Wybaczać błędy? Jak to możliwe? W jaki sposób można wybaczyć tym, którzy z okrutną premedytacją i niczego nie żałując popełnili masowe morderstwo na tysiącach niewinnych ludzi? Szczerze mówiąc, to, w jaki sposób mam wybaczyć, nie jest dla mnie jasne.
Wybaczać błędy? Jak to możliwe? W jaki sposób można wybaczyć tym, którzy z okrutną premedytacją i niczego nie żałując popełnili masowe morderstwo na tysiącach niewinnych ludzi? Szczerze mówiąc, to, w jaki sposób mam wybaczyć, nie jest dla mnie jasne.
Zobaczyłam Kościół, który nie jest skupiony tylko na sobie, ale potrafi wyjść na peryferie i mówić o miłości, jaką mamy w Jezusie. Dziękuję za Papieża Franciszka, który nie tylko głosi jedność, ale jest jej sługą. W sercu poczułam podobne doświadczenie do tego, o którym czytam w Dziejach Apostolskich.
Zobaczyłam Kościół, który nie jest skupiony tylko na sobie, ale potrafi wyjść na peryferie i mówić o miłości, jaką mamy w Jezusie. Dziękuję za Papieża Franciszka, który nie tylko głosi jedność, ale jest jej sługą. W sercu poczułam podobne doświadczenie do tego, o którym czytam w Dziejach Apostolskich.
Paweł Gużyński OP sobie poradzi. Jestem o to spokojny. Jego prowincjałowi nie mam zamiaru doradzać. Wie, co robić. Piszę, bo chcę pomóc obrońcom życia nienarodzonych (jak to się zwykło mówić).
Paweł Gużyński OP sobie poradzi. Jestem o to spokojny. Jego prowincjałowi nie mam zamiaru doradzać. Wie, co robić. Piszę, bo chcę pomóc obrońcom życia nienarodzonych (jak to się zwykło mówić).
Julia Płaneta
Jakiś czas temu widziałam dziewczynę w koszulce z napisem "Bóg też człowiek". Najpierw się zdziwiłam, a potem pomyślałam, że to taka potrzebna nam dzisiaj prawda.
Jakiś czas temu widziałam dziewczynę w koszulce z napisem "Bóg też człowiek". Najpierw się zdziwiłam, a potem pomyślałam, że to taka potrzebna nam dzisiaj prawda.
Miałam nadzieję, że taki dom jak nasz nie będzie potrzebny po 20 latach. Minęły i nadal jest potrzebny.
Miałam nadzieję, że taki dom jak nasz nie będzie potrzebny po 20 latach. Minęły i nadal jest potrzebny.
Kto chce zniszczyć solidarność - ten posiłkuje się populizmem. Ten będzie szczuł jednych na drugich. Ten będzie konstruował alternatywną wersję historii. Ten będzie obrzydzał każdego obcego, każdego przybysza, choćby naprawdę zmaltretowanego przez los.
Kto chce zniszczyć solidarność - ten posiłkuje się populizmem. Ten będzie szczuł jednych na drugich. Ten będzie konstruował alternatywną wersję historii. Ten będzie obrzydzał każdego obcego, każdego przybysza, choćby naprawdę zmaltretowanego przez los.
W Polsce katolicy naprawdę potrzebują pojednania ponad podziałami. Potrzebują tego od zaraz. Nie w formie symbolicznych gestów, spektakularnych marszów czy procesji na kolanach. Czy tak trudno usiąść przy stoliku i posłuchać się nawzajem?
W Polsce katolicy naprawdę potrzebują pojednania ponad podziałami. Potrzebują tego od zaraz. Nie w formie symbolicznych gestów, spektakularnych marszów czy procesji na kolanach. Czy tak trudno usiąść przy stoliku i posłuchać się nawzajem?
Kiedy kończyłam oglądać wywiad z amerykańskim rasistą, po moim ciele przeszły ciarki. Dla pana Barkera jestem prawdopodobnie gorszym rodzajem człowieka, którego ewentualnie, w pewnych okolicznościach można by wykurzyć ogniem.
Kiedy kończyłam oglądać wywiad z amerykańskim rasistą, po moim ciele przeszły ciarki. Dla pana Barkera jestem prawdopodobnie gorszym rodzajem człowieka, którego ewentualnie, w pewnych okolicznościach można by wykurzyć ogniem.
"Tylko mój Bóg jest prawdziwy. Twój Bóg nie ma nic wspólnego z prawdziwym Bogiem". Czy ktokolwiek ma prawo, by osądzić, jaki jest prawdziwy obraz Boga? I tu przychodzi pora na historię odważnej i oddanej Rut.
"Tylko mój Bóg jest prawdziwy. Twój Bóg nie ma nic wspólnego z prawdziwym Bogiem". Czy ktokolwiek ma prawo, by osądzić, jaki jest prawdziwy obraz Boga? I tu przychodzi pora na historię odważnej i oddanej Rut.
Relacje z synodu waldensów i metodystów we Włoszech wzbudziły pewien niesmak u niejednego odbiorcy w Polsce. Bo to właśnie u nas były dość tendencyjne. Natomiast gdy wczytamy się w relacje, choćby włoskie, to otrzymujemy cokolwiek inny obraz.
Relacje z synodu waldensów i metodystów we Włoszech wzbudziły pewien niesmak u niejednego odbiorcy w Polsce. Bo to właśnie u nas były dość tendencyjne. Natomiast gdy wczytamy się w relacje, choćby włoskie, to otrzymujemy cokolwiek inny obraz.
