Pamiętam z dzieciństwa, jak mówiło się wtedy o powołaniu „na księdza”. Wybrany przez Boga delikwent miał w pewnym momencie usłyszeć głos Boga, który wzywa go do kapłaństwa. Duża sprawa, bo ów wybraniec, któremu dane było taki głos usłyszeć, wskakiwał do tej samej ligi co św. Faustyna, Mojżesz i trochę innych szczęśliwców, a do tego miał spokój, bo wiedział co ma robić w życiu, w odróżnieniu od zwykłych śmiertelników, którzy musieli samemu zmagać się z decyzjami o studiach, pracy, miejscu zamieszkania itp.
Pamiętam z dzieciństwa, jak mówiło się wtedy o powołaniu „na księdza”. Wybrany przez Boga delikwent miał w pewnym momencie usłyszeć głos Boga, który wzywa go do kapłaństwa. Duża sprawa, bo ów wybraniec, któremu dane było taki głos usłyszeć, wskakiwał do tej samej ligi co św. Faustyna, Mojżesz i trochę innych szczęśliwców, a do tego miał spokój, bo wiedział co ma robić w życiu, w odróżnieniu od zwykłych śmiertelników, którzy musieli samemu zmagać się z decyzjami o studiach, pracy, miejscu zamieszkania itp.
National Catholic Register / red
Columba Jordan CFR, franciszkanin odnowy z Limerick, zdobywa coraz większą popularność dzięki podcastowi "Little by Little", w którym łączy humor z refleksją nad wiarą. Zakonnik dostrzega wśród młodych Irlandczyków rosnące zainteresowanie duchowością i sakralną tradycją, które określa jako "ciche odrodzenie". Według franciszkanina pokolenie zmęczone pustką współczesności - inaczej niż jego rodzice - reaguje na sacrum z zachwytem.
Columba Jordan CFR, franciszkanin odnowy z Limerick, zdobywa coraz większą popularność dzięki podcastowi "Little by Little", w którym łączy humor z refleksją nad wiarą. Zakonnik dostrzega wśród młodych Irlandczyków rosnące zainteresowanie duchowością i sakralną tradycją, które określa jako "ciche odrodzenie". Według franciszkanina pokolenie zmęczone pustką współczesności - inaczej niż jego rodzice - reaguje na sacrum z zachwytem.
dm
Święty Juda Tadeusz jest orędownikiem w sprawach trudnych, beznadziejnych i wszystkich tych, gdzie cierpienie sprawia, że człowiek karleje fizycznie, duchowo i psychicznie. Św. Juda Tadeusz jest tym, którzy do Boga zanosi nasze modlitwy. Znany jest z tego, że pomógł wielu osobom, którzy stracili wszelką nadzieję na ratunek. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 28 listopada. Św. Juda jest szczególnym patronem szpitali i personelu medycznego.
Święty Juda Tadeusz jest orędownikiem w sprawach trudnych, beznadziejnych i wszystkich tych, gdzie cierpienie sprawia, że człowiek karleje fizycznie, duchowo i psychicznie. Św. Juda Tadeusz jest tym, którzy do Boga zanosi nasze modlitwy. Znany jest z tego, że pomógł wielu osobom, którzy stracili wszelką nadzieję na ratunek. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 28 listopada. Św. Juda jest szczególnym patronem szpitali i personelu medycznego.
"Znam świadectwo syna, który podczas bliskiego doświadczenia śmierci widział, jak modlący się w jego intencji ojciec ściąga ze ściany obraz Jezusa Miłosiernego, kładzie na podłodze i czuwa przy nim. Gdy syn powiedział o tym po odzyskaniu przytomności, zdziwiony ojciec zapytał: «Skąd wiesz? Nie możesz tego wiedzieć!». «Słyszałem cię i widziałem!» - odparł syn, który przecież wtedy znajdował się na sali operacyjnej". Ks. Wiktor Szponar, badacz bliskiego doświadczenia śmierci (NDE - Near-death experience) i autor książek zawierających świadectwa osób, które je przeżyły, w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o tym, jak cienka jest granica między rzeczywistością materialną i duchową.
"Znam świadectwo syna, który podczas bliskiego doświadczenia śmierci widział, jak modlący się w jego intencji ojciec ściąga ze ściany obraz Jezusa Miłosiernego, kładzie na podłodze i czuwa przy nim. Gdy syn powiedział o tym po odzyskaniu przytomności, zdziwiony ojciec zapytał: «Skąd wiesz? Nie możesz tego wiedzieć!». «Słyszałem cię i widziałem!» - odparł syn, który przecież wtedy znajdował się na sali operacyjnej". Ks. Wiktor Szponar, badacz bliskiego doświadczenia śmierci (NDE - Near-death experience) i autor książek zawierających świadectwa osób, które je przeżyły, w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o tym, jak cienka jest granica między rzeczywistością materialną i duchową.
