Prawdziwa próba charakteru – pomimo niesprzyjających okoliczności

Prawdziwa próba charakteru – pomimo niesprzyjających okoliczności
Leon XIV - audiencja - fot. Grzegorz Gałązka

‘Zapasy’ polityczne, ekonomiczne i społeczne są w pełnym rozkwicie. Usta mamy pełne ‘ideałów, pobożnych życzeń, frazesów...’ (nie umiem się zdecydować, w którą stronę pójść), ale to, co świta nam w naszych głowach bardzo często rozmija się z twardą rzeczywistością. Człowiek jest niepoprawnym optymistą. I na tę przypadłość jeszcze – dzięki Bogu – nie wynaleziono żadnego specyfiku, tylko jakieś środki odurzające.

To, co uderza, to skandaliczne rozdarcie, jakiego doświadczamy na świecie i ono, niestety zamiast się zmniejszać, rośnie w zastraszającym tempie. Czy ono jest powodem wojen i konfliktów na świecie? – nie wiem. Na pewno jest jakimś ważnym uwarunkowaniem. Bo jeśli najbogatszy człowiek na świecie ma majątek większy niż 90% państw świata, to takie nierówności świadczą o tym, że w systemie ekonomicznym ogólnoświatowym jest jakiś świadomy albo nieświadomy, ale dominujący czynnik konfliktogenny, z którym trudno będzie się nam uporać.

DEON.PL POLECA

 

 

Drugą rzeczywistością, o której trzeba wspomnieć to mniejsze i większe konflikty, potyczki lokalne i wojny regionalne. Żyjemy w cieniu jednej z największych współczesnych wojen. Bardzo frustrująca jest bezradność społeczności międzynarodowej wobec wielu ‘lokalnych tyranów’, którzy przez długi czas trzymają w szachu swoich obywateli (znamy to także z naszej własnej historii po II wojnie światowej, a niektóre z ówczesnych ideologicznych wojenek do dzisiaj odbijają się nam czkawką). Łatwość, z jaką ludzkość wpada co raz to w nowe walki zbrojne, kosztujące życie wielu ludzi i marnowanie zasobów, jest doprawdy skandaliczna.

Trzecia rzecz, na którą warto zwrócić uwagę to współczesna ‘nowinka’, jaką jest świat wirtualny z całym jego potencjałem, ale także wyzwaniami, jakie stawia przed całą ludzkością, nie tylko przed Kościołem. Bardziej wyraźnie Kościół nie mógł tego zasygnalizować, aniżeli za sprawą nowego papieża Leona XIV, który przez wybór imienia dał jasny znak, jak widzi swoją rolę i misję w tej rzeczywiście najnowszej odmianie ‘rerum novarum’ (nowych rzeczy).

Myślę, że warto zwrócić uwagę na język, jakim się posługujemy w próbie opisania tej trudnej sytuacji. Mogę nie mieć wielkiego wpływu na to, co będzie się działo na świecie, ale sposób myślenia, opisywania rzeczywistości jest niezwykle ważny i tworzy klimat, jakim będziemy emanować wokół.

Ostatnie dekady pod tym względem dla Kościoła były szczególne. Pontyfikaty od Piusa XII, przez świętych papieży od Jana XXIII do Jana Pawła II, potem Benedykta XVI oraz papieża Franciszka, kontynuowane teraz przez Leona XIV ukazują nam ‘proroczą’ wizję i opatrznościowe prowadzenie w tych trudnych czasach nie tylko Kościoła, ale całego świata.

DEON.PL POLECA


Trudno nie zauważyć np. znaczącej roli Jana Pawła II w obdarciu systemu materialistycznego, komunizmu, teologii wyzwolenia z masek zniewalania człowieka, a także we wprowadzeniu ludzkości w III tysiąclecie. Papież Franciszek, z kolei, choć mający silne korzenie włoskie, był człowiekiem z ‘krańca świata’. Przez swoją prostotę i spontaniczność otwierał Kościół na tych, którzy są daleko, odwołując się do bardzo chrześcijańskich i ewangelicznych koncepcji braterstwa, ubóstwa, szacunku dla stworzenia i Stworzyciela. Przypominał, że świadectwo wiary dajemy nie tyle przez teoretyczne koncepcje teologiczne, co przez codzienne życie w prostocie i uważności w świecie, który jest wokół nas.

Papież Leon XIV dopiero zaczął swoją posługę, ale perspektywa, jaką przed nami roztoczył jest z całą pewnością jedną z tych ‘najnowszych rzeczy’, która zmieni i mocno wpłynie na wszystko, czym żyliśmy do tej pory.

Jakby na drugim biegunie jest świat cywilny. Ostatnie kilkanaście miesięcy, pomimo szumnych zapowiedzi, cofnęło nas ‘lata świetlne’ w dialogu i współpracy międzynarodowej. Wprowadzenie do wszystkiego języka merkantylnego, zawłaszczającego dla ‘swoich’ dobra tego świata, języka siły i braku szacunku dla innych, języka nie liczącego się z inną wrażliwością, a nawet obraźliwego (jak choćby pomysł przesiedlenia mieszkańców Strefy Gazy), wszystko to uświadamia nam, że w sferze dialogu i współpracy między narodami, cofnęliśmy się o wiele dekad.

Czasy, w jakich przyszło nam żyć nie są łatwe. Trzeba się nam z tym pogodzić. A jednak to, jak na nie zareaguję zależy ode mnie. Nie mam wpływu na geopolitykę, ale ten świat, który jest wokół każdego z nas, zależy w dużej mierze od moich reakcji. Trzeba więc zadbać o swoją wyobraźnię, o język, o swoje punkty odniesienia i pewniki. Bo choć to nie są czasy łatwe dla ludzi łagodnych, cichych i pokornych, to warto przypominać sobie słowa samego Jezusa. „Gdy to się dziać zacznie”, wtedy – „nabierzcie ducha i podnieście głowy”. Pomimo niesprzyjających okoliczności to jest prawdziwa próba charakteru.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
C. Stephen Evans

Książka powstała na podstawie wykładów wygłoszonych przez C. Stephena Evansa w ramach cyklu „Wiara chrześcijańska w XXI wieku. Odpowiedź na nowy ateizm”. Autor odpowiada na krytykę płynącą ze strony nowych ateistów, zwłaszcza na podstawowy zarzut...

Skomentuj artykuł

Prawdziwa próba charakteru – pomimo niesprzyjających okoliczności
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.