"Może autor stuknąłby się w głowę", "rzygać się chce", "skończże baranie ten bełkot", "niech się ciapate kurwy smażą", "pracują tu sami idioci albo upośledzeni umysłowo" - to kilka komentarzy z Internetu. Najbardziej śmiali w ocenach są anonimowi użytkownicy. Ich frustracja i obraźliwe słowa chowają się pod pseudonimami.
"Może autor stuknąłby się w głowę", "rzygać się chce", "skończże baranie ten bełkot", "niech się ciapate kurwy smażą", "pracują tu sami idioci albo upośledzeni umysłowo" - to kilka komentarzy z Internetu. Najbardziej śmiali w ocenach są anonimowi użytkownicy. Ich frustracja i obraźliwe słowa chowają się pod pseudonimami.
"Uwaga niebezpieczeństwo! Grozi nam, że w Niemczech będzie inna doktryna niż w Polsce". Taki uproszczony komunikat ma zastraszyć katolików. Skąd się wziął?
"Uwaga niebezpieczeństwo! Grozi nam, że w Niemczech będzie inna doktryna niż w Polsce". Taki uproszczony komunikat ma zastraszyć katolików. Skąd się wziął?
Niezwykle ważnym obowiązkiem Państwa jest dbanie o to, by religia (jakakolwiek - lub też jej brak) nie stała się zarzewiem konfliktu społecznego i/lub politycznego. Powinniśmy w Polsce mocno się nad tym wszystkim zastanawiać.
Niezwykle ważnym obowiązkiem Państwa jest dbanie o to, by religia (jakakolwiek - lub też jej brak) nie stała się zarzewiem konfliktu społecznego i/lub politycznego. Powinniśmy w Polsce mocno się nad tym wszystkim zastanawiać.
Jeśli kogoś nie stać na merytoryczną dyskusję, milczy albo rzuca kamieniami. Redaktor Terlikowski wybrał tę drugą drogę znajdując sobie nowego "chłopca do bicia". Wcześniej próbował dyskredytować papieża. Ostatnio rzuca oskarżenia pod adresem generała jezuitów uzurpując sobie rolę inkwizytora.
Jeśli kogoś nie stać na merytoryczną dyskusję, milczy albo rzuca kamieniami. Redaktor Terlikowski wybrał tę drugą drogę znajdując sobie nowego "chłopca do bicia". Wcześniej próbował dyskredytować papieża. Ostatnio rzuca oskarżenia pod adresem generała jezuitów uzurpując sobie rolę inkwizytora.
Czy jest możliwe, żeby ktoś w Kościele katolickim otrzymał święcenia prezbiteratu, mimo że nie spełnił jednego z warunków dopuszczenia do nich, jednak udało mu się oszukać przełożonych i biskupa?
Czy jest możliwe, żeby ktoś w Kościele katolickim otrzymał święcenia prezbiteratu, mimo że nie spełnił jednego z warunków dopuszczenia do nich, jednak udało mu się oszukać przełożonych i biskupa?
Stan rzeczy, który zastali w nowym miejscu dla nich szokiem, dlatego bez wahania przyjęli zaproszenie, aby w niedzielę udać się na nabożeństwo do "kościoła niezależnego". Niewątpliwie sporo przesadzili z oceną księdza proboszcza wioski. Niemniej zabrakło z jego strony i ze strony wspólnoty parafialnej wyraźnych gestów życzliwości, niezależnie od tego, jaka miałaby być tego forma kulturowa.
Stan rzeczy, który zastali w nowym miejscu dla nich szokiem, dlatego bez wahania przyjęli zaproszenie, aby w niedzielę udać się na nabożeństwo do "kościoła niezależnego". Niewątpliwie sporo przesadzili z oceną księdza proboszcza wioski. Niemniej zabrakło z jego strony i ze strony wspólnoty parafialnej wyraźnych gestów życzliwości, niezależnie od tego, jaka miałaby być tego forma kulturowa.
Dla wielu była to zwykła zabawka dla dzieci i młodzieży. Tylko niektórzy zauważyli, że w jej powstaniu maczał palce sam zły duch.
Dla wielu była to zwykła zabawka dla dzieci i młodzieży. Tylko niektórzy zauważyli, że w jej powstaniu maczał palce sam zły duch.
Zastanawialiśmy się, jak opisać ks. Petera, aby właściwie oddać to, kim naprawdę był. Chyba najtrafniej ujął to Przemek (mój szwagier). Powiedział o nim, że łączył to, co po ludzku jest nie do połączenia, tak jak białe adidasy i czarny garnitur (właśnie ubranego w ten sposób często można go było spotkać).
Zastanawialiśmy się, jak opisać ks. Petera, aby właściwie oddać to, kim naprawdę był. Chyba najtrafniej ujął to Przemek (mój szwagier). Powiedział o nim, że łączył to, co po ludzku jest nie do połączenia, tak jak białe adidasy i czarny garnitur (właśnie ubranego w ten sposób często można go było spotkać).
Jechałem tam bez większych oczekiwań i nadziei. Ot, kolejne spotkanie wspólnot charyzmatycznych. Na wielu już byłem, więc nie spodziewałem się jakiegoś zaskoczenia. Tak bardzo się pomyliłem. I cieszy mnie to niesamowicie.
Jechałem tam bez większych oczekiwań i nadziei. Ot, kolejne spotkanie wspólnot charyzmatycznych. Na wielu już byłem, więc nie spodziewałem się jakiegoś zaskoczenia. Tak bardzo się pomyliłem. I cieszy mnie to niesamowicie.
