dm
Święty Juda Tadeusz jest orędownikiem w sprawach trudnych, beznadziejnych i wszystkich tych, gdzie cierpienie sprawia, że człowiek karleje fizycznie, duchowo i psychicznie. Św. Juda Tadeusz jest tym, którzy do Boga zanosi nasze modlitwy. Znany jest z tego, że pomógł wielu osobom, którzy stracili wszelką nadzieję na ratunek. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 28 listopada. Św. Juda jest szczególnym patronem szpitali i personelu medycznego.
Święty Juda Tadeusz jest orędownikiem w sprawach trudnych, beznadziejnych i wszystkich tych, gdzie cierpienie sprawia, że człowiek karleje fizycznie, duchowo i psychicznie. Św. Juda Tadeusz jest tym, którzy do Boga zanosi nasze modlitwy. Znany jest z tego, że pomógł wielu osobom, którzy stracili wszelką nadzieję na ratunek. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 28 listopada. Św. Juda jest szczególnym patronem szpitali i personelu medycznego.
"Znam świadectwo syna, który podczas bliskiego doświadczenia śmierci widział, jak modlący się w jego intencji ojciec ściąga ze ściany obraz Jezusa Miłosiernego, kładzie na podłodze i czuwa przy nim. Gdy syn powiedział o tym po odzyskaniu przytomności, zdziwiony ojciec zapytał: «Skąd wiesz? Nie możesz tego wiedzieć!». «Słyszałem cię i widziałem!» - odparł syn, który przecież wtedy znajdował się na sali operacyjnej". Ks. Wiktor Szponar, badacz bliskiego doświadczenia śmierci (NDE - Near-death experience) i autor książek zawierających świadectwa osób, które je przeżyły, w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o tym, jak cienka jest granica między rzeczywistością materialną i duchową.
"Znam świadectwo syna, który podczas bliskiego doświadczenia śmierci widział, jak modlący się w jego intencji ojciec ściąga ze ściany obraz Jezusa Miłosiernego, kładzie na podłodze i czuwa przy nim. Gdy syn powiedział o tym po odzyskaniu przytomności, zdziwiony ojciec zapytał: «Skąd wiesz? Nie możesz tego wiedzieć!». «Słyszałem cię i widziałem!» - odparł syn, który przecież wtedy znajdował się na sali operacyjnej". Ks. Wiktor Szponar, badacz bliskiego doświadczenia śmierci (NDE - Near-death experience) i autor książek zawierających świadectwa osób, które je przeżyły, w szczerej rozmowie z Piotrem Kosiarskim opowiada o tym, jak cienka jest granica między rzeczywistością materialną i duchową.
„Po co w Internecie są jezuici? W jakim celu?” – takie pytanie zadał w serwisie X Krystian Kratiuk. „Czy są tu po to by głosić Ewangelię, wychodzić do tej jednej owcy zagubionej, czy żeby podszczypywać wierzących?” – dopytywał redaktor Pch24. Myślę, że i jedno i drugie, ale przyznaję, że najbardziej spodobało mi się to trzecie – „podszczypywanie”.
„Po co w Internecie są jezuici? W jakim celu?” – takie pytanie zadał w serwisie X Krystian Kratiuk. „Czy są tu po to by głosić Ewangelię, wychodzić do tej jednej owcy zagubionej, czy żeby podszczypywać wierzących?” – dopytywał redaktor Pch24. Myślę, że i jedno i drugie, ale przyznaję, że najbardziej spodobało mi się to trzecie – „podszczypywanie”.
Logo źródła: 2ryby Ks. Piotr Pawlukiewicz
"Od lat pojawiają się ludzie, którzy powtarzają: «Ja nie czuję, nie słyszę i nie doświadczam żadnego Jezusa. Modlę się i proszę, a tam cisza»" - uważał ks. Piotr Pawlukiewicz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Od lat pojawiają się ludzie, którzy powtarzają: «Ja nie czuję, nie słyszę i nie doświadczam żadnego Jezusa. Modlę się i proszę, a tam cisza»" - uważał ks. Piotr Pawlukiewicz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
Nasz problem z czyśćcem polega na tym, że postrzegamy go najczęściej jako karę, sprawiedliwą odpłatę i swego rodzaju spłatę długów zaciągniętych podczas naszego życia. Szczególnie w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, kiedy rozważanie losu tych, którzy odeszli, staje się szczególnie palące, te wyobrażenia mogą wydawać się zbyt surowe. Biblia pokazuje nam jednak coś innego. A co, gdybyśmy spróbowali spojrzeć na całą tę rzeczywistość przez inny, być może znacznie bardziej fundamentalny pryzmat – pryzmat Bożej miłości?
