Bóg daje nam czas. Co z nim robimy?
Co dzieje się, gdy człowiek zaczyna traktować to, co otrzymał od Boga, jak wyłączną własność? Przypowieść o winnicy pokazuje, jak łatwo wdzięczność może ustąpić miejsca uporowi, a pragnienie wolności – przekonaniu, że nie potrzebujemy już Boga. Dzisiejsze rozważanie prowadzi do pytania, które warto postawić sobie bardzo osobiście: co robię z „winnicą”, którą Bóg powierzył właśnie mnie?
Słowo na dziś (Mt 21,33-43)
Z ewangelii wg św. Mateusza: Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: "To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo". Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.
Komentarz do Ewangelii (Niedziela, 4 października 2026 r. – XXVII Niedziela Zwykła)
Obraz: Przypowieść o gospodarzu, właścicielu winnicy jest historią relacji Boga z człowiekiem. Bóg/gospodarz jest wierny. Nasza niewierność nasila się. Ostatecznie nasza złość i przemoc uderzą w syna. Posłucham tej przypowieści. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.
Myśl: Przypowieść w alegorycznej formie opowiada o trudnej relacji, jaką mamy z Bogiem. On jest wierny, wychodzi nam naprzeciw. My co rusz buntujemy się i odrzucamy tę bliskość. Przypowieść ujawnia prawdę o naszym dramacie. Władza człowieka często doprowadza do destrukcyjnej i samoniszczącej przemocy. Odrzucamy miłość Boga, która jest dla nas życiodajna. Niezwykle łatwo ulegamy pokusom: manii samowystarczalności, niezależności, uporu w złu i grzechu.
Emocja: Wydawać owoce Królestwa Bożego. Bóg nie chce nas zmusić do czegokolwiek. Nie jesteśmy zbawieni na siłę. Cierpliwość Boga jest jednak wielka. Przypowieść nie ‘straszy’ nas i nie wymusza niczego. Bóg nie zbawia nas wbrew naszej woli. Daje czas, tworzy okoliczności. Jest cierpliwy. Nie warto odkładać na później nawrócenia.
Wezwanie: Poproszę o uświadomienie sobie odpowiedzialności za pielęgnowanie i pracę w ‘winnicy’. Podziękuję Panu, że mogę być użytecznym pracownikiem w Jego winnicy.
Zakończę modlitwą spontaniczną albo skorzystam z propozycji o. Silvano Faustiego SJ: Ojcze, spraw, abyśmy w obliczu upokorzonego przez naszą przemoc Jezusa, dostrzegli objawienie Twojej wiernej miłości, abyśmy przyjęli dziedzictwo, które nam obiecałeś, a jest nim miłość, która pokonuje wszelkie zło. Amen.


Skomentuj artykuł