Często spotykam się z tezą, że człowiek może z przyrodą robić co chce, dowolnie zanieczyszczać, eksploatować złoża, zabijać tyle zwierząt, na ile ma ochotę, wycinać lasy, nawet te pod ścisłą ochroną. Nie zgadzam się na takie podejście.
Często spotykam się z tezą, że człowiek może z przyrodą robić co chce, dowolnie zanieczyszczać, eksploatować złoża, zabijać tyle zwierząt, na ile ma ochotę, wycinać lasy, nawet te pod ścisłą ochroną. Nie zgadzam się na takie podejście.
Michał Lewandowski / DEON.pl
To, że w Polsce trwa regularna wojna między obozem "jednych" i obozem "drugich" wiem od dawna. Ale nie spodziewałem się, że tak szybko zamieni się w festiwal złych, prymitywnych i zwyczajnie po ludzku nieeleganckich wypowiedzi.
To, że w Polsce trwa regularna wojna między obozem "jednych" i obozem "drugich" wiem od dawna. Ale nie spodziewałem się, że tak szybko zamieni się w festiwal złych, prymitywnych i zwyczajnie po ludzku nieeleganckich wypowiedzi.
Paweł Kowal napisał w "Rzeczpospolitej", że jasnogórskie kazanie prymasa Wojciecha Polaka wpisuje się w najlepszą tradycję Kościoła w Polsce. To prawda.
Paweł Kowal napisał w "Rzeczpospolitej", że jasnogórskie kazanie prymasa Wojciecha Polaka wpisuje się w najlepszą tradycję Kościoła w Polsce. To prawda.
Żyjemy w czasach, w których polityka i zarazem historia często dzieje się na ulicach. Zdjęcie zrobione przez Angelo Carconi 24 sierpnia 2017 na rzymskim Piazza Indipendenza powinno zostać zapamiętane.
Żyjemy w czasach, w których polityka i zarazem historia często dzieje się na ulicach. Zdjęcie zrobione przez Angelo Carconi 24 sierpnia 2017 na rzymskim Piazza Indipendenza powinno zostać zapamiętane.
Nagranie z Jasnej Góry wywołało burzę w sieci. "Serdecznie prosimy wszystkich pobożnych, wrażliwych katolików o podjęcie modlitwy przebłagalnej i postu za to odrażające znieważenie Najświętszego Sakramentu".
Nagranie z Jasnej Góry wywołało burzę w sieci. "Serdecznie prosimy wszystkich pobożnych, wrażliwych katolików o podjęcie modlitwy przebłagalnej i postu za to odrażające znieważenie Najświętszego Sakramentu".
Grzegorz Kramer SJ / DEON.pl
"Jeśli ten zdeklarowany chrześcijanin chce zabijać, to wychodzi z tego, że chce to robić - jak wszystko w swoim życiu - w imię Boga. Nie można tak. Mamy w tym świecie być przykładem, że da się żyć inaczej, że nie trzeba się kierować logiką odwetu i zemsty".
"Jeśli ten zdeklarowany chrześcijanin chce zabijać, to wychodzi z tego, że chce to robić - jak wszystko w swoim życiu - w imię Boga. Nie można tak. Mamy w tym świecie być przykładem, że da się żyć inaczej, że nie trzeba się kierować logiką odwetu i zemsty".
Ostatni tydzień upłynął mi pod znakiem współpracy z dominikanami. Muszę jednak przyznać, że ten czas wzbogacił mnie znacznie bardziej, niż się spodziewałem. Mogłem dotknąć zupełnie innej kultury życia zakonnego, niż ta, w której żyję.
Ostatni tydzień upłynął mi pod znakiem współpracy z dominikanami. Muszę jednak przyznać, że ten czas wzbogacił mnie znacznie bardziej, niż się spodziewałem. Mogłem dotknąć zupełnie innej kultury życia zakonnego, niż ta, w której żyję.
Czy powinniśmy przyznać rację tym, którzy mówią, że obecnie mamy już do czynienia ze złem nieuleczalnym, którego żadna terapia nie jest w stanie wyplenić?
Czy powinniśmy przyznać rację tym, którzy mówią, że obecnie mamy już do czynienia ze złem nieuleczalnym, którego żadna terapia nie jest w stanie wyplenić?
W dobie demokracji, vox populi, czyli głos ludu to ważki argument. Sam papież Franciszek zachęca do tego, by duszpasterze nie zawsze szli na czele stada, lecz nieraz w jego środku lub gdzieś przy końcu, aby mogli lepiej wsłuchiwać się w głos wiernych.
W dobie demokracji, vox populi, czyli głos ludu to ważki argument. Sam papież Franciszek zachęca do tego, by duszpasterze nie zawsze szli na czele stada, lecz nieraz w jego środku lub gdzieś przy końcu, aby mogli lepiej wsłuchiwać się w głos wiernych.
Nie jest wypełniona świętym płynem, który uzdrawia. Nikt się nad nią nie modli, choć towarzyszy jej silne błogosławieństwo. To nie żadna tajemnica, choć mało kto pamięta, że ta mała, niepozorna rzecz potrafi ratować życie.
Nie jest wypełniona świętym płynem, który uzdrawia. Nikt się nad nią nie modli, choć towarzyszy jej silne błogosławieństwo. To nie żadna tajemnica, choć mało kto pamięta, że ta mała, niepozorna rzecz potrafi ratować życie.