W najbliższą niedzielę wspominamy w liturgii Kościoła wyjątkowego świętego, Ignacego Loyolę. Nie będę przybliżać jego życiorysu – inni pewnie zrobią to lepiej w najbliższych dniach. Zapraszam jednak do pewnej wędrówki szlakiem ignacjańskim, choć też w jakimś stopniu moim własnym.
W najbliższą niedzielę wspominamy w liturgii Kościoła wyjątkowego świętego, Ignacego Loyolę. Nie będę przybliżać jego życiorysu – inni pewnie zrobią to lepiej w najbliższych dniach. Zapraszam jednak do pewnej wędrówki szlakiem ignacjańskim, choć też w jakimś stopniu moim własnym.
Będąc aktywnym uczestnikiem debaty na temat wykorzystywania seksualnego osób małoletnich często spotykam się z twierdzeniem, że Kościół dużo mówi o ochronie dzieci, lecz tak naprawdę mało w tym zakresie robi. Obserwując postęp jaki dokonał się w Kościele – chociażby w ciągu minionych pięciu lat – nie mogę się z tymi twierdzeniami zgodzić.
Będąc aktywnym uczestnikiem debaty na temat wykorzystywania seksualnego osób małoletnich często spotykam się z twierdzeniem, że Kościół dużo mówi o ochronie dzieci, lecz tak naprawdę mało w tym zakresie robi. Obserwując postęp jaki dokonał się w Kościele – chociażby w ciągu minionych pięciu lat – nie mogę się z tymi twierdzeniami zgodzić.
Aby dobrze zrozumieć powody, dla których Franciszek udał się z pielgrzymką pokutną do Kanady warto wrócić także do nauczania jego poprzedników. U Jana Pawła II znajdziemy doskonałe uzasadnienie tego szczególnego aktu.
Aby dobrze zrozumieć powody, dla których Franciszek udał się z pielgrzymką pokutną do Kanady warto wrócić także do nauczania jego poprzedników. U Jana Pawła II znajdziemy doskonałe uzasadnienie tego szczególnego aktu.
Podróż papieża do Kanady jest kolejnym krokiem w długiej pielgrzymce pojednania Kościoła katolickiego i rdzennych mieszkańców Kanady. Ucieleśnieniem tego pojednania jest ks. Cristino Bouvette – dyrektor ds. liturgicznych podróży apostolskiej papieża Franciszka. “Jeśli ja mogę być ucieleśnić pojednanie - to każdy może to zrobić” – mówi ks. Bouvette.
Podróż papieża do Kanady jest kolejnym krokiem w długiej pielgrzymce pojednania Kościoła katolickiego i rdzennych mieszkańców Kanady. Ucieleśnieniem tego pojednania jest ks. Cristino Bouvette – dyrektor ds. liturgicznych podróży apostolskiej papieża Franciszka. “Jeśli ja mogę być ucieleśnić pojednanie - to każdy może to zrobić” – mówi ks. Bouvette.
Czy starość, zmierzch życia, może być jakąś perspektywą, tchnąć nadzieję na przyszłość? Wielu powtarza mantrę, że „starość się Panu Bogu nie udała”. Uciekamy od myśli o niej, ukrywamy zmarszczki i ‘zwiotczenia’, albo poddajemy się rozczarowaniu i zwątpieniu. Czy dziadkowie i osoby starsze mogą stać się – jak chce tego papież – bohaterami ‘duchowej i pozbawionej broni rewolucji czułości’.
Czy starość, zmierzch życia, może być jakąś perspektywą, tchnąć nadzieję na przyszłość? Wielu powtarza mantrę, że „starość się Panu Bogu nie udała”. Uciekamy od myśli o niej, ukrywamy zmarszczki i ‘zwiotczenia’, albo poddajemy się rozczarowaniu i zwątpieniu. Czy dziadkowie i osoby starsze mogą stać się – jak chce tego papież – bohaterami ‘duchowej i pozbawionej broni rewolucji czułości’.
Kilkanaście dni temu podczas przesłuchania Komisji Sprawiedliwości w Senacie Stanów Zjednoczonych, zbierającej opinie na temat sytuacji prawnej i dostępności aborcji po niedawnej, epokowej decyzji Sądu Najwyższego, jeden z senatorów zwrócił się do czarnoskórej profesor prawa z kalifornijskiego uniwersytetu Berkeley: “Wspominała pani kilkakrotnie o ‘ludziach zdolnych do zajścia w ciążę’, czyli -mniemam – chodzi o kobiety?”. Na co ona odpowiedziała: “Pewne ciskobiety mogą zajść w ciążę, inne nie, są mężczyźni trans oraz osoby niebinarne, które mogą zajść w ciążę”.