Nasz problem z czyśćcem polega na tym, że postrzegamy go najczęściej jako karę, sprawiedliwą odpłatę i swego rodzaju spłatę długów zaciągniętych podczas naszego życia. Szczególnie w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych, kiedy rozważanie losu tych, którzy odeszli, staje się szczególnie palące, te wyobrażenia mogą wydawać się zbyt surowe. Biblia pokazuje nam jednak coś innego. A co, gdybyśmy spróbowali spojrzeć na całą tę rzeczywistość przez inny, być może znacznie bardziej fundamentalny pryzmat – pryzmat Bożej miłości?
osvnews.com / tk
- Modlę się przed każdym występem. Zawsze proszę o wsparcie, ponieważ to, co robimy jako muzycy, w jakiś sposób przekracza nasze ludzkie możliwości – powiedział polski pianista i półfinalista tegorocznego Konkursu Chopinowskiego Piotr Pawlak.
- Modlę się przed każdym występem. Zawsze proszę o wsparcie, ponieważ to, co robimy jako muzycy, w jakiś sposób przekracza nasze ludzkie możliwości – powiedział polski pianista i półfinalista tegorocznego Konkursu Chopinowskiego Piotr Pawlak.
Leon XIV powiedział, że zespoły synodalne wyrażają to, co dzieje się w Kościele, gdzie relacje nie odpowiadają logikom władzy, lecz logice miłości. Jak wiele jest ich dzisiaj w Polsce?
Leon XIV powiedział, że zespoły synodalne wyrażają to, co dzieje się w Kościele, gdzie relacje nie odpowiadają logikom władzy, lecz logice miłości. Jak wiele jest ich dzisiaj w Polsce?
Na zakończenie modlitwy Anioł Pański, Leon XIV zachęcił wiernych do wspólnej modlitwy różańcowej w intencji pokoju i solidaryzowania się z ofiarami wojen. Zapewnił też o bliskości z narodem meksykańskim, walczącym ze skutkami powodzi.
Na zakończenie modlitwy Anioł Pański, Leon XIV zachęcił wiernych do wspólnej modlitwy różańcowej w intencji pokoju i solidaryzowania się z ofiarami wojen. Zapewnił też o bliskości z narodem meksykańskim, walczącym ze skutkami powodzi.
Wcześniej przepisał ją Amerykanin Phillip Patterson z północnej części stanu Nowy Jork, Rejin Valson z Indii, a ostatnio osadzeni Aresztu Śledczego w Lublinie, w tym studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Wcześniej przepisał ją Amerykanin Phillip Patterson z północnej części stanu Nowy Jork, Rejin Valson z Indii, a ostatnio osadzeni Aresztu Śledczego w Lublinie, w tym studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Nikt nie jest powołany do rozkazywania, wszyscy są powołani do służenia; nikt nie może narzucać swoich idei, wszyscy musimy wzajemnie siebie słuchać; nikt nie jest wykluczony, wszyscy jesteśmy powołani do uczestnictwa; nikt nie posiada całej prawdy, wszyscy musimy szukać jej pokornie i szukać jej razem - wskazał Ojciec Święty podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra. Eucharystia stanowiła zwieńczenie Jubileuszu zespołów synodalnych i organów uczestnictwa.
Nikt nie jest powołany do rozkazywania, wszyscy są powołani do służenia; nikt nie może narzucać swoich idei, wszyscy musimy wzajemnie siebie słuchać; nikt nie jest wykluczony, wszyscy jesteśmy powołani do uczestnictwa; nikt nie posiada całej prawdy, wszyscy musimy szukać jej pokornie i szukać jej razem - wskazał Ojciec Święty podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra. Eucharystia stanowiła zwieńczenie Jubileuszu zespołów synodalnych i organów uczestnictwa.
W przestrzeni naszej biedy i złamania Bóg jest najbliżej. Nie jest to Bóg triumfujących, ale Bóg złamanych serc, który słyszy krzyk tych, których głos ginie w szumie świata – podkreśla o. Piotr Kwiatek, kapucyn, doktor psychologii, inicjator psalmoterapii, w komentarzu Centrum Heschela KUL do śpiewanego w niedzielę w kościołach Psalmu 34.
W przestrzeni naszej biedy i złamania Bóg jest najbliżej. Nie jest to Bóg triumfujących, ale Bóg złamanych serc, który słyszy krzyk tych, których głos ginie w szumie świata – podkreśla o. Piotr Kwiatek, kapucyn, doktor psychologii, inicjator psalmoterapii, w komentarzu Centrum Heschela KUL do śpiewanego w niedzielę w kościołach Psalmu 34.
