Msza pogrzebowa Benedykta XVI była krótka i prosta. Nie miała słynnych "trzech kazań", jej liturgia była piękna, a homilia - nieprzegadana i pozbawiona niepotrzebnych odniesień. Niestety w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego sposobu odprawiania mszy.
Mamy za sobą święta: czas duchowych przeżyć, rodzinnej wspólnoty i dobrego jedzenia. Czas, w którym wielu nie mogło się powstrzymać, aby nie przegryźć tego i owego, a teraz z niesmakiem sprawdzają swoje brzuszki i boczki, złoszcząc się na siebie, że tu i tam - niestety - przybyło. Przy okazji ze zgrozą myślimy, że kiedy już po tym trochę marnym życiu dostaniemy się do nieba i zasiądziemy tam do uczty, to też nie będziemy mogli się powstrzymać. Czy w takim razie w niebie nam się przytyje? Nic podobnego - w niebie wszyscy będziemy “vege”.
Zakończenie ziemskiej pielgrzymki Benedykta XVI to pod wieloma względami wydarzenie wyjątkowe w dziejach Kościoła. Warto na nie spojrzeć również w perspektywie przyszłości - bliskiej i dalszej.
Deon.pl
Śmierć Benedykta XVI to symboliczny koniec pewnej epoki w dziejach Kościoła, ale też szerzej w dziejach chrześcijaństwa. I chodzi nie tylko o zmianę paradygmatów teologicznych, ale o głęboką zmianę egzystencjalną, życiową jaka nas dotyka.
Wczoraj zmarł papież senior, Benedykt XVI. Trudno zatem, żebym w dzisiejszym felietonie pisał o jakiejkolwiek innej sprawie. Wiedzieliśmy od dawna, że ten moment przyjdzie, że już można się spodziewać tej wieści w każdej chwili, ale jak to zwykle bywa, takie informacje zaskakują. To, co warte podkreślenia to odważne i pełne zaufanie Bogu i wolność ducha, jakich przykład dał nam papież senior.
My, kobiety w Kościele, zbyt często ignorujemy wewnętrzne sygnały. Zbyt rzadko ufamy naszej intuicji, bo nie jest racjonalnie wytłumaczalna, bo jest tylko przeczuciem, wrażeniem, nie można oprzeć jej na dowodach.
Grudzień nie jest dla nas łaskawy pod względem zdrowotnym. Dzieci łapały infekcje jedną za drugą. W kolejce do lekarza usłyszałam zdanie, które choć wypowiedziane w dobrej wierze, zawiera w sobie dużą dawkę magicznego myślenia i nieprawdy. "Skończy się ten trudny rok, następny będzie lepszy, zobaczy pani, problemy się skończą". Czy zmiana kalendarza na ścianie na ten z datą 2023 rzeczywiście przyniesie spokój i szczęście?
Odkąd pamiętam, żadna wizyta duszpasterska w moim domu nie wyszła poza schemat trzech „K”: kartoteka, koperta, kropidło. Może mam jakiś niefart do parafii, w których przyszło mi mieszkać…
Deon.pl
Jak przeżyć piątek w oktawie Bożego Narodzenia, gdy podczas liturgii śpiewamy w Psalmie „niebo i ziemia niech się radują”, a Kościół nakazuje nam zachowywać w tym dniu charakter pokutny świętowania?
Deon.pl
Populizm, choć jest zjawiskiem przede wszystkim politycznym, naznacza głęboko także przeżywanie i głoszenie Kościoła. I choć tego typu działanie może przynosić „sukcesy” to głęboko naznaczone jest czymś, co określić można mianem „demonizmu”.
Boże Narodzenie to niezwykłe święta. Poruszają całego człowieka. Ich treść jest łatwo przyswajalna dla każdego. Pobudzają nasze zmysły, roztkliwiają. Każdy je potrafi odczuć i na swój sposób zrozumieć. I dlatego Boże Narodzenie można i trzeba poczuć wszystkimi zmysłami.
Deon.pl
Czasem myślę o tym, jak dziwnie narodził się Jezus. Z Dziewicy, w stajni, w biednej i mało znaczącej społecznie rodzinie. Nie mógł inaczej? Ależ mógł, wybrał jednak właśnie tak…
DEON.pl
Ubiegłoroczne badanie pokazało, że uchodźcę przy swoim stole posadziłoby tylko 45 proc. osób deklarujących się jako „wierzące i praktykujące", 48 proc. z nich nie znalazłoby dla niego miejsca. Niewierzący nie mieli problemu – 70 proc. deklarowało, że ich dom dla uchodźcy pozostałby otwarty. Być może ktoś uzna to za nadużycie – bo przecież żadnego nowego badania w tej sprawie nie ma – ale śmiem sądzić, że te proporcje nie uległy zmianie.
Od ponad dwóch miesięcy jesteśmy bombardowani tym, jak powinno wyglądać Boże Narodzenie. "Magia świąt" wylewa się z reklam i internetu, a Instagram pokazuje przypudrowane, chciałoby się powiedzieć "idealne" życie znajomych i celebrytów. Ale czy Bóg przychodzi do idealnego świata?
Czy te święta są magiczne? Wiem, że porządny katolik nie powinien nawet zadawać takich pytań, ale pozwolę sobie na nie. Odpowiedź jest prosta. Oczywiście, że są. Dlaczego? Bo ukryty w nich jest fenomen, który pozwala przemienić siebie.
Deon.pl
Dla Polaków Orędzie papieża Franciszka na 56. Światowy Dzień Pokoju nie jest łatwą lekturą. Może nawet rozczarowywać. Ale może też pomóc uświadomić sobie coś bardzo istotnego.
Wczoraj papież Franciszek skończył 86 lat. To bardzo słuszny wiek. Przy wszystkich dolegliwościach, o jakich wiemy, trzyma się jednak bardzo dobrze. Jak sam żartuje, jest już w takim wieku, że dla wielu relatywnie dobry stan jego zdrowia jest powodem zdziwienia i zaskoczenia. Za kilka miesięcy minie 10 lat od jego wyboru na papieża. Jak patrzy na ten czas? Jak reaguje na próby ‘używania go’ przez niektórych? Co sprawia, że posługuje się często swobodnym językiem w wypowiedziach?
Całkiem niedawno w mediach poruszono problem nadużyć podczas spowiedzi dzieci. Chodziło o kreowanie podczas sprawowania stresującej sytuacji, jaka może dzieci do spowiedzi zniechęcić. W reakcji na to zwolennicy radykalnych rozwiązań sugerowali, aby w ogóle przestać stresować dzieci spowiedzią. A ja uważam, że lepiej byłoby zadbać o to, aby już od samego początku zacząć uczyć dzieci przystępować do spowiedzi ze zrozumieniem, tym bardziej, że problem ten dotyczy nie tylko samych dzieci, ale także - może nawet jeszcze bardziej - dorosłych.
Za nami trzecia niedziela adwentu, nazywana niedzielą radości. Różowy kolor ornatu prezbitera być może wzbudził nasz lekki uśmiech. Czy jednak była i jest w nas prawdziwa radość?
Ostatnie dni ujawniły olbrzymi podział w środowisku Kościoła. W debacie toczącej się wokół Jana Pawła II niektórym zabrakło argumentów i w obronie, rzekomo podważanej, świętości papieża Polaka, sięgnęli po argumenty ad personam. Nagle jedno katolickie medium zaczęło atakować drugie i zarzucać mu, że przyłącza się do ataków na papieża. Pojawiają się emocje, uproszczenia, fałszowanie rzeczywistości, przypisywanie innym złych intencji.
{{ article.description }}