Kilkanaście dni temu podczas przesłuchania Komisji Sprawiedliwości w Senacie Stanów Zjednoczonych, zbierającej opinie na temat sytuacji prawnej i dostępności aborcji po niedawnej, epokowej decyzji Sądu Najwyższego, jeden z senatorów zwrócił się do czarnoskórej profesor prawa z kalifornijskiego uniwersytetu Berkeley: “Wspominała pani kilkakrotnie o ‘ludziach zdolnych do zajścia w ciążę’, czyli -mniemam – chodzi o kobiety?”. Na co ona odpowiedziała: “Pewne ciskobiety mogą zajść w ciążę, inne nie, są mężczyźni trans oraz osoby niebinarne, które mogą zajść w ciążę”.
Bardzo lubię przestrzeń do dialogu jaką otwiera przede mną Instagram i jedna z funkcji, która się tam pojawia – działanie na zasadzie pytanie – odpowiedź. Internet ma to do siebie, że niektórzy zadają pytania, których nie wypowiedzieliby drugiemu prosto w twarz. W ubiegły weekend wpadło do mnie kilka takich perełek, choćby: dlaczego w Kościele źle mówi się o seksie? Co trzyma cię w Kościele Katolickim poza duchowością?
Bardzo lubię przestrzeń do dialogu jaką otwiera przede mną Instagram i jedna z funkcji, która się tam pojawia – działanie na zasadzie pytanie – odpowiedź. Internet ma to do siebie, że niektórzy zadają pytania, których nie wypowiedzieliby drugiemu prosto w twarz. W ubiegły weekend wpadło do mnie kilka takich perełek, choćby: dlaczego w Kościele źle mówi się o seksie? Co trzyma cię w Kościele Katolickim poza duchowością?
Wykorzystywanie seksualne małoletnich w Kościele jest jednym z najtrudniejszych problemów, z którymi mierzy się nie tylko wspólnota wiernych w Polsce. W naszym kraju – z różnym natężeniem – zajmujemy się nim już ponad dekadę. Czasem od ludzi Kościoła daje się słyszeć, że jest przesyt tej tematyki, że dotyczy to ułamka duchownych, że wiernych tak naprawdę ten problem specjalnie nie absorbuje.
Wykorzystywanie seksualne małoletnich w Kościele jest jednym z najtrudniejszych problemów, z którymi mierzy się nie tylko wspólnota wiernych w Polsce. W naszym kraju – z różnym natężeniem – zajmujemy się nim już ponad dekadę. Czasem od ludzi Kościoła daje się słyszeć, że jest przesyt tej tematyki, że dotyczy to ułamka duchownych, że wiernych tak naprawdę ten problem specjalnie nie absorbuje.
Jedna z reklam, którymi bombardują nas ostatnio stacje radiowe, zaczyna się od dramatycznych słów: “Małgosiu, cały błotnik strzaskany, co teraz robić?”. Przyjaciółka Małgosia, bez zastanowienia - i bez najmniejszej próby wczucia się w sytuację - radzi koleżance: “Weź…” (i tu pada nazwa leku na uspokojenie). W tej samej reklamie kobiety rozmawiają jeszcze wieczorem, chwaląc tenże cudowny preparat, który okazał się nadzwyczaj skuteczny.
Jedna z reklam, którymi bombardują nas ostatnio stacje radiowe, zaczyna się od dramatycznych słów: “Małgosiu, cały błotnik strzaskany, co teraz robić?”. Przyjaciółka Małgosia, bez zastanowienia - i bez najmniejszej próby wczucia się w sytuację - radzi koleżance: “Weź…” (i tu pada nazwa leku na uspokojenie). W tej samej reklamie kobiety rozmawiają jeszcze wieczorem, chwaląc tenże cudowny preparat, który okazał się nadzwyczaj skuteczny.
Sprawa ks. Andrzeja Dębskiego, który wysyłał nieznajomej obleśne i pełne przemocy filmiki wywołała błyskawiczną reakcję kurii i władz TVP. Duchowny został odsunięty od prowadzenia programów i zawieszony we wszystkich funkcjach w Kościele. To jednak - w przypadku Kościoła - dopiero pierwszy krok. Kolejne są nie mniej istotne.