„Po co w Internecie są jezuici? W jakim celu?” – takie pytanie zadał w serwisie X Krystian Kratiuk. „Czy są tu po to by głosić Ewangelię, wychodzić do tej jednej owcy zagubionej, czy żeby podszczypywać wierzących?” – dopytywał redaktor Pch24. Myślę, że i jedno i drugie, ale przyznaję, że najbardziej spodobało mi się to trzecie – „podszczypywanie”.
„Po co w Internecie są jezuici? W jakim celu?” – takie pytanie zadał w serwisie X Krystian Kratiuk. „Czy są tu po to by głosić Ewangelię, wychodzić do tej jednej owcy zagubionej, czy żeby podszczypywać wierzących?” – dopytywał redaktor Pch24. Myślę, że i jedno i drugie, ale przyznaję, że najbardziej spodobało mi się to trzecie – „podszczypywanie”.
Logo źródła: 2ryby Ks. Piotr Pawlukiewicz
"Od lat pojawiają się ludzie, którzy powtarzają: «Ja nie czuję, nie słyszę i nie doświadczam żadnego Jezusa. Modlę się i proszę, a tam cisza»" - uważał ks. Piotr Pawlukiewicz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Od lat pojawiają się ludzie, którzy powtarzają: «Ja nie czuję, nie słyszę i nie doświadczam żadnego Jezusa. Modlę się i proszę, a tam cisza»" - uważał ks. Piotr Pawlukiewicz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
Nasz problem z czyśćcem polega na tym, że postrzegamy go najczęściej jako karę, sprawiedliwą odpłatę i swego rodzaju spłatę długów zaciągniętych podczas naszego życia. Szczególnie w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, kiedy rozważanie losu tych, którzy odeszli, staje się szczególnie palące, te wyobrażenia mogą wydawać się zbyt surowe. Biblia pokazuje nam jednak coś innego. A co, gdybyśmy spróbowali spojrzeć na całą tę rzeczywistość przez inny, być może znacznie bardziej fundamentalny pryzmat – pryzmat Bożej miłości?
Nasz problem z czyśćcem polega na tym, że postrzegamy go najczęściej jako karę, sprawiedliwą odpłatę i swego rodzaju spłatę długów zaciągniętych podczas naszego życia. Szczególnie w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, kiedy rozważanie losu tych, którzy odeszli, staje się szczególnie palące, te wyobrażenia mogą wydawać się zbyt surowe. Biblia pokazuje nam jednak coś innego. A co, gdybyśmy spróbowali spojrzeć na całą tę rzeczywistość przez inny, być może znacznie bardziej fundamentalny pryzmat – pryzmat Bożej miłości?
osvnews.com / tk
- Modlę się przed każdym występem. Zawsze proszę o wsparcie, ponieważ to, co robimy jako muzycy, w jakiś sposób przekracza nasze ludzkie możliwości – powiedział polski pianista i półfinalista tegorocznego Konkursu Chopinowskiego Piotr Pawlak.
- Modlę się przed każdym występem. Zawsze proszę o wsparcie, ponieważ to, co robimy jako muzycy, w jakiś sposób przekracza nasze ludzkie możliwości – powiedział polski pianista i półfinalista tegorocznego Konkursu Chopinowskiego Piotr Pawlak.
Leon XIV powiedział, że zespoły synodalne wyrażają to, co dzieje się w Kościele, gdzie relacje nie odpowiadają logikom władzy, lecz logice miłości. Jak wiele jest ich dzisiaj w Polsce?
Leon XIV powiedział, że zespoły synodalne wyrażają to, co dzieje się w Kościele, gdzie relacje nie odpowiadają logikom władzy, lecz logice miłości. Jak wiele jest ich dzisiaj w Polsce?
Na zakończenie modlitwy Anioł Pański, Leon XIV zachęcił wiernych do wspólnej modlitwy różańcowej w intencji pokoju i solidaryzowania się z ofiarami wojen. Zapewnił też o bliskości z narodem meksykańskim, walczącym ze skutkami powodzi.
Na zakończenie modlitwy Anioł Pański, Leon XIV zachęcił wiernych do wspólnej modlitwy różańcowej w intencji pokoju i solidaryzowania się z ofiarami wojen. Zapewnił też o bliskości z narodem meksykańskim, walczącym ze skutkami powodzi.
