Chociaż wydawałoby się, że wszystkie argumenty w tej sprawie już zostały przywołane, a życie rozstrzygnęło, co faktycznie trzeba robić, jednak temat "głosić czy dialogować" raz po raz powraca w rozmaitych kościelnych kręgach, niczym odgrzewany bigos.
Chociaż wydawałoby się, że wszystkie argumenty w tej sprawie już zostały przywołane, a życie rozstrzygnęło, co faktycznie trzeba robić, jednak temat "głosić czy dialogować" raz po raz powraca w rozmaitych kościelnych kręgach, niczym odgrzewany bigos.
Jest tylko jeden dobry podręcznik do nauki miłości. Zostało nam wiele materiału do przerobienia. Jedno jest pewne - Pan Bóg nas nie zostawi na drugi rok w tej samej klasie.
Jest tylko jeden dobry podręcznik do nauki miłości. Zostało nam wiele materiału do przerobienia. Jedno jest pewne - Pan Bóg nas nie zostawi na drugi rok w tej samej klasie.
Wiem, że opisane historie mogą burzyć niejednego liturgistę czy znawcę życia rodzinnego. Jednak opisuję je całkowicie świadomie, by pokazać, że życie realne jest tak bardzo nieschematyczne i dobre, właśnie takie jakie jest.
Wiem, że opisane historie mogą burzyć niejednego liturgistę czy znawcę życia rodzinnego. Jednak opisuję je całkowicie świadomie, by pokazać, że życie realne jest tak bardzo nieschematyczne i dobre, właśnie takie jakie jest.
Granica pomiędzy prawdą a opinią jest bardzo cienka. Najgroźniejsze jest to, że prawie wszystko, co zobaczymy w mediach, przyjmujemy za prawdę. Natychmiast staje się to faktem i od razu dzieli ludzi na obozy zdolne do zaciekłej walki za tym lub przeciw temu.
Granica pomiędzy prawdą a opinią jest bardzo cienka. Najgroźniejsze jest to, że prawie wszystko, co zobaczymy w mediach, przyjmujemy za prawdę. Natychmiast staje się to faktem i od razu dzieli ludzi na obozy zdolne do zaciekłej walki za tym lub przeciw temu.
Paweł VI tak opisał tego duchownego: "Był zbyt szybki, i my mieliśmy trudności, by za nim nadążyć. Przez to cierpiał on i także my cierpieliśmy. Taki jest los proroków". A zatem był prorokiem, ale nie tylko.
Paweł VI tak opisał tego duchownego: "Był zbyt szybki, i my mieliśmy trudności, by za nim nadążyć. Przez to cierpiał on i także my cierpieliśmy. Taki jest los proroków". A zatem był prorokiem, ale nie tylko.
Polscy biskupi dali wyraźnie do zrozumienia: nacjonalizm jest przeciwieństwem patriotyzmu. To nie pierwszy przypadek, kiedy Kościół w Polsce tak wyraźnie reaguje na ten problem.
Polscy biskupi dali wyraźnie do zrozumienia: nacjonalizm jest przeciwieństwem patriotyzmu. To nie pierwszy przypadek, kiedy Kościół w Polsce tak wyraźnie reaguje na ten problem.
W Egipcie papież spotyka się z politykami i przedstawicielami muzułmanów, Koptów i prawosławia. Po co? Wielu uważa, by nie tylko zadeklarować, ale także skoordynować wspólne działania przeciw terroryzmowi.
W Egipcie papież spotyka się z politykami i przedstawicielami muzułmanów, Koptów i prawosławia. Po co? Wielu uważa, by nie tylko zadeklarować, ale także skoordynować wspólne działania przeciw terroryzmowi.
Kilka dni temu do bramy jednego z klasztorów w Boliwii zapukał mężczyzna, który chciał pożyczyć parę groszy na bilet autobusowy. Niby nic nadzwyczajnego. Tyle, że w tym przypadku proszącym był biskup.
Kilka dni temu do bramy jednego z klasztorów w Boliwii zapukał mężczyzna, który chciał pożyczyć parę groszy na bilet autobusowy. Niby nic nadzwyczajnego. Tyle, że w tym przypadku proszącym był biskup.
O polityce rozmawiają wszyscy: mądrzy i głupi, szczęśliwi i nieszczęśliwi, ważni i zupełnie nieważni. Częściej mówi się o niej źle niż dobrze, a większość ludzi kojarzy ją z władzą. Jak i kiedy papież Bergoglio posługuje się tym słowem i co przez nie rozumie?
O polityce rozmawiają wszyscy: mądrzy i głupi, szczęśliwi i nieszczęśliwi, ważni i zupełnie nieważni. Częściej mówi się o niej źle niż dobrze, a większość ludzi kojarzy ją z władzą. Jak i kiedy papież Bergoglio posługuje się tym słowem i co przez nie rozumie?
Papież Franciszek swoje ostatnie spotkanie ze wspólnotą Sant'Egidio zakończył modlitwą, której większość mediów nie podała do wiadomości. Być może miała swoje powody.
Papież Franciszek swoje ostatnie spotkanie ze wspólnotą Sant'Egidio zakończył modlitwą, której większość mediów nie podała do wiadomości. Być może miała swoje powody.
