Vatican News/łs
To już nie tylko teoretyczne rozważania, ale konkretne plany naprawy i rozwoju instytucji kościelnych. Watykan właśnie upublicznił pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych Synodu, dotyczące obecności Kościoła w Internecie i formacji do kapłaństwa. Wśród propozycji znajdziemy m.in. włączenie kobiet do formacji seminaryjnej oraz uznanie przestrzeni cyfrowej za pełnoprawne pole duszpasterskie, co ma być „synodalnością realizowaną w praktyce”.
To już nie tylko teoretyczne rozważania, ale konkretne plany naprawy i rozwoju instytucji kościelnych. Watykan właśnie upublicznił pierwsze raporty końcowe Grup Studyjnych Synodu, dotyczące obecności Kościoła w Internecie i formacji do kapłaństwa. Wśród propozycji znajdziemy m.in. włączenie kobiet do formacji seminaryjnej oraz uznanie przestrzeni cyfrowej za pełnoprawne pole duszpasterskie, co ma być „synodalnością realizowaną w praktyce”.
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
Pokuta ma nas otwierać na Boga i na drugiego człowieka. Próbowaliśmy wcześniej zatrzymać się na tym pierwszym elemencie, ale tak jak belki krzyża są ze sobą złączone, tak otwarcie wertykalne na Boga musi się wiązać z otwarciem horyzontalnym, a więc na drugiego człowieka. Nie można jednego od drugiego odłączyć. Trudno więc wyobrazić sobie pokutę chrześcijańską, która będzie wysiłkiem otwarcia się na Boga przy braku wysiłku otwarcia się na drugiego człowieka. To byłaby bez wątpienia jakaś jej karykatura – pisze o. Jordan Śliwiński OFMCap w książce "Radość z powrotu. O pokucie chrześcijańskiej", której fragment publikujemy.
deon.pl / pzk
Pocieszenie duchowe jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej delikatnych doświadczeń życia wiary. Może umacniać nadzieję, przybliżać do Boga i dawać wewnętrzny pokój, lecz bywa także mylone z emocjonalnym uniesieniem lub duchową iluzją. Tradycja Kościoła – od doświadczeń Ignacego Loyoli po nauczanie Papieża Franciszka – uczy rozeznawania źródeł pocieszenia, jego owoców i granic. Teksty tej serii pokazują różne formy pociechy: od łez w modlitwie, przez rytm pocieszeń i strapień, aż po paschalną radość Zmartwychwstałego, jednocześnie ostrzegając przed nadinterpretacją i szukaniem samego uczucia zamiast Boga.
Pocieszenie duchowe jest jednym z najważniejszych, ale i najbardziej delikatnych doświadczeń życia wiary. Może umacniać nadzieję, przybliżać do Boga i dawać wewnętrzny pokój, lecz bywa także mylone z emocjonalnym uniesieniem lub duchową iluzją. Tradycja Kościoła – od doświadczeń Ignacego Loyoli po nauczanie Papieża Franciszka – uczy rozeznawania źródeł pocieszenia, jego owoców i granic. Teksty tej serii pokazują różne formy pociechy: od łez w modlitwie, przez rytm pocieszeń i strapień, aż po paschalną radość Zmartwychwstałego, jednocześnie ostrzegając przed nadinterpretacją i szukaniem samego uczucia zamiast Boga.
Grzegorz Juziak/Rozbite Lustra
Kiedy budzisz się w mroźnej, nieogrzewanej piwnicy i widzisz szczura obgryzającego strupy na twoich nogach, wiesz, że dotknąłeś dna, pod którym nie ma już nic. Andrzej, znany jako „Kogut”, ważył wtedy 50 kilogramów, miał ciało przeżarte infekcjami i dziewięć zapaści za sobą. Jego historia to brutalna kronika upadku, która niespodziewanie kończy się cudem, jakiego współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić. To świadectwo tego, że nawet z najgłębszego mroku jest wyjście, jeśli tylko starczy sił na jedno, szczere wołanie o pomoc.