Jednym z dostrzegalnych gołym okiem elementów tych trudności jest przeżywany przez wielu chrześcijan dysonans między wezwaniami ekologów do zaprzestania przyspieszającej wciąż eksploatacji środowiska naturalnego a rozumieniem biblijnego nakazu Bożego "Czyńcie sobie ziemię poddaną".
Jednym z dostrzegalnych gołym okiem elementów tych trudności jest przeżywany przez wielu chrześcijan dysonans między wezwaniami ekologów do zaprzestania przyspieszającej wciąż eksploatacji środowiska naturalnego a rozumieniem biblijnego nakazu Bożego "Czyńcie sobie ziemię poddaną".
Generał jezuitów nie powiedział niczego sensacyjnego. Twierdzenie, że o. Sosa zanegował istnienie szatana, jest po prostu "fake newsem", bo nawet nie zwykłym kłamstwem. Włożono mu coś w usta, aby zaatakować papieża, też jezuitę, lub w najlepszym wypadku poróżnić ich.
Generał jezuitów nie powiedział niczego sensacyjnego. Twierdzenie, że o. Sosa zanegował istnienie szatana, jest po prostu "fake newsem", bo nawet nie zwykłym kłamstwem. Włożono mu coś w usta, aby zaatakować papieża, też jezuitę, lub w najlepszym wypadku poróżnić ich.
Ja mówię - mam dość. I oczekuję żelaznej konsekwencji państwa, które odbierając nam prawo do pomocy ofiarom przemocy, ludziom bezdomnym bez względu na wiek i stan zdrowia musi przejąć odpowiedzialność za nich
Ja mówię - mam dość. I oczekuję żelaznej konsekwencji państwa, które odbierając nam prawo do pomocy ofiarom przemocy, ludziom bezdomnym bez względu na wiek i stan zdrowia musi przejąć odpowiedzialność za nich
"Chrześcijanin od siedmiu boleści" to taki wyznawca Chrystusa, który skupia się na cierpieniu, bólu, rozpaczaniu, który podświadomie tęskni za czarnymi scenariuszami, a zarazem od nich ucieka, który musi mieć kogoś do opłakiwania i jakąś przyczynę do tego, by narzekać.
"Chrześcijanin od siedmiu boleści" to taki wyznawca Chrystusa, który skupia się na cierpieniu, bólu, rozpaczaniu, który podświadomie tęskni za czarnymi scenariuszami, a zarazem od nich ucieka, który musi mieć kogoś do opłakiwania i jakąś przyczynę do tego, by narzekać.
Mam głębokie przekonanie, że kard. Huzar może zarówno Ukraińcom, jak i Polakom służyć za patrona naszego pojednania i że taki właśnie patronat bardzo spodobałby się papieżowi Franciszkowi.
Mam głębokie przekonanie, że kard. Huzar może zarówno Ukraińcom, jak i Polakom służyć za patrona naszego pojednania i że taki właśnie patronat bardzo spodobałby się papieżowi Franciszkowi.
Gdy biskup wzywa do nieustannej modlitwy za miasto, przez sześć dni i sześć nocy, to wiedz, że coś się dzieje. W Krakowie dzieje się Jerycho.
Gdy biskup wzywa do nieustannej modlitwy za miasto, przez sześć dni i sześć nocy, to wiedz, że coś się dzieje. W Krakowie dzieje się Jerycho.
Dlatego chrześcijanin pewnie powinien co jakiś czas pytać się, czy jego słownictwo oddaje ducha Ewangelii, czy też uciekając od poprawności, zaczął "sikać octem"?
Dlatego chrześcijanin pewnie powinien co jakiś czas pytać się, czy jego słownictwo oddaje ducha Ewangelii, czy też uciekając od poprawności, zaczął "sikać octem"?
Zbyt często w samym Kościele, także wśród duchownych, celibat postrzegany jest przede wszystkim negatywnie, jako opresja, jak ciężar, jak za ciasny but, który dobrze byłoby zrzucić, albo przynajmniej rozluźnić.
Zbyt często w samym Kościele, także wśród duchownych, celibat postrzegany jest przede wszystkim negatywnie, jako opresja, jak ciężar, jak za ciasny but, który dobrze byłoby zrzucić, albo przynajmniej rozluźnić.
Świat jest piękny, choć czasem ma dziury. Trzeba je łatać, żeby pojazdu życia nie uszkodzić i samemu w nie nie wpaść.
Świat jest piękny, choć czasem ma dziury. Trzeba je łatać, żeby pojazdu życia nie uszkodzić i samemu w nie nie wpaść.
Przeczytałem kiedyś zagorzałą dyskusję na temat pewnej ewangelicznej refleksji wędrownego kaznodziei, który w swoim przekazie wykorzystał jeden obraz z serii powieści Harry Potter. Kaznodzieja przez wielu został zrugany, że odwołuje się do obrazów satanistycznych.
Przeczytałem kiedyś zagorzałą dyskusję na temat pewnej ewangelicznej refleksji wędrownego kaznodziei, który w swoim przekazie wykorzystał jeden obraz z serii powieści Harry Potter. Kaznodzieja przez wielu został zrugany, że odwołuje się do obrazów satanistycznych.
W oprotestowanym przez katolickich dziennikarzy teledysku, Arkadiusz Jakubik pokazuje być może bolesną, ale pewną prawdę o polskim Kościele.
W oprotestowanym przez katolickich dziennikarzy teledysku, Arkadiusz Jakubik pokazuje być może bolesną, ale pewną prawdę o polskim Kościele.