Wielki Post to czas, którego dobre przeżycie niesie dalekosiężne, konkretne konsekwencje nie tylko w życiu poszczególnych chrześcijan, ale również w życiu wspólnoty wierzących.
Wielki Post to czas, którego dobre przeżycie niesie dalekosiężne, konkretne konsekwencje nie tylko w życiu poszczególnych chrześcijan, ale również w życiu wspólnoty wierzących.
Pytanie, przed którym stoję jako widz tych dwóch historii, tak mocno oddziałujących na mnie samego, jest jedno: czy tam, gdzie znajdują się ich bohaterowie, faktycznie znajduje się miejsce dla Boga?
Pytanie, przed którym stoję jako widz tych dwóch historii, tak mocno oddziałujących na mnie samego, jest jedno: czy tam, gdzie znajdują się ich bohaterowie, faktycznie znajduje się miejsce dla Boga?
Franciszek potwierdza każdym dniem swego pontyfikatu i niemal każdym wystąpieniem, że poczuwa się do odpowiedzialności także za "owczarnię" nie zawsze grzecznie tkwiącą w kościelnych ławkach i na klęcznikach - pisze Piotr Nowina-Konopka, były ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, w pierwszej części cyklu felietonów "W kręgu Franciszka".
Franciszek potwierdza każdym dniem swego pontyfikatu i niemal każdym wystąpieniem, że poczuwa się do odpowiedzialności także za "owczarnię" nie zawsze grzecznie tkwiącą w kościelnych ławkach i na klęcznikach - pisze Piotr Nowina-Konopka, były ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, w pierwszej części cyklu felietonów "W kręgu Franciszka".
I tak, zaorując wrogów, zaorujemy Boga w naszych braciach i siostrach. Bóg jednak sam dał się zaorać na Krzyżu. Stoi po stronie zaoranych.
I tak, zaorując wrogów, zaorujemy Boga w naszych braciach i siostrach. Bóg jednak sam dał się zaorać na Krzyżu. Stoi po stronie zaoranych.
Może nie chcecie słuchać papieża Franciszka. Może uważacie, że jest zbyt zaangażowany w politykę. Może myślicie, że Franciszek jest dla was zbyt postępowy. To posłuchajcie Jana Pawła II, który dziesiątki razy o tym pisał.
Może nie chcecie słuchać papieża Franciszka. Może uważacie, że jest zbyt zaangażowany w politykę. Może myślicie, że Franciszek jest dla was zbyt postępowy. To posłuchajcie Jana Pawła II, który dziesiątki razy o tym pisał.
Zwykle chcę, żeby tramwaj, w którym jestem, jechał szybciej. Irytuje mnie, że nie mam na to żadnego wpływu. Dlatego, kiedy przeczytałam jej słowa, uznałam: "to do mnie!".
Zwykle chcę, żeby tramwaj, w którym jestem, jechał szybciej. Irytuje mnie, że nie mam na to żadnego wpływu. Dlatego, kiedy przeczytałam jej słowa, uznałam: "to do mnie!".
W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie tylko niech się nam na oczy nie pokazują.
W Polsce kultura sięgnęła już bruku. Obcych nie zaprasza się do wspólnego stołu, mają przecież stoły w swoim kraju, niech przy nich siedzą. Wyślemy im jedzenie tylko niech się nam na oczy nie pokazują.
"Jak można w dzisiejszych czasach mówić, że nie ma islamskiego terroryzmu? Trzeba być kompletnie oderwanym od rzeczywistości" - irytował się jeden z moich znajomych i jednym tchem wyliczył kilka ostatnich zamachów terrorystycznych, których sprawcy wznosili muzułmańskie okrzyki.
"Jak można w dzisiejszych czasach mówić, że nie ma islamskiego terroryzmu? Trzeba być kompletnie oderwanym od rzeczywistości" - irytował się jeden z moich znajomych i jednym tchem wyliczył kilka ostatnich zamachów terrorystycznych, których sprawcy wznosili muzułmańskie okrzyki.
Pojawiają się liczne recenzje filmu "Milczenie". Nie pierwszy raz Scorsese swoją twórczością wywołuje polemikę. Bywało, że bardziej zażartą niż teraz.
Pojawiają się liczne recenzje filmu "Milczenie". Nie pierwszy raz Scorsese swoją twórczością wywołuje polemikę. Bywało, że bardziej zażartą niż teraz.
No więc ogłaszam, że się nie da. Pokój i spokój wewnętrzny zachowamy w wirze życia, jak owo "nie da się" pokornie zaakceptujemy.
No więc ogłaszam, że się nie da. Pokój i spokój wewnętrzny zachowamy w wirze życia, jak owo "nie da się" pokornie zaakceptujemy.
"Milczenie" Martina Scorsese nie jest antychrześcijańskim manifestem, choć uznaję go za kontrowersyjny i niejednoznaczny obraz. Jego zaletą jest to, że wciąga w historię, buduje napięcie, wprowadza w jakiś rodzaj ciszy, zamyka usta i niepotrzebne wewnętrzne dyskusje.
