Julia
Zaczynałam powoli wierzyć, że skoro "nie puszczam się" na dyskotekach, to już jestem skazana na samotność. Wtedy poznałam jego. Przez pierwszy miesiąc bardzo się bałam. Komunikat "zostanę twoją dziewczyną, ale nie pójdę z tobą do łóżka" wydawał mi się mocno infantylny, więc nie ustaliliśmy tego na początku.
Autorka anonimowa
Nasza droga do zachowania czystości nie podobała się niektórym osobom z naszego otoczenia. Była nietypowa jak na ludzi wierzących. I pewnie wybralibyśmy inną, nieco prostszą, gdyby była taka możliwość.
natalka1608
Kiedy usłyszałam o tej modlitwie, pomyślałam: "Jest piękna, ale nie dam rady jej odmawiać, mam przecież pracę, studia i wiele innych obowiązków". Dopiero potem okazało się, jak wiele łask otrzymałam dzięki tej modlitwie. Ona naprawdę działa!
Monika
"Ta krótka modlitwa absolutnie zrewolucjonizowała moje podejście" - przeczytajcie świadectwo Moniki.
"Ciężki pocisk spadł na nasz budynek. Po ułamku sekundy w miejscu, gdzie poprzednio leżała Danusia, były tylko zwały gruzu. Został jedynie kawałek bocznej ściany z obrazkiem świętego".
Elżbieta po rozwodzie obrała św. Józefa za patrona. "Od lat staram się głosić, jak skutecznym jest opiekunem. Po cudownym znalezieniu pracy, pragnę tym bardziej rozgłaszać chwałę tego świętego".
Autorka anonimowa
Poprzednie związki zostawiły ogromną, ziejącą pustkę w moim sercu. Bardzo długo nie potrafiłam się otworzyć, nadal szukając pustych uniesień w związkach z niepoukładanymi chłopakami.
Byliśmy oboje na studiach, na tym samym kierunku. On jako pierwszy zapragnął związać ze mną swoje życie, mnie samej zajęło to więcej czasu. Musiało upłynąć kilka lat, zanim zrozumiałam.
Anna
Kolega ateista zapytał mnie kiedyś, że dobro, które robię, jest nic nie warte, bo robię to dla nagrody w Niebie. Czy rzeczywiście tak jest, że jako katolicy pomagamy i robimy dobro tylko ze względu na nagrodę? Sami zobaczcie.
Ewa
"Natychmiastowym efektem po rozpoczęciu modlitwy było ponowne odnalezienie radości w życiu, spokoju i szczerego uśmiechu. Przestałam płakać do poduszki za kimś kogo nie ma (w końcu 30 lat to nie tak znowu mało). A potem wszystko zadziało się samo..."
Irena z Wrocławia, urodzona w Wilnie
Będąc jeszcze młodą, szesnastoletnią dziewczyną, marzyłam, żeby w przyszłości mieć dużo dzieci. Uważałam, i do dziś uważam, że dzieci są najpiękniejszym darem Pana Boga. Kiedy wyszłam za mąż, pierwsze dziecko, które urodziłam, było bardzo słabe. Małe, sine, nawet nie miało siły ssać piersi. Żyło po urodzeniu 15 dni.
ncregister.com / jp / kw
Świadkami ich zaręczyn... były setki pielgrzymów. Poznajcie historię niezwykłej pary: Szymona i Jessiki.
Radosław Maciejny
Myślałem, że ponowne małżeństwo jest niemożliwe. Przez kilka lat rozeznawałem swoją drogę; i raczej myślałem o zakonie. Tymczasem Bóg miał dla mnie inny plan.
Magdalena Sochala
"Dowiedziałam się o tych słowach Matki Bożej przypadkowo. Wtedy pierwszy i jedyny raz, poprosiłam o łaskę macierzyństwa. Po kilku godzinach, już w domu, poczułam się dziwnie. Wysłałam męża do apteki po test ciążowy twierdząc, że WIEM, że jestem w ciąży".
Dorota
Byłam tzw. "starą panną", mężczyźni których spotykałam byli przystojni, inteligentni, interesujący, o podobnych zainteresowaniach, a najczęściej też żonaci. Wielokrotnie miałam ochotę zerwać z moim głębokim pragnieniem tego "pierwszego razu" dopiero z mężem i dać się ponieść romantycznym wzlotom przy muzyce, winie, długich rozmowach, choćby kosztem czyjejś rodziny. Na szczęście Jezus ochronił mnie przed tą pokusą.
Paweł
- Dziś na deonie przeczytałem, że ze św. Józefem trzeba konkretnie. Podpisuje się pod tym obydwiema rękoma. I dlatego chciałem podzielić się z wami "akcją" św. Józefa w naszej rodzinie. - przeczytajcie poruszające świadectwo Pawła.
Katarzyna
"Słyszałam głos, żeby nie przestawać, że warto. Czułam jakby fizycznie obecność Matki Boskiej i to dodawało mi sił i motywacji" - przeczytaj poruszające świadectwo o Nowennie Pompejańskiej.
Anna
"Jesteśmy rodzicami i to najszczęśliwszymi na świecie, nasz Skarb rośnie ku naszej radości i na chwałę Bożą. Chciałam opisać naszą historię, by powiedzieć, że święci wspomagają nas i nie należy tracić nadziei, nawet jeśli przez dłuższy czas nie widzimy efektów naszej modlitwy".
mp
A raczej w niezwykłych okolicznościach dla nas obojga. Wcale wtedy nie chciałem "być" z kimś. Moim marzeniem było pójść do zakonu dominikanów i zostać kaznodzieją. Ona dawała kosza do tej pory każdemu. "Jakoś tak wyszło", że od poznania się do pierwszego pocałunku zeszło nam trzy dni.
Agnieszka
Jeżeli jesteś bezrobotny, masz niewłaściwą pracę, zbyt niskie wynagrodzenie, serdecznie polecam zapoznanie się z tym świętym i z nowenną do niego. Wiem, że będą działy się zwykłe cuda dnia codziennego.
{{ article.description }}