Kiedy budzisz się w mroźnej, nieogrzewanej piwnicy i widzisz szczura obgryzającego strupy na twoich nogach, wiesz, że dotknąłeś dna, pod którym nie ma już nic. Andrzej, znany jako „Kogut”, ważył wtedy 50 kilogramów, miał ciało przeżarte infekcjami i dziewięć zapaści za sobą. Jego historia to brutalna kronika upadku, która niespodziewanie kończy się cudem, jakiego współczesna medycyna nie potrafi wyjaśnić. To świadectwo tego, że nawet z najgłębszego mroku jest wyjście, jeśli tylko starczy sił na jedno, szczere wołanie o pomoc.
Grzegorz Juziak/Rozbite Lustra/łs
Andrzej "Kogut" przeżył piekło na ziemi. Od buntu w Jarocinie, przez 11 lat twardego uzależnienia od używek, aż po życie w piwnicy, gdzie jego ciało dosłownie gniło.
W tym poruszającym świadectwie usłyszysz historię człowieka, któremu medycyna nie dawała szans, a społeczeństwo postawiło na nim krzyżyk. To opowieść o upadku na samo dno – o brudzie, chorobach, okultyzmie i desperacji. Ale to przede wszystkim historia o niemożliwym powrocie.
W 1993 roku, podczas przypadkowego wyjazdu na rekolekcje, stało się coś, czego nie potrafią wyjaśnić lekarze ani psycholodzy. W jedną chwilę, podczas modlitwy, zniknął głód narkotykowy, który trzymał go w kleszczach przez lata.
Andrzej "Kogut" przeżył piekło na ziemi. Od buntu w Jarocinie, przez 11 lat twardego uzależnienia od używek, aż po życie w piwnicy, gdzie jego ciało dosłownie gniło.
W tym poruszającym świadectwie usłyszysz historię człowieka, któremu medycyna nie dawała szans, a społeczeństwo postawiło na nim krzyżyk. To opowieść o upadku na samo dno – o brudzie, chorobach, okultyzmie i desperacji. Ale to przede wszystkim historia o niemożliwym powrocie.
W 1993 roku, podczas przypadkowego wyjazdu na rekolekcje, stało się coś, czego nie potrafią wyjaśnić lekarze ani psycholodzy. W jedną chwilę, podczas modlitwy, zniknął głód narkotykowy, który trzymał go w kleszczach przez lata.
Warto się zastanowić, dlaczego w czasach postępującej laicyzacji, właśnie Żywy Różaniec wciąż znajduje licznych uczestników w Polsce. Co wpływa na jego popularność?
Warto się zastanowić, dlaczego w czasach postępującej laicyzacji, właśnie Żywy Różaniec wciąż znajduje licznych uczestników w Polsce. Co wpływa na jego popularność?
Podczas spotkania z młodzieżą z ruchu Magis w parafii Wniebowstąpienia Pana Jezusa w Rzymie Leon XIV nawiązał do konfliktów na świecie. Martwię się tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza wczoraj i dziś, i nie wiemy, jak długo to potrwa – w regionie Bliskiego Wschodu znów wybuchła wojna – mówił. I dodał, że dzięki świadectwu tej młodzieży z parafii można zmieniać świat.
Podczas spotkania z młodzieżą z ruchu Magis w parafii Wniebowstąpienia Pana Jezusa w Rzymie Leon XIV nawiązał do konfliktów na świecie. Martwię się tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza wczoraj i dziś, i nie wiemy, jak długo to potrwa – w regionie Bliskiego Wschodu znów wybuchła wojna – mówił. I dodał, że dzięki świadectwu tej młodzieży z parafii można zmieniać świat.
Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Papież wskazał, że „z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Ojciec Święty dodał, że ewangeliczna scena Przemienienia uczy nas, że na drodze wiary potrzebujemy „czasu milczenia, aby słuchać Słowa; czasu nawrócenia, aby zasmakować towarzyszenia Pana”.
Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Papież wskazał, że „z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Ojciec Święty dodał, że ewangeliczna scena Przemienienia uczy nas, że na drodze wiary potrzebujemy „czasu milczenia, aby słuchać Słowa; czasu nawrócenia, aby zasmakować towarzyszenia Pana”.