Pewien radny z Krakowa oburza się na Zupę na Plantach. Że nędze ludzką widać i krajobraz psuje. Ano, zgoda, psuje. Bo ludzkie cierpienie psuje nam błogostan egoizmu i spokojnej konsumpcji.
Pewien radny z Krakowa oburza się na Zupę na Plantach. Że nędze ludzką widać i krajobraz psuje. Ano, zgoda, psuje. Bo ludzkie cierpienie psuje nam błogostan egoizmu i spokojnej konsumpcji.
"Młody papież" prawdopodobnie z różnych powodów spodoba się wielu różnym frakcjom religijnej publiczności i powinien zostać dobrze przyjęty. W czasach, kiedy duchowni są przedstawiani w telewizji jako skrępowani seksualnie i autorytarni, serial "Młody papież" stanowi nowy, bardziej wyważony głos.
"Młody papież" prawdopodobnie z różnych powodów spodoba się wielu różnym frakcjom religijnej publiczności i powinien zostać dobrze przyjęty. W czasach, kiedy duchowni są przedstawiani w telewizji jako skrępowani seksualnie i autorytarni, serial "Młody papież" stanowi nowy, bardziej wyważony głos.
Żyjemy w trudnych czasach dla prawdy. Jak inaczej nazwać sytuację, w której zaskakującą popularnością cieszą się tak zwane "fake news", a niektórzy ludzie bez mrugnięcia okiem sprzedają jawne kłamstwa jako "alternatywne fakty"?
Żyjemy w trudnych czasach dla prawdy. Jak inaczej nazwać sytuację, w której zaskakującą popularnością cieszą się tak zwane "fake news", a niektórzy ludzie bez mrugnięcia okiem sprzedają jawne kłamstwa jako "alternatywne fakty"?
Nie dziwią protesty wobec uchwały fatimskiej, również protesty ze strony części hierarchów Kościoła, bo jest ona przejawem "Putinowskiego" (czy azjatyckiego) sposobu patrzenia na miejsce chrześcijaństwa w systemie politycznym.
Nie dziwią protesty wobec uchwały fatimskiej, również protesty ze strony części hierarchów Kościoła, bo jest ona przejawem "Putinowskiego" (czy azjatyckiego) sposobu patrzenia na miejsce chrześcijaństwa w systemie politycznym.
To było ostatnie nagranie wideo, jakie z nim zrealizowaliśmy. Jest krótkie, ale zawiera wiadomość, którą chciał wszystkim przekazać po tym, jak już go z nami tutaj nie będzie. Oto testament ks. Jana Kaczkowskiego.
To było ostatnie nagranie wideo, jakie z nim zrealizowaliśmy. Jest krótkie, ale zawiera wiadomość, którą chciał wszystkim przekazać po tym, jak już go z nami tutaj nie będzie. Oto testament ks. Jana Kaczkowskiego.
Co myśmy zrobili, że nam się wszystko poodwracało? Jak ktoś za dużo pości i się umartwia, to taki dobry i pobożny, a jak ktoś za bardzo się cieszy, to jakieś podejrzane.
Co myśmy zrobili, że nam się wszystko poodwracało? Jak ktoś za dużo pości i się umartwia, to taki dobry i pobożny, a jak ktoś za bardzo się cieszy, to jakieś podejrzane.
Ze znaczenia tego słowa zdałem sobie sprawę pełniej dopiero wtedy, gdy uważnie zacząłem wsłuchiwać się w wypowiedzi papieża Franciszka. Najwyraźniej wśród jezuitów słowo to jest często używane, stanowi część ich duchowości, a zarazem podstawę ich "technologii" podejmowania decyzji.
Ze znaczenia tego słowa zdałem sobie sprawę pełniej dopiero wtedy, gdy uważnie zacząłem wsłuchiwać się w wypowiedzi papieża Franciszka. Najwyraźniej wśród jezuitów słowo to jest często używane, stanowi część ich duchowości, a zarazem podstawę ich "technologii" podejmowania decyzji.
Nie bez powodu w tegorocznym liście biskupów polskich do kapłanów na Wielki Czwartek bardzo dużo uwagi poświęcono młodzieży, w tym również sakramentowi bierzmowania. Od lat jest on realnym problemem, z którym mierzy się Kościół katolicki w Polsce.
Nie bez powodu w tegorocznym liście biskupów polskich do kapłanów na Wielki Czwartek bardzo dużo uwagi poświęcono młodzieży, w tym również sakramentowi bierzmowania. Od lat jest on realnym problemem, z którym mierzy się Kościół katolicki w Polsce.
Mam może bardzo przyziemne wyobrażenie o rzeczach wzniosłych, ale baba jestem praktyczna i uduchowiona bardzo mało.
Mam może bardzo przyziemne wyobrażenie o rzeczach wzniosłych, ale baba jestem praktyczna i uduchowiona bardzo mało.
Miejscem akcji zmartwychwstania Jezusa nie jest jedynie owa ciasna przestrzeń skalnego grobu za murami Jerozolimy — tą przestrzenią, w której Jezus powstaje, jest przestrzeń naszej wiary.
Miejscem akcji zmartwychwstania Jezusa nie jest jedynie owa ciasna przestrzeń skalnego grobu za murami Jerozolimy — tą przestrzenią, w której Jezus powstaje, jest przestrzeń naszej wiary.