Wybijmy sobie raz na zawsze z głowy to, że Adwent jest czasem radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie! Zajmujemy się i zachwycamy sprawami i rzeczami przemijającymi, a umyka nam to, co wieczne.
Wybijmy sobie raz na zawsze z głowy to, że Adwent jest czasem radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie! Zajmujemy się i zachwycamy sprawami i rzeczami przemijającymi, a umyka nam to, co wieczne.
Nic dziwnego, że nie rozumie Ewangelii. Nic dziwnego, że nie rozumie papieża Franciszka. Nic dziwnego, że jego nauczanie uważa za groźne. Stworzył sobie swoją religię, dla której nawet Ewangelia jest zagrożeniem.
Nic dziwnego, że nie rozumie Ewangelii. Nic dziwnego, że nie rozumie papieża Franciszka. Nic dziwnego, że jego nauczanie uważa za groźne. Stworzył sobie swoją religię, dla której nawet Ewangelia jest zagrożeniem.
Zabrał mi całą rodzinę, a ja mam jeszcze wiele miłości do rozdania. Bóg mu przebaczył. Chciałabym go objąć, żeby wiedział, że moje wybaczenie też jest prawdziwe - powiedziała wdowa w czasie procesu sądowego.
Zabrał mi całą rodzinę, a ja mam jeszcze wiele miłości do rozdania. Bóg mu przebaczył. Chciałabym go objąć, żeby wiedział, że moje wybaczenie też jest prawdziwe - powiedziała wdowa w czasie procesu sądowego.
Problem w tym, że wymaga to żmudnej wytrwałości. Nie da się rzucić na fejsbuka, opublikować na youtubie. To walka w sercu.
Problem w tym, że wymaga to żmudnej wytrwałości. Nie da się rzucić na fejsbuka, opublikować na youtubie. To walka w sercu.
Artykuł pt. "Maryja to kobieta. Jaka była naprawdę?" Michaela S. Neubacka opublikowany na portalu Deon.pl wzbudził wiele krytyki, a nawet słów protestu, a niewiele dyskusji. A szkoda, bo jest o czym dyskutować. I nie chodzi tylko o obraz Muncha pt. "Madonna". Ale to właśnie ten obraz - dość przewrotnie - jest najbardziej inspirujący.
Artykuł pt. "Maryja to kobieta. Jaka była naprawdę?" Michaela S. Neubacka opublikowany na portalu Deon.pl wzbudził wiele krytyki, a nawet słów protestu, a niewiele dyskusji. A szkoda, bo jest o czym dyskutować. I nie chodzi tylko o obraz Muncha pt. "Madonna". Ale to właśnie ten obraz - dość przewrotnie - jest najbardziej inspirujący.
Są takie słowa, które potrafią rozrywać serca i naprawdę nas dotykają, popychają do zmiany. Konferencja jałmużnika papieskiego jest właśnie taka. Sześćdziesiąt minut, które poświęciłem na jej przesłuchanie, to była fantastyczna inwestycja.
Są takie słowa, które potrafią rozrywać serca i naprawdę nas dotykają, popychają do zmiany. Konferencja jałmużnika papieskiego jest właśnie taka. Sześćdziesiąt minut, które poświęciłem na jej przesłuchanie, to była fantastyczna inwestycja.
Niedawno portal DEON.pl został skrytykowany za publikację tekstu "Maryja to kobieta. Jaka była naprawdę?". Pewien katolicki publicysta napisał w kontekście afery, że "jeśli wydaje Ci się, że pomiędzy uszami masz tylko przeciąg, to pomyśl o biednej redakcji jezuickiego Deonu".
Niedawno portal DEON.pl został skrytykowany za publikację tekstu "Maryja to kobieta. Jaka była naprawdę?". Pewien katolicki publicysta napisał w kontekście afery, że "jeśli wydaje Ci się, że pomiędzy uszami masz tylko przeciąg, to pomyśl o biednej redakcji jezuickiego Deonu".
Każdy papież może być wygodnym celem dla dzisiejszych mędrców. Tym bardziej obecny Franciszek, który...
Każdy papież może być wygodnym celem dla dzisiejszych mędrców. Tym bardziej obecny Franciszek, który...
Rodzice zostali opuszczeni również przez Kościół. Który jak wszyscy przedstawiciele dorosłych jest zbyt daleki i nieprzygotowany w stosunku do ich świata.
Rodzice zostali opuszczeni również przez Kościół. Który jak wszyscy przedstawiciele dorosłych jest zbyt daleki i nieprzygotowany w stosunku do ich świata.
To, co jednych zachwyca, innych może odrzucać. Na tym polega piękno różnorodności. Dawanie impulsów, które umożliwiają rozwój. Gorzej jest, gdy za różnicą poglądów idzie chęć narzucania jedynie słusznej prawdy.
To, co jednych zachwyca, innych może odrzucać. Na tym polega piękno różnorodności. Dawanie impulsów, które umożliwiają rozwój. Gorzej jest, gdy za różnicą poglądów idzie chęć narzucania jedynie słusznej prawdy.
Dlaczego zakazano ks. Bonieckiemu wypowiedzi w mediach? Po co? Jaka intencja za tym stoi? Takie pytania nie przestają się pojawiać. Do tego towarzyszą im próby odpowiedzi, bardziej lub mniej obiektywne. Ludzie się czegoś domyślają. Posądzają przełożonych ks. Bonieckiego o różne tajemnicze intencje, o snucie intrygi.
