Dziś mija sto lat od dnia, gdy przyszła na świat w Skopje. Obecnie nie ma chyba na świecie człowieka, który by nie znał jej imienia i nie kojarzył małej postaci w biało– niebieskim sari: Matki Teresy z Kalkuty.
Józef Polak SJ / Radio Watykańskie
17 października kanonizowana zostanie pierwsza Australijka, bł. Mary MacKillop. W drodze do świętości przeszła nawet przez ekskomunikę. Wierna charyzmatowi nauczania i troski o ubogich nie straciła miłości do Kościoła. Z księdzem Wiesławem Słowikiem SJ, rektorem Polskiej Misji Katolickiej w Australii i Nowej Zelandii rozmawia ks. Józef Polak SJ.
Kto tego przedstawiciela, a właściwie nawet głównego twórcę mistyki zwanej nadreńską z przełomu XIII/XIV stulecia zna tylko ze słyszenia, ten może żywić przekonanie, że jego pisma niczym nie potrafią zainteresować dzisiejszego człowieka, szukającego świata bardziej ludzkiego i pragnącego taki świat budować.
Św. Jadwiga to prawdziwa królowa troszcząca się o losy swoich poddanych. Sama szukała biednych i żebraków, by spieszyć im z pomocą. Angażowała damy dworu do pracy charytatywnej. Mądrość życia czerpała z osobistej więzi z Jezusem ukrzyżowanym. Krzyż, z którym przybyła z Węgier do Polski, był jej drogowskazem i lekcją miłości ofiarnej.
Antoni Ferdynand Bulonne był już młodym mnichem w zakonie augustianów, kiedy zobaczył w swoim mieście radosnych i pełnych życia franciszkanów, dlatego spontanicznie się do nich przyłączył. Jeszcze raz okazało się, że ewangeliczna radość jest matką wzajemnego komunikowania i tworzenia prawdziwie ludzkich więzi.
Maria Julia urodziła w 1865 roku w Loosdorf k. Wiednia w wielodzietnej rodzinie Ledóchowskich. Już w domu rodzinnym otrzymała staranne wychowanie.
Święty Beda należy do najbardziej znanych angielskich świętych. Był świadkiem bujnie rozwijającego się chrześcijaństwa na Wyspach Brytyjskich na przełomie VII i VIII w. Przez 56 lat benedyktyńskiego życia tylko dwa razy opuścił swój klasztor. Za to inni chętnie go odwiedzali szukając rady i wsparcia. Znał dobrze języki łaciński, hebrajski i grecki , dlatego należy do grona największych egzegetów wczesnego średniowiecza. Jego rozważania o Piśmie Świętym znajdujemy w brewiarzu. Tchną one świeżością i oryginalnością myśli nasyconej wiarą i wielką prostotą. Zrealizował w swoim życiu benedyktyński ideał: ora et labora, modlitwy i pracy.
Matka Boża cierpliwie prowadzi nas na drogę nawrócenia. Metody, jakie proponuje są bardzo proste. Powiedziała o nich w Lourdes w 1858 roku, cztery lata po uroczystym ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Są to modlitwa na Różańcu oraz czyny miłosierdzia. Maryja zachęcała Bernadettę, by przystępowała do Komunii i nigdy nie zapominała o powołaniu do świętości. Niepokalana pogłębiła w niej pragnienie nieba! Była dla niej dobra i wyrozumiała, jak prawdziwa matka zatroskana o losy swojego dziecka!
Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej, Duch Święty, zaprasza nas, byśmy zanurzyli się i odnowili w oceanie Bożej Miłości. On jest Tym, który "komunikuje" pomiędzy Ojcem i Synem. Dlatego dzięki Duchowi Świętemu mamy przystęp do Ojca i lepiej poznajemy Osobę Jezusa Chrystusa.
4 maja wspominamy św. Józefa Marię Rubio. Urodził się w 1864 r. w wiosce Dalías k. Almerii w Hiszpanii. W młodym wieku wstąpił do seminarium w Madrycie, gdzie w 1887 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował duszpastersko pod Madrytem. Obok pracy w parafii był także profesorem w seminarium. W pewnym momencie jego kapłańskiego życia zrodziło się pragnienie wstąpienie do Towarzystwa Jezusowego.