Sprawa ks. Andrzeja Dębskiego, który wysyłał nieznajomej obleśne i pełne przemocy filmiki wywołała błyskawiczną reakcję kurii i władz TVP. Duchowny został odsunięty od prowadzenia programów i zawieszony we wszystkich funkcjach w Kościele. To jednak - w przypadku Kościoła - dopiero pierwszy krok. Kolejne są nie mniej istotne.
Rzadko się zdarza, żeby Następca św. Piotra był autorem zamieszczanych w mediach wspomnień o dopiero co zmarłych. A chyba zupełnie wyjątkowo ma to miejsce w sytuacji, gdy osoba zmarła deklarowała się jako niewierząca.
Rzadko się zdarza, żeby Następca św. Piotra był autorem zamieszczanych w mediach wspomnień o dopiero co zmarłych. A chyba zupełnie wyjątkowo ma to miejsce w sytuacji, gdy osoba zmarła deklarowała się jako niewierząca.
Żyjemy w epoce statystyk. Wszystko jest mierzone, analizowane, prognozowane i oceniane. Nie, to nie tylko domena ekonomii i gospodarki. Dotyka wszystkich aspektów naszego życia. I to zarówno jednostki, jak i społeczności, od najmniejszej, rodzinnej aż po tę ogólnoświatową. Nawet to, co dotyczy naszego ducha, wiary, podlega często analizom i badaniom statystycznym. W efekcie możemy widzieć lepiej zachodzące zjawiska i trendy w grupie społecznej poddanej analizom. Może nam się to nie podobać, może nas to nie przekonywać, ale w takiej rzeczywistości jednak żyjemy.
Żyjemy w epoce statystyk. Wszystko jest mierzone, analizowane, prognozowane i oceniane. Nie, to nie tylko domena ekonomii i gospodarki. Dotyka wszystkich aspektów naszego życia. I to zarówno jednostki, jak i społeczności, od najmniejszej, rodzinnej aż po tę ogólnoświatową. Nawet to, co dotyczy naszego ducha, wiary, podlega często analizom i badaniom statystycznym. W efekcie możemy widzieć lepiej zachodzące zjawiska i trendy w grupie społecznej poddanej analizom. Może nam się to nie podobać, może nas to nie przekonywać, ale w takiej rzeczywistości jednak żyjemy.
Lato, lipiec, park wodny. Do solankowego basenu wchodzi zgrabna kobieta w ładnym kostiumie. Po chwili dołącza do niej synek, podekscytowany i z szerokim uśmiechem na twarzy. I zaczyna opowiadać.
Lato, lipiec, park wodny. Do solankowego basenu wchodzi zgrabna kobieta w ładnym kostiumie. Po chwili dołącza do niej synek, podekscytowany i z szerokim uśmiechem na twarzy. I zaczyna opowiadać.
Gdy tydzień temu pisałam o wakacyjnej obecności dzieci na mszach ogólnoparafialnych (gdy wszelkie msze dla rodzin odwołane są aż do września), dostałam kilka ciekawych wiadomości. Dotykały nie tylko tematu dzieci, ale ogólnej perspektywy „wakacyjnych planów nie-duszpasterskich”.
Gdy tydzień temu pisałam o wakacyjnej obecności dzieci na mszach ogólnoparafialnych (gdy wszelkie msze dla rodzin odwołane są aż do września), dostałam kilka ciekawych wiadomości. Dotykały nie tylko tematu dzieci, ale ogólnej perspektywy „wakacyjnych planów nie-duszpasterskich”.
W historii Kościoła bez trudu znajdziemy wpływowe kobiety, z których zdaniem liczyli się biskupi, kardynałowie, czy papieże. Chociażby św. Katarzyna ze Sieny, która niebagatelną rolę odegrała w czasie trwającej blisko 70 lat tzw. niewoli awiniońskiej – wszak to za jej namową papież Grzegorz XI w 1377 r. powrócił do Rzymu. Po jego śmierci, gdy papieżem został Urban VI, lecz cześć kardynałów wybrała na papieża Klemensa VII, Katarzyna nie wahała się napominać zwolenników tego drugiego. Pisała mocno: „oj głupcy, głupcy, po tysiąckroć zasłużyliście sobie na śmierć! Jak ślepcy nie widzicie własnego zła. Przez was zapanowało wielkie zamieszanie, a w dodatku sami z siebie robicie oszustów i bałwochwalców”. Trzeba przy tym pamiętać, że była Katarzyna osobą stosunkowo młodą – gdy umierała w roku 1380 miała zaledwie 33 lata.