Dlaczego zakazano ks. Bonieckiemu wypowiedzi w mediach? Po co? Jaka intencja za tym stoi? Takie pytania nie przestają się pojawiać. Do tego towarzyszą im próby odpowiedzi, bardziej lub mniej obiektywne. Ludzie się czegoś domyślają. Posądzają przełożonych ks. Bonieckiego o różne tajemnicze intencje, o snucie intrygi.
Stworzyliśmy sobie świat, w którym aby jedni odpoczywali, inni muszą pracować. To zasadniczo zmienia postrzeganie niedzieli i pracy. Ale czy za tym nadążamy?
Stworzyliśmy sobie świat, w którym aby jedni odpoczywali, inni muszą pracować. To zasadniczo zmienia postrzeganie niedzieli i pracy. Ale czy za tym nadążamy?
Nie słabnie zainteresowanie papieskim nauczaniem zawartym w Amoris laetitia. Mam nieodparte wrażenie, że adhortacja wydana w marcu 2016 roku winna być czytana razem z inną adhortacją Franciszka Evangelii gaudium z listopada 2013.
Nie słabnie zainteresowanie papieskim nauczaniem zawartym w Amoris laetitia. Mam nieodparte wrażenie, że adhortacja wydana w marcu 2016 roku winna być czytana razem z inną adhortacją Franciszka Evangelii gaudium z listopada 2013.
Jaki piękny grzech w imię Boże! Napisałem tekst o samochodach księży, ale równie dobrze mogłem napisać o czymś innym. I proszę. Pojawiło się bardzo wiele osób, które w imię Boże ogłaszają, że znają się na samochodach księży. Jaka piękna zazdrość.
Jaki piękny grzech w imię Boże! Napisałem tekst o samochodach księży, ale równie dobrze mogłem napisać o czymś innym. I proszę. Pojawiło się bardzo wiele osób, które w imię Boże ogłaszają, że znają się na samochodach księży. Jaka piękna zazdrość.
Na co dzień w Polsce denerwuje mnie wiele rzeczy, zwłaszcza te, na które nie mam wpływu. Tydzień, który właśnie się skończył przypomniał mi jednak o wszystkim, za co kocham ludzi w tym kraju. Przypomniał mi pozytywne znaczenie słowa solidarność, które nie ma nic wspólnego z paleniem opon i buntowaniem się, ale ze stawaniem w jednym szeregu z najsłabszymi.
Na co dzień w Polsce denerwuje mnie wiele rzeczy, zwłaszcza te, na które nie mam wpływu. Tydzień, który właśnie się skończył przypomniał mi jednak o wszystkim, za co kocham ludzi w tym kraju. Przypomniał mi pozytywne znaczenie słowa solidarność, które nie ma nic wspólnego z paleniem opon i buntowaniem się, ale ze stawaniem w jednym szeregu z najsłabszymi.
Dialog społeczny, a raczej jego brak, stanowi newralgiczny punkt kryzysu, jaki obecnie przeżywamy. Uczciwy dialog może doprowadzić do porozumienia społeczeństwa.
Dialog społeczny, a raczej jego brak, stanowi newralgiczny punkt kryzysu, jaki obecnie przeżywamy. Uczciwy dialog może doprowadzić do porozumienia społeczeństwa.
"Krytykujemy" tylko po to, by wyśmiać, zgnoić, zdeptać czy zniszczyć kogoś w oczach innych. Mocne stwierdzenie, ale tak często okazuje się jednak prawdziwe.
"Krytykujemy" tylko po to, by wyśmiać, zgnoić, zdeptać czy zniszczyć kogoś w oczach innych. Mocne stwierdzenie, ale tak często okazuje się jednak prawdziwe.
Nie przypisuję sobie wpływu na Ojca Świętego. Po prostu Papież chciał tego samego co jakaś tam porąbana baba z wioski 1720 km od Watykanu. Lub odwrotnie
Nie przypisuję sobie wpływu na Ojca Świętego. Po prostu Papież chciał tego samego co jakaś tam porąbana baba z wioski 1720 km od Watykanu. Lub odwrotnie
Odszedł pasterz, który niczego nie narzucał, nie stawiał warunków, nie zamykał przed nikim drzwi. Człowiek Bożego miłosierdzia. Za kim teraz pójdą ludzie tęskniący za takim Kościołem, niepogodzeni ze światem, zbuntowani, zbyt wrażliwi, by żyć w obłudnym świecie?
Odszedł pasterz, który niczego nie narzucał, nie stawiał warunków, nie zamykał przed nikim drzwi. Człowiek Bożego miłosierdzia. Za kim teraz pójdą ludzie tęskniący za takim Kościołem, niepogodzeni ze światem, zbuntowani, zbyt wrażliwi, by żyć w obłudnym świecie?
Julia Płaneta
Kardynał Burke twierdzi, że Kurs Alfa jest poważnym zagrożeniem dla katolickiej wiary. Natomiast abp Grzegorz Ryś w ostatnim wywiadzie podkreślał, że kurs ten jest metodą pierwszej ewangelizacji. Powstał w Kościele anglikańskim i jest oparty na kerygmacie wspólnym dla wszystkich Kościołów.
Kardynał Burke twierdzi, że Kurs Alfa jest poważnym zagrożeniem dla katolickiej wiary. Natomiast abp Grzegorz Ryś w ostatnim wywiadzie podkreślał, że kurs ten jest metodą pierwszej ewangelizacji. Powstał w Kościele anglikańskim i jest oparty na kerygmacie wspólnym dla wszystkich Kościołów.