Dzisiejsza przypowieść, którą opowiada nam Jezus – o faryzeuszu i celniku, jest lustrem wyjątkowo niewygodnym. Mierzymy się z nią i natychmiast, niemal automatycznie, wskazujemy palcem na faryzeusza. Myślimy sobie: „Co za pyszny gość! Dobrze, że ja taki nie jestem! Ja to wiem, że jestem grzesznikiem, jestem jak ten celnik”. I w tej samej sekundzie, w której tak myślimy, stajemy się dokładnie tym faryzeuszem, którym przed chwilą gardziliśmy. To jest właśnie pułapka pychy. Ona jest tak subtelna, że potrafi się ubrać w szaty fałszywej pokory. Dzisiejsza liturgia słowa chce nas z tej pułapki wyciągnąć. Chce nam pokazać, o co tak naprawdę chodzi w pokorze – nie o to, żeby źle o sobie myśleć, ale o to, żeby myśleć o sobie prawdziwie.
Dzisiejsza przypowieść, którą opowiada nam Jezus – o faryzeuszu i celniku, jest lustrem wyjątkowo niewygodnym. Mierzymy się z nią i natychmiast, niemal automatycznie, wskazujemy palcem na faryzeusza. Myślimy sobie: „Co za pyszny gość! Dobrze, że ja taki nie jestem! Ja to wiem, że jestem grzesznikiem, jestem jak ten celnik”. I w tej samej sekundzie, w której tak myślimy, stajemy się dokładnie tym faryzeuszem, którym przed chwilą gardziliśmy. To jest właśnie pułapka pychy. Ona jest tak subtelna, że potrafi się ubrać w szaty fałszywej pokory. Dzisiejsza liturgia słowa chce nas z tej pułapki wyciągnąć. Chce nam pokazać, o co tak naprawdę chodzi w pokorze – nie o to, żeby źle o sobie myśleć, ale o to, żeby myśleć o sobie prawdziwie.
VN/łs
Pilna potrzeba głoszenia Ewangelii jest dziś tak samo wielka, jak w czasach św. Ignacego – powiedział Papież na audiencji dla przełożonych Towarzystwa Jezusowego. Podkreślił, że jego misją jest pomóc światu dostrzec nowość Boga w świecie. Jednak, aby to osiągnąć jezuici sami muszą trwać w bliskości z Jezusem – powiedział Leon XIV.
Pilna potrzeba głoszenia Ewangelii jest dziś tak samo wielka, jak w czasach św. Ignacego – powiedział Papież na audiencji dla przełożonych Towarzystwa Jezusowego. Podkreślił, że jego misją jest pomóc światu dostrzec nowość Boga w świecie. Jednak, aby to osiągnąć jezuici sami muszą trwać w bliskości z Jezusem – powiedział Leon XIV.
Logo źródła: 2ryby Ks. Krzysztof Grzywocz
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
"Nasze serca zamieniają się w piekło pełne płomieni, nienasycenia, apatii i zniechęcenia. Grzechu nie można bagatelizować, bo on odbiera nam dobre stosunki z innymi. Jeżeli człowiek żyje w grzechu, nie wyznaje go, zaczyna uważać, że jego przyjaźnie i serdeczne więzi nie mają sensu. Sądzi, że nikt mu nie zaufa i sam nie chce już nikomu ufać" - uważał ks. Krzysztof Grzywocz. Przeczytaj fragment książki ks. Krzysztofa Grzywocza i ks. Piotra Pawlukiewicza "Droga".
National Catholic Register / red
Joe Mazzulla, trener Boston Celtics, w szczerej rozmowie przyznał, że właśnie uzyskał kwalifikacje do przyjęcia święceń diakonatu - marzenia dojrzewającego od lat. W podcaście "Godsplaining" opowiedział o wpływie katolickiej wiary na całe życie, duchowych dylematach związanych z sukcesem sportowym i codziennej praktyce modlitwy, która pozwala mu zachować równowagę między karierą a duchowością. Zdradził również, że przed każdym meczem odmawia różaniec zrobiony z koralików ze starego parkietu Boston Celtics.
Joe Mazzulla, trener Boston Celtics, w szczerej rozmowie przyznał, że właśnie uzyskał kwalifikacje do przyjęcia święceń diakonatu - marzenia dojrzewającego od lat. W podcaście "Godsplaining" opowiedział o wpływie katolickiej wiary na całe życie, duchowych dylematach związanych z sukcesem sportowym i codziennej praktyce modlitwy, która pozwala mu zachować równowagę między karierą a duchowością. Zdradził również, że przed każdym meczem odmawia różaniec zrobiony z koralików ze starego parkietu Boston Celtics.
