Religia, etyka, państwo, Kościół i wizerunkowa wpadka

Religia, etyka, państwo, Kościół i wizerunkowa wpadka
Fot. depositphotos.com

Można powiedzieć, że nowy rok kalendarzowy dla Kościoła katolickiego w Polsce rozpoczął się nie tylko od wizerunkowej wpadki, ale także od przepasywania okazji do wprowadzenia w przestrzeń publiczną jego liczącego się głosu.

U progu nowego roku kalendarzowego jeden z kościelnych tygodników wydawanych w naszym kraju zaalarmował, że rząd może zająć negatywne stanowisko wobec inicjatywy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Chodzi o obywatelski projektu ustawy, który został poparty przez ponad pół miliona obywateli i skierowany przez Sejm do dalszych prac legislacyjnych. Jak wyjaśniał we wrześniu ubiegłego roku przewodniczący Stowarzyszenia Katechetów Świeckich Piotr Janowicz, projekt zakłada wprowadzenie do szkół dwóch obowiązkowych lekcji etyki lub religii tygodniowo. Ocena z tych przedmiotów byłaby umieszczana na świadectwie szkolnym, uwzględniana przy promocji do następnej klasy i wliczana do średniej ocen.

DEON.PL POLECA


Już wtedy (we wrześniu 2025 r.) wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer informowała, że stanowisko resortu wobec obywatelskiego projektu „Tak dla religii i etyki w szkole” jest negatywne. Polska Agencja Prasowa przytaczała jej argumentację: „Ta ustawa łamie zasady neutralności światopoglądowej państwa, powoduje, że naruszamy prawo rodzica do wychowania dziecka zgodnie ze swoimi przekonaniami, narusza prawo człowieka do niewskazywania, jakiego Kościoła jest członkiem – dlatego zdecydowanie jesteśmy przeciwni”. Przytaczała dane sondażowe, według których 72 proc. badanych chce, żeby religia była przedmiotem nieobowiązkowym, w związku z czym „ta zmiana jest wbrew woli i interesom polskiego społeczeństwa”.

Komentował wówczas również premier Donald Tusk. „Wydaje mi się, że to jest najgorsza droga z punktu widzenia szczególnie dzisiejszej kondycji Kościoła, przymuszanie do czegoś” – ocenił. Dodał, że odradza wprowadzenie obowiązku uczęszczania na te zajęcia, bo „z tego nic nie będzie”, co również odnotowała PAP. Mimo wszystko Sejm skierował obywatelski projekt ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole” do dalszych prac. Za odrzuceniem projektu ustawy głosowało 191 posłów, 231 posłów było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Czy taki rozkład głosów się utrzyma i wystarczy do uchwalenia ustawy, która cieszy się poparciem prezydenta RP? Trudno powiedzieć.

Według Katolickiej Agencji Informacyjnej, na doniesienia tygodnika zareagowało Stowarzyszenie Katechetów Świeckich. „Projekt ustawy nie narusza wolności sumienia ani prawa rodziców do wychowania dzieci, lecz wprowadza realny wybór między lekcjami religii a etyki” – zapewniło. Wskazało na problemy praktyczne obecnego systemu. Podkreśliło, że choć formalnie istnieje możliwość wyboru zajęć, w wielu szkołach lekcje etyki nie są organizowane lub odbywają się w sposób utrudniający realny udział uczniów, np. przez to, że mają miejsce w godzinach skrajnych albo w łączonych grupach. Zdaniem Stowarzyszenia, prowadzi to do sytuacji, w której deklarowane prawo wyboru nie znajduje odzwierciedlenia w codziennej praktyce szkolnej.