Gdy czwarte dziecko pod sercem Joanny miało 2 miesiące, lekarz odkrył w jej łonie złośliwy guz, włókniak. By ratować jej życie lekarze musieliby usunąć macicę i rozwijające się w niej życie. Joanna, która miała wtedy 39 lat, stanowczo oświadczyła, że leczeniem siebie zajmie się po urodzeniu dziecka. Była chirurgiem i pediatrą, zatem zdawała sobie sprawę, że tylko jedno życie jest możliwe do uratowania.
Pier Giorgio Frassati urodził się w Turynie, 6 kwietnia 1901 roku. W domu rodzinnym otrzymał gruntowne wychowanie chrześcijańskie. Był bardzo uzdolniony i obdarzony cechami lidera. Pragnął swoje życie przeżyć jako służbę dla innych. Studiował na politechnice, bo chciał zostać inżynierem górnictwa. Podczas studenckich praktyk w kopalniach okazywał szacunek górnikom i ludziom ubogim, którym na różny sposób starał się pomagać już w młodości.
ks. Józef Augustyn SJ
Losy Etty Hillesum dziwnie kojarzą mi się z życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Bezpośrednie zagrożenie śmiercią zarówno dla św. Teresy, jak i dla Etty Hillesum było niezwykłym „bodźcem” do bardzo przyspieszonego, wręcz gwałtownego dojrzewania duchowego i ludzkiego. U tej ostatniej miało ono miejsce w czasie Zagłady.
Pragnął, by największy skarb swego życia, Jezus Chrystus, był poznany, kochany i naśladowany przez jak największą liczbę ludzi. Podobnie jak jego wielki poprzednik, św. Franciszek z Ksawery, także on wyruszył do Indii. Choć dogi ewangelizacji były już tam częściowo przetarte, to jednak głosiciele Chrystusa wciąż napotykali wiele przeszkód i prześladowań. Ojciec Jan de Britto padł ich ofiarą.
Jego pasją było wychowanie młodzieży, której poświęcił całe swoje życie. Urodził się 13 lipca 1842 r. w Pruchniku k. Jarosławia. W rodzinnym domu otrzymał staranne wychowanie religijne. Będąc w gimnazjum w Przemyślu, przeżył dość głęboki kryzys wiary, co z pewnością pomogło mu zrozumieć w późniejszym czasie problemy nastolatków. Usłyszawszy Boży głos, wzywający go do służby kapłańskiej, w 1863 r. wstąpił do seminarium przemyskiego, a po jego ukończeniu w 1875 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Podczas Mszy św. beatyfikacyjnej Siostry Bolesławy Lament Jan Paweł II powiedział, że przez swoje ekumeniczne zaangażowanie na rzecz zjednoczenia prawosławnych i katolików wyprzedziła nauczanie II Soboru Watykańskiego. Był to ekumenizm miłości, polegający na codziennej praktyce wzajemnego szacunku wobec różnych chrześcijańskich tradycji. Ekumenizm ten rodził się z pragnienia, by służyć Jedynemu Panu Jezusowi Chrystusowi w jednym Kościele.
W klasztorze San Marco we Florencji można podziwiać freski Fra Angelico przedstawiające ewangeliczne wydarzenia. Emanuje z nich duchowe piękno, którym przeniknięty był dominikański artysta. Bez wątpienia było to Piękno Chrystusa. Zaprzyjaźnił się z Pięknym-Dobrym Pasterzem, w Którym wszystkie rzeczy piękne zostały stworzone.
Należy do tzw. koniczynki kapadockiej, trzech wielkich Ojców Kościoła, obok św. Bazylego Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu, którego był młodszym bratem. Odegrał ważną rolę na Soborze w Konstantynopolu w 381 roku, na którym – po wygłoszeniu przenikliwej teologicznej mowy Grzegorza – został uzupełniony Nicejski Symbol wyznania wiary. Dzięki przenikliwemu wykładowi wiary biskupi zgromadzeni w Konstantynopolu dopisali treść dotyczącą pochodzenia Ducha Świętego, od Ojca przez Syna.
Święty Hilary swoje głębokie rozważania nad tajemnicą Boga umiał łączyć z nauczaniem prostego ludu. Jego teologia ściśle powiązana była z osobistą modlitwą i świętością życia. Wspominamy go w Kościele 13 stycznia.
Jeden z pierwszych towarzyszy, których pozyskał do swojej grupy św. Ignacy był piętnaście lat od niego młodszy Piotr Faber. Urodził się w 1506 roku w okolicy Villaret, otoczonej szczytami Alp, na terenie diecezji genewskiej.
{{ article.description }}