W 10. rocznicę ogłoszenia motu proprio Benedykta XVI "Summorum Pontificum" prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah skomentował coraz powszechniejsze używanie urządzeń elektronicznych podczas modlitwy. W sieci wywiązała się dyskusja, która moim zdaniem rozminęła się z sensem kontrowersyjnej, jak się okazało, wypowiedzi.
W całej Polsce odbywało się modlitewne spotkanie "Różaniec do granic". Dziwne sformułowanie. Niektórzy widzieliby raczej nazwę "Różaniec na granicach" jako lepszą, jeszcze inni "Różaniec bez granic", a niektórzy w ogóle są przeciwko temu Różańcowi, obojętnie, jaki przymiotnik by mu towarzyszył, i basta.
Święty Franciszek, którego wspomnienie liturgiczne przypadało kilka dni temu, pozostaje świętym, który inspiruje wielu ludzi na całym świecie. Nie tylko wśród wierzących Kościoła katolickiego. Udział w przebudzeniu duchowości franciszkańskiej ma zapewne i Franciszek, papież.
Dawno żadna akcja podjęta z inicjatywy wiernych nie cieszyła się takim powodzeniem i aprobatą polskiego duchowieństwa, na czele z biskupami. Sam mam z nią problemy.
Arcybiskup Bolonii zaprosił ubogich i papieża Franciszka na wspólny obiad do swojej katedry.
Podniosły się głosy protestu mówiące o profanacji. Ucztować w kościele?!
Ten post udostępniali niektórzy księża. Drobnostka, ale pokazująca znakomicie sposób reagowania na "czarny protest" przez niektóre środowiska bardzo kojarzone z Kościołem. Pytanie, czy tego typu reakcje są pożądane i czy przyniosą jakiś dobry efekt. No i czy są zgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego o kobietach.
W Światowy Dzień Zwierząt wspominamy w Kościele Katolickim świętego Franciszka z Asyżu, człowieka, który zwierzęta i rośliny nazywał swoimi braćmi. Nie wiem, czy to dobry dzień, aby postanowić przestać jeść mięso, ale za to całkiem niezła chwila, żeby uświadomić sobie, że zwierzę to nie rzecz, którą możemy używać jak nam się podoba.
Jedną z cech specyficznych każdego człowieka jest jego język. Gama jest szeroka: od wulgaryzmów prymitywa spod budki z piwem aż do najpiękniejszych strof wielkich poetów. Przywykliśmy do tego, że gama, w jakiej mieści się język Kościoła jest znacznie węższa i dlatego reagujemy pewnym zaskoczeniem na odejście jednego czy drugiego duchownego od kościelnego wzorca metra.
Czy ta wypowiedź papieża zmieni stanowisko ONZ w sprawie migrantów i uchodźców?
Coś, co wzbudza we mnie wielki smutek, to kariera, jaką cieszy się słowo "zaorać", a które opisuje sposób dyskusji, jaki uprawiamy w przestrzeni publicznej.
To najwyższy czas, by papież zastąpił starą doktrynę innym pojęciem.
Przyjmuje mnie po kolędzie mężczyzna po pięćdziesiątce. Fajna atmosfera, zrobił herbatę i w pewnym momencie mówi: "Mam do Kościoła pretensje. Jestem teraz z drugą żoną, bardzo się kochamy, a Kościół zabrania nam przystępowania do komunii świętej".
Kto ma prawo wychowywać małą dziewczynkę? Biologiczna babcia, czy samotny mężczyzna, który nie jest jej ojcem?
Wydawać by się mogło, że oskarżenie samego papieża o herezję powinno zrobić ogromne wrażenie na całym świecie. Wydawać by się też mogło, że sprawa jest poważna, skoro ktoś zdecydował się sięgnąć po tak ciężki zarzut.
ks. Artur Stopka / DEON.pl
Papież Franciszek i Prymas Polski przypominają rzecz wydawałoby się oczywistą: Dla teraźniejszości i przyszłości Kościoła ma ogromne znaczenie, jacy są duchowni. Papież mówi o pilnej potrzebie "duszpasterskiego nawrócenia". Bez stałego, głębokiego nawrócenia duszpasterzy nic z tego nie będzie.
Muzyka nas połączyła. Dzieląc się nią, Ricardo odsłonił przede mną fragment swojej duszy, a sposób, w jaki przyjmowałem jego otwarcie się, dodawał mu pewności siebie w odkrywaniu przede mną jej kolejnych kawałków. To zapoczątkowało piękną rozmowę od serca o innych rzeczach, które były dla niego ważne.
"Lepsze jest wrogiem dobrego". Tak się mówi. Czy to znaczy, że lepiej się nie rozwijać, np. na polu charytatywnym?
"Wieprz przebrany za księdza, łajdacka świnia, pasożyt społeczny, diabeł w sutannie!" To najłagodniejsze z obelżywych słów pod adresem księży, jakie powtarzają dzieci po swoich rodzicach głośno komentujących wieczorne wieści ze świata. Nawet funkcjonariusze SB nie ubliżali tak publicznie księżom, jak czynią to dzisiaj użytkownicy Internetu na forach internetowych i portalach społecznościowych - zgadzacie się z o. Żmudzińskim?
Marzysz, pragniesz, nie możesz się doczekać i nic. Kogoś, kto by po prostu BYŁ. Z kim dałoby się rozumieć bez słów i przyjaźnić na śmierć i życie. Co, jeśli takiego kogoś uporczywie nie ma?
Papież jest jeden, na głowie cały Kościół, a także ci, których nie pyta o wyznanie, ale czuje się jakoś ich ojcem. Nie może wniknąć w miliardy pojedynczych nieszczęść, nie ma jak im zaradzić. Robi, co może.
{{ article.description }}