Zbliża się rocznica ‘Habemus Papam’ – to moja historia ‘tu i teraz’

Zbliża się rocznica ‘Habemus Papam’ – to moja historia ‘tu i teraz’
Leon XIV - fot. Grzegorz Gałązka

Żyjemy, a jestem o tym absolutnie przekonany, w ‘złotym wieku’ papiestwa i całego Kościoła. Nie dlatego, że nie ma problemów czy wyzwań, bo jest ich sporo, ale dlatego, że każdy kolejny ‘Pontifex’ okazuje się być jakby odpowiedzią Opatrzności na te wyzwania, które są przed nami i jest – na swój sposób – rzeczywistym ‘budowniczym mostów’ porozumienia i pojednania.

Za parę dni minie właśnie rok od chwili, kiedy w pełnym oczekiwania momencie zastanawialiśmy się, kto zostanie wybrany, wpatrywaliśmy się w komin nad Kaplicą Sykstyńską, by zobaczyć biały dym, a potem nowego papieża i poznać jego imię. Wybór na tron piotrowy o. Roberta Prevosta, zakonnika augustianina, kardynała z USA był sporym zaskoczeniem dla wszystkich. [Kiedy to zacząłem pisać, za oknem rozległy się odgłosy wybuchów i pojawiły się sztuczne ognie, fajerwerki – chyba nie polskie z okazji 3 maja, ale raczej grupy meksykańskiej fetującej ich majowe święto, bo akurat jestem teraz jeszcze przez chwilę w mieście rodzinnym papieża].

DEON.PL POLECA



Pojawienie się na loggii Bazyliki św. Piotra tego skromnego człowieka, niewysokiej postury, w niczym nie przypominającego zarozumiałego Jankesa, było sporym zaskoczeniem dla świata. Pamiętam dobrze ten moment, kiedy wyczekiwaliśmy na jego pojawienie się przed kamerami mediów, na wybrane imię i jego pierwsze słowa. Zaskoczenie było duże, ale też poczucie historycznej doniosłości tego momentu było ewidentne.

Przywołanie imienia Leona XIII, który długo sprawował swój urząd, kończąc XIX i rozpoczynając XX wiek zwraca naszą uwagę na to, że rzeczywiście, zostaliśmy obdarowani w tych ostatnich 150 latach wielkimi postaciami papieży, wizjonerami, przewodnikami, jednostkami wybitnymi, promieniującymi mądrością i świętością. Każdy jeden, od Leona XIII poczynając a na Leonie XIV, miejmy nadzieję, nie kończąc.

Nam, Polakom, dane było doświadczyć w ostatnich dziesiątkach lat szczególnej obecności i ‘promieniowania’ św. Jana Pawła II. Tym bardziej zatem mamy ‘namacalny’ dowód, że te wybory, od Włochów, Polaka, Niemca, Argentyńczyka i Amerykanina są rzeczywiście wyraźnym znakiem działania Opatrzności dla dobra całego świata.

Patrząc na ten mijający pierwszy rok pontyfikatu kilka rzeczy wydaje się wartych podkreślenia. Choć wybór Leona XIV był zaskakujący i nieoczekiwany to świadczy dobitnie, że za tymi decyzjami kardynałów elektorów stoi nie tyle kunktatorstwo i gry polityczne, co rzeczywiście działanie Opatrzności, która przeprowadza swoje plany niezależnie od ludzkich kalkulacji.

DEON.PL POLECA


To, co mnie przekonuje, a zarazem jest fascynujące to fakt priorytetów, jakie sobie obrał nowy papież, w tym wypadku, nowo zdefiniowane ‘rerum novarum’ (stąd imię), jakimi zdaje się być sztuczna inteligencja i coraz większe znaczenie wszechświata cyfrowego. Jest to niezwykle inspirujące i zdecydowanie wizjonerskie, o czym możemy się przekonywać każdego dnia doświadczając ekspansji tego świata cyfrowego na każdą dziedzinę naszego życia.

Urzeka osobowość papieża Prevosta, jego łagodność i delikatność. Zapewne bierze się to z charakteru, z jego obycia światowego, wszak jest także obywatelem Peru i przez lata posługiwał jako ksiądz, a potem biskup na terenach misyjnych. Widać, że żyje normalnie. Jako zakonnik, ale i od młodych lat w Chicago nie przyzwyczajony do wielkich luksusów, korzysta ze wszystkiego na tyle, na ile jest mu to potrzebne. Chodzi na siłownię, na basen, jaki ma dostępny w Castel Gandolfo. Zaledwie kilka tygodni temu, po wielu miesiącach wprowadził się do tradycyjnych apartamentów w Pałacu Apostolskim, tworząc małą wspólnotę z kilkoma swoimi braćmi augustianami. Prowadzi proste życie i daje świadectwo zwyczajności, która przypomina, że rzeczy są nam dane, byśmy mądrze z nich korzystali i umieli dzielić się nimi z potrzebującymi.

Patrząc wstecz, na ten mijający pierwszy rok pontyfikatu papieża Leona XIV, możemy doświadczać namacalnie działania Opatrzności. Żyjemy w epoce wielkich i świętych papieży. Oczywiście, nie chodzi o to tylko, aby ich widzieć. To jest niewątpliwie zachęta do tego, aby zainspirować się. Każdego dnia zatem, do 8 maja i potem niech nam towarzyszy to przekonanie, że historia dzieje się ‘tu i teraz’. Do mnie należy wybór za czym pójdę.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
ks. Janusz Królikowski, Adam Sosnowski

Pierwsza i najobszerniejsza polska biografia Roberta Prevosta – nowego Ojca Świętego Leona XIV – ukazuje się w momencie, gdy cały świat z uwagą obserwuje początki jego pontyfikatu. To książka absolutnie wyjątkowa – nie tylko dlatego,...

Skomentuj artykuł

Zbliża się rocznica ‘Habemus Papam’ – to moja historia ‘tu i teraz’
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.