Radość z przyjaciół, dobrego jedzenia i piękna przyrody / Jezuicki Przystanek Adwentowy, cz. 8
Często przeżywamy Adwent w napięciu, a nawet w pewnym dualizmie: z jednej strony jest przygotowanie „duchowe” (modlitwa, spowiedź, roraty), a z drugiej strony przygotowanie „materialne” (zakupy, pieczenie, sprzątanie, spotkania). Łatwo wtedy postrzegamy materię jako przeszkodę lub coś, co odciąga nas od Boga.
Pierre Teilhard de Chardin, prorok Boga zawsze większego, burzył ten dualizm. Jako naukowiec, który całe życie dotykał ziemi, widział „duchową moc materii”. Wcielenie nie było dla niego tylko wydarzeniem duchowym, ale absolutnym uświęceniem całego świata materialnego. Bóg nie stał się aniołem, stał się materią.
W jednym z tekstów Teilhard cytuje myśl, która oddaje jego spojrzenie: „Materia zasmakowała w muzyce i stała się Bachem”. Teilhard dodałby do tego: „Materia zatęskniła za Bogiem i stała się Ciałem w Betlejem”.
Adwentowa radość niedzieli Gaudete jest więc także radością z materii. Jest radością z dobrego jedzenia dzielonego z przyjaciółmi, z zapachu świątecznych wypieków, ze świateł na choince, z ciepła ludzkiego objęcia. To nie są rzeczy odciągające od Boga; to miejsca, gdzie Bóg chce się z nami spotkać. Teilhard opisuje swoje mistyczne doświadczenie jako widzenie świata, który „zapłonął” i stał się „wielką świetlistą masą, rozświetloną od wewnątrz”.
To jest wgląd trzeciej niedzieli Adwentu: radować się światem materialnym, ponieważ Bóg wybrał go sobie na mieszkanie.
Pytanie do refleksji: Gdzie dziś mogę znaleźć Boga i radość w „materialnych”, zwyczajnych rzeczach mojego dnia – w jedzeniu, w pracy, w przyrodzie?
Skomentuj artykuł