Papież o mieszkańcach Syrii: oby niewypowiedziany ból przemienił się w Bożą nadzieję

Papież o mieszkańcach Syrii: oby niewypowiedziany ból przemienił się w Bożą nadzieję
(fot. giulio napolitano / Shutterstock.com)
KAI / pk

"Ileż biedy i cierpienia doświadczają mieszkańcy Syrii. Oby ich ból zamienił się w nadzieję" - pisze papież do franciszkanów pracujących w tym bliskowschodnim kraju.

Jest to odpowiedź na list, w którym opisali oni Franciszkowi codzienny dramat Syryjczyków i bolesne realia, w jakich żyją chrześcijanie.

"W mieszkańcach ukochanej Syrii widzimy cierpiącego Jezusa. To jest tajemnica chrześcijaństwa. Jezusa ubogiego i przepełnionego bólem, ponieważ wypędzają Go z ojczyzny" - pisze Ojciec Święty, odpowiadając na list dwóch franciszkanów: Hanny Jalloufa i Louaia Bsharata posługujących w Syrii.

Papież zapewnia o swej bliskości ze wspólnotami chrześcijańskimi, tak bardzo naznaczonymi cierpieniem przeżywanym z powodu wiary w Chrystusa. Zaznacza, że "nic bardziej niż męczeństwo nie może naznaczyć chrześcijańskiego sposobu uczestniczenia w historii zbawienia ludzkości".

"Męczennicy przyczyniają się do rozwoju Królestwa Bożego, są posiewem nowych chrześcijan, prawdziwą chwałą Kościoła i naszą nadzieją" - podkreśla Ojciec Święty zapewniając o swej modlitwie za "ukochaną Syrię". "Oby niewypowiedziany ból przemienił się w Bożą nadzieję" - pisze papież udzielając specjalnego błogosławieństwa franciszkanom, którzy - jak zaznacza - "odważnie trwają przy boku syryjskich rodzin, powierzonych ich opiece".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Papież Franciszek, Dominique Wolton
27,93 zł
39,90 zł

„Niczego się nie boję…”
Papież Franciszek podsumowuje pięć lat swojego pontyfikatu

Zwolennicy nazywają go prorokiem, zagorzali krytycy – heretykiem. Od momentu objęcia urzędu wprowadza rewolucyjne zmiany w Kurii Rzymskiej. Zadziwia świat, rezygnując z mieszkania...

Skomentuj artykuł

Papież o mieszkańcach Syrii: oby niewypowiedziany ból przemienił się w Bożą nadzieję
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.