"Aborcjonistka otrzymała papieski order", co wywołuje "niebywałe wprost zgorszenie" - oceniają media. "Promotorka cywilizacji śmierci", "dobrze, że Franciszek nie był papieżem za czasów Hitlera" - opiniują internauci. Chyba umyka nam coś ważnego.
"Aborcjonistka otrzymała papieski order", co wywołuje "niebywałe wprost zgorszenie" - oceniają media. "Promotorka cywilizacji śmierci", "dobrze, że Franciszek nie był papieżem za czasów Hitlera" - opiniują internauci. Chyba umyka nam coś ważnego.
Czekam, aż po doniesieniach z papieskich wypowiedzi w Chile odezwą się polscy kontestatorzy pontyfikatu Franciszka, zwłaszcza spośród tych podgolonych, którzy wsławili się awanturą na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 r, kiedy zerwali tam wykład prof. Baumana.
Czekam, aż po doniesieniach z papieskich wypowiedzi w Chile odezwą się polscy kontestatorzy pontyfikatu Franciszka, zwłaszcza spośród tych podgolonych, którzy wsławili się awanturą na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 r, kiedy zerwali tam wykład prof. Baumana.
"Franciszek pisze w swojej adhortacji słowa, które powinny bardziej wstrząsnąć Kościołem niż kwestia komunii świętej dla rozwiedzionych i ponownie zaślubionych".
"Franciszek pisze w swojej adhortacji słowa, które powinny bardziej wstrząsnąć Kościołem niż kwestia komunii świętej dla rozwiedzionych i ponownie zaślubionych".
Temat bojaźni Bożej nie należy do najchwytliwszych. Samo to słowo - bojaźń - wydaje się archaiczne, a na dodatek kojarzy się ze strachem i jakimś niejasnym ponagleniem, że "trzeba się pilnować". Tymczasem to klucz do intymnej, czułej relacji z Bogiem. Dlaczego?
Temat bojaźni Bożej nie należy do najchwytliwszych. Samo to słowo - bojaźń - wydaje się archaiczne, a na dodatek kojarzy się ze strachem i jakimś niejasnym ponagleniem, że "trzeba się pilnować". Tymczasem to klucz do intymnej, czułej relacji z Bogiem. Dlaczego?
To brzmi jak początek dobrego żartu. Osoby na pozór z zupełnie innych światów. Reprezentują trzy największe siły na tym świecie.
To brzmi jak początek dobrego żartu. Osoby na pozór z zupełnie innych światów. Reprezentują trzy największe siły na tym świecie.
Czy papieskie łzy w czasie spotkania z ofiarami wykorzystania seksualnego przez duchownych nie są przypadkiem wyrazem bezsilności wobec tak drastycznego i dotkliwego zła, z którym zmaga się od pewnego czasu wspólnota Kościoła?
Czy papieskie łzy w czasie spotkania z ofiarami wykorzystania seksualnego przez duchownych nie są przypadkiem wyrazem bezsilności wobec tak drastycznego i dotkliwego zła, z którym zmaga się od pewnego czasu wspólnota Kościoła?
Propozycja, którą papież zaskoczył spotkaną w samolocie parę, to coś więcej niż "tylko" zawarcie sakramentu małżeństwa.
Propozycja, którą papież zaskoczył spotkaną w samolocie parę, to coś więcej niż "tylko" zawarcie sakramentu małżeństwa.
W klerykalizmie utwierdzają księży niejednokrotnie sami wierni. Dzieje się to, według mnie, w sposób bardzo niewinny, czasami po prostu niezauważalny. "Niech się ksiądz pomodli za moją córeczkę, bo księdzu tak trochę bliżej do Pana Boga". I sprawa załatwiona.
W klerykalizmie utwierdzają księży niejednokrotnie sami wierni. Dzieje się to, według mnie, w sposób bardzo niewinny, czasami po prostu niezauważalny. "Niech się ksiądz pomodli za moją córeczkę, bo księdzu tak trochę bliżej do Pana Boga". I sprawa załatwiona.
Obecny czas jest jednak trudny dla całego Kościoła. To czas poważnej próby, wymagający nierzadko heroizmu. Próbą dla wiary chrześcijańskiej jest nie tylko fanatyzm i krwawe prześladowania Kościoła, ale również globalnie lansowana cywilizacja "nowoczesności", promująca prądy laicyzacyjne.
Obecny czas jest jednak trudny dla całego Kościoła. To czas poważnej próby, wymagający nierzadko heroizmu. Próbą dla wiary chrześcijańskiej jest nie tylko fanatyzm i krwawe prześladowania Kościoła, ale również globalnie lansowana cywilizacja "nowoczesności", promująca prądy laicyzacyjne.
Wiele razy i w różnych konstelacjach chodziłem "po kolędzie". Na wiele sytuacji się zżymałem, ale miałem też sporo satysfakcji. Nie chcę jednak teraz udzielać rad wiernym czy też kapłanom, tym bardziej że wymagałoby to osobnego poradnika. Casusów można by mnożyć bez końca.