W historii Kościoła bez trudu znajdziemy wpływowe kobiety, z których zdaniem liczyli się biskupi, kardynałowie, czy papieże. Chociażby św. Katarzyna ze Sieny, która niebagatelną rolę odegrała w czasie trwającej blisko 70 lat tzw. niewoli awiniońskiej – wszak to za jej namową papież Grzegorz XI w 1377 r. powrócił do Rzymu. Po jego śmierci, gdy papieżem został Urban VI, lecz cześć kardynałów wybrała na papieża Klemensa VII, Katarzyna nie wahała się napominać zwolenników tego drugiego. Pisała mocno: „oj głupcy, głupcy, po tysiąckroć zasłużyliście sobie na śmierć! Jak ślepcy nie widzicie własnego zła. Przez was zapanowało wielkie zamieszanie, a w dodatku sami z siebie robicie oszustów i bałwochwalców”. Trzeba przy tym pamiętać, że była Katarzyna osobą stosunkowo młodą – gdy umierała w roku 1380 miała zaledwie 33 lata.
dobrawnuczka.blog.deon.pl
Wakacje się zaczęły, więc ostatnio częściej zdarza mi się spacerować „na dzielni” z moją bandą w komplecie. Miszka, nasze czwarte dziecko, urodził się w kwietniu, a jego najstarszy brat ma obecnie osiem lat. Nasza wesoła gromadka maluchów wzbudza zazwyczaj swego rodzaju zainteresowanie. Często wiąże się ono z (zadanym z nutą niedowierzania) pytaniem: „To wszystko Pani?!”.
Wakacje się zaczęły, więc ostatnio częściej zdarza mi się spacerować „na dzielni” z moją bandą w komplecie. Miszka, nasze czwarte dziecko, urodził się w kwietniu, a jego najstarszy brat ma obecnie osiem lat. Nasza wesoła gromadka maluchów wzbudza zazwyczaj swego rodzaju zainteresowanie. Często wiąże się ono z (zadanym z nutą niedowierzania) pytaniem: „To wszystko Pani?!”.
Wywiadu, w którym francuski jezuita wzywa Ukrainę do oddania Rosji zajętych terenów i chronienia Putina, nie należy lekceważyć. Jest on bowiem wyrazem myślenia części watykańskich elit, a najlepszym na to dowodem jest fakt, że przeprowadził go dyrektor programowy watykańskiej Dykasterii ds. Komunikacji Andrea Tornielli.
Wywiadu, w którym francuski jezuita wzywa Ukrainę do oddania Rosji zajętych terenów i chronienia Putina, nie należy lekceważyć. Jest on bowiem wyrazem myślenia części watykańskich elit, a najlepszym na to dowodem jest fakt, że przeprowadził go dyrektor programowy watykańskiej Dykasterii ds. Komunikacji Andrea Tornielli.
Macie czasem takie doświadczenie, że czujecie się zbici jak przysłowiowy pies, sponiewierani, a nawet zmaltretowani? Jezus dobrze wie, że każdy z nas przeżywa takie chwile.
Macie czasem takie doświadczenie, że czujecie się zbici jak przysłowiowy pies, sponiewierani, a nawet zmaltretowani? Jezus dobrze wie, że każdy z nas przeżywa takie chwile.
Przykłady pociągają, słowa tylko uczą. Ta starożytna prawda powtarza się w każdej epoce. Co mnie napędza w myśleniu i działaniu? Co mnie najbardziej motywuje? Chcielibyśmy, żeby wokół nas byli ludzie, którzy świecą przykładem, dają dowody swojej nieskazitelności w myśleniu i działaniu. Ale tak się dzieje rzadko.
Przykłady pociągają, słowa tylko uczą. Ta starożytna prawda powtarza się w każdej epoce. Co mnie napędza w myśleniu i działaniu? Co mnie najbardziej motywuje? Chcielibyśmy, żeby wokół nas byli ludzie, którzy świecą przykładem, dają dowody swojej nieskazitelności w myśleniu i działaniu. Ale tak się dzieje rzadko.
Jest noc. Z bramy krakowskiej knajpy wychodzi najpierw dwóch mężczyzn, później trzy dziewczyny. Przypadkowy przechodzień zaczyna nagrywać telefonem film i głośno komentować sytuację.
Jest noc. Z bramy krakowskiej knajpy wychodzi najpierw dwóch mężczyzn, później trzy dziewczyny. Przypadkowy przechodzień zaczyna nagrywać telefonem film i głośno komentować sytuację.