W II niedzielę Wielkiego Postu w Kościele w Polsce przeżywany jest dzień modlitwy, solidarności i wsparcia dla misjonarzy. To szczególny moment, który ma przypominać o misyjnym charakterze Kościoła oraz potrzebie modlitewnego i materialnego wsparcia dla osób głoszących Ewangelię w różnych częściach świata. Tegoroczna Niedziela „Ad Gentes” przebiega pod hasłem „Uczniowie-misjonarze pomagają misjom”, które ma podkreślać zaangażowanie wiernych w dzieło ewangelizacji i pomoc misjonarzom - informuje Vatican News.
W II niedzielę Wielkiego Postu w Kościele w Polsce przeżywany jest dzień modlitwy, solidarności i wsparcia dla misjonarzy. To szczególny moment, który ma przypominać o misyjnym charakterze Kościoła oraz potrzebie modlitewnego i materialnego wsparcia dla osób głoszących Ewangelię w różnych częściach świata. Tegoroczna Niedziela „Ad Gentes” przebiega pod hasłem „Uczniowie-misjonarze pomagają misjom”, które ma podkreślać zaangażowanie wiernych w dzieło ewangelizacji i pomoc misjonarzom - informuje Vatican News.
Polskifr.fr
Nowe wyzwania to jest coś takiego, co sprawia, że człowiek ciągle jest młody, ciągle otwarty, ciągle widzi, że przede wszystkim nie nasze ludzkie zdolności, umiejętności, ale niewidzialna, tajemnicza i wszechmocna łaska Boża potrafi rozwiązywać nawet najbardziej trudne problemy - powiedział w rozmowie z Polskifr.fr bp Jacek Piotr Tendej CM, który od 2025 r. jest ordynariuszem diecezji Alotau-Sideia w Papui-Nowej Gwinei. II Niedziela Wielkiego Postu to Niedziela Ad Gentes - Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami.
Nowe wyzwania to jest coś takiego, co sprawia, że człowiek ciągle jest młody, ciągle otwarty, ciągle widzi, że przede wszystkim nie nasze ludzkie zdolności, umiejętności, ale niewidzialna, tajemnicza i wszechmocna łaska Boża potrafi rozwiązywać nawet najbardziej trudne problemy - powiedział w rozmowie z Polskifr.fr bp Jacek Piotr Tendej CM, który od 2025 r. jest ordynariuszem diecezji Alotau-Sideia w Papui-Nowej Gwinei. II Niedziela Wielkiego Postu to Niedziela Ad Gentes - Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami.
Każdy z nas pielgrzymuje do swojego wnętrza. To jest najważniejszy wymiar tej drogi – tymi słowami kard. Grzegorz Ryś rozpoczął pielgrzymkę do siedmiu kościołów Rzymu. Vatican News publikuje audiobook z tej pielgrzymki z rozważaniami metropolity krakowskiego.
Każdy z nas pielgrzymuje do swojego wnętrza. To jest najważniejszy wymiar tej drogi – tymi słowami kard. Grzegorz Ryś rozpoczął pielgrzymkę do siedmiu kościołów Rzymu. Vatican News publikuje audiobook z tej pielgrzymki z rozważaniami metropolity krakowskiego.
"Spójrzmy na te osoby wokół nas, które nie szanują Kościoła czy Chrystusa albo wyśmiewają naszą wiarę. Jeżeli takie relacje istnieją w naszym życiu, to bez żadnej kłótni po prostu oddalmy się od tych ludzi. Powiedzmy jasno, że się na to nie zgadzamy - ale nie wchodźmy w pustą słowną sprzeczkę, w nieustanne obrzucanie się argumentami. Po prostu odejdźmy z miejsca, gdzie nasze wartości, nasza godność, nasza tożsamość są lekceważone i nieszanowane". Przeczytaj fragment książki Wojciecha Czuby "The Way. Osobista droga z Bogiem". Autor, młody influencer i charyzmatyczny ewangelizator, w prosty i szczery sposób opowiada o swoim życiu, nawróceniu oraz odkrywaniu tego, co naprawdę się liczy - autentycznej wiary, wartościowych relacji i znaczenia codziennych wyborów.
