Uważam, że lepiej się zakochać, niż nie zakochać. Że lepiej być w związku, niż nie być. Jak to zrobić i dlaczego tak jest lepiej - już wyjaśniam.
Uważam, że lepiej się zakochać, niż nie zakochać. Że lepiej być w związku, niż nie być. Jak to zrobić i dlaczego tak jest lepiej - już wyjaśniam.
Już za czasów Jezusa słowa traciły na wartości. Szczerość przestawała się opłacać. Prostotę zaczęły zastępować konwenanse i zarozumiałość. Skromność stała się zabiegiem manipulacyjnym, a prawdomówność przegrała z populizmem. I dzieje się tak nadal.
Już za czasów Jezusa słowa traciły na wartości. Szczerość przestawała się opłacać. Prostotę zaczęły zastępować konwenanse i zarozumiałość. Skromność stała się zabiegiem manipulacyjnym, a prawdomówność przegrała z populizmem. I dzieje się tak nadal.
Papież stara się trzymać katolików z dala od interesownej przychylności partii prawicowych. Nie odstępując od zasad moralności katolickiej chce uniknąć upolitycznienia.
Papież stara się trzymać katolików z dala od interesownej przychylności partii prawicowych. Nie odstępując od zasad moralności katolickiej chce uniknąć upolitycznienia.
Niestety językowi, który wciąż słyszymy w większości kościołów, bliżej do legendy niż świadectwa. Jeżeli nie zmienimy sposobu mówienia o Ewangelii, ona de facto przestanie istnieć. Już teraz powoli tracimy jej sens.
Niestety językowi, który wciąż słyszymy w większości kościołów, bliżej do legendy niż świadectwa. Jeżeli nie zmienimy sposobu mówienia o Ewangelii, ona de facto przestanie istnieć. Już teraz powoli tracimy jej sens.
Obroniła nas Matka nasza przed inwazją obcych, roboty ujęła chętnym do dobrych uczynków i głupim miłosierdziem przejętym wobec jakiś tam wojennych ofiar, kalek i innych niedorobionych lub przez kule i bomby przerobionych i szwendających się, nie wiedzieć czemu, po świecie kobiet i dzieciaków.
Obroniła nas Matka nasza przed inwazją obcych, roboty ujęła chętnym do dobrych uczynków i głupim miłosierdziem przejętym wobec jakiś tam wojennych ofiar, kalek i innych niedorobionych lub przez kule i bomby przerobionych i szwendających się, nie wiedzieć czemu, po świecie kobiet i dzieciaków.
Papież nie ignoruje ludzi proszących o interpretację adhortacji. Jako właściwą wskazał tę dokonaną przez argentyńskich biskupów regionu Buenos Aires. "Nie ma innych interpretacji" - napisał.
Papież nie ignoruje ludzi proszących o interpretację adhortacji. Jako właściwą wskazał tę dokonaną przez argentyńskich biskupów regionu Buenos Aires. "Nie ma innych interpretacji" - napisał.
Ta historia pokazuje, że można inaczej. Na przykład być konserwatystą, zwolennikiem Trumpa, nie głosować ani na Obamę, ani na Clinton i jednocześnie przyjąć pod swój dach muzułmańskich uchodźców.
Ta historia pokazuje, że można inaczej. Na przykład być konserwatystą, zwolennikiem Trumpa, nie głosować ani na Obamę, ani na Clinton i jednocześnie przyjąć pod swój dach muzułmańskich uchodźców.
Stanisław Jaromi OFM Conv.
Ktoś nazwał to ambitnym duszpasterstwem, dla mnie to jest włączanie światła Ewangelii oraz własnej empatii, aby spotkać się z ludźmi w ich często bardzo trudnej sytuacji życiowej.
Ktoś nazwał to ambitnym duszpasterstwem, dla mnie to jest włączanie światła Ewangelii oraz własnej empatii, aby spotkać się z ludźmi w ich często bardzo trudnej sytuacji życiowej.
Właśnie w Syrii zaskoczył mnie kolejny spór o to, jak pomagać. Adoptować czy wysyłać fundusze na miejsce? Mamy ogromny talent do robienia polityki wokół czegoś dobrego. A w tym przypadku pomóc jest bardzo łatwo - pisze nasz dziennikarz prosto z Aleppo.
Właśnie w Syrii zaskoczył mnie kolejny spór o to, jak pomagać. Adoptować czy wysyłać fundusze na miejsce? Mamy ogromny talent do robienia polityki wokół czegoś dobrego. A w tym przypadku pomóc jest bardzo łatwo - pisze nasz dziennikarz prosto z Aleppo.
Ten film dotknie cię mocno, a ty po obejrzeniu usiądziesz w ciszy i bez rozumienia czegokolwiek będziesz ciągle czuć coś, co się w tobie wydarzyło. I wtedy przyjdzie czas nie na ocenę, ale na rozeznanie poruszenia duchowego.
Ten film dotknie cię mocno, a ty po obejrzeniu usiądziesz w ciszy i bez rozumienia czegokolwiek będziesz ciągle czuć coś, co się w tobie wydarzyło. I wtedy przyjdzie czas nie na ocenę, ale na rozeznanie poruszenia duchowego.
Czas i wysiłek może wreszcie przyniosą owoce i nie będziemy płacić kar za przyjmowanie chorych do schronisk.