łs
Teologia wyzwolenia nie cieszy się w Polsce dobrą prasą. Przyczyniło się do tego jej fundamentalne niezrozumienie wynikające z przeniesienia naszych doświadczeń na myślenie o sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Na czym zatem polega dobrze rozumiana teologia wyzwolenia, jakie są jej nurty i co ma z nią wspólnego Adam Mickiewicz, opowiada w najnowszym odcinku Podcastu Jezuickiego Michał Zalewski SJ - filozof, teolog i kulturoznawca.
Teologia wyzwolenia nie cieszy się w Polsce dobrą prasą. Przyczyniło się do tego jej fundamentalne niezrozumienie wynikające z przeniesienia naszych doświadczeń na myślenie o sytuacji w Ameryce Łacińskiej. Na czym zatem polega dobrze rozumiana teologia wyzwolenia, jakie są jej nurty i co ma z nią wspólnego Adam Mickiewicz, opowiada w najnowszym odcinku Podcastu Jezuickiego Michał Zalewski SJ - filozof, teolog i kulturoznawca.
Proste bycie. Często zapominamy o tym, że w tak osobistej i intymnej sferze jak duchowość, wiara i modlitwa możemy być dla siebie wsparciem. Takim, jakiego dziś potrzebujemy. Bez miliona warunków, zdawania relacji, tłumaczenia się. Potrzebujemy wspólnoty. Budują nas relacje, w których jesteśmy dla siebie radością i wsparciem. Potrzebujemy wokół siebie ludzi życzliwych, bez zazdrości, dmuchających nam w skrzydła i takich, którzy będą nas mądrze wspierać w chwilach trudności i kryzysu.
Proste bycie. Często zapominamy o tym, że w tak osobistej i intymnej sferze jak duchowość, wiara i modlitwa możemy być dla siebie wsparciem. Takim, jakiego dziś potrzebujemy. Bez miliona warunków, zdawania relacji, tłumaczenia się. Potrzebujemy wspólnoty. Budują nas relacje, w których jesteśmy dla siebie radością i wsparciem. Potrzebujemy wokół siebie ludzi życzliwych, bez zazdrości, dmuchających nam w skrzydła i takich, którzy będą nas mądrze wspierać w chwilach trudności i kryzysu.
ACI Prensa / DEON.pl / red
W Meksyku narasta niepokojące zjawisko religijne. Coraz częściej kult tzw. "Świętej Śmierci" (Santa Muerte) - praktyki określanej jako satanistyczna i związana ze światem przestępczym - jest łączony z wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, jednego z najświętszych symboli katolicyzmu. Kościół ostrzega przed duchowym zagrożeniem i "bluźnierczym synkretyzmem", który rozprzestrzenia się w sieci i w kulturze popularnej szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
W Meksyku narasta niepokojące zjawisko religijne. Coraz częściej kult tzw. "Świętej Śmierci" (Santa Muerte) - praktyki określanej jako satanistyczna i związana ze światem przestępczym - jest łączony z wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, jednego z najświętszych symboli katolicyzmu. Kościół ostrzega przed duchowym zagrożeniem i "bluźnierczym synkretyzmem", który rozprzestrzenia się w sieci i w kulturze popularnej szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.
vaticannews.pl / jh
Podczas środowej audiencji generalnej na Placu św. Piotra papież Leon XIV przypomniał słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane 47 lat temu podczas inauguracji pontyfikatu: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Ojciec Święty zachęcił, by ten apel stał się dziś osobistym zobowiązaniem każdego wierzącego.
Podczas środowej audiencji generalnej na Placu św. Piotra papież Leon XIV przypomniał słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane 47 lat temu podczas inauguracji pontyfikatu: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Ojciec Święty zachęcił, by ten apel stał się dziś osobistym zobowiązaniem każdego wierzącego.
vaticannews.va/pl/dm
Nowi święci są dla nas jasnymi znakami nadziei, ponieważ ofiarowali swoje życie z miłości do Chrystusa i braci – powiedział papież spotykając się z pielgrzymami, którzy przybyli do Rzymu na wczorajszą kanonizację. Wspominając o św. Bartłomieju, „z całego serca” zachęcił do odmawiania różańca. – Kontemplując tajemnice Chrystusa oczami Maryi, dzień po dniu przyswajamy Ewangelię i uczymy się ją praktykować.
Nowi święci są dla nas jasnymi znakami nadziei, ponieważ ofiarowali swoje życie z miłości do Chrystusa i braci – powiedział papież spotykając się z pielgrzymami, którzy przybyli do Rzymu na wczorajszą kanonizację. Wspominając o św. Bartłomieju, „z całego serca” zachęcił do odmawiania różańca. – Kontemplując tajemnice Chrystusa oczami Maryi, dzień po dniu przyswajamy Ewangelię i uczymy się ją praktykować.