W zaistniałej sytuacji oczywiste wydaje się pytanie o aktualne relacje na linii państwo-Kościół w naszej Ojczyźnie. W  dość ciemnych barwach, przedstawił je Prymas Polski abp Wojciech Polak wywiadzie, który przeprowadził z nim były szef KAI Marcin Przeciszewski. „Konsekwencje działań podjętych przez rząd w sprawie nauczania religii okazały się na tyle daleko idące, że zdominowały całość relacji i zepchnęły inne tematy na dalszy plan” – przedstawił sytuację metropolita gnieźnieński. Zwrócił uwagę, że  istnieją obszary współpracy absolutnie niezbędne, np. troska o dziedzictwo kulturowe, w którą Kościół jest bardzo mocno zaangażowany. Zaakcentował, że planowane rozporządzenie Ministerstwa Kultury dotyczącym ochrony zabytków oraz procedur postępowania na wypadek różnych kryzysów, w tym także zagrożeń wojennych, nie było z Kościołem konsultowane. Nie ono jedno. „Zasadnicze pytanie dotyczące relacji między państwem a Kościołem brzmi dziś: na ile sprawy będące przedmiotem zainteresowania obu stron są uzgadniane wspólnie, w dialogu, a na ile rozstrzygane jednostronnie?” – powiedział Prymas.

DEON.PL POLECA


Przypomniał, że do tej pory tego rodzaju sprawy odbywały się inaczej, niż obecnie. Kościół – jako partner społeczny – miał możliwość przedstawienia swojej opinii w dotyczących go kwestiach podejmowanych przez rządzących. „Zresztą polskie prawo zakłada zasadę konsensualności w relacjach państwo-Kościół. Jeśli zmiana jakiejś ustawy dotyczy bezpośrednio któregoś z Kościołów, to jej uchwalenie powinno poprzedzać porozumienie na ten temat z zainteresowanymi związkami wyznaniowymi. Obecna władza tego nie respektuje” - wyjaśnił abp Polak.

Przyznał też, że nie widzi „większej gotowości” do podjęcia rozmów w kwestii reformy Funduszu Kościelnego ani po stronie państwowej, ani po kościelnej. Jego zdaniem, aby rozmowy w tej sprawie mogły ruszyć, konieczna jest realna wola współpracy ze strony rządu – bez uprzedzeń i bez nastawienia typu „zabieramy Kościołowi przywileje”. „Potrzebne jest podejście partnerskie, zgodne z konstytucyjną zasadą autonomii państwa i Kościoła, połączonej z możliwością współpracy dla dobra wspólnego” - doprecyzował Prymas, podkreślając równocześnie, że na poziomie lokalnym sytuacja wygląda znacznie lepiej.

Relacje państwo-Kościół to jeden z kilku ważnych, aktualnych, wręcz gorących tematów podjętych w rozmowie Marcina Przeciszewskiego z abp. Wojciechem Polakiem. Mogłaby ona u progu 2026 r. wybrzmieć, jako tekst istotny i potrzebny dla jasności w wielu kwestiach głos Kościoła w naszym kraju. Tymczasem zamiast komentarzy treści wywiadu mamy do czynienia z, łagodnie mówiąc, zamieszaniem (by nie powiedzieć wręcz z „inbą”) wokół problemu… publikacji wywiadu. Nie ujrzał on światła dziennego na łamach KAI, gdzie można by się spodziewać tego rodzaju materiału, lecz pojawił się na stronie Prymasa Polski. Zamiast omawiania tego, co metropolita gnieźnieński powiedział, mamy o czynienia z komentarzami do „Komunikatu KAI”, wdającego się w nieznane publicznie szczegóły dotyczące aktualnych i przyszłych relacji Agencji z jej byłym szefem. Podsumowując można powiedzieć, że nowy rok kalendarzowy dla Kościoła katolickiego w Polsce rozpoczął się nie tylko od wizerunkowej wpadki, ale także od zaprzepaszczenia okazji do wprowadzenia w przestrzeń publiczną jego liczącego się głosu. Miejmy nadzieję, że po taki początku, będzie tylko lepiej. Nie tylko w sferze wizerunkowej i mediów kościelnych.

Dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
abp Wojciech Polak, Marek Zając

Bez kompromisów i skrępowania. Po ludzku

Czy Kościół powinien mieszać się do polityki? Czy Polska powinna przyjmować uchodźców? W jaki sposób mierzyć się z problemem pedofilii wśród księży? Co Kościół ma do powiedzenia kobietom, które...

Skomentuj artykuł

Religia, etyka, państwo, Kościół i wizerunkowa wpadka
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.