Możliwość sprawowania Eucharystii jest dla Kościoła katolickiego sprawą fundamentalną, egzystencjalną. Niezwykle istotne jest dobre, właściwe rozeznanie, czego Duch Święty dziś i w przyszłości w tej sprawie od Kościoła żąda, o co go prosi. Dlatego wywoływanie wokół niej sensacji, paniki, nawet histerii, może się okazać egoistycznym sprzeciwem wobec Jego woli.
Możliwość sprawowania Eucharystii jest dla Kościoła katolickiego sprawą fundamentalną, egzystencjalną. Niezwykle istotne jest dobre, właściwe rozeznanie, czego Duch Święty dziś i w przyszłości w tej sprawie od Kościoła żąda, o co go prosi. Dlatego wywoływanie wokół niej sensacji, paniki, nawet histerii, może się okazać egoistycznym sprzeciwem wobec Jego woli.
Tak łatwo nam stać się sędziami w sprawie dziewczyny, która pozwała swój były zakon., zanim jeszcze rozpoczął się proces. Jej trudna historia zasługuje na wysłuchanie, a jej serce na uleczenie z ran, które od wielu lat nie mogą się zabliźnić. Nie tylko jednak pani Małgorzata przeżywa cierpienie.
Tak łatwo nam stać się sędziami w sprawie dziewczyny, która pozwała swój były zakon., zanim jeszcze rozpoczął się proces. Jej trudna historia zasługuje na wysłuchanie, a jej serce na uleczenie z ran, które od wielu lat nie mogą się zabliźnić. Nie tylko jednak pani Małgorzata przeżywa cierpienie.
Wykluczeni na własne życzenie łatwiej łykamy serwowaną w ładnym opakowaniu "postprawdę", która jest kolejnym słowem na określenie kłamstwa. Wydaje się nam, że w życiu poruszamy się zgodnie z mapą, na której czarne jest czarne, a białe - białe. Tymczasem kręcimy się wokół siebie.
Wykluczeni na własne życzenie łatwiej łykamy serwowaną w ładnym opakowaniu "postprawdę", która jest kolejnym słowem na określenie kłamstwa. Wydaje się nam, że w życiu poruszamy się zgodnie z mapą, na której czarne jest czarne, a białe - białe. Tymczasem kręcimy się wokół siebie.
Wniosek z tej historii jest taki, że jeśli masz marzenia o lepszym świecie, nie rób biznes planu i nie czekaj, aż będziesz miał kasę. Wsiądź na rower i zawieź zupę. Pana Boga weź na ramę. Reszta przyjdzie z czasem.
Wniosek z tej historii jest taki, że jeśli masz marzenia o lepszym świecie, nie rób biznes planu i nie czekaj, aż będziesz miał kasę. Wsiądź na rower i zawieź zupę. Pana Boga weź na ramę. Reszta przyjdzie z czasem.
Gdy Pan Jezus nawoływał: "Bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie", nie łudził się, że ludzie tak potrafią, ale wskazywał ideał, ku któremu należy zmierzać. Z doskonałości ani heroizmu nie robił też warunków przynależności do grona Jego uczniów.
Gdy Pan Jezus nawoływał: "Bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie", nie łudził się, że ludzie tak potrafią, ale wskazywał ideał, ku któremu należy zmierzać. Z doskonałości ani heroizmu nie robił też warunków przynależności do grona Jego uczniów.
Pal licho "Klątwę"! W końcu mało kto ją widział. Gorzej, że taką taktykę (wrzucania granatu do pokoju) stosuje się wobec nas dość często. Drażni się ludzi, wywołuje konflikty, szczuje się jednych na drugich. I zamiast rzeczowej dyskusji mamy przekrzykiwanie się, reagowanie agresją na agresję.
Pal licho "Klątwę"! W końcu mało kto ją widział. Gorzej, że taką taktykę (wrzucania granatu do pokoju) stosuje się wobec nas dość często. Drażni się ludzi, wywołuje konflikty, szczuje się jednych na drugich. I zamiast rzeczowej dyskusji mamy przekrzykiwanie się, reagowanie agresją na agresję.
Nie raz i nie dwa przyjdzie nam pomyśleć, że Franciszek często miewa dość niewyparzony język. Wiem, że może nie wypada tak mówić o papieżu, ale nic na to nie poradzę…
Nie raz i nie dwa przyjdzie nam pomyśleć, że Franciszek często miewa dość niewyparzony język. Wiem, że może nie wypada tak mówić o papieżu, ale nic na to nie poradzę…
Nie uczynił tego żaden wampir, nie doprowadził do tego żaden terrorysta, lecz chrześcijanin skrupulatnie przestrzegający przepisów religijnych i punktualnie stawiający się na niedzielną mszę świętą, broniący krzyża i innych religijnych gadżetów, które niegdyś były świętymi symbolami.
Nie uczynił tego żaden wampir, nie doprowadził do tego żaden terrorysta, lecz chrześcijanin skrupulatnie przestrzegający przepisów religijnych i punktualnie stawiający się na niedzielną mszę świętą, broniący krzyża i innych religijnych gadżetów, które niegdyś były świętymi symbolami.
To był chłodny, deszczowy wieczór po pokazie "Milczenia". Próbując utrzymać w sobie nastrój, w jaki ten film mnie wprowadził, zostałem zaczepiony przez innego krytyka filmowego, który twierdził, że był on zupełnym niewypałem.