"Milczenie" Martina Scorsese nie jest antychrześcijańskim manifestem, choć uznaję go za kontrowersyjny i niejednoznaczny obraz. Jego zaletą jest to, że wciąga w historię, buduje napięcie, wprowadza w jakiś rodzaj ciszy, zamyka usta i niepotrzebne wewnętrzne dyskusje.
Jedną z głównych przyczyn niewiary jest fałszywy wizerunek Boga. W ten sposób najbardziej skutecznie dezawuuje się wiarę i religię.
Jedną z głównych przyczyn niewiary jest fałszywy wizerunek Boga. W ten sposób najbardziej skutecznie dezawuuje się wiarę i religię.
"Tak łatwo przychodzi nam mówić coś złego o Kościele. Tak łatwo - w obliczu skandali i wiecznie skłóconych między sobą duchownych - zapomnieć, że bycie uczniem Chrystusa jest piękne. Musiałem pojechać do Aleppo, by ktoś mi o tym przypomniał" - pisze Karol Wilczyński.
"Tak łatwo przychodzi nam mówić coś złego o Kościele. Tak łatwo - w obliczu skandali i wiecznie skłóconych między sobą duchownych - zapomnieć, że bycie uczniem Chrystusa jest piękne. Musiałem pojechać do Aleppo, by ktoś mi o tym przypomniał" - pisze Karol Wilczyński.
Papież Franciszek nie daje podstaw do wątpliwości co do tego, w jaki sposób traktuje seksualne wykorzystanie nieletnich przez duchownych. Nie waha się używać ostrych słów.
Papież Franciszek nie daje podstaw do wątpliwości co do tego, w jaki sposób traktuje seksualne wykorzystanie nieletnich przez duchownych. Nie waha się używać ostrych słów.
Kilka dni temu ukazał się obszerny wywiad z niedawno wybranym generałem jezuitów. Ojciec Arturo Sosa studiował nauki społeczne i polityczne. Stąd oprócz wielu innych tematów spytano go również o politykę. Oto co powiedział.
Kilka dni temu ukazał się obszerny wywiad z niedawno wybranym generałem jezuitów. Ojciec Arturo Sosa studiował nauki społeczne i polityczne. Stąd oprócz wielu innych tematów spytano go również o politykę. Oto co powiedział.
Uważam, że lepiej się zakochać, niż nie zakochać. Że lepiej być w związku, niż nie być. Jak to zrobić i dlaczego tak jest lepiej - już wyjaśniam.
Uważam, że lepiej się zakochać, niż nie zakochać. Że lepiej być w związku, niż nie być. Jak to zrobić i dlaczego tak jest lepiej - już wyjaśniam.
Już za czasów Jezusa słowa traciły na wartości. Szczerość przestawała się opłacać. Prostotę zaczęły zastępować konwenanse i zarozumiałość. Skromność stała się zabiegiem manipulacyjnym, a prawdomówność przegrała z populizmem. I dzieje się tak nadal.
Już za czasów Jezusa słowa traciły na wartości. Szczerość przestawała się opłacać. Prostotę zaczęły zastępować konwenanse i zarozumiałość. Skromność stała się zabiegiem manipulacyjnym, a prawdomówność przegrała z populizmem. I dzieje się tak nadal.
Papież stara się trzymać katolików z dala od interesownej przychylności partii prawicowych. Nie odstępując od zasad moralności katolickiej chce uniknąć upolitycznienia.
Papież stara się trzymać katolików z dala od interesownej przychylności partii prawicowych. Nie odstępując od zasad moralności katolickiej chce uniknąć upolitycznienia.
Niestety językowi, który wciąż słyszymy w większości kościołów, bliżej do legendy niż świadectwa. Jeżeli nie zmienimy sposobu mówienia o Ewangelii, ona de facto przestanie istnieć. Już teraz powoli tracimy jej sens.
Niestety językowi, który wciąż słyszymy w większości kościołów, bliżej do legendy niż świadectwa. Jeżeli nie zmienimy sposobu mówienia o Ewangelii, ona de facto przestanie istnieć. Już teraz powoli tracimy jej sens.
Obroniła nas Matka nasza przed inwazją obcych, roboty ujęła chętnym do dobrych uczynków i głupim miłosierdziem przejętym wobec jakiś tam wojennych ofiar, kalek i innych niedorobionych lub przez kule i bomby przerobionych i szwendających się, nie wiedzieć czemu, po świecie kobiet i dzieciaków.
Obroniła nas Matka nasza przed inwazją obcych, roboty ujęła chętnym do dobrych uczynków i głupim miłosierdziem przejętym wobec jakiś tam wojennych ofiar, kalek i innych niedorobionych lub przez kule i bomby przerobionych i szwendających się, nie wiedzieć czemu, po świecie kobiet i dzieciaków.