Wcześniej przepisał ją Amerykanin Phillip Patterson z północnej części stanu Nowy Jork, Rejin Valson z Indii, a ostatnio osadzeni Aresztu Śledczego w Lublinie, w tym studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Wcześniej przepisał ją Amerykanin Phillip Patterson z północnej części stanu Nowy Jork, Rejin Valson z Indii, a ostatnio osadzeni Aresztu Śledczego w Lublinie, w tym studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Nikt nie jest powołany do rozkazywania, wszyscy są powołani do służenia; nikt nie może narzucać swoich idei, wszyscy musimy wzajemnie siebie słuchać; nikt nie jest wykluczony, wszyscy jesteśmy powołani do uczestnictwa; nikt nie posiada całej prawdy, wszyscy musimy szukać jej pokornie i szukać jej razem - wskazał Ojciec Święty podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra. Eucharystia stanowiła zwieńczenie Jubileuszu zespołów synodalnych i organów uczestnictwa.
Nikt nie jest powołany do rozkazywania, wszyscy są powołani do służenia; nikt nie może narzucać swoich idei, wszyscy musimy wzajemnie siebie słuchać; nikt nie jest wykluczony, wszyscy jesteśmy powołani do uczestnictwa; nikt nie posiada całej prawdy, wszyscy musimy szukać jej pokornie i szukać jej razem - wskazał Ojciec Święty podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra. Eucharystia stanowiła zwieńczenie Jubileuszu zespołów synodalnych i organów uczestnictwa.
W przestrzeni naszej biedy i złamania Bóg jest najbliżej. Nie jest to Bóg triumfujących, ale Bóg złamanych serc, który słyszy krzyk tych, których głos ginie w szumie świata – podkreśla o. Piotr Kwiatek, kapucyn, doktor psychologii, inicjator psalmoterapii, w komentarzu Centrum Heschela KUL do śpiewanego w niedzielę w kościołach Psalmu 34.
W przestrzeni naszej biedy i złamania Bóg jest najbliżej. Nie jest to Bóg triumfujących, ale Bóg złamanych serc, który słyszy krzyk tych, których głos ginie w szumie świata – podkreśla o. Piotr Kwiatek, kapucyn, doktor psychologii, inicjator psalmoterapii, w komentarzu Centrum Heschela KUL do śpiewanego w niedzielę w kościołach Psalmu 34.
Dzisiejsza przypowieść, którą opowiada nam Jezus – o faryzeuszu i celniku, jest lustrem wyjątkowo niewygodnym. Mierzymy się z nią i natychmiast, niemal automatycznie, wskazujemy palcem na faryzeusza. Myślimy sobie: „Co za pyszny gość! Dobrze, że ja taki nie jestem! Ja to wiem, że jestem grzesznikiem, jestem jak ten celnik”. I w tej samej sekundzie, w której tak myślimy, stajemy się dokładnie tym faryzeuszem, którym przed chwilą gardziliśmy. To jest właśnie pułapka pychy. Ona jest tak subtelna, że potrafi się ubrać w szaty fałszywej pokory. Dzisiejsza liturgia słowa chce nas z tej pułapki wyciągnąć. Chce nam pokazać, o co tak naprawdę chodzi w pokorze – nie o to, żeby źle o sobie myśleć, ale o to, żeby myśleć o sobie prawdziwie.
Dzisiejsza przypowieść, którą opowiada nam Jezus – o faryzeuszu i celniku, jest lustrem wyjątkowo niewygodnym. Mierzymy się z nią i natychmiast, niemal automatycznie, wskazujemy palcem na faryzeusza. Myślimy sobie: „Co za pyszny gość! Dobrze, że ja taki nie jestem! Ja to wiem, że jestem grzesznikiem, jestem jak ten celnik”. I w tej samej sekundzie, w której tak myślimy, stajemy się dokładnie tym faryzeuszem, którym przed chwilą gardziliśmy. To jest właśnie pułapka pychy. Ona jest tak subtelna, że potrafi się ubrać w szaty fałszywej pokory. Dzisiejsza liturgia słowa chce nas z tej pułapki wyciągnąć. Chce nam pokazać, o co tak naprawdę chodzi w pokorze – nie o to, żeby źle o sobie myśleć, ale o to, żeby myśleć o sobie prawdziwie.
VN/łs
Pilna potrzeba głoszenia Ewangelii jest dziś tak samo wielka, jak w czasach św. Ignacego – powiedział Papież na audiencji dla przełożonych Towarzystwa Jezusowego. Podkreślił, że jego misją jest pomóc światu dostrzec nowość Boga w świecie. Jednak, aby to osiągnąć jezuici sami muszą trwać w bliskości z Jezusem – powiedział Leon XIV.