Wiele razy i w różnych konstelacjach chodziłem "po kolędzie". Na wiele sytuacji się zżymałem, ale miałem też sporo satysfakcji. Nie chcę jednak teraz udzielać rad wiernym czy też kapłanom, tym bardziej że wymagałoby to osobnego poradnika. Casusów można by mnożyć bez końca.
W miejscowym więzieniu dla kobiet rozniosła się plotka, jakoby wyroki miały ulec zmniejszeniu (o rok!), jeśli papież odwiedzi ich kraj. Czy teraz ich marzenie się spełni?
W miejscowym więzieniu dla kobiet rozniosła się plotka, jakoby wyroki miały ulec zmniejszeniu (o rok!), jeśli papież odwiedzi ich kraj. Czy teraz ich marzenie się spełni?
Papież wcale nie wysuwał na plan pierwszy tzw. pomocy na miejscu - wie przecież, że zasadniczo taka pomoc jest mało realna.
Papież wcale nie wysuwał na plan pierwszy tzw. pomocy na miejscu - wie przecież, że zasadniczo taka pomoc jest mało realna.
Janka powiedziała mi coś takiego: "Wiesz, pamiętam jak 25 lat temu ruszałam z pierwszym konwojem pomocy do Sarajewa. Miałam wtedy poczucie, że właśnie zaczyna się coś pięknego. Dokładnie wtedy narodził się PAH. Dziś mam to samo uczucie".
Janka powiedziała mi coś takiego: "Wiesz, pamiętam jak 25 lat temu ruszałam z pierwszym konwojem pomocy do Sarajewa. Miałam wtedy poczucie, że właśnie zaczyna się coś pięknego. Dokładnie wtedy narodził się PAH. Dziś mam to samo uczucie".
Julia Płaneta
Kiedyś w jednym z wywiadów dziennikarz zapytał Matki Teresy: co się powinno zmienić w Kościele? Na co ona odpowiedziała: "ja i pan". Czy jesteśmy w stanie pójść za tą myślą? Opowiem wam trzy historie.
Kiedyś w jednym z wywiadów dziennikarz zapytał Matki Teresy: co się powinno zmienić w Kościele? Na co ona odpowiedziała: "ja i pan". Czy jesteśmy w stanie pójść za tą myślą? Opowiem wam trzy historie.
"Polskie kościoły pustoszeją. Tak mało wiernych nie było od 25 lat" - zaalarmował jeden ze świeckich tygodników. Któraś z gazet doszła do wniosku, że "Polacy odwracają się od Kościoła".
"Polskie kościoły pustoszeją. Tak mało wiernych nie było od 25 lat" - zaalarmował jeden ze świeckich tygodników. Któraś z gazet doszła do wniosku, że "Polacy odwracają się od Kościoła".
Zbliżając się do ul. Piotrkowskiej, którą miał przechodzić "orszak", nagle usłyszałem głośno skandowane do mikrofonów okrzyki: "Niech żyje Herod!". Pomyślałem sobie: "No to szykuje się pewna rozróba".
Zbliżając się do ul. Piotrkowskiej, którą miał przechodzić "orszak", nagle usłyszałem głośno skandowane do mikrofonów okrzyki: "Niech żyje Herod!". Pomyślałem sobie: "No to szykuje się pewna rozróba".
Zarówno żydzi jak i chrześcijanie dobrze znali tułaczy los. Doświadczali na własnej skórze obojętności i ksenofobicznych zachowań ze strony mieszkańców. Czasem dzielili los rozbitków, a niejednokrotnie byli napadnięci i okradzeni z tego niewiele, co ze sobą wzięli.
Zarówno żydzi jak i chrześcijanie dobrze znali tułaczy los. Doświadczali na własnej skórze obojętności i ksenofobicznych zachowań ze strony mieszkańców. Czasem dzielili los rozbitków, a niejednokrotnie byli napadnięci i okradzeni z tego niewiele, co ze sobą wzięli.
Został wprawiony w ruch mechanizm informacyjny naprawdę bezprecedensowy: rozpowszechnianie fałszywych przemówień papieskich. Przemówień, które często krążą po hiszpańsku, co ma podnieść ich wiarygodność.
Został wprawiony w ruch mechanizm informacyjny naprawdę bezprecedensowy: rozpowszechnianie fałszywych przemówień papieskich. Przemówień, które często krążą po hiszpańsku, co ma podnieść ich wiarygodność.
Bóg wywrócił wszystko do góry nogami! Boże drogi są nieraz dla nas skandalicznymi drogami. Jego myśli nie są naszymi myślami.
Bóg wywrócił wszystko do góry nogami! Boże drogi są nieraz dla nas skandalicznymi drogami. Jego myśli nie są naszymi myślami.
"Na co dzień w naszych duszpasterstwach zastanawiamy się, czego oczekują młodzi i staramy się im to zapewnić. Wy, zupełnie inaczej, dajecie młodym, nie to czego oczekują, ale to czego potrzebują, a o czym jeszcze nie wiedzą".
"Na co dzień w naszych duszpasterstwach zastanawiamy się, czego oczekują młodzi i staramy się im to zapewnić. Wy, zupełnie inaczej, dajecie młodym, nie to czego oczekują, ale to czego potrzebują, a o czym jeszcze nie wiedzą".