"Spójrzmy na te osoby wokół nas, które nie szanują Kościoła czy Chrystusa albo wyśmiewają naszą wiarę. Jeżeli takie relacje istnieją w naszym życiu, to bez żadnej kłótni po prostu oddalmy się od tych ludzi. Powiedzmy jasno, że się na to nie zgadzamy - ale nie wchodźmy w pustą słowną sprzeczkę, w nieustanne obrzucanie się argumentami. Po prostu odejdźmy z miejsca, gdzie nasze wartości, nasza godność, nasza tożsamość są lekceważone i nieszanowane". Przeczytaj fragment książki Wojciecha Czuby "The Way. Osobista droga z Bogiem". Autor, młody influencer i charyzmatyczny ewangelizator, w prosty i szczery sposób opowiada o swoim życiu, nawróceniu oraz odkrywaniu tego, co naprawdę się liczy - autentycznej wiary, wartościowych relacji i znaczenia codziennych wyborów.
Czy czasy ukrywania prawdy „dla dobra Kościoła” bezpowrotnie odchodzą do przeszłości? Poznaj kulisy prac komisji sosnowieckiej „Wyjaśnienie i naprawa”, która jako pierwsza w Polsce tak głęboko zajęła się nie tylko historycznymi nadużyciami seksualnymi wobec małoletnich, ale również bieżącymi skandalami obyczajowymi. Oglądając ten odcinek, dowiesz się, jakie standardy transparentności wyznacza raport z Sosnowca i dlaczego jego wnioski mają kluczowe znaczenie dla przyszłości całego polskiego episkopatu.
Czy czasy ukrywania prawdy „dla dobra Kościoła” bezpowrotnie odchodzą do przeszłości? Poznaj kulisy prac komisji sosnowieckiej „Wyjaśnienie i naprawa”, która jako pierwsza w Polsce tak głęboko zajęła się nie tylko historycznymi nadużyciami seksualnymi wobec małoletnich, ale również bieżącymi skandalami obyczajowymi. Oglądając ten odcinek, dowiesz się, jakie standardy transparentności wyznacza raport z Sosnowca i dlaczego jego wnioski mają kluczowe znaczenie dla przyszłości całego polskiego episkopatu.
Czy Wielki Post musi być tylko czasem "dojeżdżania sobie" i wyrzeczeń? W drugim odcinku cyklu „Ogarnij się przed niedzielą”, Piotr Kosiarski i Marta Łysek zabierają nas na Górę Tabor, by pokazać zupełnie inne oblicze przygotowań do Paschy.
Czy Wielki Post musi być tylko czasem "dojeżdżania sobie" i wyrzeczeń? W drugim odcinku cyklu „Ogarnij się przed niedzielą”, Piotr Kosiarski i Marta Łysek zabierają nas na Górę Tabor, by pokazać zupełnie inne oblicze przygotowań do Paschy.
Raport komisji sosnowieckiej „Wyjaśnienie i naprawa” to pierwszy tak odważny krok w stronę transparentności polskiego Kościoła. Ustalenia dotyczące co najmniej 50 osób skrzywdzonych i systemowych zaniedbań rzucają nowe światło na problem wykorzystywania małoletnich. O tym, czy era ukrywania prawdy dla „dobra instytucji” bezpowrotnie się kończy, rozmawiam z ojcem Jackiem Prusakiem SJ, członkiem komisji, psycholog akademicki i psychoterapeuta.
Raport komisji sosnowieckiej „Wyjaśnienie i naprawa” to pierwszy tak odważny krok w stronę transparentności polskiego Kościoła. Ustalenia dotyczące co najmniej 50 osób skrzywdzonych i systemowych zaniedbań rzucają nowe światło na problem wykorzystywania małoletnich. O tym, czy era ukrywania prawdy dla „dobra instytucji” bezpowrotnie się kończy, rozmawiam z ojcem Jackiem Prusakiem SJ, członkiem komisji, psycholog akademicki i psychoterapeuta.
vaticannews.pl / jh
W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub nie wierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go – i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty. Papieską wypowiedź cytuje Vatican News.
W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub nie wierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go – i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty. Papieską wypowiedź cytuje Vatican News.
aciprensa.com / red.
