Jeśli nie jesteś stronniczy i starasz się być dobry dla wszystkich, bez względu na ich światopogląd i czyny, stajesz się zagrożeniem dla tożsamości całego narodu, ryzykujesz... Bardzo ryzykujesz. Dobrze, że ktoś zabił Jezusa wcześniej i dzięki temu można bez konsekwencji mówić dziś piękne słowa o nienawiści.
Może by tak zamiast "ekstremalnej Drogi Krzyżowej" ekstremalnie dobre uczynki - parę godzin sprzątania w hospicjum, przebierania ton odzieży w magazynach jakiejś organizacji lub wizyta w domu dla ludzi starszych? Bardziej ekstremalnie jeszcze- pomoc uchodźcom w ich obozach?
Kardynał Francesco Coccopalmerio, największy ekspert Watykanu w dziedzinie prawa, zapewnił, że w swojej posynodalnej adhortacji o rodzinie papież Franciszek daje możliwość przyjmowania Eucharystii katolikom pozostającym w związkach niesakramentalnych, takich jak małżeństwa cywilne z osobami rozwiedzionymi.
Papież Franciszek uczynił kolejny krok w stronę pojednania Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X ze Stolicą Apostolską. W zaskakujący sposób przypomina on inny ruch papieża - ten zastosowany w adhortacji "Amoris laetitia" w stosunku do rozwodników.
Od kilkunastu dni próbuję napisać ten tekst i ciągle wskakuje mi do głowy pytanie: a co, jak zapyta? Jeśli ktoś spowiada się: "w piątek zjadłem mięso, bo zapomniałem, że piątek", to jaki jest Bóg, w którego wierzy?
Myślę, że jest już najwyższy czas na tego rodzaju działanie Kościoła w Medjugorje. Mamy przecież do czynienia z trwającym od kilkudziesięciu lat fenomenem, który nie tylko się utrzymuje, ale zatacza coraz szersze kręgi.
Ostatnio dziwna sytuacja mi się przydarzyła. Wchodząc do aresztu i zostawiając telefon u strażnika, powiedziałem do swojej siostry: "Zadzwonię, jak wyjdę z więzienia".
Trzecia niedziela Wielkiego Postu przynosi opowieść o niewypowiedzianej, ale zrealizowanej prośbie niewidomego. "Jezus przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia" i - jak opowiada św. Jan - z własnej inicjatywy go uzdrowił. Niewidomy o nic Go nie prosił.
Zaproponowałam pewnemu, wspaniałemu zresztą biskupowi, żeby powstała komisja do spraw społecznych np. przy Episkopacie. Pasterze powinni mieć pojęcie, co trapi ich lud. Nie jest to potrzebne-uznał. Czy aby na pewno?
Prawdziwy Bóg nie daje odpowiedzi na trudne pytania, próbuje nas nieraz w ogniu, ale nigdy nie zostawia nas samych. Stwarza wrażliwe serca, otwiera ludziom ramiona, błogosławi naszymi dłońmi i pozwala, by innym było z nami lepiej.
"Autobus wpadł do wody"- dzisiaj mój dwuletni syn wypowiedział swoje pierwsze pełne zdanie, wskazując rączką telewizor. Czekałam na tę chwilę od pewnego czasu, bo mojemu dwujęzycznemu potomkowi nie spieszy się z mówieniem. Jednak nie wiedziałam, czy się śmiać ze szczęścia, czy płakać nad ludzką tragedią.
Jest mi naprawdę przykro, gdy widzę w mediach prześmiewcze tytuły i słyszę podobne w tonie relacje dotyczące sejmowych prac nad uchwałą w sprawie uczczenia setnej rocznicy objawień fatimskich.
Ta historia pokazuje jak łatwo jest manipulować naszymi emocjami. Dwugłos, jaki się pojawił uczy młodych, że są bezkarni - a społeczeństwo jednocześnie oswaja z myślą, że "klaps to nie problem". W perspektywie czasu wyhodujemy sobie pokolenie, które przemoc będzie uważało za jeden z argumentów w dialogu.
Nie bez powodu wraz z XIX-wiecznym procesem powstawania państw narodowych w Europie zrodziło się pojęcie nacjonalizmu, w ślad za którym pojawiły się najobrzydliwsze przejawy nienawiści do bliźniego legitymującego się innym paszportem czy genealogią.
W pewnym momencie wypowiedział słowa, które bardzo mnie poruszyły. Szybko wyciągnąłem z plecaka zeszyt, żeby je zanotować.
Nikomu nie wadził, oprócz hm…kapłana Bożego zatroskanego widać o dobry wizerunek Kościoła i kościoła. Słusznie, przecież nie będzie nam taki świątyni bezcześcił swoim brudnym ubraniem i połamanym życiem.
Głośne, bo oczekiwane, a oczekiwane, ponieważ Martin Scorsese pół, jeśli nie całe swoje reżyserskie życie nosił się z zamiarem zrealizowania tego filmu.
Niektórzy twierdzą, że grzech sodomski to zoofilia lub homoseksualizm. Inni twierdzą, że to po prostu określenie dla wszystkich aktów seksualnych pozamałżeńskich. Jednak Biblia i tradycja Kościoła mówi na ten temat coś zupełnie zaskakującego.
Okrągła, jakkolwiek by było to już 500 lat, rocznica reformacji skłania do zadania sobie kilku pytań. Oprócz wspominania wzajemnych krzywd, rozlanej krwi, zerwanych więzów warto spytać, co nam te pół tysiąclecia dało i co możemy sobie jeszcze wzajemnie dać.
Myślę, że sprawę "niebieskiego wieloryba" trzeba potraktować poważnie. Stanowi ona okazję, aby uczulić rodziców, wychowawców, nauczycieli, katechetów na problem odpowiedzialności i prawdy w globalnej sieci. Dzieci i młodzież trzeba do korzystania z sieci przygotowywać.
{{ article.description }}