Wrażliwość, słuchanie i rozeznanie, prowadzące do odwagi w wybieraniu

Wrażliwość, słuchanie i rozeznanie, prowadzące do odwagi w wybieraniu
Depositphotos.com (7484149)

Słowo dla chrześcijan znaczy bardzo dużo. Wszystko ma swój początek w Słowie. Świat został stworzony przez Słowo („wszystko przez nie się stało”). My także, każdy z nas, jesteśmy takim wypowiedzianym słowem Boga do świata. A jednocześnie słowo może wszystko niszczyć. Wiele ludzkich dramatów zaczyna się od słów, często, niestety, niepotrzebnie wypowiedzianych.

Ale zacznijmy od ‘jasnej strony’. Dobre słowo tworzy, powołuje do istnienia, wzmacnia i to od pierwszych chwil naszego życia. Jeszcze nic nie rozumiemy, a już dobre słowo do nas kierowane stwarza i podtrzymuje nasz ‘wszechświat’. Rozczula głos młodych rodziców, mówiących do nowonarodzonego dziecka, bo to jest dopełnianie dzieła zrodzenia. To obraz, który idealnie wpisuje się w tę koncepcję wszechświata, który staje się... Dobre słowa są rzeczywiście limfą życiową.

DEON.PL POLECA


Popatrzmy też na słowo pojednania, czasami przebaczenia, które nierzadko rozpoczyna nowy rozdział naszego życia. To jest także słowo, które stwarza nowy świat. Nikt z nas nie jest idealny i zdarza się, że często ciężary te się kumulują. Nie jesteśmy zbyt biegli w jednaniu się ani w przebaczaniu doświadczonych krzywd. Czasami nosimy je przez długi czas, nie wiedząc ani jak, ani komu je powierzyć.

Trzeba też zwrócić uwagę na inną kategorię słów, jakimi jest pocieszenie. Tego też jest zbyt mało w naszym bardzo kompetytywnym i skoncentrowanym na sobie świecie. Zatraciliśmy zdolność wspierania się nawzajem, budowania siebie, rozwijania naszych wspólnot, od tej najmniejszej, rodzinnej, poczynając. Pocieszenie to nie tylko otarcie łez płaczącym. Dla nas, jezuitów, pocieszenie to słowo mające ogromne znaczenie, bo utwierdzające w drodze do Boga, potwierdzające słusznie obrany kierunek. Kiedy więc mówię o pocieszeniu mam na myśli właśnie to wszystko, co na naszej drodze do Boga jest znakiem Jego obecności i działania.

Łatwo powiedzieć. Rzeczywistość naszego życia jest jednak o wiele bardziej skomplikowana. Wydaje się, że zbyt łatwo ulegamy pokusie negatywizmu. Zamiast używać słów i komunikatów, które stwarzają, dominują w przekazach te, które niszczą, budzą kontrowersje, wprowadzają napięcia.

Częstokroć, przekazy negatywne są zręcznie i sugestywnie (z pełnym profesjonalizmem) skonstruowane w taki sposób, że sprawiają wrażenie niepodważalnej prawdy. Ale myliłby się ten, kto by sądził, że ‘dziennikarstwo śledcze’ jest wolne od ideologii i zawsze posługuje się tylko czystymi intencjami. Celowo nie chcę odwoływać się do jakichś konkretnych przykładów, bo nie zamierzam wchodzić w żadne polemiki.

DEON.PL POLECA


Co zatem możemy i powinniśmy robić, zwłaszcza, że dzisiaj dostęp do informacji, ale także fake newsów jest niebywale łatwy, a jednocześnie jesteśmy wystawieni na wiele możliwości manipulacji? Jak się bronić przed zalewem słów, które burzą spokój i są niszczące dla naszego ducha i życia wspólnotowego?

Po pierwsze to rozeznanie. Umiejętność obserwacji efektów, jakie wywołują we mnie komunikaty medialne czy to słowo czy obraz, jest tutaj kluczowa. Jeśli treści, jakie do mnie docierają budzą niepokój, blokują w kontakcie z innymi, odbierają dobre myślenie, znak to aż nadto wyraźny, że to ‘słowo’ nie jest od ducha dobrego – jak by powiedział św. Ignacy. I trzeba się odsunąć od niego.

Po drugie to wrażliwość i dobrze pojęta miłość własna. Jesteśmy coraz większymi konsumentami treści, które pochodzą z zewnątrz. Niby mamy wolność, ale zbyt często wchłaniamy w siebie zbyt dużo przypadkowych komunikatów, a nawet jakiejś mniej lub bardziej ‘podprogowej’ treści. To nie przynosi nic dobrego, a z czasem staje się poważnym problemem.

Nie wszystko mi służy, nie wszystko przynosi korzyść (por. 1 Kor 10, 23). Wiedział i pisał już o tym św. Paweł Apostoł. Nie wszystko, do czego mam dostęp, ma dobry wpływ na mnie. Mój świat słowa potrzebuje słuchania, rozeznania i wrażliwości. Potrzebujemy też odwagi wybierania tego, co jest dobre dla mnie i tych wokół, którzy są mi bliscy.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Mary E. Siegel, Paul J. Donoghue

Czy jesteś dobrym słuchaczem?

Czy naprawdę wiesz, o czym mówią ludzie wokół ciebie?

Żony i mężowie, dzieci i rodzice, pracownicy i szefowie twierdzą, że nie są słuchani. Pewnie mają rację, a w dodatku sami nie...

Skomentuj artykuł

Wrażliwość, słuchanie i rozeznanie, prowadzące do odwagi w wybieraniu
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.