Pilna potrzeba głoszenia Ewangelii jest dziś tak samo wielka, jak w czasach św. Ignacego – powiedział Papież na audiencji dla przełożonych Towarzystwa Jezusowego. Podkreślił, że jego misją jest pomóc światu dostrzec nowość Boga w świecie. Jednak, aby to osiągnąć jezuici sami muszą trwać w bliskości z Jezusem – powiedział Leon XIV.
Logo źródła: 2ryby Ks. Krzysztof Grzywocz
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
National Catholic Register / red
Joe Mazzulla, trener Boston Celtics, w szczerej rozmowie przyznał, że właśnie uzyskał kwalifikacje do przyjęcia święceń diakonatu - marzenia dojrzewającego od lat. W podcaście "Godsplaining" opowiedział o wpływie katolickiej wiary na całe życie, duchowych dylematach związanych z sukcesem sportowym i codziennej praktyce modlitwy, która pozwala mu zachować równowagę między karierą a duchowością. Zdradził również, że przed każdym meczem odmawia różaniec zrobiony z koralików ze starego parkietu Boston Celtics.
Joe Mazzulla, trener Boston Celtics, w szczerej rozmowie przyznał, że właśnie uzyskał kwalifikacje do przyjęcia święceń diakonatu - marzenia dojrzewającego od lat. W podcaście "Godsplaining" opowiedział o wpływie katolickiej wiary na całe życie, duchowych dylematach związanych z sukcesem sportowym i codziennej praktyce modlitwy, która pozwala mu zachować równowagę między karierą a duchowością. Zdradził również, że przed każdym meczem odmawia różaniec zrobiony z koralików ze starego parkietu Boston Celtics.
łs
Teologia wyzwolenia nie cieszy się w Polsce dobrą prasą. Przyczyniło się do tego jej fundamentalne niezrozumienie wynikające z przeniesienia naszych doświadczeń na myślenie o sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Na czym zatem polega dobrze rozumiana teologia wyzwolenia, jakie są jej nurty i co ma z nią wspólnego Adam Mickiewicz, opowiada w najnowszym odcinku Podcastu Jezuickiego Michał Zalewski SJ - filozof, teolog i kulturoznawca.
Teologia wyzwolenia nie cieszy się w Polsce dobrą prasą. Przyczyniło się do tego jej fundamentalne niezrozumienie wynikające z przeniesienia naszych doświadczeń na myślenie o sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Na czym zatem polega dobrze rozumiana teologia wyzwolenia, jakie są jej nurty i co ma z nią wspólnego Adam Mickiewicz, opowiada w najnowszym odcinku Podcastu Jezuickiego Michał Zalewski SJ - filozof, teolog i kulturoznawca.
Proste bycie. Często zapominamy o tym, że w tak osobistej i intymnej sferze jak duchowość, wiara i modlitwa możemy być dla siebie wsparciem. Takim, jakiego dziś potrzebujemy. Bez miliona warunków, zdawania relacji, tłumaczenia się. Potrzebujemy wspólnoty. Budują nas relacje, w których jesteśmy dla siebie radością i wsparciem. Potrzebujemy wokół siebie ludzi życzliwych, bez zazdrości, dmuchających nam w skrzydła i takich, którzy będą nas mądrze wspierać w chwilach trudności i kryzysu.
Proste bycie. Często zapominamy o tym, że w tak osobistej i intymnej sferze jak duchowość, wiara i modlitwa możemy być dla siebie wsparciem. Takim, jakiego dziś potrzebujemy. Bez miliona warunków, zdawania relacji, tłumaczenia się. Potrzebujemy wspólnoty. Budują nas relacje, w których jesteśmy dla siebie radością i wsparciem. Potrzebujemy wokół siebie ludzi życzliwych, bez zazdrości, dmuchających nam w skrzydła i takich, którzy będą nas mądrze wspierać w chwilach trudności i kryzysu.
ACI Prensa / DEON.pl / red
W Meksyku narasta niepokojące zjawisko religijne. Coraz częściej kult tzw. "Świętej Śmierci" (Santa Muerte) - praktyki określanej jako satanistyczna i związana ze światem przestępczym - jest łączony z wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, jednego z najświętszych symboli katolicyzmu. Kościół ostrzega przed duchowym zagrożeniem i "bluźnierczym synkretyzmem", który rozprzestrzenia się w sieci i w kulturze popularnej szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
W Meksyku narasta niepokojące zjawisko religijne. Coraz częściej kult tzw. "Świętej Śmierci" (Santa Muerte) - praktyki określanej jako satanistyczna i związana ze światem przestępczym - jest łączony z wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, jednego z najświętszych symboli katolicyzmu. Kościół ostrzega przed duchowym zagrożeniem i "bluźnierczym synkretyzmem", który rozprzestrzenia się w sieci i w kulturze popularnej szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.