’, aby obmyć uczniom nogi. Ten gest gościnności i służby przywraca życie, jest zmartwychwstaniem. Pokazuje uczniom, że Bóg kocha człowieka pełną i nieuwarunkowaną miłością. Nie czyni z nas niewolników. Wydaje samego siebie za każdego z nas.
Jezus ‘wstaje’, aby obmyć uczniom nogi. Ten gest gościnności i służby przywraca życie, jest zmartwychwstaniem. Pokazuje uczniom, że Bóg kocha człowieka pełną i nieuwarunkowaną miłością. Nie czyni z nas niewolników. Wydaje samego siebie za każdego z nas.
mł / ml
W Wielkim Piątku nie chodzi o to, żeby cały dzień chodzić smutnym, patrzeć na cierpiącego Jezusa i płakać. Nie, chodzi o stanięcie pod krzyżem i uświadomienie sobie, co się dzisiaj dzieje. Że Ten, który jest bez żadnego grzechu stał się dla nas grzechem i umarł, by całe zło, które w nas jest, również umarło.
W Wielkim Piątku nie chodzi o to, żeby cały dzień chodzić smutnym, patrzeć na cierpiącego Jezusa i płakać. Nie, chodzi o stanięcie pod krzyżem i uświadomienie sobie, co się dzisiaj dzieje. Że Ten, który jest bez żadnego grzechu stał się dla nas grzechem i umarł, by całe zło, które w nas jest, również umarło.