Powszechnie uważa się, że opętania głównie dotyczą osób uwikłanych w okultyzm lub satanizm. Tymczasem rzeczywistość duchowa okazuje się znacznie bardziej złożona i paradoksalna, niż podpowiada nam intuicja. Jak wyjaśnia doświadczony egzorcysta o. Alberto Medel, ofiarą demonicznych dręczeń może paść nawet osoba prowadząca głębokie życie sakramentalne, a Bóg dopuszcza te trudne doświadczenia z konkretnego, zbawczego powodu.
Powszechnie uważa się, że opętania głównie dotyczą osób uwikłanych w okultyzm lub satanizm. Tymczasem rzeczywistość duchowa okazuje się znacznie bardziej złożona i paradoksalna, niż podpowiada nam intuicja. Jak wyjaśnia doświadczony egzorcysta o. Alberto Medel, ofiarą demonicznych dręczeń może paść nawet osoba prowadząca głębokie życie sakramentalne, a Bóg dopuszcza te trudne doświadczenia z konkretnego, zbawczego powodu.
vaticannews.pl / jh
Samotność i choroba nie przekreślają kapłańskiej misji – podkreślił papież Leon XIV podczas spotkania z duchownymi. Zachęcił księży, by już od młodości przygotowywali się na czas słabości, budując relacje, pogłębiając życie duchowe i ucząc się przeżywać samotność jako przestrzeń modlitwy. Zaapelował także do młodszych kapłanów, by nie zostawiali starszych samych i towarzyszyli im w trudnych momentach.
Samotność i choroba nie przekreślają kapłańskiej misji – podkreślił papież Leon XIV podczas spotkania z duchownymi. Zachęcił księży, by już od młodości przygotowywali się na czas słabości, budując relacje, pogłębiając życie duchowe i ucząc się przeżywać samotność jako przestrzeń modlitwy. Zaapelował także do młodszych kapłanów, by nie zostawiali starszych samych i towarzyszyli im w trudnych momentach.
Kilka tygodni temu mój nastoletni syn podszedł do mnie ze słowami: „mamo, ogarnąłem sobie spowiedź. Idę do kościoła, wracając wejdę do sklepu, będę za godzinę”. Słuchałam lekko zadziwiona, bo w pierwszym momencie nie do końca załapałam o co chodzi. Syn po prostu chciał wyspowiadać się wtedy, gdy jest w kościele cicho, bez pośpiechu i u kapłana, którego sobie wybrał. I tak jak powiedział, „ogarnął” to sobie tak, żeby było dokładnie, jak zaplanował.
Kilka tygodni temu mój nastoletni syn podszedł do mnie ze słowami: „mamo, ogarnąłem sobie spowiedź. Idę do kościoła, wracając wejdę do sklepu, będę za godzinę”. Słuchałam lekko zadziwiona, bo w pierwszym momencie nie do końca załapałam o co chodzi. Syn po prostu chciał wyspowiadać się wtedy, gdy jest w kościele cicho, bez pośpiechu i u kapłana, którego sobie wybrał. I tak jak powiedział, „ogarnął” to sobie tak, żeby było dokładnie, jak zaplanował.
Każdy kto prowadzi działalność publiczną lub chociaż trochę bardziej niż inni zaangażowany jest w Internecie, prędzej czy później spotka się z hejtem. To znak naszych czasów, bo jeszcze kilkanaście lat temu, jak komuś się coś nie podobało, to mógł co najwyżej pokrzyczeć sobie do telewizora, a teraz ma nieograniczone możliwości wyrażania swojego zdania. Z przykrością musimy stwierdzić, że często to zdanie jest nie tylko negatywne, ale też obraźliwe, nieadekwatne i poniżające.
Każdy kto prowadzi działalność publiczną lub chociaż trochę bardziej niż inni zaangażowany jest w Internecie, prędzej czy później spotka się z hejtem. To znak naszych czasów, bo jeszcze kilkanaście lat temu, jak komuś się coś nie podobało, to mógł co najwyżej pokrzyczeć sobie do telewizora, a teraz ma nieograniczone możliwości wyrażania swojego zdania. Z przykrością musimy stwierdzić, że często to zdanie jest nie tylko negatywne, ale też obraźliwe, nieadekwatne i poniżające.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}