To był chłodny, deszczowy wieczór po pokazie "Milczenia". Próbując utrzymać w sobie nastrój, w jaki ten film mnie wprowadził, zostałem zaczepiony przez innego krytyka filmowego, który twierdził, że był on zupełnym niewypałem.
U nas uczymy się człowieczeństwa w Chrystusie, a w wersji dla niewierzących-człowieczeństwa solidarnego. Dyplom, ewentualnie, będzie po tamtej stronie.
U nas uczymy się człowieczeństwa w Chrystusie, a w wersji dla niewierzących-człowieczeństwa solidarnego. Dyplom, ewentualnie, będzie po tamtej stronie.
Wysiadając z samolotu, z dużym lękiem stawiałem pierwsze kroki na tej muzułmańskiej ziemi (Senegal to 95% muzułmanów) oddzielony strachem i fobią. Nieznany mi świat islamu wydawał się groźny i wrogi.
Wysiadając z samolotu, z dużym lękiem stawiałem pierwsze kroki na tej muzułmańskiej ziemi (Senegal to 95% muzułmanów) oddzielony strachem i fobią. Nieznany mi świat islamu wydawał się groźny i wrogi.
"Chce pan chore dzieci, w ciężkim stanie, przewozić pontonami przez morze?" - tak ks. Cisło podsumował jedną z najskuteczniejszych akcji Kościoła promowaną przez polski episkopat i papieża. Czy dyrektor organizacji "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" naprawdę sądzi, że Franciszek lub abp Gądecki chcą krzywdzić dzieci?
"Chce pan chore dzieci, w ciężkim stanie, przewozić pontonami przez morze?" - tak ks. Cisło podsumował jedną z najskuteczniejszych akcji Kościoła promowaną przez polski episkopat i papieża. Czy dyrektor organizacji "Pomoc Kościołowi w Potrzebie" naprawdę sądzi, że Franciszek lub abp Gądecki chcą krzywdzić dzieci?
Wstyd. Takiego słowa użyła młoda mężatka, która opowiedziała mi o swoim dzieciństwie w domu z ojcem alkoholikem. "Nie wie nawet mój mąż. To zawsze pozostanie moją tajemnicą" - pisze Katarzyna Olubińska.
Wstyd. Takiego słowa użyła młoda mężatka, która opowiedziała mi o swoim dzieciństwie w domu z ojcem alkoholikem. "Nie wie nawet mój mąż. To zawsze pozostanie moją tajemnicą" - pisze Katarzyna Olubińska.
Wielki Post to czas, którego dobre przeżycie niesie dalekosiężne, konkretne konsekwencje nie tylko w życiu poszczególnych chrześcijan, ale również w życiu wspólnoty wierzących.
Wielki Post to czas, którego dobre przeżycie niesie dalekosiężne, konkretne konsekwencje nie tylko w życiu poszczególnych chrześcijan, ale również w życiu wspólnoty wierzących.
Pytanie, przed którym stoję jako widz tych dwóch historii, tak mocno oddziałujących na mnie samego, jest jedno: czy tam, gdzie znajdują się ich bohaterowie, faktycznie znajduje się miejsce dla Boga?
Pytanie, przed którym stoję jako widz tych dwóch historii, tak mocno oddziałujących na mnie samego, jest jedno: czy tam, gdzie znajdują się ich bohaterowie, faktycznie znajduje się miejsce dla Boga?
Franciszek potwierdza każdym dniem swego pontyfikatu i niemal każdym wystąpieniem, że poczuwa się do odpowiedzialności także za "owczarnię" nie zawsze grzecznie tkwiącą w kościelnych ławkach i na klęcznikach - pisze Piotr Nowina-Konopka, były ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, w pierwszej części cyklu felietonów "W kręgu Franciszka".
Franciszek potwierdza każdym dniem swego pontyfikatu i niemal każdym wystąpieniem, że poczuwa się do odpowiedzialności także za "owczarnię" nie zawsze grzecznie tkwiącą w kościelnych ławkach i na klęcznikach - pisze Piotr Nowina-Konopka, były ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, w pierwszej części cyklu felietonów "W kręgu Franciszka".
I tak, zaorując wrogów, zaorujemy Boga w naszych braciach i siostrach. Bóg jednak sam dał się zaorać na Krzyżu. Stoi po stronie zaoranych.
I tak, zaorując wrogów, zaorujemy Boga w naszych braciach i siostrach. Bóg jednak sam dał się zaorać na Krzyżu. Stoi po stronie zaoranych.
Może nie chcecie słuchać papieża Franciszka. Może uważacie, że jest zbyt zaangażowany w politykę. Może myślicie, że Franciszek jest dla was zbyt postępowy. To posłuchajcie Jana Pawła II, który dziesiątki razy o tym pisał.
Może nie chcecie słuchać papieża Franciszka. Może uważacie, że jest zbyt zaangażowany w politykę. Może myślicie, że Franciszek jest dla was zbyt postępowy. To posłuchajcie Jana Pawła II, który dziesiątki razy o tym pisał.
Zwykle chcę, żeby tramwaj, w którym jestem, jechał szybciej. Irytuje mnie, że nie mam na to żadnego wpływu. Dlatego, kiedy przeczytałam jej słowa, uznałam: "to do mnie!".
Zwykle chcę, żeby tramwaj, w którym jestem, jechał szybciej. Irytuje mnie, że nie mam na to żadnego wpływu. Dlatego, kiedy przeczytałam jej słowa, uznałam: "to do mnie!".
W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie tylko niech się nam na oczy nie pokazują.
W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie tylko niech się nam na oczy nie pokazują.