Czas i wysiłek może wreszcie przyniosą owoce i nie będziemy płacić kar za przyjmowanie chorych do schronisk.
"Haniebna plaga, niegodna cywilizowanego społeczeństwa". Tak papież Franciszek nazywa handel ludźmi. Osoby zajmujące się tym procederem określa mianem krwiopijców. A co my wiemy na ten temat? Czy możemy coś zrobić, by przeciwdziałać temu strasznemu problemowi?
"Haniebna plaga, niegodna cywilizowanego społeczeństwa". Tak papież Franciszek nazywa handel ludźmi. Osoby zajmujące się tym procederem określa mianem krwiopijców. A co my wiemy na ten temat? Czy możemy coś zrobić, by przeciwdziałać temu strasznemu problemowi?
Dwa lata temu podczas odwiedzin kolędowych trafiłem do nowo przybyłej na teren parafii wielodzietnej rodziny o mocno skomplikowanej historii. Okazało się, że dwoje z kilkorga dzieci nie jest ochrzczonych. Starsze z nich miało siedem lat. Argument, jaki usłyszałem na uzasadnienie sytuacji, w pierwszej chwili wziąłem za żart.
Dwa lata temu podczas odwiedzin kolędowych trafiłem do nowo przybyłej na teren parafii wielodzietnej rodziny o mocno skomplikowanej historii. Okazało się, że dwoje z kilkorga dzieci nie jest ochrzczonych. Starsze z nich miało siedem lat. Argument, jaki usłyszałem na uzasadnienie sytuacji, w pierwszej chwili wziąłem za żart.
Na prosty, chłopski rozum nie powinno być sprzeczności. A jednak coraz częściej łapiemy się na tym, że obrona życia ludzi nienarodzonych jest przeciwstawiana obronie życia ludzi narodzonych (choć na tyle dobrze się trzymających, że jeszcze nie umierających).
Na prosty, chłopski rozum nie powinno być sprzeczności. A jednak coraz częściej łapiemy się na tym, że obrona życia ludzi nienarodzonych jest przeciwstawiana obronie życia ludzi narodzonych (choć na tyle dobrze się trzymających, że jeszcze nie umierających).
Widzę go codziennie. Bardzo wielu moich katolickich znajomych popełnia go otwarcie i w pełni świadomie. Wiem o tym, bo widzę, co publikują na swoim Facebooku. Wystarczy właściwie jedno kliknięcie, by złamać przykazanie.
Widzę go codziennie. Bardzo wielu moich katolickich znajomych popełnia go otwarcie i w pełni świadomie. Wiem o tym, bo widzę, co publikują na swoim Facebooku. Wystarczy właściwie jedno kliknięcie, by złamać przykazanie.
ks. Artur Stopka / DEON.pl
Czy kojarzone z nieprzeciętnym bogactwem uczestników Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim kurorcie to miejsce dla delegacji Stolicy Apostolskiej z watykańskim sekretarzem stanu na czele? Zwłaszcza w czasach, gdy Papież mówi o tym, że chce Kościoła ubogiego dla ubogich?
Czy kojarzone z nieprzeciętnym bogactwem uczestników Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim kurorcie to miejsce dla delegacji Stolicy Apostolskiej z watykańskim sekretarzem stanu na czele? Zwłaszcza w czasach, gdy Papież mówi o tym, że chce Kościoła ubogiego dla ubogich?
Czy jest coś gorszącego w księdzu przychodzącym porozmawiać z prostytutkami? Jeśli tak sądzimy, to znaczy, że zapomnieliśmy, z kim spotykał się Chrystus.
Czy jest coś gorszącego w księdzu przychodzącym porozmawiać z prostytutkami? Jeśli tak sądzimy, to znaczy, że zapomnieliśmy, z kim spotykał się Chrystus.
Każda osoba z wyższym wykształceniem powinna przejawiać zdolność do krytycznego myślenia ale szereg badań psychologicznych pokazuje, że obawy o własny światopogląd blokują akceptację dowodów.
Każda osoba z wyższym wykształceniem powinna przejawiać zdolność do krytycznego myślenia ale szereg badań psychologicznych pokazuje, że obawy o własny światopogląd blokują akceptację dowodów.
Tak naprawdę to najlepszym co możemy zrobić to przestać dzielić świat na "my" i "oni", bo to właśnie takie myślenie doprowadziło do śmierci Helenki.
Tak naprawdę to najlepszym co możemy zrobić to przestać dzielić świat na "my" i "oni", bo to właśnie takie myślenie doprowadziło do śmierci Helenki.
"Konferencje, na których ksiądz, imam i rabin wspólnie wygłaszają referaty na temat teologicznych niuansów swoich religii, są niezwykle ciekawe - ale niestety głównie dla niszowych pasjonatów tematu". O zupełnie nowej propozycji dialogu chrześcijan i muzułmanów pisze imam Arkadiusz Miernik.
"Konferencje, na których ksiądz, imam i rabin wspólnie wygłaszają referaty na temat teologicznych niuansów swoich religii, są niezwykle ciekawe - ale niestety głównie dla niszowych pasjonatów tematu". O zupełnie nowej propozycji dialogu chrześcijan i muzułmanów pisze imam Arkadiusz Miernik.